logo
FA 7-8/2022 informacje i komentarze

Marcin Pałys

Na krótko

Na krótko 1

Prof. Marcin Pałys, przewodniczący Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego, mówi o uwarunkowaniach wyjazdów krótkoterminowych i ich ograniczeniach.

Krótkoterminowe wyjazdy byłyby pożądanym uzupełnieniem klasycznej mobilności. Oczywiście, one jej nie zastąpią, bo zupełnie inny zakres wiedzy i kompetencji nabywa się w ciągu semestru czy roku, natomiast niewątpliwie lepiej odpowiadają bieżącej sytuacji. Przy stosunkowo ograniczonej w dalszym ciągu możliwości wyjazdów, krótkie pobyty, zwłaszcza jeśli ktoś planuje pracę równoległą do studiów czy z uwagi na sytuację rodzinną, poszerzałyby ofertę, stanowiąc atrakcyjną opcję. Wyjazd na semestr czy rok niejednokrotnie może komplikować sytuację życiową, dlatego myślę, że rozwiązań wychodzących temu naprzeciw będzie więcej i staną się coraz popularniejsze.

Wpływ na to mają bez wątpienia doświadczenia z czasów lockdownu. Ograniczenia w podróżowaniu spowodowały bardzo szybki rozwój współpracy online czy uczestnictwa w różnego rodzaju dyskusjach, spotkaniach w formie zdalnej. Wydaje się, że teraz, po zniesieniu tych ograniczeń, taka formuła stanowi bardzo ekonomiczną, jeśli chodzi o czas i pieniądze, możliwość współdziałania. I choć na pewno jest w tej chwili konkurencją dla wyjazdów krótkoterminowych, to sprawdza się z reguły w działaniach standardowych, które nie wymagają „burzy mózgów”. Przedsięwzięcia o dużym stopniu kreatywności wymagają jednak bezpośredniego spotkania. Takie wyjazdy mogą być bardzo istotne także jeśli chodzi o nabycie umiejętności praktycznych, np. zapoznanie się z metodami badawczymi czy uczestnictwo w projektach wymagających obecności w laboratorium bądź badań terenowych.

Aby w szerokim stopniu korzystać z mobilności krótkoterminowej, należałoby jednak usunąć najpierw przeszkody organizacyjne. W większości uczelni, zarówno polskich, jak i zagranicznych, ramy czasowe dla jakichkolwiek działań są najczęściej powiązane z semestrem, np. wykłady czy ćwiczenia planuje się na cały ten okres. Organizacja krótkich form kształcenia pozostaje jeszcze na stosunkowo wczesnym etapie. Inny problem to kwestia uznawalności rezultatów osiągniętych w trakcie takiego krótkiego wyjazdu. Oczywiście, nie jest to może aż tak istotne jak w przypadku rocznych pobytów, w trakcie których zalicza się jakiś element kształcenia, natomiast wypracowanie odpowiednich procedur wydaje się koniecznością.

Główna oś dyskusji na posiedzeniu RGNiSW dotyczyła tego, że krótkie wyjazdy nie dają tych samych możliwości, co długoterminowe. Te pierwsze są wygodniejsze, ale też w znacznym stopniu ograniczają lepsze poznanie funkcjonowania instytucji za granicą czy wszelkich kwestii niezwiązanych bezpośrednio z samym procesem kształcenia. Pojawiło się też wiele głosów wskazujących na płynną granicę między mobilnością krótkoterminową, a zwykłym wyjazdem w delegację czy uczestnictwem w konferencji. Wprawdzie studenci i doktoranci sugerowali w badaniu najczęściej 3 dni jako minimalny czas trwania takiego wyjazdu, ale z naszej dyskusji wynika, że należałoby przyjąć za dolną granicę okres co najmniej tygodnia.

Notował MK

Wróć