logo
FA 9/2022 okolice nauki

Aneta Zawadzka

Państwo to ona

Państwo to ona 1

Jak opowiedzieć o mieście, w którym nawet chodniki są jedyne w swoim rodzaju, „układa się je z niewielkiej, wapiennej i bazaltowej, kostki brukowej, przy czym czarna bazaltowa kostka służy do układania mozaikowych wzorów na przeważnie białym bruku wapiennym”. Z pewnością, wyczuciem i pasją, jak czyni to Barry Hatton. W książce Lizbona. Królowa mórz stolica Portugalii, która za czasów rzymskich nosiła nazwę Olisipo, za Maurów była Al-Uxbuną, zaś chrześcijanie obdarzyli ją mianem Lixboa, jest przedstawiona jako miejsce pełne światła, czaru i trudnej historii. Zagraniczny korespondent, od 30 lat pracujący w kraju Pessoi i Camõesa, podjął się ambitnego zadania opowiedzenia o europejskiej metropolii inaczej niż tylko za pomocą popularnych skojarzeń typu żółte tramwaje. Autor, niczym wytrawny gawędziarz, wyczuwalnie zauroczony atmosferą i duchem Lizbony, prowadzi nas krętymi ścieżkami minionej przeszłości. Zaglądając w kolejne zaułki i zatrzymując się na placach czy ulicach o dźwięcznie brzmiących nazwach, odkrywamy, warstwa po warstwie, fascynujący świat miasta.

Ów nietypowy bedeker, stworzony w nieco sentymentalnym stylu, stanowi prawdziwą skarbnicę wiedzy. Dzięki zamieszczonym wskazówkom można nakreślić unikatową mapę wędrówek, zaznaczając na niej punkty, gdzie warto odpocząć, gdzie napić się aromatycznej kawy i zjeść słynne pastéis de nata, na jakim tarasie oglądać zachód słońca, a z którego miejsca najlepiej widać majestatyczną sylwetkę zamku São Jorge. Tropiąc dzieje Lizbony, podane przez autora w niezwykle interesującej formie, warto zatrzymać się przy fragmentach opisujących znaczącą rolę rzeki w historii kraju. To właśnie Tag był początkiem ekspedycji zamorskich, to stąd wyruszali kolejni odkrywcy nowych lądów, przynosząc na lata Portugalii miano morskiego mocarstwa. Dwa mosty, 25 kwietnia i Vasco da Gama, stanowią do dzisiaj nie tylko symbole rozwoju stolicy, ale są także mocnym spoiwem łączącym przeciwległe brzegi. Szczególnie ten drugi robi imponujące wrażenie. Jego otwarcie, jak czytamy, połączone było z wystawną imprezą dla gości, których usadzano przy stole ciągnącym się przez całą długość konstrukcji, czyli 17,2 km. Dla biesiadników przygotowano 17 tys. porcji gulaszu z fasoli. Dania niestety nie starczyło dla wszystkich i część zaproszonych musiała obejść się smakiem.

Wyjątkowość Lizbony, jak pisze autor, tkwi m.in. w mieszance kultur, w tym ludzkim tyglu, który przez lata zapełniał place i arterie, pozostawiając echo bytności w rozbrzmiewających do dzisiaj w tych miejscach dźwiękach wielu języków. Warto zaznaczyć, że przy całym swoim oczarowaniu Hatton nie jest bezkrytycznym pochlebcą. Nie zadowala się roztaczaniem wyidealizowanej wizji stolicy, ale zagląda także za jej zewnętrzne dekoracje, pokazując, że istnieje też ciemniejsza strona miasta, a kształtowanie się tkanki społecznej nie przebiegało w rytmie jednostajnym dla wszystkich, zaś istniejące rozwarstwienie zaczynało się już na poziomie dzielnicy.

Narracja historyczna w książce nie jest linearna, co stanowi, jak przyznaje autor, celowy zabieg. Przekazywane treści są oczywiście oparte na pracach portugalskich uczonych. Te ostatnie wykorzystywane są jednak wyłącznie jako źródło wiedzy na temat przeszłych wydarzeń, a nie jakiekolwiek ograniczające opowieść ramy. W końcu cała rzecz nie aspiruje przecież do miana naukowej rozprawy, ale jest raczej wyrazem podziwu dla uroczego, a jednocześnie boleśnie doświadczonego przez trzęsienie ziemi uznawane za najsilniejsze w dziejach nowożytnej Europy, miasta.

Lizbona jest niekwestionowaną królową i jak przystało na prawdziwą władczynię, nie znosi konkurencji, a to sprawia, że, jak pisze Hatton, „po siedmiu wiekach od przeniesienia stolicy w to piękne miejsce nad Tagiem Portugalia nadal cierpi na makrocefalię, ponieważ cała władza i wszystkie zasoby kraju skupiają się w metropolii”.

Aneta Zawadzka

Barry HATTON, Lizbona. Królowa mórz, tłum. Barbara Gutowska-Nowak, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2022, seria: MUNDUS.

Wróć