logo
FA 7-8/2024 okolice nauki

Jacek Hnidiuk

Węgiel – studium pojęcia

Węgiel – studium pojęcia 1

Składające się z dziewięciu rozdziałów obszerne studium węgla pozwala czytelnikowi poczuć się jak górnik schodzący w głąb pokładu i odkrywać kolejne warstwy informacji, sensów i znaczeń. Autor wychodzi od definicji tytułowego pojęcia, wyjaśnia pochodzenie minerału, dokonuje klasyfikacji i geologicznej definicji oraz geograficznego umiejscowienia na mapie świata. Pierwsze zastosowanie czarnego złota jako paliwa datowane jest na lata 206 p.n.e. – 220 n.e. w Chinach, a słynny wenecki podróżnik Marco Polo w relacji z XIV wieku notuje, że „w całej prowincji Kataju znajduje się rodzaj czarnego kamienia, który kopią w górach (…) pali się on jak drzewo. (…) Te kamienie nie dają płomienia, zaledwie trochę z początku, gdy się zajmują, podobnie jak węgiel drzewny, ale w czasie palenia dają wiele ciepła”. Oczywiście zastosowanie węgla na masową skalę, nie tylko w celu ogrzania domostw, ale głównie w przemyśle, to wiek XVIII i okres rewolucji przemysłowej zapoczątkowanej w Wielkiej Brytanii, której to badacz poświęca wiele miejsca. Węgiel na pewno w nie mniejszym stopniu zbudował potęgę brytyjskiego imperium niż wcześniej Kompania Wschodnioindyjska.

Oczywiście górniczy krajobraz to nie tylko Anglia, ale także USA, Australia, Chiny, Niemcy i rzecz jasna Polska, gdyż bez wątku śląskiego książka byłaby niekompletna. Autor wspomina o kopalni Guido w Zabrzu i o tym, że za połowę obecnego zużycia węgla w Europie odpowiadają Polska i Niemcy.

Dla stworzenia kompletnego obrazu rzeczywistości społecznej i gospodarczej wykreowanej przez węgiel nie może zabraknąć również informacji o technikach wydobywania, warunkach pracy górników (w kopalniach pracowały również kobiety i dzieci), górniczych strajkach, kopalnianych katastrofach oraz o tym, że praca w kopalni bywała formą kary dla więźniów. Niezwykle interesująco prezentują się rozdziały, w których Crane eksplikuje i podaje wiele przykładów obecności węgla w literaturze, sztuce i muzyce. Nie będę przywoływał pomniejszych przykładów, ale bez wątpienia Germinal Emila Zoli jest chyba jednym z najwybitniejszych dzieł obrazujących górniczą niedolę. Vincent van Gogh, Claude Monet czy J.M.W Turner również inspirowali się pracą ludzi związanych z węglowym przemysłem. Okazuje się, że także teatr i przemysł filmowy czerpały pomysły z górnictwa, chociaż chyba najczęściej dotyczyły one wydarzeń tragicznych (wprawdzie w książce nie pada nazwisko Kazimierza Kutza, ale w kontekście omawianego tematu byłoby ono nieodzowne). Muzyka to nie tylko górnicze orkiestry dęte i pieśni związkowe, chociaż za swego rodzaju hymn można uznać Dark as a dungeon Merle’a Travisa z 1947 (utwór bardziej chyba spopularyzował Johnny Cash).

Z węglem wiążą się także liczne przesądy: obecność złośliwych (lub dobrodusznych) chochlików w kopalniach, grudka węgla zabierana na front w formie amuletu, węgiel pod poduszką, aby we śnie ujrzeć twarz przyszłego męża czy włamywacze wierzący, że węgiel w kieszeni ochroni ich przed policją.

W drugiej połowie XX wieku spada znaczenie węgla, chociaż według statystyk szczyt zużycia w USA przypada na rok 2007. Nie sposób pominąć również kwestii klimatycznych, które oprócz spadku opłacalności wydobycia w znaczący sposób mogą wpływać na zamykanie kopalń, i zwiększonego korzystania z energii elektrycznej. Jednak zdaniem Crane’a absurdem jest mówienie o ekologii w sytuacji, gdy jedynym sposobem na wytworzenie energii elektrycznej będzie spalanie węgla. Na szczęście przynajmniej część zamkniętych kopalń czy hut wpisuje się w nurt turystyki industrialnej i obecnie to chyba jeden z niewielu sposobów na przekazywanie górniczych tradycji i ocalenia w zbiorowej pamięci węglowego folkloru.

Jacek Hnidiuk

Ralph CRANE, Węgiel. Natura i kultura, tłum. Marta Tomczok i Paweł Tomczok, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2023.

Wróć