logo
FA 7-8/2021 okolice nauki

Jadwiga Michalczyk

Pobudka do posługi myślenia

W świecie kreowanym przez ludzi zawsze mądrości towarzyszyła głupota. Badawczo na fenomen ludzkiej głupoty patrzy Janusz Szewczak, czego efektem jest książka Idiotokracja, czyli zmowa głupców. Od pierwszych stron jesteśmy wprowadzani w problem terroru nowoczesnej głupoty ukrytej czasem pod szyldem mądrości. Wiodący wątek refleksji skoncentrowany jest wokół pytań: „Czy na głupotę jest jakieś lekarstwo? Czy nieuchronnie czekają nas rządy głupców? Czy przypadkiem zamiast obecnej, wielce ułomnej i coraz głupszej, i coraz bardziej zdegenerowanej demokracji nie czeka nas jeszcze głupsza – idiotokracja? Czy tak zawsze bywało?”. I choć autor przyznaje, że „nie jest łatwo pisać mądrze o głupocie”, jednak potrafi to robić. Obdarzony zmysłem dostrzegania absurdów i ich słownego unaoczniania, daje jasny przekaz zagrożenia tryumfem głupoty nad mądrością, co jest podstawowym wyróżnikiem stanu nazywanego przez niego idiotokracją. Swoją refleksyjną narrację przedstawia w ośmiu rozdziałach, poprzedzonych tematycznym wprowadzeniem i zamkniętych bibliografią.

Książkę można nazwać egzemplifikacją „posługi myślenia”, do której wzywał intelektualistów św. Jan Paweł II i traktował ją jako „służbę prawdzie w wymiarze społecznym”. Kolejne rozdziały krok po kroku inspirują czytelnika do krytycznego myślenia, oceny i wartościowania. Poznajemy kolejno refleksje na tematy: „Głupota kontra mądrość”, „Co historia mówi nam o głupocie”, „Odrzucenie autorytetów i spowalniacze postępu”, „Idiotokracja – nowa tendencja czy już nowy system?”, „Stara choroba cywilizacji w nowej odsłonie technologii i mediów społecznościowych”, „Dżuma XXI wieku uczyni z nas jeszcze większych głupców”, „Szaleństwo i głupota jednostek i społeczeństw coraz mniej uleczalne”, „Boska Mądrość, ludzka mądrość”. Każdy rozdział mógłby być oddzielnym traktatem. Jednak całość daje szerszy ogląd i pozwala dostrzec podłoże i perspektywę idiotokracji.

W rozważaniach trochę miejsca poświęcono nauce, która wbrew swej istocie też jest zaczadzona oparami głupoty. Nie tylko do ludzi nauki skierowane są te słowa: „Co z tego, że mamy coraz więcej na świecie naukowców, profesorów, doktorów i uczonych wszelkiej maści o coraz węższej specjalizacji, że kształcimy coraz więcej ludzi, gdy coraz mniej jest pośród nich osób prawdziwie mądrych, ideowych, zwyczajnie dobrych, odważnych i skromnych. (…) Bogaci sponsorzy i wpływowe lobby wynoszą na szczyty każdego, posłusznego i pożytecznego głupca czy złotoustego oszusta, gdy tylko im się to opłaci. Ci zaś skutecznie odzwyczajają zwykłych śmiertelników od wszelkiego wysiłku myślowego” – i tak się pleni idiotokracja.

Książka zawiera wiele wymownych puent, np.: „Kryzys nauczania jest dziś ewidentny i ma on ogromny wpływ na skalę panoszącej się ludzkiej głupoty, kryzysu moralnego i intelektualnego czy wreszcie hipokryzję świata nauki”. Z szerszych rozważań wyprowadzane są jednoznaczne wnioski: „Współczesnym elitom wykorzystującym system idiotokracji do zdobywania władzy lub sprawowania rządów trzeba głośno powiedzieć: Stop!”.

Cenne jest nie tylko wskazywanie zła, ale też eksponowanie jego źródła – stawianie diagnozy. Można się zastanawiać, dlaczego przy tak wysokim poziomie rozwoju społecznego spotykamy się z głupotą niemal na każdym kroku. Przyczynę autor widzi w „uśmierceniu Boga”. Jest to „pierwszy i podstawowy krok do panowania idiotokracji”. Chodzi o to, że społeczeństwo bez religii, bez hierarchicznego systemu wartości, bez zobowiązań etycznych – traci swe żywotne siły.

Treść książki jest bardzo aktualna, można powiedzieć „na czasie”. Przemawia do rozumu, duszy i serca. Wszystko wpisuje się w posługę myślenia, która jest podstawom czynnikiem powstrzymania pojawiającej się na horyzoncie rozwoju społecznego idiotokracji.

Janusz SZEWCZAK, Idiotokracja, czyli zmowa głupców, Biały Kruk, Kraków 2020.

Wróć