logo
FA 5/2025 rady uczelni

Prof. Piotr Jedynak, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego

Generuje wartość dodaną

Generuje wartość dodaną 1

Fot Anna Wojnar

Gdyby zostało wprowadzone rozwiązanie formalno-prawne, polegające na likwidacji rad uczelni, trzeba by było powrócić do rozwiązań sprzed Ustawy 2.0.

Zdecydowanie rada Uniwersytetu Jagiellońskiego jest radą uczelni, a nie radą rektora. Bardzo dbamy o niezależność rady. Na to wskazuje też sposób jej powołania. W naszym przypadku kandydatów na członków rady wskazuje albo grupa senatorów, albo rektor. Przy każdej z trzech procedur tworzenia naszej rady za każdym razem było tak, że ostateczny jej skład był jakąś wynikową i zgłoszeń rektorskich, i zgłoszeń senatorskich. Szukaliśmy osób, które wniosą dodatkową wartość do pracy rady. Obecnie mamy tam osoby z doświadczeniem menedżerskim w szkolnictwie wyższym, chociaż w innym typie uczelni, czyli panią rektor Dorotę Segdę. Mamy naszego absolwenta doktora Zbigniewa Inglota, który kończył Wydział Fizyki UJ, ale był rekomendowany do rady uczelni z tego powodu, że osiągnął niewątpliwy sukces w biznesie, rozwijając firmę rodzinną, a jesteśmy zainteresowani spojrzeniem na pracę uniwersytetu także przez pryzmat przedstawiciela innego sektora niż szkolnictwo wyższe. I wreszcie szef rady uczelni UJ, doktor Jakub Górski, który jest praktykującym prawnikiem, a tego typu organ potrzebuje osoby, która ma doświadczenie formalno-prawne, bo podejmowanie uchwał, rekomendowanie rozwiązań w dużym stopniu ma taki charakter.

To, co naprawdę budziło wielkie emocje w Polsce, to były zachowania rad w procesie wyłaniania rektorów. Tam, gdzie były one jedynym organem powołanym do wskazywania kandydatów na rektora, ich decyzje były różne. Od tak skrajnych, że rady, mimo że miały zgłoszonych więcej niż jednego kandydata, ostatecznie decydowały o tym, że tylko jeden był poddany pod głosowanie, po taki przypadek jak u nas, gdzie rada przesłuchała czterech kandydatów i wszystkich dopuściła do procesu kandydowania.

Rady uczelni mają trzy główne grupy uprawnień: monitorowanie zarządzania strategicznego uczelnią i gospodarki finansowej, zatwierdzanie różnego rodzaju kwestii majątkowych oraz wskazywanie kandydatów na rektora. Jako przedstawiciel nauk o zarządzaniu uważam, że główną rolą rady uczelni nie jest wskazywanie kandydata na rektora, bo to jest epizodyczna czynność, którą rada podejmuje raz na cztery lata. Kluczową rolę rady mogą odegrać we wsparciu kolegium rektorskiego i senatu uczelni w zarządzaniu strategicznym, ale to jest możliwe tylko wtedy, kiedy właściwie dobierze się członków rady, to znaczy w ten sposób, że poprzez swoje doświadczenie w innych branżach, ale także kontakty akademickie, mogą oni trafnie oceniać procesy zachodzące w uczelni.

Obecne umocowanie rady i jej kompetencje są adekwatne do sytuacji uczelni i do funkcji pozostałych organów, a także do zakresu odpowiedzialności. Rada ma rolę monitorującą, weryfikującą, czy sprawozdania zostały sporządzone poprawnie, czy mamy opinię biegłych rewidentów – rady przecież zatwierdzają wybór biegłych – czyli można powiedzieć, że w sposób systemowy kontrolują pracę uczelni od strony finansowej. To jeden wymiar, ale drugi jest moim zdaniem znacznie ciekawszy. Zapisaliśmy w swoim statucie, że rada zajmuje się również sprawozdaniem z realizacji strategii uczelni i sprawozdaniem z działalności rektora. Zawsze w tym samym okresie roku kolegium rektorskie przedstawia na posiedzeniu rady uczelni wyniki, osiągnięcia i plany uczelni, wynikające z doświadczeń poprzedniego roku. To jest, szczerze mówiąc, najbardziej doniosła rola rady, bo wszystkie kwestie finansowe czy majątkowe toczą się w systemie operacyjnym, nieco automatycznie. Natomiast coroczne sprawozdanie wyników strategicznych i planów to jest wyzwanie dlatego, że rady mogą do tego wnosić krytyczne uwagi. No i my te uwagi, jeśli są trafne, a zwykle tak jest, uwzględniamy w planowaniu działalności na kolejne lata. Rada Uniwersytetu Jagiellońskiego działa bardzo sprawnie. Posiedzenia odbywają się kilka razy w roku. Zwykle ustalamy wcześniej miesiące, kiedy będą obligatoryjne z naszego punktu widzenia punkty przekazywane radzie pod rozwagę, czy to sprawy majątkowe, czy strategiczne bądź finansowe. Zawczasu zatem wiemy, jak wygląda kalendarz. Nasza rada pracuje też bardzo elastycznie, ponieważ może się okazać, że punkty wymagające akceptacji rady pojawią się wskutek na przykład jakichś operacji majątkowych, a z drugiej strony działa elastycznie na prośbę władz uczelni – posiedzenia są zwoływane w ciągu dwóch tygodni od złożenia wniosku.

W ramach takich wydawałoby się pozornie technicznych czynności jak zatwierdzanie kwestii uprawnień do dzierżawy dla miejskiej spółki komunalnej, członkowie rady zwrócili kiedyś uwagę na zabytkowy charakter obiektu uniwersyteckiego, który tam się znajduje i zarekomendowali władzom rektorskim inne rozwiązanie niż to, które pierwotnie przyjęliśmy. Wzięliśmy to pod uwagę, bo opinia członków rady była bardzo sensowna. Inne takie mocne strony rady ujawniają się właśnie w trakcie spotkań zarządczych, gdzie prezentujemy wykonanie strategii i plany na następny okres. Dostajemy bardzo wnikliwe pytania, trafne sugestie, poznajemy inne punkty widzenia. Dyskusje z naszą radą mają naprawdę strategiczny wymiar. Rada uczelni pracuje tak dobrze, jak dobrze dobrani są jej członkowie. A ponieważ inicjowanie procesu wyboru członków rady to jest rezultat pracy senatorów i rektora, to kształt rady jest wynikiem namysłu obu tych ciał. Za każdym razem, a mamy już trzy takie doświadczenia, bardzo dobrze wyłanialiśmy członków rady spoza uniwersytetu, ale także bardzo uważnie wyłanialiśmy reprezentantów spośród członków społeczności akademickiej, zawsze były to osoby doświadczone i cieszące się uznaniem.

Jeśli chodzi o udział studentów, czyli z założenia przewodniczącej czy przewodniczącego samorządu studentów, jest to częste rozwiązanie również w innych organach uniwersyteckich, więc nie dostrzegam tutaj większego problemu. Natomiast organizacje związkowe występują z głosem doradczym. Związki zawodowe są społecznym partnerem rektora. W wielu przypadkach konsultują, opiniują, uzgadniają rozwiązania z zakresu polityki kadrowej, choćby dotyczące wynagrodzeń, i gdyby ich obecność w ciele nadzorczym była sprawcza, łamałaby zasady sprawowania władzy w uczelni. W sytuacji, w której są bez prawa głosu, ale z prawem opinii, to ryzyko jest ograniczone. W Uniwersytecie Jagiellońskim rada generuje wartość dodaną. Gdyby zostało wprowadzone rozwiązanie formalno-prawne, polegające na likwidacji rad uczelni, trzeba by było powrócić do rozwiązań sprzed Ustawy 2.0, czyli na przykład kwestie majątkowe przenieść na powrót do uprawnień senatu, powołać Komisję Majątku i Finansów, która rekomendowałaby rozwiązanie senatorom. Jednak to pozbawiłoby nas zewnętrznego spojrzenia na sprawy uczelni, trochę jednak innego niż nasz własny ogląd.

Notował Piotr Kieraciński

Tabele opr. na podst. prezentacji wyników badań nad radami uczelni D. Antonowicza.

Generuje wartość dodaną 2Generuje wartość dodaną 3

Wróć