Zbigniew Chojnowski

Po zapoznaniu się z książką Anny Rzymskiej o twórczości Jarosława Marka Rymkiewicza przychodzi do głowy spostrzeżenie, że gdyby nie było tego poety do niedawna wśród nas, to należałoby go wymyślić. Dorobek oraz idee autora tomów poezji, dramatów, esejów osnutych wokół postaci i polskich katastrof politycznych, „powieści encyklopedycznych” o Mickiewiczu, Słowackim i Leśmianie nabierają znaczenia w dobie, gdy koniunkturalni literaci zażywają uznania i obfitości finansowej. Książka jest dwudzielna. Pierwsza część składa się z rozdziałów traktujących o biografii, toposach w poezji i prozie Rymkiewicza; stanowi ona w istocie rodzaj autorskiej instrukcji zarówno do czytania, jak i myślenia o jego dziele, którego spójność świadczy o autentyzmie poszukiwań pisarza. Dużo obszerniejszą drugą część wypełnia antologia jego wierszy i fragmentów esejów.
Interpretacje i podpowiedzi badaczki nie zamykają, lecz wstępnie otwierają dorobek Rymkiewicza jako kompletną twórczość mędrca, dla którego wielość problemów wynika z prób odpowiedzi na pytania o Polskę i jej dzieje, o losy Polaków i polskości. Autor Baketu odwraca negatywistyczne przekonania o polskiej kulturze szlacheckiej, która ukształtowała się ze względu na potrzebę twardej walki o Rzeczpospolitą, a nie z powodu pielęgnowania ideologii ułatwiającej jej wrogom podbój i odebranie niepodległości. Fenomen pisarza z Milanówka nie zamknął się w płaskim lub historycznym patriotyzmie, bo widział on bez konieczności fantazjowania rozgrywające się procesy w perspektywie „Wiecznego Teraz” i zmagania się „Wielkich Duchów”. Zakrawa to na paradoks, bo Rzymska w swej narracji przypomina o skupianiu się Rymkiewicza na drobiazgach, mikrozdarzeniach, udokumentowanych odłamkach minionego świata; z nich to przecież Los układa zagadki, „znaki niejasne”, które aż do bólu przeistaczają się w fakty, przełomy, świadectwa zguby lub ocalenia. Śledzenie wyjętych z przeszłości szczegółów wynika z mocnego przeświadczenia, że wszystko łączy się ze wszystkim. Praktyka myślenia stosowana przez pisarza umożliwiała mu uprawianie humanistyki nie na potrzeby problematyki martwej, odizolowanej od współczesności, lecz właśnie ze względu na konieczność jej rozpoznawania.
Książka Tutejsze i nietutejsze pojawia się akurat w miesiącach, gdy podniosła się kolejna – już pośmiertna – fala, tym razem rządowej niechęci wobec utworów Rymkiewicza.
Jak udowadnia Rzymska, wybór odpowiednio rozumianego klasycyzmu przez Rymkiewicza był decyzją aksjologiczną, wynikającą z dogłębnej i krytycznej, odideologizowanej diagnozy stanu Polski i kultury śródziemnomorskiej. Literaturoznawczyni nie ma wątpliwości, że analizowana twórczość jest głosem nie do przeoczenia w dyskusji nad dążeniami do totalnego ujednolicenia Europy, a ostatecznie ludzkości zamieszkującej pozostałe kontynenty. Z punktu widzenia polskiej racji stanu, aby być Europejczykiem, trzeba najpierw być Polakiem, czyli kimś definiującym się narodowo, terytorialnie, egzystencjalnie. Na początku XXI w. kosmopolityzm stał się przejawem propagowania wykorzenienia i zniechęcania do dialogu z tym, co pozostawili po sobie umarli przodkowie. Dlatego m.in. Mickiewicz pozostaje nadal silną duchową bronią Polaków. Czym naprawdę jest Pan Tadeusz także aktualnie, zawiera sentencja Rymkiewicza: „zaścianek jest odwiecznie świętym miejscem naszego polskiego istnienia”. Eseista pisał: „pomysł, żeby wykształcić swój umysł na europejski, wydaje mi się teraz pomysłem idioty. Więcej powiatowości, tylko to może uczynić z nas ludzi, którzy wiedzą, co mają zrobić ze swoim powiatowym życiem i ze swoim powiatem”.
Zbigniew Chojnowski
Anna RZYMSKA, Tutejsze i nietutejsze. O twórczości Jarosława Marka Rymkiewicza, Instytut Literatury, Kraków 2024, seria: Biblioteka Krytyki Literackiej Kwartalnika „Nowy Napis”.
Wróć