logo
FA 9/2021 życie akademickie

Aneta Zawadzka

Czytelnia czasopism

Najważniejsze: ocalić

Zmiany klimatyczne powodują katastrofalne skutki dla naszej planety, alarmują od lat naukowcy. Co możemy zrobić, by tej degradacji przeciwdziałać? Czy w ogóle dysponujemy wystarczającą w celu ich powstrzymania siłą sprawczą? Oczywiście, że tak, odpowiadają pomysłodawcy i członkowie Interdyscyplinarnego Centrum Badań nad Edukacją Humanistyczną Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wiara w to, że nie tylko nauki ścisłe mogą wnieść znaczący wkład w ratowanie przyszłości Ziemi, sprawia, że w ramach ICBEH realizowanych jest wiele interesujących inicjatyw. Jedną z nich jest projekt Edukacja humanistyczna V4 dla klimatu. Rozpoznania-dobre praktyki-rekomendacje.

Osią przedsięwzięcia tworzonego wspólnie z członkami środowiska naukowego oraz dydaktycznego czterech państw Grupy Wyszehradzkiej, Polski, Czech, Słowacji oraz Węgier, jest wypracowanie narzędzi „dla nowoczesnej edukacji humanistycznej odpowiedzialnej za teraźniejszość oraz przyszłość klimatyczną naszej planety”. Naukowcy z ICBEH zachęcają, by ćwiczyć wyobraźnię i współodpowiedzialność. Namawiają do mówienia i myślenia przy użyciu języka, który będzie przełamywał dotychczas obowiązujący, szkodliwy dla Ziemi paradygmat antropocentryczny. Zastąpienie go dużo bardziej przyjaznym paradygmatem biowspólnotowym pozwoli, ich zdaniem, otworzyć się na zupełnie nowe doświadczenia.

Rezygnacja z rywalizacji na rzecz empatycznego traktowania każdego z istniejących bytów, da szansę zbudowania świata sprawiedliwszego, a co za tym idzie bardziej solidarnego, czytamy w „Gazecie Uniwersyteckiej UŚ” (nr 8/2021).

Przyjemne i użyteczne

Zdalna edukacja. Niektórym to sformułowanie już zawsze kojarzyć się będzie z przedłużającym się czasem panowania koronawirusa. Byłoby jednak niesprawiedliwością twierdzenie, że uczenie on-line jest wykorzystywane wyłącznie z uwagi na ciężki okres pandemii. Zalety tego typu edukacji doceniono już wcześniej, o wadach natomiast dużo zaczęło się mówić w ostatnim czasie. Po miesiącach nauki przed monitorem wiadomo już, że stanowi ona wymagające wyzwanie, zarówno dla studentów, którzy muszą utrzymać uwagę i koncentrację przez wiele godzin, jak i dla wykładowców, pozbawionych możliwości otrzymania potrzebnej informacji zwrotnej. O tym, jak może pomóc przełamać ten impas narzędzie przeniesione ze świata gier, donosi czasopismo Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie „e-mentor” (nr 1/2021).

Wykorzystanie rozwiązania zarezerwowanego na co dzień do zajęć potencjalnie rozrywkowych tylko z pozoru wydawać się może ryzykownym posunięciem. Zalety grywalizacji doceniła już branża sportowa, rekreacyjna, marketingowa i sprzedażowa. Każdy, kto miał do czynienia z tą metodą, dostrzegł jej niezaprzeczalny atut, jakim jest umiejętność pozbawiania wykonywanych czynności nieznośnej otoczki monotonii. W przypadku procesu uczenia się jest to o tyle ważne, że pozwala zniwelować element zmęczenia ilością przekazywanych treści. Wyzwolenie koniecznej do nauki aktywności odbywa się tutaj w sposób przyjemny, a wzbudzona dzięki elementom gry motywacja wewnętrzna skłania uczących się do wykonywania nawet najtrudniejszych zadań.

O skuteczności grywalizacji zaświadczać mają różne teorie psychologiczne. Jej potwierdzenie znaleźć można m.in. w modelu behawioralnym Fogga, hierarchii potrzeb Maslowa czy teorii modyfikacji zachowań Skinnera.

Bezcenne wsparcie

Monitorowanie gospodarki budżetowej szkoły wyższej, opiniowanie jej planu rzeczowo-finansowego, jak też zatwierdzanie sporządzonych sprawozdań, to tylko niektóre z zadań, jakie ma do wypełnienia rada uczelni. Ów organ kolegialny, powołany na mocy ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, dysponuje realnym potencjałem mogącym w znacznym stopniu przyczynić się do poprawy jakości funkcjonowania szkoły wyższej – potwierdza w rozmowie z miesięcznikiem Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego „Gazeta GUMed” (nr 6/2021), przewodniczący RU, Paweł Orłowski.

Wybrany na drugą kadencję interlokutor dzieli się swoimi przemyśleniami na temat dotychczasowych dokonań. Jak przyznaje, działanie w ramach tej stosunkowo niedługo funkcjonującej struktury jest dla każdego z jej członków ambitnym wyzwaniem. Uczestnictwo w tych pracach pozwala nie tylko wzbogacić posiadane doświadczenie o wiedzę na temat funkcjonowania instytucji tak specyficznej, jaką jest uczelnia medyczna, ale umożliwia także dzielenie się własnymi umiejętnościami.

Najbliższa przyszłość wymagać będzie, zdaniem Orłowskiego, konieczności podjęcia wielu trudnych decyzji. Realne straty, jakie poczyniła w działalności szkół wyższych pandemia Covid-19, wymagają podjęcia koniecznych środków zaradczych i zmodyfikowania dotychczasowej strategii. Rosnące z powodu koronawirusa koszty utrzymania połączone ze spadającymi przychodami, co wynika z niższego wykorzystania infrastruktury oraz obniżenia popytu na płatne studia, generują potrzebę pilnego wypracowania nowych rozwiązań. Przed radą uczelni stoi więc wymagające zadanie znalezienia sposobu, po pierwsze, na racjonalne gospodarowanie posiadanymi środkami, po drugie – na odkrycie źródła dodatkowych przychodów.

Aneta Zawadzka

Wróć