logo
FA 9/2023 informacje i komentarze

Publikuj i płać

O ponad 28% wzrósł odsetek polskich naukowców publikujących w jednym z „drapieżnych czasopism” w zaledwie rok po wprowadzeniu nowych zasad punktacji. Dziś stanowią oni już 94,6% autorów tego tytułu. Uczelnie wydały na ich artykuły blisko 800 tys. euro – wynika z analizy dokonanej przez zespół polskich badaczy z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza i Uniwersytetu Warszawskiego. Dowodzą oni, że w ostatnich latach radykalnie zmieniły się strategie publikacyjne niektórych polskich naukowców, co w konsekwencji pociągnęło za sobą zwiększenie sum publicznych pieniędzy wydawanych na „drapieżne czasopisma”.

Wzięli pod lupę jeden z takich tytułów. Nie dość, że opłata w nim kosztuje 650 euro, to jeszcze na swojej stronie internetowej podaje ono fałszywy Impact Factor, nie było bowiem nigdy indeksowane w Journal Citation Reports, zaś w 2018 roku zostało usunięte z bazy Scopus. Publikacje w nim obejmują zakres nauk przyrodniczych, społecznych i humanistycznych. Analiza przeprowadzona przez polski zespół wskazuje, że o ile w 2018 r. (a więc jeszcze przed wprowadzeniem nowych zasad punktacji czasopism) nie publikował tam żaden polski autor, o tyle już rok później naukowcy z Polski stanowili 28,5%, w kolejnym roku odsetek ten wzrósł do 84,7%, by w 2021 osiągnąć zawstydzający poziom 94,6%. Oznacza to w praktyce, że w tym okresie przeznaczono na publikacje artykułów w tym czasopiśmie 791 050 euro, z czego tylko w 2021 roku 544 700 euro (nie uwzględniano etapów recenzowania ani weryfikacji, lecz jedynie przesłanie, opłacenie i publikację). Na kwoty, o których mowa, składają się m.in. koszty tłumaczeń oraz opłaty APC (Article Processing Charge). Jak podkreślono, uczelnie motywowały naukowców, przyznając także nagrody finansowe oraz dodatkowe premie wynikające z projektów wspierających rozwój doskonałości naukowej. – Przepisy stworzyły mechanizm zachęcający badaczy do publikowania artykułów przy wykorzystaniu środków publicznych. Wpłynęło to na strategie publikacyjne niektórych polskich badaczy, którzy postanowili przestawić się na czasopisma o wątpliwej jakości i standardach etycznych – podsumowują autorzy artykułu, który ukazał się w „Public Money & Management”.

MK

Wróć