logo
FA 9/2021 w stronę historii

Wojciech W. Gasparski

Tadeusz Kotarbiński 40 lat od śmierci

Tadeusz Kotarbiński 40 lat od śmierci 1

Fot. PAP/A. Urbanek. Źródło: Wikipedia

Zagadnienia praktyczności interesowały Kotarbińskiego od samego początku uprawiania przezeń filozofii, a przy tym nie na marginesie innych zainteresowań tylko wprost i głównie.

W dniu 3 października br. minie czterdzieści lat od śmierci Warszawskiego Sokratesa, jak nazywał Tadeusza Kotarbińskiego Karol Irzykowski (1873-1944, polski pisarz, krytyk literacki, teoretyk filmu; w latach II RP członek prestiżowej Polskiej Akademii Literatury i szachista). Dlaczego Sokratesa? Bo był myślicielem stosującym metodę bliską sokratejskiej, gdy starał się wyjaśnić istotę ludzkiego działania. Doradzał co zrobić, aby działanie to zasługiwało na miano dobrej roboty. Miało więc ono być sprawne, tj. skuteczne, czyli efektywne oraz ekonomiczne. Miało ono ponadto być wykonywane w godziwym celu, aby można mu było przypisać walor dzielności. Dochodził więc trzeci wymiar – etyczność. Upowszechnieniu tego kanonu wiedzy praktycznej służyć miała niewielkich rozmiarów książeczka Abecadło praktyczności, w której autor streścił tezy przedstawione w Traktacie o dobrej robocie – opus magnum prakseologii. Prakseologią bowiem nazwał, powołując się na Alfreda Victora Espinasa, tworzoną od 1910 roku dyscyplinę, początkowo nazywaną teorią czynu albo praktyką, na wzór logiki czy etyki. Nazwę „prakseologia” przyjął w roku 1923, co ogłosił na Pierwszym Polskim Zjeździe Filozoficznym odbywanym wówczas we Lwowie. W czternaście lat później, w roku 1937, na Międzynarodowym Kongresie Filozoficznym odbywanym w Paryżu, a poświęconym Kartezjuszowi, Tadeusz Kotarbiński wygłasza referat Idee de la methodologie general: Praxeologie. Uznał wówczas, pod wpływem myśli kartezjańskiej, prakseologię jako metodologię ogólną. Wskazuje ona „przepisy o celowości w działaniu, mające walor niezależnie od tego, nad jakim pracuje się tworzywem i do której z ustalonych w podziale pracy sztuk czy umiejętności należy nasza robota. Tę to dziedzinę dociekań mamy na myśli, mówiąc o metodologii ogólnej lub o prakseologii”.

Tadeusz Kotarbiński uważał, że filozofia nauki, badając poszczególne dyscypliny naukowe, czyni to, analizując ich język. Podobnie prakseologia badając działanie, analizuje język, w którym działanie ludzi jest odwzorowywane. Język dyscyplin naukowych jest ustalony w wymiarze międzynarodowym, zaś języki, w których odzwierciedlona jest praktyka działania, to są języki narodowe, w których odwzorowywane są poszczególne kultury aktywności ludzi. Prakseologia Kotarbińskiego została napisana w Polsce w wyniku analizy języka, w jakim Polacy mówią o działaniu, które wykonują. Polski idiom jest zbliżony do idiomów języków słowiańskich, ale odmienny od idiomów innych grup językowych, w szczególności idiomu anglosaskiego. Dlatego tłumaczenie prac prakseologicznych z języka polskiego na język angielski rodzi trudności, a nawet nieporozumienia.

Mimo tych trudności poszukiwane są niezmienniki umożliwiające wykorzystanie ujęcia prakseologicznego w badaniach systemowych. Przykładu dostarcza brytyjski uczony Peter Checkland. Oto w jego książce Systems Thinking, Systems Practice (Wiley 1981, s. 161-62) znajdujemy passus poświęcony metodologii nawiązujący do prac Tadeusza Kotarbińskiego przetłumaczonych na język angielski. Checkland prezentuje podobieństwa i różnice własnego rozumienia pojęcia metodologii i rozumienia w ujęciu prakseologicznym, które wskazuje jako bliskie jego ujęciu.

Filozofia praktyczności

Tadeusz Kotarbiński 40 lat od śmierci 2

Prakseologia jest dominantą systemu filozoficznego Tadeusza Kotarbińskiego, na który składają się następujące elementy: po pierwsze twórczość Tadeusza Kotarbińskiego należy traktować jako całość. Po drugie metoda budowania tego systemu przez Kotarbińskiego polegała na analizie języka dyscyplin, których metodologiczną krytykę prowadził. Po trzecie filozofię Kotarbińskiego należy rozumieć w taki sam sposób, w jaki on rozumiał filozofię i żądał, aby była rozumiana, czyli jako naukę o nauce. Wreszcie po czwarte naukę, a ściślej rzecz ujmując dyscypliny naukowe, należy rozumieć w sposób przyjęty przez Kotarbińskiego, czyli jako odrębne dziedziny zasługujące na przedmiot intelektualnego nauczania uniwersyteckiego. Poziom atomiczny systemu filozoficznego Tadeusza Kotarbińskiego to wszechświat zachowań podmiotu twórczo zmieniającego napotykaną rzeczywistość, podmiot ten jest „ciałem żywym, na jawie przytomnym”, a rzeczywistość jest „splotem rzeczy współzależnych i zmieniających się”, jak pisze Kotarbiński. To uniwersum jest światem praktycznej działalności ludzi jako podmiotów działających. System filozoficzny Tadeusza Kotarbińskiego jest efektem refleksji nad tym światem, jest to filozofia praktyczności (W.W. Gasparski, Filozofia praktyczności: Traktat o filozofii Tadeusza Kotarbińskiego oraz similaria, Wydawnictwo IFIS PAN, Warszawa 2021).

Zagadnienia praktyczności interesowały Kotarbińskiego od samego początku uprawiania przezeń filozofii, a przy tym nie na marginesie innych zainteresowań, tylko wprost i głównie. Świadczy o tym pierwszy zbiór esejów Szkice praktyczne wydany w roku 1913. Temu zainteresowaniu podporządkowane były: troska o nauczanie filozofii jako podstawy kształcenia nauczycieli przy szerokim rozumieniu słowa „nauczyciel”; troska o kulturę filozoficzną, w tym kulturę logiczną; troska o to, by słowa rzetelnie zdawały sprawę z rzeczywistości, stąd reizm zastąpiony później konkretyzmem; troska o poznawcze ugruntowanie wiedzy praktycznej, stąd wyróżnienie nauk (dyscyplin) praktycznych oraz wskazanie projektowania jako ich metodologicznego wyróżnika; troska o unikanie błędów praktycznych, stąd podjęcie trudu na rzecz ich źródeł i klasyfikacji.

Nauczycielem sensu largo według Kotarbińskiego jest każdy, kto pracując intelektualnie, tworzy lub przekazuje wiedzę. Odnosi się to zarówno do nauczyciela szkolnego, jak i pracownika naukowego, tj. nauczycieli sensu stricto, a także okazjonalnych nauczycieli z sytuacji i okoliczności: literata czy publicysty, działacza społecznego czy polityka. Zadaniem filozofa, tudzież uniwersyteckiego wydziału filozofii jest udzielanie pomocy nauczycielowi, ktokolwiek nim jest. Nauczyciel zaś, szczególnie jeśli jest wychowawcą mistrzów, ma za zadanie główne, „by uczniowi na przykładzie własnej stylowej pracy pokazać wzór indywidualnego mistrzostwa. Niech patrzą na ten wzór aż do zapatrzenia się, niech go przejmą. A potem wyrosną zeń i nawet przeciwstawią się w walce ze stylem przebytej szkoły” (T. Kotarbiński, Aforyzmy i myśli, PIW, Warszawa 1986, s. 55).

Wskazywał wzór moralny

Henryk Skolimowski, profesor Ann Arbor, autor książki o polskiej filozofii analitycznej (H. Skolimowski, Polish Analytical Philosophie: A Survey and a Comparison with British Analytical Philosophie, Routledge and Kegan Paul, London 1967), uznał Kotarbińskiego za znaczącego dla polskiej filozofii tak wiele, jak wiele dla filozofii brytyjskiej znaczy Bertrand Russel. Zaś uczniowie napisali: „Miewają ludzie mistrzów wielkich w dziedzinie intelektu. Miewają wzory moralne, które nakłaniają do naśladownictwa. Miewają przyjaciół serdecznych i ofiarnych, ale rzadko się zdarza, aby ktoś w swoim nauczycielu mógł odnaleźć wszystkie te wartości”. Słowa te są częścią przedmowy zatytułowanej „Od uczniów” do dwutomowego wydania przez uczniów Wyboru pism Tadeusza Kotarbińskiego (PWN 1957/58). Takim był Warszawski Sokrates przez czterdzieści lat sprawujący godność prezesa Polskiego Towarzystwa Filozoficznego.

Wskazywał on wzór moralny do naśladowania – opiekuna, na którym można polegać, czyli spolegliwego, „taki opiekun to nie egoista, lecz mający serce dla kogoś, to człowiek rzetelny, odważny, dzielny i opanowany” (T. Kotarbiński, Pisma etyczne, s. 188). Jest to wzór empirycznie wywiedziony z opiekuństwa rodzicielskiego sprawowanego przez rodziców rzetelnie spełniających swe obowiązki wobec progenitury. Kotarbiński poszukiwał wzoru również dla siebie, od czasu kiedy się rozstał z religią, a nie obyło się to bez przykrości. Pisze o tym tak: „Droga do zerwania z religią […] prowadziła poprzez uświadomienie intelektualne, poprzez krytykę tradycyjnych pouczeń z punktu widzenia ich sensowności, zasadności, prawdziwości. Nie był to bynajmniej bunt serca, przeciwnie, dom opustoszały i ociemniały, dom, w którym zabrakło światła prawdy, opuszczało się z tęsknotą, pozostawiając na jego ścianach miłe sercu obrazy […] Nie było w tym rozwodzie ani trochę szyderstwa w stosunku do tego świata idealnego, który się kochało w dobie wiary. Apostata stał się ateistą, nie bezbożnikiem. A wielka […] tych słów różnica. Ateizm jest postawą intelektualną […] ‘bezbożnik’ to, w moim rozumieniu, arogant w odniesieniu do czcigodnych elementów religii. […] Nie ma żadnego powodu, by ateista musiał być bezbożnikiem” (op. cit., s. 204).

Tadeusz Kotarbiński 40 lat od śmierci 3

Felicytologia i realizm praktyczny

Kotarbiński nie był maksymalistą; nie sugerował, by dążyć do osiągnięcia postawy człowieka najbardziej czcigodnego z czcigodnych. Jego zdaniem sumienie nie jest aż tak wymagające. „Żąda ono nie rekordów lecz solidności. Wystarcza mu to, że się nie zasłużyło na hańbę. Kto tę próbę wytrzymał, temu przyznaje ono prawo koleżeństwa w gronie porządnych, zacnych ludzi” (op.cit., s. 188). Oprócz prakseologii i etyki Kotarbiński zaliczał do filozofii praktycznej także felicytologię. Jej związek z filozofią praktyczności wyraża doktryna nazwana przezeń realizmem praktycznym. Cechy wyróżniające realistę praktycznego to: (1) trzeźwe patrzenie na życie, (2) branie pod uwagę tego, co naprawdę istnieje, (3) przestrzeganie warunków i ograniczeń możliwości działania, (4) dokładne ustalenie hierarchii powodów przy ustanawianiu dyrektyw dotyczących odpowiednich działań i planów.

O dziele Tadeusza Kotarbińskiego wypowiadali się liczni uczeni. Karol Wojtyła, św. Jan Paweł II, napisał: „Marksistowskie władze z nieufnością odnosiły się […] do cenionych myślicieli, którzy zachowali krytycyzm wobec materializmu dialektycznego. Spośród nich pamiętam zwłaszcza Tadeusza Kotarbińskiego, Marię Ossowską i Tadeusza Czeżowskiego” (Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość, Kraków 2005, s. 18). Profesor Timo Airaksinen z Uniwersytetu w Helsinkach wyrażał stanowisko, że „[p]raca Tadeusza Kotarbińskiego Cel czynu a zadanie wykonawcy (1913) zawsze była dla mnie punktem zwrotnym w literaturze filozoficznej. Należy ona do tej samej kategorii co Bertranda Russela On Denoting i George’a Edwarda Mooe’a The Subject Matter of Ethics, pierwszy rozdział z książki Principia Ethica. Wszystkie te dzieła stworzyły coś nowego, chociaż były oparte na zasadach i ideach znanych już wcześniej” (Airaksinen, Preface, w: W.W. Gasparski, A Philosophy of Practicality: A Treatise of the Philosophy of Tadeusz Kotarbiński, Societas Philosophica Fennica, ‘Acta Philosophica Fennica’, t. 53, Helsinki 1993). Filozof techniki Carl Mitcham odnotowuje, że „Espinas proponował by Technologie […] dotyczyła tego, co ludzie robią, praxeologie zaś zajmowała się ludzkim działaniem w całej ogólności – wprowadzając specyficzne pojęcie wykorzystywane w dalszych latach przez polskiego filozofa Tadeusza Kotarbińskiego. Idee zarówno Espinasa, jak i Kotarbińskiego, wniknęły do tego, co nazywane jest obecnie teorią systemów, teorią gier, cybernetyką, badaniami operacyjnymi i rozmaitymi teoriami zarządzania” (C. Mitcham, Thinking through Technology: The Path between Engineering and Philosophy, Chicago 1994, s. 16-17).

System nazwany filozofią praktyczności wraz z prakseologią jako jej organonem (gr. Όργανον oznacza instrument, narzędzie, organ; tytuł zbioru pism logicznych Arystotelesa) stanowi wkład Tadeusza Kotarbińskiego do dorobku szkoły lwowsko-warszawskiej (W. W. Gasparski, From a Study of Practice to a Philosophy of Practicality: Tadeusz Kotarbiński Contribution to the Lvov-Warsaw School of Philosophy, w: Brożek A., Stadler F., Woleński J., The Significance of the Lvov-Warsaw School in the European Culture, Springer, „Vienna Circle Institutr Yearbook”, t. 21, 2017, s. 135-154).

Tadeusz Kotarbiński był pierwszym rektorem utworzonego po II wojnie światowej Uniwersytetu Łódzkiego. Godzi się w siedemdziesięciolecie tej uczelni i czterdziestolecie śmierci jej rektora nadać uniwersytetowi imię tego wyjątkowego w historii polskiej filozofii uczonego. Wypowiada się za tym wielu uczonych i instytucji naukowych. Spłacony zostałby dług, jaki pokolenia zaciągnęły przez lata, w których Tadeusz Kotarbiński był ich nauczycielem par excellence, wskazując elementy dobrej roboty zarówno w badaniach naukowych, jak i w codziennej praktyce zawodowej i zwykłej aktywności oraz opartego na zaufaniu opiekuństwa. Każdy z nas, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, coś mu zawdzięcza, co zdobył albo bezpośrednio od niego, albo za pośrednictwem jego uczniów. Czas się odwdzięczyć.

W artykule wykorzystano fragmenty wcześniejszych prac autora.

Prof. dr hab. inż. Wojciech W. Gasparski, profesor emeritus Akademii Leona Koźmińskiego, gdzie kierował Centrum Etyki Biznesu. Przedtem przez 40 lat pracował w PAN, gdzie kierował Zakładem Prakseologii i Pracownią Metodologii Projektowania oraz przewodniczył radzie naukowej Instytutu Filozofii i Socjologii PAN.

Metoda sokratejska jest formą rzeczowego dialogu między osobami, w oparciu o zadawanie pytań i odpowiadanie na nie w celu stymulacji krytycznego myślenia i formułowania pomysłów i podstawy tego, co się zakłada (maieutyka). Metoda sokratejska jest metodą eliminacji hipotez polegającą na tym, że lepsze hipotezy można znaleźć, stale identyfikując i eliminując te, które prowadzą do sprzeczności, ponieważ służy wydobyciu definicji zawartych w przekonaniach rozmówców lub pomóc im w dalszym zrozumieniu zagadnienia. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_sokratyczna).

Wróć