logo
FA 7-8/2022 informacje i komentarze

Piotr Kieraciński

Subwencja 2022+

Subwencja 2022+ 1

Rys. Sławomir Makal

Jak co roku, tak i teraz wyznaczona początkowo subwencja na utrzymanie i rozwój potencjału dydaktycznego i badawczego dla instytucji naukowych ulega zwiększeniu, przynajmniej dla niektórych podmiotów. W komunikacie ministra edukacji i nauki z 21 czerwca doszło do pierwszej korekty wysokości subwencji o 9 075,8 mln zł. Jej beneficjentem zostały Akademia Zamojska z grupy PUZ-ów, która do subwencji w wysokości 12 479,1 tys. zł otrzymała dodatkowe 7 176 mln zł, i Międzynarodowy Instytut Mechanizmów i Maszyn Molekularnych Polskiej Akademii Nauk IMol, który do pierwotnej subwencji o wartości 2 114,8 tys. zł otrzymał dodatkowe 1 899,8 tys. zł, co oznacza wzrost o niemal 90%. Tym samym jednostki PAN otrzymały nie 801 436,6 tys. zł, ale 803 336,4 tys. zł. Wspomniane zwiększenie subwencji dla AZ i IMol-u będą miały skutki przechodzące, tj. wejdą do podstawy naliczania subwencji dla tych instytucji w następnym roku.

O tym, że dodatkowe 136 mln zł trafi do publicznych uczelni zawodowych, pisaliśmy w FA 6/2022. W ostatnich tygodniach obserwowaliśmy, jak swoje zwiększenia otrzymywały poszczególne uczelnie. Podział wspomnianej kwoty został opisany w komunikacie ministra edukacji i nauki z 23 czerwca br. o wysokości subwencji ze środków finansowych na utrzymanie i rozwój potencjału dydaktycznego przyznanych na rok 2022. Okazało się, że owe 136 mln zł zostało podzielone między 33 publiczne uczelnie zawodowe (zaliczono do tej grupy także Akademię Kaliską i Akademię im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim) oraz zawodową uczelnię kościelną – Prawosławne Seminarium Duchowne w Warszawie. W komunikacie z 6 maja o subwencji środki dla tej uczelni były wskazane osobno od środków dla PUZ-ów. Początkowo seminarium otrzymało 882,4 tys. zł, do których na podstawie komunikatu z 23 czerwca doszło dodatkowo 247,6 tys. zł, co razem daje 1 130,0 tys. zł.

Po zaspokojeniu potrzeb seminarzystów ze 136 mln zł dla PUZ-ów zostało 135 752,4 tys. zł. Pieniądze nie zostały podzielone proporcjonalnie w stosunku do pierwotnego podziału (z komunikatu ministra z 6 maja), być może dlatego, że taki postulat zgłosiła Konferencja Rektorów Publicznych Uczelni Zawodowych. Chodzi o to, że pierwotne subwencje dla tej grupy uczelni obarczone są historycznymi zaszłościami (stała przeniesienia!), wskutek tego niektóre z nich uzyskiwały subwencję znacznie wyższą, niż by to wynikało z ich obecnego potencjału i potrzeb, za to inne – nieproporcjonalnie małą. Zatem minister, jak wynika z moich rozmów z rektorami kilku publicznych uczelni zawodowych, po prostu wprowadził zmiany, które korygują poprzednie, niewłaściwe wysokości subwencji. Po dodaniu wskazanej powyżej kwoty do wcześniejszych 767 172,8 tys. zł oraz wspomnianej w komunikacie z 21 czerwca podwyżki subwencji dla Akademii Zamojskiej, na subwencje dla PUZ-ów minister edukacji i nauki przeznaczył w sumie 910 101,2 tys. zł. Na razie są informacje, że ta kwota to jednorazowy dodatek i nie wejdzie ona do podstawy naliczania subwencji na 2023 r., co „zatwierdziłoby” korektę, którą sugerowała KRePUZ. Przypomnijmy, że uczelnie zawodowe czekają jeszcze na dodatkowe 136 mln zł (w postaci obligacji) od ministra zdrowia z przeznaczeniem na dofinansowanie kształcenia na kierunkach medycznych – w tym przypadku też będzie to dotacja jednorazowa.

Po czerwcowych korektach instytucje naukowe, za których finansowanie odpowiada MEiN, otrzymały 15 319 335,0 tys. zł w postaci subwencji na utrzymanie i rozwój potencjału dydaktycznego i badawczego w 2022 roku. Uprzywilejowane są wyraźnie publiczne uczelnie zawodowe, których subwencja wzrosła o ponad 18% w stosunku do ubiegłorocznej. Inne instytucje w większości (bo są nieliczne wyjątki, o których pisałem) musiały zadowolić się dwuprocentowym wzrostem subwencji, który nie pokrywa wzrostu kosztów wynikających z poziomu tegorocznej inflacji.

W chwili oddawania do druku tego numeru FA wciąż jeszcze nie pojawił się komunikat ministra zdrowia o podziale subwencji między uniwersytety medyczne.

Piotr Kieraciński

Wróć