Marcelina Smużewska

Iwan Pawłow Fot. Archiwum
Był wybitnym rosyjskim fizjologiem i laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny z 1904 roku (do otrzymania której przyczynił się poniekąd też Uniwersytet Warszawski, przyznając mu znaczne fundusze na nagrodzone badania). Był postacią niezwykle wpływową w nauce rosyjskiej (później radzieckiej) i światowej. W współpracował z kilkoma Polakami, których spotkał na różnych etapach życia zawodowego.
Iwan Pawłow był postacią wielowymiarową: bardzo zdolny, pracowity, pełen pomysłów, ale też wybuchowy i krytyczny. W szczytowym momencie w jego laboratorium pracowały setki osób i było to raczej „miasteczko badawcze”. Władze carskie umożliwiały mu prowadzenie badań w Instytucie Medycyny Eksperymentalnej. Odnośnie do nowego reżimu miał sporo wątpliwości, co niemal doprowadziło go do śmierci głodowej. Jednak Lenin nie mógł tak po prostu pozbyć się (jedynego wtedy) Rosjanina noblisty, dlatego też próba sił między nowymi władzami a uczonym nie ustawała. Pawłow sprytnie lawirował, żeby uzyskiwać środki na badania. Lenin nie chciał go ich pozbawiać. Pawłow do śmierci bronił jednak zwolenników starego ładu. Próbował wyciągać ich z łagrów lub wspierać materialnie. Trudno więc go nazwać typowym komunistą, niemniej jednak jego dorobek został wykorzystany w latach 50. XX wieku przez fizjologów radzieckich do kontrolowania rozwoju fizjologii, psychologii i psychiatrii. Różne tezy z publikacji Pawłowa (zwłaszcza tych późniejszych) zaczęto traktować jako dogmaty. Ograniczyło to w znacznym stopniu prowadzenie badań naukowych w tych obszarach, kierując je na drogę inżynierii społecznej i kontroli.
Iwan Pawłow był bardzo zdolnym chirurgiem. Przez dekadę pracował nad uzyskaniem przetoki żołądkowej. Celem było wyizolowanie soków trawiennych. W tym celu wszywał zwierzętom blaszane rurki i kołnierze. Przetoki instalował w różnych miejscach układu pokarmowego, żeby obserwować etapy trawienia. Eksperymenty te trudno nazwać humanitarnymi we współczesnym sensie, ale Pawłow starał się, żeby zwierzęta nie cierpiały bardziej niż to niezbędne dla nauki. Nie było jeszcze nowoczesnych metod znieczulania, ale naukowiec starał się jak mógł. Znał wszystkie swoje psy. Nadawał im imiona, nie pozwolił, żeby były głodne lub chore. Te eksperymenty przyniosły mu zresztą Nobla. W tym samym czasie – co słychać już było w przemówieniu podczas uroczystości wręczania nagrody – zaczął coraz bardziej interesować się układem nerwowym i poświęcił mu kolejne 30 lat badań. Jest autorem takich pojęć jak wzmocnienie, odruch bezwarunkowy, odruch warunkowy i z tym też jest najczęściej kojarzony.
Pawłow studiował w Cesarskiej Wojskowej Akademii Medycznej w latach 1875-1879. W tym czasie 10% studentów tej uczelni stanowili Polacy. Do rewolucji październikowej mogło przewinąć się przez nią nawet kilkuset Polaków. Wychowankami Akademii byli m.in.: Jan Baliński (1827-1902) – założyciel pierwszej kliniki psychiatrycznej w Rosji, Napoleon Cybulski (1854-1919) – jeden z najsłynniejszych fizjologów w Polsce, potem profesor UJ, Jan Gordziałowski (1862-1944) – profesor Instytutu Weterynaryjnego w Charkowie i Uniwersytetu Warszawskiego, Polikarp Girsztowt (1827-1877) – profesor Cesarskiego Uniwersytetu Medycznego, Kazimierz Karaffa-Korbut (1878-1935) – kierujący katedrą higieny w rosyjskiej Akademii, późniejszy profesor USB w Wilnie, czy Edward Żebrowski (1873-1930) – profesor uniwersytetów w Charkowie i Warszawie. Bardzo dobrą znajomość prac Pawłowa wykazywali chociażby Napoleon Cybulski i Edward Żebrowski, którzy nawiązywali do nich w swoich badaniach.

Marceli Nencki. Źródło: Wikipedia
Bliską współpracę z Pawłowem nawiązał Marceli Nencki (1847-1901) – polski lekarz, fizjolog, chemik i powstaniec styczniowy. Petersburg nie był jego pierwszym przystankiem w karierze naukowej. Przybywając do Rosji w 1891 roku, był już znany w Europie. Został szefem Oddziału Chemii Biologicznej w Instytucie Medycyny Doświadczalnej, tym samym uzyskał komfortowe warunki do pracy. Pawłow w tym czasie kierował Oddziałem Fizjologii tegoż Instytutu. Nencki i Pawłow zasiadali w jednej radzie instytutowej, a ich opinie były zazwyczaj zbieżne. Współpracowali też w ramach komitetu redakcyjnego czasopisma „Archiw Białogiczeskich Nauk”. W 1892 roku ukazała się ich pierwsza wspólna praca dotycząca ekkowskiej przetoki żylnej. Część fizjologiczną napisał Pawłow razem z Wasilijem Messeną, część chemiczną Nencki z Martinem Hahnem. Badania przeprowadzono na psach. Po spożyciu pokarmu mięsnego, występowały poważne zaburzenia układu nerwowego. Wstrzykiwany dożylnie kwas karbaminowy prowadził do zatruć. Stąd wniosek, że wątroba odpowiada za odprowadzanie większości toksyn i jest miejscem wytwarzania mocznika. Po ukazaniu się tej pracy, przetoka ekkowska stała się klasyczną metodą badania funkcji wątroby.
W 1896 roku ukazała się praca Nenckiego i Pawłowa o powstawaniu mocznika u ssaków oraz zawartości amoniaku we krwi i narządach. Trzecim autorem był Jan Zaleski (1869-1932) – pracownik Instytutu Medycyny Doświadczalnej, a po 1918 r. profesor chemii farmaceutycznej UW i członek PAU. W tej pracy udało się dowieść – i to dzięki niezwykłym umiejętnościom chirurgicznym Pawłowa – że wątroba jest głównym, ale nie jedynym ośrodkiem wytwarzania mocznika. Źródłem mocznika jest natomiast amoniak. To było jedno z ważniejszych odkryć w chemii fizjologicznej XIX wieku.
Marceli Nencki zmarł niestety w 1901 roku na raka żołądka. Pawłow odczuł boleśnie śmierć współpracownika. Uważał Polaka za wybitnego uczonego i dobrego przyjaciela. Rosjanin zorganizował nawet zbiórkę środków na stypendium im. Nenckiego. Wypłacano je praktykantom pracującym w Instytucie Medycyny Doświadczalnej w Petersburgu. Później już nie współpracował z żadnym Polakiem na zasadzie partnerstwa, ale miewał asystentów polskiego pochodzenia. Nadzorował ich projekty badawcze.

Leon Popielski. Źródło: Wikipedia
Z innymi Polakami łączyły go relacje typu mistrz-uczeń. Na przestrzeni lat Iwan Pawłow opiekował się pracami Leona Popielskiego (1866-1920), Zygmunta Wulfsona (1868-1926), Mieczysława Minkowskiego (1884-1982) i Abrahama Wirszubskiego (1871-1941). Popielski pod kierunkiem Pawłowa napisał doktorat o nerwach trzustki. Mistrz oceniał tę pracę bardzo pozytywnie. Potem życie rzuciło Popielskiego do Omska i Moskwy, gdzie pracował jako lekarz wojskowy. Od 1905 roku wykładał na uniwersytecie we Lwowie. Wykształcił wielu znakomitych lekarzy i badaczy, co jest poniekąd także zasługą Pawłowa. Zygmunt Wulfson przybył w tym samym czasie co Popielski do Instytutu Medycyny Doświadczalnej. Był już wtedy absolwentem uniwersytetu w Dorpacie i miał doktorat. Swoją pracę w laboratorium Pawłowa poświęcił gruczołom ślinowym u psów. Z czasem poglądy Wulfsona zaczęły zbliżać się do zoopsychologii, z czym nie zgadzał się Pawłow. Jednak nie da się zaprzeczyć, że eksperymenty Wulfsona miały wpływ na poglądy Pawłowa w zakresie fizjologii wyższych czynności nerwowych.

Mieczyslaw Minkowski, 1914. Źródło: Wikipedia
Trzeci z polskich uczniów Rosjanina, Mieczysław Minkowski, przyjechał do Petersburga z berlińskim doktoratem na temat zaburzeń pęcherzowych pochodzenia mózgowego. W laboratorium Pawłowa badał odruchy warunkowe wytworzone przez podrażnienia cieplne. W późniejszych latach skupił się na psychiatrii i neurologii. Choć badania w Rosji nie przyniosły oszałamiających rezultatów, Minkowski był wdzięczny Pawłowowi i uważał go za doskonałego nauczyciela. Z kolei Abraham Wirszubski napisał dysertację na temat pracy trzustki przy bogatym w tłuszcze pożywieniu. Po pracy w laboratorium Pawłowa wrócił do Wilna, gdzie kierował oddziałem psychiatrycznym Szpitala Żydowskiego. Był aktywnym członkiem Wileńskiego Towarzystwa Lekarskiego. Jego późniejsze prace dotyczyły głównie psychiatrii.

Jerzy Konorski
W dwudziestoleciu międzywojennym do prac Pawłowa sięgnęli studenci Uniwersytetu Warszawskiego – Jerzy Konorski (1903-1973) i Stefan Miller (1903-1943). W latach 1928-1931 prowadzili badania na temat odruchów ruchowych. Doszli do wniosku, że oprócz odruchów warunkowych klasycznych (odkrytych przez Iwana Pawłowa) występują także odruchy ruchowe oparte na mechanizmie ruchów dowolnych. W skrócie, zaobserwowali coś, co nie pokrywało się całkowicie z teoriami Rosjanina. Napisali do niego w celu wyjaśnienia wątpliwości. Pawłow odpisał i co więcej – zaprosił ich do swojego laboratorium w Leningradzie. Konorski i Miller powtarzali tam swoje doświadczenia. Mieli możliwość współpracy z rosyjskimi fizjologami. Dużo się nauczyli i zapoznali się z metodami badań prowadzonymi w ZSRR. Po powrocie publikowali raporty ze swojej wizyty. Napisali też książkę Podstawy fizjologicznej teorii ruchów nabytych (1933).
Konorski i Miller zapisali się w historii nauki jako popularyzatorzy myśli Pawłowa. Miller w 1933 r. przetłumaczył tekst o fizjologicznym podłożu histerii. We dwójkę przygotowali tłumaczenie pracy Mózg i jego mechanizm (1935). Informowali także o późniejszych badaniach Rosjanina i wystąpieniach kongresowych, które często miewał. Po śmierci Pawłowa obaj uczniowie przygotowali wspomnienia na temat uczonego.
Iwan Pawłow był przede wszystkim naukowcem. By udzielić odpowiedzi na dręczące go pytania, mógł współpracować z ludźmi dowolnej narodowości, o ile tylko mieli oni odpowiednie możliwości intelektualne i techniczne. Nie miał też powodu, by Polski i Polaków nie lubić. W 1888 roku otrzymał stypendium Rady Carskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Rok później zaproponowano mu etat w Warszawie. Jego brat Dmitrij – były asystent Mendelejewa – pracował w Cesarskim Instytucie Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa w Puławach. Miał też rodzinę w Warszawie, którą odwiedzała pani Pawłow. Rosjanin był też członkiem Wileńskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, a od 1935 roku powołano go do członkostwa w PAU, ale zmarł w trakcie trwania procedury przyjęcia do tej instytucji.
Wróć