logo
FA 9/2021 informacje i komentarze

Mariusz Karwowski

Patenty w pandemii

Jeśli ktoś myślał, że koronawirus ostudzi zapał polskich innowatorów, to po lekturze ostatniego raportu Urzędu Patentowego RP może być lekko zaskoczony. Wprawdzie w dół poszły wskaźniki dotyczące zarówno ogólnej liczby zgłoszeń, jak i uzyskanych praw wyłącznych, ale wzrosła liczba zgłoszonych wynalazków. Najbardziej widocznym znakiem czasów jest jednak odsetek zgłoszeń, które wpłynęły drogą elektroniczną. W ten sposób nadesłano 62,5% aplikacji, co oznacza wzrost aż o 20 punktów procentowych w ujęciu r/r.

W 2020 r. wpłynęło 35 641 zgłoszeń (rok wcześniej było to ponad 37 tys.), z czego 20 180 w trybie krajowym. Przyjęto także 618 wniosków na ochronę wynalazków, znaków towarowych i wzorów przemysłowych za granicą. Urząd zakończył łącznie 35 646 postępowań prowadzonych w ramach procedury zgłoszeniowej, w tym udzielił w trybie krajowym 10 785 praw wyłącznych na przedmioty własności przemysłowej.

Podmioty krajowe zgłosiły do ochrony w trybie krajowym i międzynarodowym 4968 wniosków. W stosunku do poprzedniego zestawienia wzrosła liczba zgłoszonych wynalazków (z 3999 do 4098). Dominowały aplikacje w dziedzinie inżynierii lądowej oraz technologii medycznych. Wśród podmiotów zgłaszających od czterech lat dominuje sektor gospodarki (choć z nieznacznym spadkiem: z 47,55% do 45,54%), w którym o innowacje dbają głównie małe i średnie przedsiębiorstwa zatrudniające do 250 osób (88,9% zgłoszeń). To głównie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą i spółki akcyjne.

Podmioty naukowe były autorami 1726 wniosków, co stanowi 39,35% ogólnej ich liczby. Prawie co trzeci (31,09%) pochodził ze szkoły wyższej. Uczelniom nie udało się wprawdzie poprawić rekordowego w ostatnich latach wyniku z 2018 roku (1472), ale i tak w 2020 wysłano o 6 zgłoszeń więcej niż rok wcześniej (1373). Znacząco wzrosła liczba aplikacji pochodzących z jednostek naukowych PAN. W poprzednim podsumowaniu było ich 66, a teraz 98. To kolejny rok z tendencją zwyżkową. Odwrotnie niż w instytutach badawczych, gdzie dawno nie było tak źle. O wyniku sprzed czterech lat (331) można tylko pomarzyć. Jeszcze w 2019 r. instytuty zgłosiły 283 wynalazki, a w ubiegłym już tylko 255.

Odsetek zgłoszeń od podmiotów zagranicznych utrzymał się na poprzednim poziomie (ok. 3,3%). Dziesięć i więcej zgłoszeń dokonały podmioty z sześciu krajów: USA, Czech, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Chin i Rosji.

Polskim wynalazcom w 2020 roku przyznano w trybie krajowym 2260 patentów (-687 w stosunku do 2019) i 533 prawa ochronne na wzory użytkowe (-70). Podobnie jak rok wcześniej podmioty naukowe (50,52%) przeważają nad firmami (42,18%), przy czym po raz pierwszy uczelnie i instytuty zgarnęły więcej niż połowę wszystkich przyznanych patentów i praw ochronnych. Najwięcej z tej puli stanowiły patenty uczelniane (38,3%), a następnie autorstwa pracowników instytutów badawczych (9,42%) i jednostek PAN (2,72%). Trzeba jednak zaznaczyć, że wszystkie kategorie podmiotów, łącznie z firmami i osobami fizycznymi, otrzymały mniej patentów niż rok wcześniej: szkoły wyższe o 230, instytuty badawcze o 15, jednostki PAN o 19.

Chociaż to firmy stanowią większość zgłaszających, to pod względem liczby otrzymanych patentów liderami pozostają uczelnie, głównie techniczne (w pierwszej dziesiątce tylko Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu z 57 patentami nie należy do tej kategorii). Znamienne, że aby stanąć na podium zestawienia za 2019 rok, trzeba było osiągnąć trzycyfrowy wynik. Tym razem poprzeczka była zawieszona znacznie niżej. A i tak pozycję lidera utrzymał Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie (85 patentów), wyprzedzając Politechnikę Łódzką (73) i Akademię Górniczo-Hutniczą (70). W czołówce są także politechniki: Lubelska (68), Wrocławska (64), Śląska (59), Krakowska (51). Na 13 miejscu sklasyfikowano pierwszy w wykazie klasyczny uniwersytet – Śląski (27). Najwyżej spoza uczelni – na 16 miejscu – plasuje się Instytut Nafty i Gazu – Państwowy Instytut Badawczy (24).

W sumie w rankingu sklasyfikowano 15 uczelni technicznych, 9 uniwersytetów klasycznych, 5 przyrodniczych/rolniczych i 2 medyczne. Wśród ponad 40 podmiotów znalazło się także 6 instytutów Sieci Badawczej Łukasiewicz: Instytut Ciężkiej Syntezy Organicznej „Blachownia” (19 patentów), Instytut Napędów i Maszyn Elektrycznych KOMEL (12), Instytut Tele– i Radiotechniczny (11), Instytut Nowych Syntez Chemicznych (11), Instytut Metali Nieżelaznych (10) i Instytut Ceramiki i Materiałów Budowlanych (10).

Najwięcej patentów i praw ochronnych na wzory użytkowe dotyczyło, tak jak w poprzednim roku, inżynierii lądowej (285) i chemii wysokogatunkowych związków organicznych (204). Ponad 1/3 udzielonych praw wyłącznych przypadło na 3 regiony: Mazowsze (388), Śląsk (310) i Małopolskę (289).

Na koniec grudnia w Polsce pozostawały w mocy 352 252 prawa wyłączne na przedmioty własności przemysłowej, w tym m.in. 18 731 patentów na wynalazki, 3931 wzorów użytkowych i 83,8 tys. patentów europejskich.

Mariusz Karwowski

Z potrzeby biznesowej

Mówi Edyta Demby-Siwek, prezes Urzędu Patentowego RP:

Przez długie lata podmioty naukowe dominowały pod względem liczby zgłoszeń nowych rozwiązań do ochrony patentowej. Tendencja zmieniła się kilka lat temu. Teraz to podmioty z sektora gospodarczego dokonują więcej zgłoszeń wynalazków niż instytucje naukowe. To mnie cieszy, bo wychodzę z założenia, że wynika to z potrzeby biznesowej: chcą chronić rozwiązania, które mają im przynieść konkretne korzyści. Natomiast zgłoszenia dokonywane przez uczelnie częściej kończą się uzyskaniem patentu. To świadczy o tym, że dotyczą one rozwiązań naprawdę nowych, znaczących, posiadających poziom wynalazczy. Świadczy to także o lepszym przygotowaniu uczelni pod względem formalnym i prawnym, gdyż uczelnie z reguły zatrudniają rzeczników patentowych.

Z punktu widzenia Urzędu Patentowego RP ważne jest, ile mamy zgłoszeń i ile z nich kończy się udzieleniem ochrony, np. w postaci patentu. Z punktu widzenia gospodarki jest inaczej. Ważne jest nie to, kto dokonuje zgłoszenia, a nawet nie to, kto uzyskuje patent, ale to, ile i jakie patenty są komercjalizowane. Warto dodać, że komercjalizacja nie zawsze musi oznaczać wdrożenie. Czasem zakup licencji lub kupno patentu może służyć np. blokowaniu konkurencji.

Podmioty krajowe wciąż mają wiele do zrobienia w zakresie ochrony swojej własności przemysłowej poza krajem. Natomiast bardzo dużo podmiotów zagranicznych jest zainteresowanych rynkiem polskim i waliduje patenty europejskie na rynek polski. Tych walidowanych patentów jest więcej niż krajowych. Do Urzędu zgłaszanych jest ok. 5 tys. wynalazków i wzorów użytkowych rocznie, natomiast walidowanych jest ok. 13 tys. patentów europejskich. To pokazuje, jak atrakcyjnym rynkiem jest Polska dla podmiotów zagranicznych. Na pewno jedną z barier w ochronie własności przemysłowej przez polskie podmioty poza krajem są pieniądze. Zgłoszenie patentu europejskiego kosztuje ok. 5 tys. euro. Brak zgłoszeń może wskazywać też na małe zainteresowanie naszych podmiotów sprzedażą na rynkach zagranicznych – chronimy tam, gdzie sprzedajemy – wówczas możemy dokonać zgłoszenia w danym urzędzie krajowym bez konieczności korzystania ze ścieżki międzynarodowej lub europejskiej. Warto odnotować, że w roku 2020 odnotowaliśmy niewielki wzrost liczby zgłoszeń patentowych, podczas gdy tendencja europejska była zupełnie odwrotna.

Notował Piotr Kieraciński

Wróć