logo
FA 9/2022 życie akademickie

Aneta Zawadzka

Czytelnia czasopism

Kilometry przeszłości

Czytelnia czasopism 1

Pisane świadectwa minionych dziejów stanowią niepowtarzalną skarbnicę wiedzy o historii i losach poszczególnych państw i narodów. Dlatego tak ważne jest odpowiednie przechowywanie i dbanie o unikatowe artefakty opowiadające o rzeczach, zjawiskach i ludziach, którzy już nie istnieją, a tworzyli w swoim czasie tkankę naukową i społeczną. Jednostką, która nie tylko troszczy się o powierzone dziedzictwo, ale prowadzi też badania nad zgromadzoną dokumentacją, jest Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prof. dr hab. Krzysztof Ożóg, jego dyrektor w latach 2012-2022, w rozmowie z miesięcznikiem UJ „Alma Mater (nr 234/2022) opowiada o początkach i specyfice działalności tego niezwykle ważnego miejsca.

Historia krakowskiego archiwum rozpoczęła się w XIV wieku. Jest ono największą i najstarszą tego rodzaju jednostką w Polsce, która przechowuje dokumentację uniwersytecką od 1364 roku po czasy współczesne. Jak podkreśla rozmówca, wiele trudu kosztowało chociażby opracowanie bazy danych biograficznych wszystkich studentów i mistrzów uniwersytetu w latach 1364-1780. Obecnie jest ona dostępna w Internecie pod nazwą Corpus academicum Cracoviense (CAC) i należy do europejskiej sieci Héloïse – European Network on Digital Academic History, stanowiąc nowoczesne narzędzie badawcze. W tym momencie w Archiwum UJ znajduje się ponad 800 niezwykle cennych dokumentów pergaminowych oraz ponad 15 tys. papierowych. W swoich zasobach jednostka ma teraz prawie osiem kilometrów akt, a gdyby, jak zauważa prof. Ożóg, zebrać dokumentację ze wszystkich uniwersyteckich podmiotów, to liczba ta wzrosłaby do 11.

Bez zakłóceń

Czytelnia czasopism 2

Telewizory, pralki, komputery, ale także telefony komórkowe oraz systemy energetyczne i telekomunikacyjne wykorzystują w swoim działaniu pole elektromagnetyczne. W związku z tym, że na co dzień używa się ich jednocześnie, ważne jest, by nawzajem się nie zakłócały, czyli – inaczej rzecz ujmując – chodzi o to, żeby były „kompatybilne elektromagnetycznie”. Brak tego rodzaju zgodności jest bowiem zjawiskiem zdecydowanie negatywnym, mogącym prowadzić nie tylko do irytujących uciążliwości, ale wręcz do prawdziwego niebezpieczeństwa mającego miejsce w sytuacji, gdy np. przekraczający normy emisji telefon komórkowy zaburzy działanie urządzeń medycznych w szpitalu albo urządzeń elektronicznych służących do kontroli lotu. Dlatego właśnie tak ważne jest badanie poziomu emisji poszczególnych urządzeń i nad tymże procesem czuwa Pracownia Badań i Certyfikacji EMC, która w bieżącym roku oficjalnie zainaugurowała swoją działalność na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie, o czym donosi „Forum Uczelniane” (nr 1/2022).

W trakcie badań naukowcy umieszczają poszczególne obiekty w komorze bezodbiciowej na specjalnym stole obrotowym, a w tym czasie antena, która znajduje się na maszcie, odbiera emitowane przez urządzenia fale elektromagnetyczne. Powstałe laboratorium wchodzi w skład większego przedsięwzięcia, jakim jest projekt „Doposażenie hali technologicznej w laboratorium e-produkcji realizującej koncepcję przemysłu 4.0”.

Chodzi o rozwój

Czytelnia czasopism 3

Obowiązek ewaluacji w obecnym kształcie wprowadzony został na mocy ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Przyjęte tym aktem zmiany spowodowały konieczność poczynienia wielu różnych modyfikacji. Co oznaczało to w praktyce? O tym przeczytać można na łamach kwartalnika Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu „Fakty UMP” (nr 1/2022).

Zastosowana formuła redakcyjnej debaty pozwala poznać stanowiska osób zawiadujących uczelnią, które w dokonanym podsumowaniu nie tylko wskazały trzy obszary, na jakie został podzielony proces ewaluacji, ale podjęły się także analizy mocnych i słabych stron poszczególnych przestrzeni. Ocenie podlegał więc poziom naukowy, efekty finansowe badań naukowych oraz prac rozwojowych i wreszcie wpływ działalności naukowej na funkcjonowanie społeczeństwa oraz gospodarki. Wszystkim wymienionym kryteriom przyznawana była określona waga, a w przypadku ostatniego weryfikacja następowała po opisach dowodzących związku, jaki zachodzi między badaniami a działaniem administracji, ochroną zdrowia czy kulturą.

Wnioski, jakie płyną z dokonanego procesu, są m.in. takie, że należy jeszcze mocniej skupić się na pozyskiwaniu projektów badawczych, bo – jak zauważono – zdecydowana część przychodów uczelni wygenerowana została w ostatnim czasie przez Uczelniane Laboratorium Koronawirusa. Z jednej strony, jak zaznaczono, należy to uznać za sukces, z drugiej jednak martwić może fakt okresowości tego rodzaju działalności. Jednym z istotniejszych wątków, jakie zostały poruszone w debacie, był temat publikowania w dobrych, wysoko punktowanych czasopismach. Wskazano, że nie powinna mieć miejsca sytuacja, w której osoba będąca pracownikiem naukowym lub naukowo-dydaktycznym nie publikuje na przyzwoitym poziomie. Należy w związku z tym zrobić wszystko, by, jak podkreślono, podnieść poziom motywacji poszczególnych jednostek i udzielić im odpowiedniego wsparcia, by mogły sprostać pojawiającym się wymaganiom.

Aneta Zawadzka

Wróć