logo
FA 9/2020 OKOLICE NAUKI

Mentoring od kulis

Przewodnik, inspirator, doradca, patron, mistrz… I bez zaglądania do poradników można naszkicować portret osoby zasługującej na miano mentora. Na dobrą sprawę wystarczy autopsja. Któż z nas choć raz nie spotkał na życiowej drodze człowieka, który w sposób znaczący wpłynął na jego rozwój, dzieląc się zdobytym przez lata kapitałem: intelektualnym (w jęz. greckim „mentor” oznacza „myśliciela”), społecznym, często także emocjonalnym. „Jeśli chcesz gdzieś dojść, najlepiej znajdź kogoś, kto już tam doszedł”, mawiał Robert Kiyosaki, amerykański inwestor, biznesmen, autor poczytnych książek motywacyjnych, chyba najlepiej w tych prostych słowach oddając istotę mentoringu. Zdefiniowanie jego formalnych ram to już zadanie znacznie bardziej skomplikowane. Czy ma to być relacja partnerska, czy jednak z wyraźnym zaznaczeniem hierarchii ustawiającej mistrza nad uczniem? Czy ten drugi ma w niej aktywnie uczestniczyć, a jeśli tak, to w jakim zakresie, czy może jedynie biernie oddać się w ręce swojego promotora? Wreszcie, jak długo ma trwać współpraca między nimi, by przyniosła efekty? Dylematów jest o wiele więcej, a przy ich rozstrzyganiu trzeba wziąć pod uwagę, by korzyści odniósł nie tylko mentorowany, ale i jego mentor.

Doskonale zdają się o tym wiedzieć twórcy programu TopMinds, adresowanego do kończących studia, szukających własnej ścieżki zawodowej i potrzebujących w tym zakresie wsparcia. Z ich doświadczeń, które zebrali w tej publikacji, mogą wszak czerpać nie tylko akademicy. Odsłaniają w niej kulisy realizacji jednego z największych w Polsce przedsięwzięć mentoringowych, poprzedzonego wielomiesięcznymi przygotowaniami.

Poradnik podzielono na części odpowiadające poszczególnym etapom tego procesu. Dziesięcioro autorów ze szczegółami opisuje swoje „działki”, m.in.: planowanie budżetu, przeprowadzenie rekrutacji, właściwy dobór uczestników w pary (mistrz-uczeń), przeszkolenie ich, opracowanie strategii promocyjnej, ewaluację… Oprócz wskazania dobrych praktyk podpowiadają, na jakie pułapki i niebezpieczeństwa uważać i jak ich unikać. Podkreślają istotną rolę administracji w sprawnym zrealizowaniu programu. Nie bagatelizują aspektów etycznych, które u stawiających pierwsze kroki w zawodowej karierze stanowią ważny kierunkowskaz w jej dalszym przebiegu. „Skoro już wkrótce mam zdradzić komuś swój pomysł na biznes, chciałbym, aby mentor mnie nie oszukał, a więc był godny zaufania i dyskretny” – przyznaje jeden z przyszłych startupowców, a jego niepokój nie jest wcale odosobniony.

Czy jednak wypełnienie tych wszystkich kryteriów i „przeszczepienie” zaproponowanych rozwiązań daje gwarancję sukcesu? Za odpowiedź niech posłużą losy programu TopMinds. Wzięło w nim dotąd udział ponad dwustu uczestników. Od momentu powstania w 2016 roku nieustannie się zmienia, a kolejne edycje różnią się od poprzednich. Zmiany dotyczą zarówno oferty, jak i formuły aktywności uczestników. W ostatniej pojawiło się m.in. intensywne szkolenie z przygotowywania wystąpień w stylu TED, o co prosili sami aplikujący. Zaprezentowany w publikacji system organizacji programu jest więc istotny, ale jeszcze bardziej – elastyczność i gotowość na potrzeby odbiorców.

To właśnie im autorzy oddają głos w części zamykającej tę pozycję. W pierwszej chwili lektura niemal cukierkowych relacji może budzić podejrzenie, że wyselekcjonowano tylko te pozytywne, starannie odkładając na bok mniej przychylne. Jednak po zestawieniu ich z opisanym na wcześniejszych stronach metodycznym zapleczem bardziej prawdopodobne wydaje się, że to po prostu efekt dobrze przygotowanego programu, wychodzącego naprzeciw oczekiwaniom uczestników.

(karma)

Piotr JAWORSKI, Krystyna MALIŃSKA, Agata ŻAK (red.), Akademicki program mentoringowy w praktyce, Wydawnictwo Difin, Warszawa 2019.

Wróć