logo
FA 7-8/2025 życie akademickie

Aneta Zawadzka

Czytelnia czasopism

Porozmawiajmy o atomie

Czytelnia czasopism 1

Umiejętność prowadzenia polityki bezpieczeństwa jądrowego, a także utrzymania ochrony radiologicznej. Przygotowanie do pracy w nadzorze i kontroli obrotu oraz stosowania preparatów promieniotwórczych i promieniowania jonizującego. Na nabycie takich kompetencji mogą liczyć studenci Uniwersytetu Gdańskiego, którzy wybrali kierunek bezpieczeństwo jądrowe i ochrona radiologiczna. To stawianie na atom przez uczelnię z grodu Neptuna nie przeszło w jej otoczeniu, jak się przekonujemy, bez echa. Od niedawna bowiem UG ma do wypełnienia zupełnie nowe zadanie. Podpisana umowa o współpracy z firmą Bechtel, która została wybrana na głównego wykonawcę w procesie budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej, zakłada, że Uniwersytet Gdański zajmie się niezwykle ważnymi kwestiami. „Badanie opinii społecznej, wsparcie dialogu ze społecznością lokalną oraz kształtowanie skutecznej komunikacji” – to cele, przed realizacją których staje UG, dowiadujemy się z „Gazety Uniwersyteckiej” (nr 7/2025).

Uczelnia posiada wszelkie kompetencje, by w sposób odpowiedzialny wywiązać się z postawionych przed nią zadań. Jej wieloletnia działalność w obszarze badań nad transformacją energetyczną, zarówno od strony nauk społecznych, jak i STEM, a także inwestowanie w transfer technologii i kształcenie przyszłych kadr, potwierdza, że jest solidnym partnerem do podjęcia nowych, bardzo wymagających wyzwań. „Mimo że główne zadania UG wynikające z podpisanego porozumienia dotyczą kwestii społecznych oraz wsparcia inwestorów i wykonawców tego bezprecedensowego projektu w dialogu z interesariuszami lokalnymi, należy pamiętać, że uniwersytet jest już zaangażowany w kwestię transformacji energetycznej”, czytamy.

Skarby wydobyte z głębin

Czytelnia czasopism 2

NEXTMARINE to projekt, w którym uczestniczy Politechnika Łódzka. Jego celem jest odkrywanie i wykorzystywanie nowych enzymów z ekstremalnych środowisk morskich. Realizacji tego przedsięwzięcia podjęło się konsorcjum złożone z różnych podmiotów. Oprócz łódzkiej uczelni uczestniczy w nim dziewięć jednostek z całej Europy, zarówno instytucji akademickich, jak i przemysłowych. Całość koordynuje University of Crete z Grecji. Na jakie efekty liczą twórcy projektu? Przede wszystkim chcą, by ich inicjatywa stanowiła wsparcie w rozwoju ekologicznych technologii. Zależy im także na tym, by za jej przyczyną nastąpiło zwiększenie konkurencyjności na rynku biotechnologicznym. Clou projektu stanowi optymalne wykorzystanie potencjału mikroorganizmów, które bytują w warunkach morskich. Dlaczego jest tak istotne? Otóż, dzięki posiadanym właściwościom bioaktywnym, związki, jakimi są morskie polisacharydy, mogą znaleźć szerokie zastosowanie zarówno w przemyśle spożywczych, jak i farmaceutycznym oraz kosmetycznym. Mogą posłużyć do tworzenia m.in. innowacyjnych bioproduktów. O ich wyjątkowości przesądza z pewnością zdolność do tworzenia żeli i biodegradowalność, dowiadujemy się z biuletynu informacyjnego Politechniki Łódzkiej „Życie Uczelni” (nr 172/2025).

Zadecydowali wspólnie

Czytelnia czasopism 3

Jak wydać 350 tys. zł i sprawić, żeby wszyscy byli zadowoleni? Recepta jest prosta. Trzeba pozwolić, by o tym, na jakie cele zostaną przeznaczone tak duże środki, decydowano wspólnie. Taki właśnie sposób sprawdził się na Uniwersytecie Medycznym im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Dzięki wprowadzonemu Budżetowi Partycypacyjnemu, studenci i pracownicy uczelni mogli przetestować ideę współpracy przy dystrybucji określonej sumy pieniędzy. W praktyce wyglądało to w ten sposób, że zarówno jedni, jak i drudzy najpierw zgłaszali swoje projekty. Potem głosując, wybierali te, które wydały im się najbardziej interesujące. Co do zasady, projekty mogły mieć różny charakter. Dopuszczane były zarówno te inwestycyjne, jak i rozwojowe oraz społeczne. Przedłożone koncepcje mogły obejmować na przykład usprawnienie infrastruktury lub wsparcie inicjatyw sportowych czy kulturalnych. Dzięki tak szerokiemu podejściu udało się skutecznie zaangażować sporą grupę społeczności akademickiej „w proces decyzyjny dotyczący wydatkowania środków finansowych uczelni oraz poprawę komfortu nauki i pracy”. Co ciekawe, spośród sześciu propozycji zgłoszonych przez studentów wszystkie zostały przekazane do realizacji. Z pracowniczej trzynastki natomiast wyłoniono cztery zwycięskie projekty. Niezależnie jednak od tego, które koncepcje spotkały się z uznaniem większości, to „wyniki głosowania pokazują, że zarówno pracownikom, jak i studentom zależy na zdrowiu, bezpieczeństwie, dobrym samopoczuciu i integracji”.

Jak czytamy w „Faktach UMP” (nr 2/2025), pierwszą edycję Budżetu Partycypacyjnego można uznać za sukces. Zarówno organizacyjny, jak i społeczny. Dlatego już teraz w Poznaniu myślą o jego kolejnych odsłonach. Chęć kontynuowania tej angażującej różne środowiska inicjatywy jest dowodem na to, że uczelnia może być traktowana jako miejsce, w którym każdy głos ma znaczenie. Miejsce otwarte na potrzeby oraz pomysły zgłaszane i kreowane przez pracowników oraz studentów.

Aneta Zawadzka

Wróć