logo
FA 7-8/2020 filozoficzne jubileusze

Marek Lechniak

Ingarden

Rys. Sławomir Makal

Cechą rozpoznawczą Ingardena jest to, że jest on prekursorem i głównym przedstawicielem fenomenologii w Polsce. Fenomenologia pierwszej połowy XX wieku była skuteczną przeciwwagą dla coraz bardziej rozprzestrzeniającego się neopozytywizmu.

Sejm ustanowił rok 2020 rokiem upamiętniającym dziewięć osób lub wydarzeń; osób patronów jest sześć, w tym co najmniej (bo można by tu zaliczyć też Jana Pawła II) dwóch filozofów: Józefa Marię Bocheńskiego i Romana Ingardena. Ta uchwała pokazuje siłę polskiej filozofii. Ciekawe, swoją drogą, która z tych dwóch postaci jest dzisiaj łatwiej rozpoznawalna dla Polaków…

Przypomnimy sylwetkę Ingardena, dorzucając nieco szczegółów o czasach świetności polskiej filozofii międzywojennej i powojennej. W potocznym patrzeniu na polską filozofię dominuje pogląd, że największe jej osiągnięcia można przypisać szkole lwowsko-warszawskej. Choć rzeczywiście odnosiła ona wielkie sukcesy i ukształtowała pewien standard rzetelności filozoficznej, to jednak nie wyczerpywała całego spektrum polskiej filozofii I połowy XX wieku. Wystarczy wspomnieć światowej sławy historyka filozofii i wychowawcę Wincentego Lutosławskiego, filozofa dziejów Feliksa Konecznego, silny neotomizm polski czy też Witkacego. No i obok szkoły lwowsko-warszawskiej wyrósł też Roman Ingarden.

Życiorys filozofa akademickiego

Roman Witold Ingarden urodził się 5 lutego 1893 w Krakowie. Studiował filozofię wraz z matematyką i fizyką we Lwowie, skąd za radą Kazimierza Twardowskiego wyjechał do Getyngi, gdzie studiował filozofię (przede wszystkim u Edmunda Husserla) oraz psychologię i matematykę, jak również w Wiedniu i Fryburgu Badeńskim. 16 stycznia 1918 obronił rozprawę doktorską pt. Intuition und Intellekt bei Henri Bergson, której promotorem był Husserl. Po obronie wrócił do Polski i przez lata (aż do 1928 roku) pracował jako nauczyciel gimnazjalny w Lublinie, Warszawie, Toruniu oraz Lwowie. W 1924 uzyskał habilitację na podstawie rozprawy Essentiale Fragen (O pytaniach esencjalnych), czyli pytaniach związanych z poznaniem istoty przedmiotu. Dla filozofii, szczególnie ontologii, są to pytania zasadnicze, decydujące o kierunku potencjalnych odpowiedzi, pytania takie jak: Co to jest?, Co to jest x?, Czym jest x? Od 1925 zaczął wykładać na Uniwersytecie we Lwowie jako docent prywatny. Wówczas była to zwyczajna praktyka, że nawet po habilitacji trzeba było czekać na zatrudnienie na uniwersytecie. Dzięki tej praktyce mieliśmy świetnych wykładowców w gimnazjach (z filozofów np. A. Tarski, Z. Zawirski). Mimo pozytywnego głosowania na początku roku 1930 r. przez Radę Wydziału Humanistycznego UJK wniosku o przyznanie katedry Ingarden czekał aż do końca 1933 roku.

Drugą II wojnę światową spędził we Lwowie. Wykładał historię literatury niemieckiej i teorię literatury (Lwowski Uniwersytet Państwowy im. I. Franki) oraz uczył matematyki (Szkoła Techniczna dla Polaków), uczestniczył też w tajnym nauczaniu uniwersyteckim; wtedy napisał Spór o istnienie świata. Po wojnie znalazł się w Krakowie, gdzie aż do przejścia na emeryturę w 1963 wykładał na UJ (z przerwą w latach 1950-57 spowodowaną wydanym przez komunistów zakazem wykładania filozofii; czas ten poświęcił na tłumaczenie m.in. Kantowskiej Krytyki czystego rozumu dla Biblioteki Klasyków Filozofii). Po przejściu na emeryturę był aktywny filozoficznie (np. świetne wykłady w Oslo z fenomenologii Husserla) aż do śmierci pięćdziesiąt lat temu, czyli 14 czerwca 1970 r. Tyle życiorys, typowy dla filozofa akademickiego, o ile w I połowie XX coś mogło być typowe.

Powrót do rzeczy samych

Cechą rozpoznawczą Ingardena jest to, że jest prekursorem i głównym przedstawicielem fenomenologii w Polsce. Studiował wszak u Husserla, Reinacha, znał Heideggera, Edytę Stein, Hedwig Conrad-Martius, Maksa Schellera i całe grono fenomenologów getyńskich. Fenomenologia pierwszej połowy XX wieku była skuteczną przeciwwagą dla coraz bardziej rozprzestrzeniającego się neopozytywizmu.

Jako metoda fenomenologia była sposobem filozofowania według hasła Husserla „Zurück zu den Sachen Selbst!” (z powrotem do rzeczy samych). „Przecz z pustymi analizami słów! Musimy wysłuchać samych rzeczy. Z powrotem do doświadczenia, do naocznego ujmowania, które jako jedyne mogą nadać naszym słowom sens i rozumne uzasadnienie” – pisał Husserl w Filozofii jako nauce ścisłej. Model filozofowania zapoczątkowany i konsekwentnie podtrzymywany przez Husserla do końca jego dni musiał być ogromnie nośny, wystarczy popatrzeć na przytoczone wyżej nazwiska. Prowadził też w całkiem różnych kierunkach: Ingardena ku realizmowi, podczas gdy Husserla ku idealizmowi transcendentalnemu. Ten zwrot dokonany w Ideach Ingarden tak opisuje: „I wtedy ogarnęło członków seminarium pewne zdziwienie. Nie było to to, czegośmy oczekiwali. Nagle czytamy takie zdania jak (…): »Jeśli skreślimy czystą świadomość, to skreślimy świat«! — »Jeśli nie ma czystej świadomości, to nie ma i świata«! Husserl uczył nas przez wiele lat: Z powrotem do rzeczy, do konkretu, nie zaś do abstrakcji, teorii itd. Do konkretu — to było wybawienie. Zamiast tego otrzymujemy w Ideach obszerne analizy świadomości, transcendentnego spostrzeżenia zewnętrznego, rozważania dotyczące tego, co jest a co nie jest efektywnym składnikiem świadomości; i natrafiamy na wymaganie, aby przed przejściem do analizy tego, co wiemy o samych »rzeczach«, przeprowadzić »redukcję fenomenologiczną« — i aby dochodzić do »rzeczy« okrężną drogą, poprzez analizę świadomości. Przeszedłszy przez te wszystkie analizy dochodzi on tam do wniosku: jeśli nie ma świadomości i nie ma czystego Ja — to nie ma również świata. Świat jest korelatem skomplikowanej mnogości subiektywnych operacji owego Ja; zaś spełniające je Ja — to nie ja, Ingarden, ja, realny człowiek w realnym świecie, lecz czyste Ja, Ja filozofujące. Trzeba jakoś nie brać pod uwagę »mnie« jako człowieka” (Wstęp do fenomenologii Husserla).

Niejako odpowiedzią na ten idealizm jest realizm Ingardena, do którego dochodzi on w wyniku analiz przeprowadzonych w Sporze o istnienie świata (dwa pierwsze zasadnicze tomy wyszły w latach 1947-48). Spór o istnienie świata, czyli spór o specjalny charakter tego istnienia i o związki egzystencjalne świata ze świadomością, przez T. Czeżowskiego został scharakteryzowany jako „spór, którego racją jest pytanie, czy świat realny istnieje jako ens per se, jako byt przez siebie, tj. niezależnie od tego, czy jest dany w czyimkolwiek doświadczeniu, czy też istnieje jako ens ab alio, jako byt ze względu na coś innego, a takim jest (…) istnienie dane w spostrzeżeniu, a więc od niego jakoś zależne” (T. Czeżowski, Zagadnienie istnienia świata w świetle przemian metodologicznych, 1951). Oczywiście dla niefilozofa samo pytanie jest dziwne, w świetle jednak wskazanego wyżej postawienia spraw przez np. Husserla (ale i wcześniej przez wielu filozofów, choćby Kartezjusza czy niemieckich idealistów początku XIX wieku) zadanie podjęte przez Ingardena i metodycznie doprowadzone do uznania rozwiązania realistycznego, ma podstawowe znaczenie dla filozofii.

Jakie są rezultaty Sporu?

Według Ingardena każdy byt jest określony pod trzema względami: materialnym, formalnym i egzystencjalnym. Wzgląd materialny jest jego jakościowym określeniem (zespół jakości, które np. określają Pawła: kolor oczu, wzrost…), względem formalnym jest sposób, w jaki owa jakościowa determinacja się przejawia, lub jej funkcja (forma Pawła jest ustanowiona przez to, że Piotr jest podmiotem tych jakości, tzn. że tkwią one w nim, określając go), a w końcu wymiar egzystencjalny jest to sposób istnienia tego bytu (np. to, dzięki czemu jest on bytem zachowującym swą tożsamość mimo upływu czasu, a jednak pochodnym od innych bytów, tzn. od swych rodziców). Główne rezultaty analiz Ingardena przeprowadzonych w ontologii egzystencjalnej (czyli tej części, która dotyczy względu egzystencjalnego) to:

odróżnienie pomiędzy momentem bytowym a sposobem istnienia; ten pierwszy określony jest przez prosty eksperyment myślowy porównujący lampę istniejącą z nieistniejącą lampą o takich samych własnościach, co istniejąca: „Najpierw ustalmy myślowo własności (…) pewnej nieistniejącej lampy i przeciwstawmy ją lampie dokładnie takiej samej co do wszystkich jej własności (…), ale już istniejącej. (…) co musi się niejako »dołączyć« do owej nieistniejącej lampy, żeby istniała, co odróżnia ją od lampy istniejącej? (…) Otóż ogół tego, co ją w ten sposób od nieistniejącej »lampy« różni, nazywam jej sposobem istnienia” (Ingarden, Spór…, s. 86-87). Moment bytowy zaś jest pewnym aspektem czy stroną sposobu istnienia, którą można w nim abstrakcyjnie wyróżnić, ale która nie jest „odłączalna” od samego sposobu istnienia i innych momentów. Rozważamy na przykład sposób istnienia Pawła jako bytu istniejącego w czasie. Ingarden twierdzi, że w takim sposobie istnienia można wyróżnić na przykład moment szczelinowości, który sprawia, że Paweł jest bytem aktualnym „nie dłużej” niż chwilę, że jego teraźniejszość jest ograniczona do pojedynczego momentu czasu. W Sporze o istnienie świata odnajdujemy cztery pary uniwersalnych momentów bytowych: samoistność (autonomia) i niesamoistność (heteronomia), pierwotność i pochodność, samodzielność i niesamodzielność, niezależność i zależność oraz osiem momentów bytowych odnoszących się do istnienia w czasie (trwałość i kruchość, aktualność i nieaktualność, nieszczelinowość i szczelinowość, ogólność i ujednostkowienie);

klasyfikacja sposobów istnienia; poprzez połączenie ze sobą tych momentów bytowych oraz eliminacje kombinacji, które są sprzeczne, Ingarden identyfikuje ostatecznie piętnaście sposobów istnienia, z których osiem dotyczy przedmiotów istniejących w czasie, w tym byt absolutny (ponadczasowy), byt pozaczasowy (idealny), byt czasowy (realny) w trzech odmianach (przeszłej, teraźniejszej i przyszłej), byt czysto intencjonalny.

Wypełnienie miejsc nieokreślonych

Pierwotnie najbardziej chyba oddziałała Ingardena teoria dzieła literackiego (Das literarische Kunstwerk, Halle 1931) i ogólnie – estetyka. Jej podstawą jest ontologiczne rozróżnienie fundamentu bytowego dzieła sztuki, dzieła sztuki jako intersubiektywnego przedmiotu czysto intencjonalnego oraz przedmiotu estetycznego. Ponieważ przedmioty czysto intencjonalne stanowią najsłabszą postać bytu, dla swego zaistnienia i utrzymania się w bycie domagają się istnienia przedmiotów o mocniejszym statusie egzystencjalnym: realnych przedmiotów, w których są utrwalone, przeżyć świadomych twórcy, od których są pochodne, obcowania estetycznego odbiorcy, który je utrzymuje w istnieniu. Przedmioty czysto intencjonalne są podmiotami własności jako intencjonalne struktury (jako specjalna odmiana bytów), i są podmiotami swojej zawartości; dlatego Ingarden mówił o ich dwupodmiotowości. Do tego, ponieważ w zawartości dzieł sztuki występują miejsca niedookreślenia, zostały one potraktowane jako schematyczne. Wypełnienie miejsc nieokreślonych jest powodowane przez kontakt odbiorcy z dziełem sztuki; w ten sposób konstytuowany jest przedmiot estetyczny. Prowadzi do wypełnienia miejsc niedookreślonych i ukonstytuowania przedmiotu estetycznego. Konsekwencją tych dystynkcji pojęciowych było odróżnienie wartości artystycznej (dzieła sztuki) od wartości estetycznej (przedmiotu estetycznego) (Z. Majewska, hasło Ingarden w Powszechnej Encyklopedii Filozofii).

Z dzisiejszej perspektywy Ingarden doczekał się ogromnej literatury, w Polsce i na świecie. Szczególnie dotyczy to jego ontologii i estetyki. Ze względu na precyzje wprowadzanych odróżnień wykorzystywany jest w tzw. ontologiach inżynieryjnych, np. opracowanej na KUL inżynieryjnej ontologii przekonań (odróżnienie byt autonomiczny – byt heteronomiczny, procesy i tkwiące w nich przedmioty trwające w czasie).

Na koniec trzeba zarekomendować świetną pracę Cyfrowego Archiwum Romana Ingardena (http://ingarden.archive.uj.edu.pl/) prezentującego opracowane „typologicznie i merytorycznie materiały archiwalne dotyczące nieznanych prac naukowych wybitnego polskiego humanisty oraz korespondencji z przedstawicielami kultury i nauki XX wieku z Polski i zagranicy”. Archiwum powstało jako rezultat grantów MNiSW w ramach programu Dialog. Warto dodać, że wszystkie materiały są prezentowane zarówno w polskiej, jak i angielskiej wersji językowej.

Lektura tych listów, kartek pocztowych (większość do Ingardena) daje wyobrażenie o świecie, który w pewnym sensie już przeminął (kto dziś wysyła kartki pocztowe?). Mamy tu mnóstwo korespondencji m.in. od Twardowskiego, Ajdukiewicza, Witwickiego („Kochany Panie Romku! (…) Niech Pan te wykłady bierze śmiało, o ile Pan tylko czas ma. Najlepiej niech Pan weźmie pierwszy lepszy »wstęp« jakiegoś Kulpego a jak Pan to spróbuje słuchaczkom swojemi słowami powiedzieć, to będzie całkiem oryginalne i koniec. Tem bardziej, kiedy Pan zacznie krytykować jedno i drugie. Tylko niech Pan sobie każe lepiej zapłacić, a nie głupie 500 mk za godzinę na rok. (…) Nie myślę wcale, żeby brzydką rzeczą było wykładać wstęp do filozofii kiedykolwiek” – radził Witwicki w 1920 roku) czy w końcu od Witkacego, który przyjaźnił się z Ingardenem (np. kilka kartek Witkacego do Ingardena w sprawie tzw. portretu Ingardena w turbanie, z którego to portretu tenże nie był zadowolony).

Dr hab. Marek Lechniak, prof. KUL, Katedra Logiki w Instytucie Filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. Jana Pawła II

„W 2020 roku przypada pięćdziesiąta rocznica śmierci Romana Ingardena – jednego z najwybitniejszych polskich filozofów. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w uznaniu wielkich zasług uczonego, postanawia oddać Mu hołd. (…) Roman Ingarden pozostawił po sobie imponujący dorobek, w skład którego wchodzą książki, artykuły, przekłady i archiwum rękopisów, o szerokim zakresie tematycznym: od filozofii literatury przez estetykę i teorię poznania po ontologię. Choć punktem wyjścia jego prac była fenomenologia, z czasem wypracował własny, oryginalny styl myślenia oraz terminologię wzbogacającą polski język filozofii. Na szczególne podkreślenie zasługuje Jego bezkompromisowość intelektualna. (…) Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w przekonaniu o wyjątkowości dzieła i postawy filozofa, ustanawia rok 2020 Rokiem Romana Ingardena” (Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 13 czerwca 2019 r. w sprawie ustanowienia roku 2020 Rokiem Romana Ingardena).

„Co rozumie się przez fenomenologię pochodzącą od Husserla? Najpierw czysto formalnie: jest to odrębny sposób podejścia do zagadnień filozoficznych, a zarazem odrębna technika językowego przedstawiania wyników, uzyskanych dzięki takiemu podejściu do świata czy też rozważaniu świata. Krótko mówiąc, jest to metoda fenomenologiczna. (…) Można jednak również mówić o fenomenologii w innym znaczeniu: mianowicie jako o zespole twierdzeń, czy systemie teorii, będących wynikiem fenomenologicznego sposobu badania. Tu zaś na pierwszym miejscu znajduje się fenomenologia Husserlowska jako całość dla siebie, która odróżnia się pod wieloma istotnymi względami od fenomenologii Maxa Schelera czy tzw. Monachijczyków (A. Pfändera, M. Geigera, D. v. Hildebranda i in.), czy wreszcie od filozofii Heideggera” (R. Ingarden, Wstęp do fenomenologii Husserla).

Wróć