logo
FA 5/2025 życie naukowe

Paweł Kubicki

Uwagi do artykułu „Problemy trzech przyjaciół”

Nawiązując do artykułu Marka Wrońskiego Problemy trzech przyjaciół. Cz. I, („Forum Akademickie”, 4/2025) i komentarza pod artykułem na stronie internetowej czasopisma Pani Rzecznik Dyscyplinarnej UJ, dr hab. Izabeli Lewandowskiej-Malec, prof. UJ, chciałbym przedstawić moje stanowisko.

Pani Rzecznik poinformowała, że przesłała do redakcji sprostowanie w sprawie opisanego w artykule postępowania wyjaśniającego, gdyż jej zdaniem „pozyskane przez autora artykułu informacje są wybiórcze, a także tendencyjne”. Jako iż autor artykułu pozyskiwał te informacje także ode mnie, czuję się w obowiązku przedstawić moje stanowisko, także dlatego, że to pięcioletnie postępowanie toczy się w mojej sprawie.

W kwietniu 2020 dr Marcin Galent złożył do rektora UJ wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego wobec mnie. O tym fakcie dowiedziałem się w czerwcu 2020 z maili, które rozsyłał do wszystkich członków Rady Instytutu w ramach stworzonej przez siebie grupy „Rada Instytutu”. Nie był członkiem tej rady, była to jego prywatna inicjatywa.

Zwróciłem się wówczas do Działu Spraw Osobowych UJ z pytaniem, czy faktycznie toczy się jakieś postępowanie wyjaśniające wobec mnie i czy mogę się zapoznać z zarzutami. W odpowiedzi otrzymałem informację, że faktycznie taki wniosek wpłynął, natomiast zarzuty poznam, kiedy zostanie formalnie wszczęte postępowanie wyjaśniające i rzecznik dyscyplinarny podejmie czynności.

W czerwcu 2020 rozpoczęły się wybory na nowego dyrektora instytutu, zgłosiłem swoją kandydaturę i zostałem wybrany na to stanowisko. Moja kandydatura została pozytywnie zaopiniowana przez Radę Instytutu i dziekana i czekała na akceptację rektora, który jednak wstrzymał się z nominacją do czasu rozstrzygnięcia wspominanego postępowania wyjaśniającego.

W zaistniałej sytuacji Rada Instytutu, spodziewając się, że regulaminowo powinno to potrwać do 6 miesięcy, podtrzymała poparcie dla mnie i nie zdecydowała się na wybór nowego dyrektora, a jedynie na powołanie p.o. dyrektora na czas rozstrzygnięcia postępowania.

Rektor niezwłocznie, bo już 30 kwietnia 2020, skierował do rzecznik dyscyplinarnej – dr hab. Izabeli Lewandowskiej-Malec, prof. UJ – pismo z prośbą o wszczęcie postępowania wyjaśniającego, które rzecznik formalnie wszczęła, jednak dopiero dnia 29 września 2020.

Po wszczęciu formalnego postępowania wyjaśniającego, rzecznik do dziś nie przedstawiła mi zarzutów i nie przesłuchała. Kilkakrotnie zwracałem się bezpośrednio do niej z prośbą o podjęcie czynności i przedstawienie mi zarzutów, argumentując to tym, że cała społeczność mojego instytutu, wraz z upływającym czasem stoi w niekomfortowej sytuacji dotyczącej kwestii dyrekcji. Otrzymywałem odpowiedzi, że powinienem czekać na podjęcie czynności.

W marcu 2021, wobec braku podjęcia czynności przez rzecznik dyscyplinarną i odmowie możliwości zapoznania się z wnioskiem, na podstawie którego wszczęto wobec mnie postępowanie wyjaśniające, zwróciłem się z prośbą o interwencję do Rzeczniczki Praw i Wartości Akademickich UJ, dr hab. Beaty Kowalskiej, prof. UJ. Rozmawiałem w tej sprawie także z ówczesnym rektorem ds. polityki kadrowej i finansowej prof. Piotrem Jedynakiem, obecnym rektorem UJ.

Dzięki podjęciu czynności przez Rzeczniczkę Praw i Wartości Akademickich udało mi się jedynie dowiedzieć, że postępowanie wyjaśniające zostało zawieszone, o czym 29 marca 2021 zostałem poinformowany mailowo przez Rzecznik dyscyplinarną. W tej sytuacji, wiedząc, że nie ma już najmniejszych szans na wyjaśnienie sprawy w ciągu regulaminowych 6 miesięcy, poinformowałem Radę Instytutu o konieczności wyboru nowego dyrektora, gdyż p.o. dyrektora może sprawować swoją funkcję jedynie rok. W marcu 2022 rzecznik podjęła zawieszone postępowanie, a ja w kwietniu 2022 skierowałem zażalenie na ten fakt, argumentując jednak, że według mojej wiedzy, już w 2020 samo postępowanie wyjaśniające nie powinno zostać wszczęte. Do dziś, mimo upływu 5 lat, nie znam wniosku i zarzutów, jakie mi postawiono, trudno mi więc jednoznacznie argumentować.

Zgodnie z pismem, jakie przesłała mi rzecznik dyscyplinarna 28 września 2020, miało to być postępowanie wyjaśniające „wszczęte w sprawie naruszenia cudzych praw autorskich”, bez żadnych informacji, że miało chodzić o ponowne wszczęcie już prawomocnie zakończonego innego postępowania wyjaśniającego. Jednak w międzyczasie, na podstawie maili rozsyłanych przed dr. Galenta do wszystkich pracowników instytutu, a także argumentacji rzecznik dyscyplinarnej w sprawach zawieszania i odwieszania postępowania, mogłem przypuszczać, że chodziło w tym przypadku o ponownie wszczęcie postępowania wyjaśniającego, które zostało prawomocnie zakończone w 2015 r. W jednym z maili dr Galent pisał wprost, że dzięki nowej ustawie do zakończonych prawomocnie postępowań wyjaśniających/dyscyplinarnych „można wracać do końca życia” i jego wniosek z 2020 tego właśnie dotyczy. W swoim zażaleniu wskazałem, że ponowne wszczęcie zakończonego prawomocnie postępowania wyjaśniającego z 2015 r. było w tym przypadku nieuzasadnione. Dodatkowo, wskazałem że w roku 2015 postępowanie wyjaśniające rozpoczęło się i zakończyło prawomocnie w regulaminowym czasie 6 miesięcy, pomimo tego, że równolegle trwał w tej samej sprawie proces sądowy (opisywany w FA nr 4/2025). Niezrozumiałym dla mnie jest to, że w opisywanym postępowaniu proces sądowy stoi na przeszkodzie rozstrzygnięcia tej samej sprawy dyscyplinarnej w regulaminowym terminie. W takiej sytuacji postępowanie wyjaśniające, które trwa już 5 lat, może potrwać jeszcze kolejne długie lata.

Z uwagi na fakt, że nigdy nie zostałem poinformowany oficjalnie, co do faktycznego charakteru wszczętego wobec mnie postępowania i swoje argumenty opierałem jedynie na poszlakach, moje zażalenie, postanowieniem z 30 czerwca 2022, nie zostało uwzględnione. Mimo iż postępowanie zostało oficjalnie wznowione, rzecznik dyscyplinarna nie podjęła jednak żadnych czynności w tej sprawie i w grudniu 2022 ponownie zawiesiła postępowanie wyjaśniające, nie przedstawiając mi zarzutów i nie przesłuchując. Faktycznie więc, od ponad pięciu lat stoję pod zarzutami, których nie znam i nie mogę się do nich odnieść. Mogę się jedynie domyślać, że są to zarzuty, które zostały już przez stosowne ograny UJ wyjaśnione 10 lat temu. Dla tej sprawy ważny jest także fakt, że dr Galent, który złożył opisywane zawiadomienie w kwietniu 2020, był w 2016 r. prawomocnie karany przez Komisję Dyscyplinarną UJ karą nagany za mobbing i naruszanie mojej godności osobistej, między innymi za wszczynanie nieuzasadnionych postępowań dyscyplinarnych wobec mnie i publiczne pomawianie o czyny, których nie popełniłem.

Dr hab. Paweł Kubicki prof. UJInstytut Studiów Europejskich UJ pawel.kubicki@uj.edu.pl

Wróć