logo
FA 7/2026 okolice nauki

Małgorzata Pawełczyk

Dostrzec niedostrzegalne

Dostrzec niedostrzegalne 1

Migotliwość figur. Rozmycie tropów i kontaminacji. Wtórne kodowanie polskiego stylu romantycznego. Widmowa intertekstualność. To określenia kluczowe, swoisty refren książki Karola Samsela. Według autora romantyzm polski jest dla Conrada inspiracją rudymentarną, a nawet reliktową, a więc stoi u podstaw jego pisarstwa. Jednak twórca Jądra ciemności nigdy się do tego nie przyznał, ba!, wielokrotnie w wywiadach, listach gwałtownie temu zaprzeczał, wypierał. Jak zatem to rozumieć?

Tworzona przez Conrada literatura nie podejmuje tematów polskich, a mimo tego, zdaniem Samsela, daje wrażenie zromantyzowania swoich treści w tym duchu. Autor książki dostrzega rozdarcie Conrada: co zrobić z pamięcią tamtej literatury, kamuflować czy reprezentować? Wyłuszcza w pracy swoją teorię lęku przed wpływem. Mówiąc językiem współczesnych psychologów, omawia lękowy sposób oraz styl przywiązania Conrada do romantyzmu polskiego.

Samsela interesują nie tyle nieliczne, co specjalnie „wygotowane” przez Conrada miejsca ekspresji tematu polskiego. Nie szuka tego, co werbalizowane i deklaratywne w kontekście „Conrad a romantyzm polski”. Tropi niepojęte, ledwo uchwytne, rozmyte, nierozpoznawalne w pierwszym kontakcie. Tworzy coś w rodzaju mapy potencjalnych wpływów, wprowadza do conradystyki wyrazistą polską optykę. Zaprzęga do tego narzędzie, jakim jest intertekstualność widmowa i taką anonsuje czytelnikowi od początku.

Polski romantyzm oddziałuje na Conrada za pośrednictwem różnych modeli i paradygmatów, które autor omawia. W tekstach Conradowskich nie jest łatwo oddzielić od siebie polskoromantyczną aluzję, parafrazę oraz reminiscencję tematyczną. Nie jest też możliwe wyznaczenie ostrej granicy między tym, co stanowi element świadomej gry intelektualnej Conrada z jego polską spuścizną, a tym, co Samsel nazywa „prześladowczymi” tematami jego sposobu pisania. Polski, romantyczny czynnik w Conradowskiej narracji (przeciw czemu pisarz protestował!) obecny jest w ujęciu badacza w sposób bezwarunkowy a zarazem „widmowy”, czyli pewny i niepewny jednocześnie.

Samsel czyta Conrada całym romantyzmem polskim. Czytelnik zaczyna dostrzegać niedostrzegalne. Najbardziej zaskakuje teza, że Conradowski statek żaglowy z opowiadania Murzyn z załogi „Narcyza” to soplicowski „teatr na wodzie”, a konający na pokładzie czarnoskóry bohater, to wariacja pisarza na temat Jacka Soplicy, którego cechy widać również w Lordzie Jimie.

W Jądrze ciemności polskoromantyczne konteksty są jeszcze trudniejsze do uchwycenia, jakby – przekonuje autor – Conrad celowo mylił tropy. Samsel zbiera w tym rozdziale szereg detali, rozwiązania akcji, charakterystyczne niuanse, które mają stworzyć coś w rodzaju polskoromantycznego (bardzo subtelnego) tonu, a nawet polskoromantycznego „stylu pisma” całej opowieści, co – jak przyznaje – oscyluje na granicy ryzyka nadinterpretacji.

W kolejnym rozdziale badacz rozpoznaje w tekstach Conrada cechy specyficznej, polskiej odmiany czarnego romantyzmu, które pisarz uniwersalizuje czy wręcz parabolizuje. I znów pojawia się zastrzeżenie, że nie zawsze owe cechy polskiej intertekstualności są widoczne w pierwszym oglądzie. Nie są transparentne ani niekwestionowalne. Mroczny ton obrazowania (makabra, kicz, wzniosłość, patos, czarny humor) Conrad czerpie od Malczewskiego, Goszczyńskiego, nie zaś od Mickiewicza.

Według badacza polskość nie stanowi dla Conrada zaplecza, jest czymś zgoła odwrotnym – „obszarem zaminowanym”. Ciekawa, trzeba przyznać, jest w tym kontekście lękowa strategia pisarza, którą wprowadza Samsel. Opiera się na mimowolnych odniesieniach do tematu polskiego, tzw. chimerycznej aluzyjności, zamiast wprowadzania bezpośredniego obrazowania czy motywu.

Małgorzata Pawełczyk

Karol SAMSEL, „Wasz nieśmiertelny ogień”. Joseph Conrad a romantyzm polski, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2025.

Wróć