logo
FA 7-8/2020 życie akademickie

Dominik Wróbel

Każdy student to osobna historia

Szymon Muszański, I miejsce w VII Ogólnopolskim Konkursie Fotograficznym „Różnorodność biologiczna i krajobrazowa Bieszczadzkiego Parku Narodowego i otuliny”

Dystans administracyjny między władzami a studiującymi jest znacznie mniejszy. Rektor i prorektorzy uczestniczą w wydarzeniach ważnych nie tylko dla całej uczelni, ale również dla jednostek organizacyjnych, spotykają się z przedstawicielami samorządu studenckiego i kół naukowych, a sprawy indywidualnych studentów nie czekają na „załatwienie” tygodniami.

Odosobnienie spowodowane tragicznymi okolicznościami pandemii koronawirusa, spowolnienie niektórych aspektów życia społecznego, a jednocześnie przesunięcie naszej aktywności w sferę cyfrową sprzyjają zadumie nad tym, jacy są ci, dla których pracujemy – studenci, główni uczestnicy życia uczelni i członkowie jej społeczności. Publiczne uczelnie zawodowe powołane przed ponad dwudziestu laty jako państwowe wyższe szkoły zawodowe miały na celu m.in. pobudzenie regionów, często prowincjonalnie położonych stolic dawnych województw, ich wsparcie przez kształtowanie kadr niezbędnych do rozwoju zgodnego z ich specyfiką, tradycjami gospodarczymi i przyszłościowymi aspiracjami. Zadanie to, spełniane odpowiedzialnie, stało się niejednokrotnie podstawą funkcjonowania małych ojczyzn i jednocześnie pozwoliło odnaleźć poza dużymi ośrodkami akademickimi niezwykłe pokłady energii, entuzjazmu i kreatywności tkwiące w ludziach w różnym wieku. Wielu z nich nigdy nie podjęłoby studiów bez możliwości ich odbycia w pobliżu miejsca zamieszkania, inni z losowych przyczyn nie zrobili tego w przeszłości, a powstające uczelnie zawodowe umożliwiły im zdobycie zawodu, nowych kompetencji, awansu.

Liczby

Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Stanisława Pigonia w Krośnie, a od 1 maja 2020 roku pod nową nazwą: Karpacka Państwowa Uczelnia w Krośnie, działa już od ponad dwudziestu lat. W tym czasie wyższe wykształcenie na studiach licencjackich i inżynierskich uzyskało tu blisko 14 tys. studentów. Obecnie na osiemnastu kierunkach studiów pierwszego stopnia i dwóch kierunkach magisterskich studiuje około 2300 osób, w tym blisko 60% kobiet. Uwzględniając uczestników studiów podyplomowych i kursów, osiągamy liczbę blisko 2500 dorosłych mieszkańców regionu i nie tylko, podnoszących każdego roku kwalifikacje. Około trzy czwarte studiujących wybiera tryb stacjonarny, a studenci niestacjonarni to przede wszystkim przyszli inżynierowie. Blisko 12% stanowią kandydaci do tytułu magistra lub magistra inżyniera. Najpopularniejszymi kierunkami studiów stacjonarnych są od lat: pielęgniarstwo, informatyka, zarządzanie, pedagogika i filologia angielska. Najliczniejsze kierunki niestacjonarne to mechanika i budowa maszyn oraz budownictwo.

Nasi studenci są w większości mieszkańcami małych miejscowości, położonych do 50 km od Krosna, 75% pochodzi ze wsi, dalsze 20% z miast do 50 tys. mieszkańców. Niemal w równym stopniu ukończyli licea ogólnokształcące i technika, dobrze radząc sobie z egzaminami maturalnymi. Blisko jedna czwarta z nich pobiera stypendium socjalne.

Ponad 75% studiujących w KPU ma nie więcej niż 25 lat, a więc są to zwykle absolwenci szkół średnich, którzy bezpośrednio po maturze podjęli studia. Blisko 20% to osoby do 40 roku życia, a pozostałe 5% – starsze, przy czym najstarszy student liczy 65 lat. Struktura wiekowa społeczności studenckiej wskazuje wyraźnie, że właśnie poprzez uczelnie zawodowe następuje otwarcie w małych ojczyznach furtki do zdobycia wykształcenia, zawodu, a nawet przebranżowienia się dla osób w wieku, w którym uczyć się jest znacznie trudniej niż wtedy, gdy się ma dwadzieścia lat.

Ta garść danych jest niezbędna, aby uświadomić oczywiste różnice, ale też i podobieństwa między studentami z dużych miast i tymi, którzy są rekrutowani w niespełna pięćdziesięciotysięcznym mieście i w powiatach ościennych.

Jak rozmawiamy

Specyfiką państwowych uczelni zawodowych, w tym także KPU w Krośnie, jest ich głębokie zakorzenienie w regionie, dlatego szczególnie mocno zwracamy uwagę na każdego studenta, bo każdy z nich to osobna historia, inne powody podjęcia studiów, a niejednokrotnie także inne problemy. Świadomość wartości, jaką ma dla tych młodych i trochę starszych ludzi, a także dla regionu, możliwość studiowania w pobliżu ich miejsca zamieszkania, znajduje wyraz w otwieraniu kierunków nawet przy relatywnie niewielkiej liczbie studentów, a także w tworzeniu małych grup zajęciowych, pozwalających na zindywidualizowanie procesu studiowania. Takie podejście pozwala na bliski, empatyczny kontakt kierowników zakładów i opiekunów grup ze studentami, wspieranie ich w trudnych sytuacjach, nie tylko związanych ze studiowaniem, ale również z sytuacjami życiowymi. Nie należą do rzadkości rozmowy kierowników zakładów z każdym studentem z osobna, który zgłasza chęć przerwania studiów. Wielokrotnie takie osobiste wsparcie powoduje, że deklaracja odejścia jest wycofywana, a młody człowiek z sukcesem kończy studia.

Szczególnie ważnym działaniem uczelni jest program dla studentów pracujących. Mając świadomość wielu trudnych sytuacji życiowych, w jakich znajdują się nasi studenci, zaproponowaliśmy przed kilku laty studia dzienne dla osób pracujących, wzorowane na dawnych studiach wieczorowych. Staramy się w tej formule studiów stacjonarnych ułatwić studiowanie osobom pracującym lub mającym z innego powodu trudności w uczestniczeniu w zajęciach przedpołudniowych. Nazwaliśmy ten system 26+, chociaż biorą w nim udział również osoby młodsze. Z perspektywy kilku lat mogę powiedzieć, że to wyzwanie, jakkolwiek przysporzyło nam sporo problemów organizacyjnych, wielu osobom starszym umożliwiło uzyskanie upragnionego dyplomu inżyniera. Tu znajduje swoje szczególne potwierdzenie realizacja idei kształcenia przez całe życie. Zdarza się, że studenci w wieku 50+ mogą zawstydzić pracowitością i sumiennością swoich młodszych przyjaciół. Czy studiowaliby bez PWSZ-etów? Wątpię.

Wielu studentów podkreśla możliwość bliskiej współpracy z organami uczelni. Ich koleżanki i koledzy z dużych uczelni rzadko widują rektora, prorektorów, może poza oficjalnymi uroczystościami. W mniejszych, bardziej kompaktowych uczelniach, takich jak krośnieńska KPU, dystans administracyjny między władzami a studiującymi jest znacznie mniejszy. Rektor i prorektorzy, a także dyrektorzy instytutów uczestniczą w wydarzeniach ważnych nie tylko dla całej uczelni, ale również dla jednostek organizacyjnych, spotykają się z przedstawicielami samorządu studenckiego i kół naukowych, a sprawy indywidualnych studentów nie czekają na „załatwienie” tygodniami.

Osiągnięcia

Obraz studentów krośnieńskiej uczelni nie byłby pełny bez zarysowania ich osiągnięć, pozwalających spojrzeć na młodych ludzi z odległej części kraju z innej perspektywy, bez przykrej pobłażliwości, wyrażonej słowem „prowincja”. Tych sukcesów jest bardzo wiele, ale przyjrzyjmy się wybranym.

Studenckie Koło Naukowe ROTOR od 2016 roku, zaczynając z bardzo skromnym budżetem, startuje w zawodach Shell Eco-marathon. Początkowo sukcesem było przejście kontroli bezpieczeństwa i możliwość pomiarowego przejazdu torem, co nie udało się ekipie renomowanej polskiej uczelni akademickiej mającej znacząco wyższe środki finansowe, ale każdy kolejny udział pozwalał na zwiększenie pokonanego dystansu. W 2019 roku krośnieńska drużyna, jako jedyna załoga z Polski, wystartowała na torze Circuit Park Berghem w Holandii w kategorii: Prototype zasilanej etanolem. Efekt? 749 km/1 litr paliwa, a tym samym pierwsze miejsce w kategorii silników etanolowych i drugie w kategorii silników spalinowych. Takie wyniki pozwalają naszym studentom wzmocnić wiarę w siebie, właściwie ocenić możliwości i bez kompleksów startować w życie.

Przykładów jest więcej. Student górnictwa i geologii, zdobywający ogólnopolskie i międzynarodowe nagrody w konkursach fotograficznych, pielęgniarki wygrywające ogólnopolskie zawody symulacji medycznej SIM_CHALLENGE, drużyny siatkarskie brylujące w ogólnopolskich rozgrywkach czy studenci z Akademii Budownictwa Regionalnego inwentaryzujący zabytkowe budynki Krosna i okolicznych wsi, eksplorujący kupieckie piwnice Dukli… A to przecież nie wszystko, bo właśnie w Krośnie studiowali także olimpijczycy z Londynu (2012), Vancouver (2010) i Soczi (2014).

W kraju i za granicą

Nasi studenci to także obcokrajowcy. Szczycimy się licznie odwiedzającymi Krosno studentami z USA, Holandii, Portugalii, Turcji, Chin, Rosji, Ukrainy i wielu innych krajów europejskich, ale to także krośnianie, którzy wzorem Erazma z Rotterdamu poznają świat, studiując na zagranicznych uczelniach. Z pewnością wielu z nich czuje obawę przed wyjazdem, w głównej mierze wynikającą ze świadomości różnic kulturowych, z jakimi przyjdzie im się zmierzyć, ale również z niskiej oceny swoich umiejętności językowych. Zachęty wykładowców pomagają pokonać pierwszy krok – złożenie aplikacji, jednak dopiero zetknięcie się z rówieśnikami z innych uczelni powoduje prawdziwy przełom. Wracają głęboko odmienieni, z nowym spojrzeniem na świat, z większą otwartością i świadomością własnej wartości. Wśród ponad 370 studentów wyjeżdżających z Krosna za granicę na studia lub praktyki byli również i tacy, którzy studiując we Włoszech, egzaminy zdawali po włosku, dając dobre świadectwo krośnieńskim tradycjom Franciszka Pika-Mirandoli.

W trudnych warunkach

Obecny tryb zdalnego funkcjonowania uczelni wymusza zmiany naszych przyzwyczajeń, długotrwale wypracowywanych procedur i tradycyjnych form zajęć. Paradoksalnie okazuje się, że taka sytuacja może zbliżać. Profesorowie częściej napiszą e-maila do starostów grup, studenci z większą radością witają prowadzących, którzy pojawiają się podczas telekonferencji w ich telefonach i laptopach, wszyscy łakną kontaktu i z niecierpliwością oczekują na zakończenie wymuszonej izolacji. Jakkolwiek pierwsze podsumowania dydaktycznej aktywności uczelni w warunkach zdalnych przynoszą pozytywny obraz, to jednak nie możemy się tymi wynikami zachłysnąć. Pojawia się teraz ponownie, ale z zupełnie innej strony, pytanie o skalę wykluczenia cyfrowego studentów pochodzących z peryferyjnych powiatów kraju, często z obszarów, gdzie zasięg GSM jest tylko „na górce”, a w najlepszym przypadku na górnym piętrze. Musimy się także liczyć z sytuacją braku dostępu, w warunkach domowych, niektórych z naszych studentów do specjalistycznego oprogramowania i urządzeń pozwalających na komfortowy odbiór materiałów audiowizualnych czy uczestnictwo w zdalnych wykładach.

Te problemy wciąż stoją przed nami i w ich rozwiązanie muszą w przyszłości włączyć się struktury państwa, bo nie ma gwarancji, że obecna pandemia jest ostatnią.

Perspektywy

Jaka przyszłość rysuje się przed studentami uczelni zawodowych? Odpowiedź na takie pytanie jest niezwykle trudna, jednak robimy wszystko, aby przyszłość była jak najlepsza. Co ważniejsze jednak, bardzo wiele robią w tej kwestii sami studenci. Na niektórych kierunkach, jak informatyka, większość z nich pracuje już podczas studiów, zwykle podpisując umowy o pracę na długo przed końcem ostatniego roku, inni, jak filolodzy, pielęgniarki czy inżynierowie budowlańcy, również nie mają podstaw, by się martwić o szybkie zatrudnienie. Wiele podmiotów poszukuje wśród nich przyszłych pracowników. Jest także grupa kierunków, a wśród nich zielarstwo, których studenci chętnie wybierają samozatrudnienie, niejednokrotnie zakładając mikroprzedsiębiorstwa w trakcie lub nawet przed rozpoczęciem swojej przygody z wyższym wykształceniem.

Szczególną szansą, ale też i wyzwaniem, są studia dualne, stanowiące ukoronowanie praktycznego profilu kształcenia, realizowanego przez uczelnie zawodowe. Szczególnie bliska relacja między uczelnią, przedsiębiorstwem i grupami studentów owocuje korzyściami dla wszystkich stron tej formuły studiów. Mechanika i budowa maszyn przecierała w Krośnie ścieżkę, wchodząc w ten typ studiów wraz z Grupą Nowy Styl. Teraz przychodzi czas na kolejne kierunki.

Dobre perspektywy widzimy też przed studentami kierunków humanistycznych. Nie tylko dlatego, że znajdują na uczelni unikalne możliwości kształcenia, ale może przede wszystkim z uwagi na ich otwartość i wyjątkową predestynację do uczestniczenia w programach współpracy międzynarodowej, konferencjach czy wyjazdach zagranicznych, co z chęcią czynią. W globalizującym się świecie ich umiejętności językowe i tak ważne kompetencje miękkie, stają się coraz bardziej poszukiwanym towarem.

Szczególnym wyrazem zaangażowania studentów w kształtowanie własnej osobowości, a jednocześnie zmieniania na lepsze swojego otoczenia jest ich gotowość do działalności w organizacjach studenckich. Niezbyt chętnie zgłaszają akces do „struktur władzy” studenckiej, ale nigdy nie brakuje ich w działaniu. Angażują się w Studenckich Kołach Naukowych, działają w wolontariacie i uczelnianym Klubie Honorowych Dawców Krwi, z dużym oddaniem organizują i włączają się w przedsięwzięcia dobroczynne.

Bardzo trudno podsumować swoisty tekst, który w założeniu miał być jedynie zarysem obrazu studentów uczelni zawodowych. Nie mógł być inny w tych ramach i dzięki skromnemu zasobowi danych pochodzących z jednej uczelni. Jednak już sama trudność w wyborze faktów, które mogłyby zostać tu wspomniane, napawa mnie dumą. Bo przecież nie da się napisać źle o dobrych studentach.

Wróć