logo
FA 7-8/2020 informacje i komentarze

Marcin Pałys

Spotkanie w pół drogi

Prof. Marcin Pałys, rektor Uniwersytetu Warszawskiego, przedstawia rezultaty najnowszych zmian w strukturze uczelni i prezentuje najważniejsze jej założenia.

Gdy w czerwcu ubiegłego roku uchwalaliśmy nowy statut Uniwersytetu, podkreślałem, że dokument powinien dawać nam większą elastyczność i ułatwiać np. zmiany w strukturze uniwersytetu. Zgodnie z przyjętym dokumentem, łączenie, dzielenie czy przekształcenie jednostek uniwersyteckich może się odbywać z inicjatywy oddolnej.

Nowe wydziały na UW

Wkrótce po uchwaleniu statutu, wpłynęły do mnie dwa wnioski o wydzielenie instytutów z wydziałów. Jeden z nich został przygotowany przez grupę naukowców z Instytutu Historii z Wydziału Historycznego. Drugi zgłosili przedstawiciele Instytutu Filozofii z Wydziału Filozofii i Socjologii. Później pojawił się podobny wniosek także z Instytutu Archeologii, który wraz z instytutami: Etnologii i Antropologii Kulturowej, Historii, Historii Sztuki i Muzykologii funkcjonuje w ramach Wydziału Historycznego.

Powołałem komisję, która przedyskutowała te pomysły i doszła do wniosku, że utworzenie Wydziału Filozofii to rozsądna propozycja. W ten sposób naturalne stało się też powołanie Wydziału Socjologii. Podobnie komisja zarekomendowała utworzenie w miejsce dotychczasowego Wydziału Historycznego trzech jednostek: Wydziału Historii, Wydziału Archeologii oraz Wydziału Nauk o Kulturze i Sztuce.

W kwietniu tego roku zmiany pozytywnie zaopiniował senat i od września dwa dotychczasowe wydziały zostaną zastąpione pięcioma nowymi. Oznacza to, że na UW będą odtąd funkcjonowały 24 wydziały zamiast obecnych 21.

Pracownicy wydziałów, opowiadający się za zmianami strukturalnymi, zwracali uwagę głównie na wielodyscyplinarny lub – w przypadku WFiS – wielodziedzinowy charakter wydziałów, co ich zdaniem miało nie sprzyjać rozwojowi poszczególnych dyscyplin.

Wysunięto też argument organizacyjny. W wyniku dyskusji o statucie, senatorowie UW postanowili, że w kolejnych latach w tym gremium nie będą zasiadali przedstawiciele dyscyplin, lecz jednostek uniwersyteckich. W przypadku wydziałów prowadzących kilka dyscyplin oznaczałoby to, że tylko jedna z nich reprezentowałaby całą jednostkę. Problem ten był szczególnie podkreślany na Wydziale Historycznym.

Duże zróżnicowanie

Struktura uniwersytetu nie pokrywa się z podziałem na dyscypliny. Mamy wydziały jedno– i wielodyscyplinowe. Kształcenie i badania w nowych jednostkach – z wyjątkiem Wydziału Nauk o Kulturze i Sztuce – dotyczyć będzie pojedynczej dyscypliny.

Niektóre dyscypliny prowadzone są na kilku wydziałach UW. Na przykład literaturoznawstwo i językoznawstwo reprezentowane są na wydziałach: Lingwistyki Stosowanej, Neofilologii, Polonistyki i Orientalistycznym. Więcej niż jedna dyscyplina prowadzona jest też w innych jednostkach. Na Wydziale Fizyki mamy i fizykę, i astronomię; na Wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki – matematykę i informatykę. Takich przykładów jest więcej. Uważam, że dostosowanie struktury uczelni do dyscyplin może mieć negatywny wpływ na rozwój badań i kształcenia interdyscyplinarnego, które jest dziś szczególnie cenne.

Uniwersytet Warszawski jest wewnętrznie bardzo zróżnicowany także pod względem wielkości poszczególnych wydziałów. Obecny Wydział Nauk Historycznych jest jednym z największych. Nowy Wydział Historii nadal będzie liczny – będzie skupiał ponad 80 nauczycieli akademickich, a Wydział Archeologii – nawet ponad 100. Wydział Nauk o Kulturze i Sztuce będzie należał do tych mniejszych.

Współpraca jako fundament struktury

Jestem zwolennikiem takiej struktury uniwersytetu, która nie zamyka badaczy i studentów w izolowanych dyscyplinach czy wydziałach. Jednym z priorytetów powinno być elastyczne podejście zarówno do prowadzenia badań, jak i kształcenia; umożliwienie zindywidualizowania ścieżek i programów nauczania, a także realizacji badań między– oraz interdyscyplinarnych.

Uważam za konieczne podejmowanie współpracy przez poszczególne jednostki i uwzględnienie znaczenia ich wzajemnych oddziaływań. Może się to odbywać w obrębie wydziałów, szkół czy platform do realizacji przedsięwzięć dydaktycznych i badawczych. Niezależnie od sposobu realizacji tego celu ważne jest, by uniwersytet nie czuł się federacją wydziałów, patrzących w przyszłość przez pryzmat swojej jednostki. Struktura uczelni powinna skłaniać do myślenia o wspólnych celach i dążeniach.

Kampania wyborcza pokazała, że jest wiele różnych poglądów na strukturę uczelni. Nasz statut stanowi wynik dyskusji z udziałem wszystkich członków społeczności Uniwersytetu Warszawskiego. Doprowadziło to do pewnego kompromisu: zwolennicy uelastycznienia struktury uczelni spotkali się mniej więcej w połowie drogi z tymi, którym zależało na zachowaniu jej dotychczasowego schematu organizacyjnego.

Notował Piotr Kieraciński

Wróć