Sytuacja jest naprawdę zła, grozi nam cywilizacyjna zapaść. A lekarstwem mają być tylko nowe, biurokratyczne ograniczenia, totalna kontrola, dalsza powszechna obniżka poziomu nauczania i brak wystarczających inwestycji. Nie tylko ręce opadają, ale i płakać się chce.