Krystyna Matuszewska

Planowanie miast Carla Abbotta zostało wydane w ramach interdyscyplinarnej serii Krótkie wprowadzenie. Niewielki format i umiarkowana objętość książki zdają się nie ograniczać wielowątkowej narracji, w której zagadnienia urbanistyki łączą się z problematyką ekologiczną i socjologiczną, a nawet – w licznych przykładach – odnoszą się do literatury pięknej i filmu.
Ta erudycyjna praca nie stanowi jednak prostej odpowiedzi na sygnalizowane wstępnie pytania: jak będą wyglądały miasta przyszłości, albo – w jaki sposób ustrzec społeczności miejskie od katastrof? Tutaj pomocna może okazać się analiza obecnego kształtu konkretnych organizmów miejskich, jako efektu właściwych albo niefortunnych decyzji urbanistycznych podejmowanych w przeszłości. Na przykład dość powszechnie krytykowana dziś suburbanizacja, powiązana ze zjawiskiem urban sprawl, generującym problemy komunikacyjne, chaos przestrzenny czy degradację środowiska naturalnego, była traktowana na początku XX wieku, zwłaszcza w krajach anglosaskich, jako sukces planowania miejskiego, wręcz antidotum na zatłoczone i zanieczyszczone centra miast. Dziś niejednokrotnie możemy obserwować jak american dream powoli zaczyna zmieniać się w koszmar. Planistom pozostaje jedynie wyciagnięcie właściwych wniosków, które – zakładając wariant optymistyczny – wpłyną na kształt „miast przyszłości”.
Dla polskiego czytelnika interesująca może być nie środkowoeuropejska ani nawet nie europocentryczna perspektywa ujmowania zagadnień urbanistycznych. Autor publikacji – emerytowany profesor studiów miejskich i planowania z Portland State University – szczególnie eksponuje zagadnienia związane z planowaniem miast Ameryki Północnej, tak w ujęciu historycznym, jak i współczesnym, co jednak nie przekreśla odniesień do urbanistyki innych kontynentów. Dzięki temu wiele procesów urbanistycznych można prześledzić w skali globalnej.
Obecnie mieszkańcy miast stanowią ponad połowę globalnej populacji, więc pewne tendencje rysujące się jak dotąd w niektórych tylko obszarach, wkrótce – być może – staną się powszechne. Chociażby silnie zaznaczające się w amerykańskich miastach zjawisko gentryfikacji, opisane w rozdziale pt. Dynamika nierówności, coraz bardziej obecne jest w naszej rodzimej rzeczywistości. W wielu polskich miastach możemy przecież obserwować, jak po rewitalizacji starych dzielnic czy kwartałów dziwnym trafem „rewitalizacji” ulega także tkanka społeczna. W odświeżonych kamienicach albo w apartamentowcach wybudowanych w miejscu wyburzonych domów pojawiają się nowi zamożni lokatorzy, a budynki z mieszkaniami komunalnymi (o ile w ogóle powstają) sytuowane są coraz dalej od centrów miast.
Wracając jednak do książki Carla Abbotta – autor dużo miejsca poświęca zagadnieniom klimatycznym i obecności przyrody w mieście. „Podobnie jak żywy organizm miasto posiada metabolizm – konstatuje – pobiera energię i zasoby, niektóre z nich przekształca w tkankę miejską i wytwarza odpady”. Mamy tu przykłady miast, które poprzez niekorzystne położenie, niekontrolowany rozwój i brak wizji decydentów znalazły się na progu katastrofy, albo takich, które jak Singapur uczyniło inwestycje w rozwój terenów zielonych jednym z priorytetów polityki miejskiej, ogłaszając się wręcz „miastem w ogrodzie”.
Ponieważ nie sposób nawet zasygnalizować tu wszystkich zagadnień omówionych w Planowaniu miast – z pełnym przekonaniem zachęcam do lektury.
Krystyna Matuszewska
Carl ABBOTT, Planowanie miast, tłum. Mariusz E. Sokołowicz, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2024, seria: Krótkie wprowadzenie.
Wróć