logo
FA 9/2020 OKOLICE NAUKI

Nieoczywisty życiorys, nieoczywista biografia

Dariusz Rosiak specjalizuje się w pisaniu biografii gęstych, pełnych zwrotów, których bohaterami są postaci wybitne, ale jednocześnie niejednoznaczne. Jego Bauman to nie tylko przybliżenie postaci oraz opowieść o życiu jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich humanistów, lecz także charakterystyka pokolenia postaci już odchodzących, których młodość przypadła na czas II wojny światowej. Ich przyspieszona dorosłość uwikłana była w stalinowską i później komunistyczną rzeczywistość, a w końcu w epokę postmodernizmu, która obwieszczając swoje „be yourself!”, przypadającą na dojrzałość, nie pozostawała obojętna na dokonywane wybory. Generacja ta stawała przed koniecznością nieustannego zadawania sobie pytania o to, kim się jest.

Kim zatem jest Zygmunt Bauman? Być może tak postawione w najmłodszych latach pytanie było jednym z pierwszych. Dzieciństwo Baumana, od którego Rosiak rozpoczyna opowieść, rozgrywało się w Poznaniu, mieście, w którym, jak zauważa, nie było Żydów, lecz antysemityzm kwitł w najlepsze. Dzieciństwo Baumana pełne było świadomości nieprzynależności, niepewności i zmienności. Takie okoliczności wymuszają wypracowanie w sobie imperatywu przetrwania i siły. Obroną był ujawniony już we wczesnych latach krytyczny umysł, który okaże się orężem na całe życie.

Rosiak nie unika konfrontacji z uwikłaniem Baumana w działalność wojskową, a także jego fascynacji komunizmem, które wywołują dziś gorące emocje. Pisze: „Odkrywa nowy intrygujący świat, poznaje komunizm, który wówczas nie kojarzy mu się z gułagami i śmiercią, tylko z młodzieńczą energią, determinacją, poświęceniem dla ojczyzny”. Ta chwila i towarzyszące jej emocje okażą się w życiu Baumana zwrotne – przyczyniły się do narodzin wiary w równość oraz w świat, w którym nikt nie będzie mieć kompleksów.

W wierze w tę utopijną, a jak się okazało dystopijną wizję Zygmunt Bauman nie pozostawał sam. Towarzyszyli mu intelektualni koledzy: Jerzy Wiatr, Adam Schaff czy Leszek Kołakowski, który powie: „Komunizm był dla nas pogromcą nazizmu, mitem Lepszego Świata, tęsknotą za życiem bez zbrodni i poniżenia, królestwem równości i swobody…”. Tym samym Rosiak szkicuje dla wielu nieoczywisty obraz pokolenia: intelektualistów emigrantów, obcych, uciekających. To zbiorowy portret niezwykłych intelektów, tworzących polską humanistykę, uwikłanych w dramatyczne, zapętlone życiorysy. Postaci, które tracą swoje miejsce bardzo fizycznie: wygnańców z kraju, wyrzucanych z pracy na uczelniach, zmuszonych do formowania swojego życia jako obcy w innych miejscach, koniecznych do oswojenia.

Jednak w przypadku Baumana, co Rosiak bardzo subtelnie, ale wyraźnie podkreśla, obcość ta miała zwielokrotniony charakter. Jako badacz, intelektualista, pracownik naukowy nawet w Polsce nie należał do tej samej wspólnoty, co Kołakowski, Baczko czy Pomian. Ten ostatni, opowiadając o formowanym „seminarium rewizjonistycznym”, sam stwierdza: „nikomu z nas nawet nie przyszło do głowy, by Baumana traktować jako potencjalnego kandydata na to seminarium. (…) Nazwisko Baumana w ogóle nie padło, on należał do ludzi z innego brzegu”.

W 1968 roku Bauman traci możliwość publikacji, zostaje pozbawiony pracy, aż w końcu staje się po raz kolejny obcym. Trudne do przewidzenia zmiany formowały tor życia intelektualistów Marca ‘68. Rosiak pod warstwą osobistej biografii Zygmunta Baumana szkicuje obraz pokolenia, którego życie, jeśli tyko żyło się intensywniej, niezależnie od poglądów było narażone na bezustanne wahania.

Jako biograf i dziennikarz Rosiak nie angażuje się w naukowe rozważania. Jest świadom, że istnieją liczne, kompetentne studia krytyczne nad spuścizną Baumana. Przytacza te, które są pozytywną i pełną akceptacji analizą dzieł, a także te napisane w tonie radykalnej krytyki. Zestaw bibliograficznych tropów jest jednocześnie listą lektur, która zarówno dla apologetów myśli Baumana, jak i jego oponentów powinna być obowiązkowa.

Agnieszka Kaczmarek

Dariusz ROSIAK, Bauman, Mando, Kraków 2019.

Wróć