logo
FA 6/2025 życie akademickie

Aneta Zawadzka

Czytelnia czasopism

Stąpamy po polu minowym

Czytelnia czasopism 1

Wszyscy ulegamy emocjom. Taka jest po prostu natura człowieka. Co jednak się dzieje, kiedy zaczynamy się nimi kierować pod wpływem algorytmów, które są tak skonstruowane, aby intencjonalnie podrzucać nam treści mające nas zaangażować i skłonić do zostawienia w sieci lajka, komentarza albo podania wiadomości dalej? Odpowiednio ustawione algorytmy nieustannie skłaniają człowieka do ulegania wpływowi mediów społecznościowych. Jest to o tyle niebezpieczne, że podejmowane przez ludzi działania często odznaczają się bezrefleksyjnością.

W rozmowie z miesięcznikiem Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach „Gazeta Uniwersytecka UŚ” (nr 6/2025) dr Barbara Orzeł mówiąc o mediach społecznościowych, posługuje się terminem „platformy emocjonalne”. Chodzi o to, że jest to miejsce, gdzie emocje są „doklejone” do wszystkiego, co dzieje się w sieci, do każdego pojawiającego się posta. To mogą być zresztą różne uczucia, niekoniecznie tylko te negatywne. Romantyczna miłość także przyciągnie sporo uwagi.

Jak więc się chronić przed naporem rządzących w sieci algorytmów? Rozmówczyni proponuje przyjęcie pewnej dozy sceptycyzmu wobec tego, co się pojawia na ekranie komputera czy telefonu. Konieczna refleksja pozwoli upewnić się i sprawdzić, na ile wiarygodne są prezentowane wiadomości czy zdjęcia. „(…) edukacja, sprawdzenie i weryfikowanie informacji to podstawa. Trzeba uważnie czytać i zastanawiać się, na co trafiamy w sieci”.

Żagle i dydaktyka

Czytelnia czasopism 2

Nie tylko w salach wykładowych, ale także na pokładzie statku – tak wygląda na co dzień szkolenie przyszłych kadr morskich. I jest to wymóg konieczny. Bez 12 miesięcy praktyk na statkach Uniwersytet Morski w Gdyni straciłby bowiem, jak czytamy w „Uniwersyteckim Kurierze Morskim” (nr 84/2024-2025), uprawnienia do wydawania dyplomu oficera. Problem jednak w tym, że „Dar Młodzieży”, którego uczelnia jest armatorem i który przeznaczony jest do szkolenia 120 praktykantów, najlepsze lata ma już za sobą. Na statku pochodzącym z lat 80. nie tylko nie można już wykonywać wszystkich potrzebnych rejsów ćwiczebnych, ale wymaga on także dodatkowych prac naprawczych, które zwiększają koszty utrzymania żaglowca.

Dobra wiadomość jest taka, że Ministerstwo Infrastruktury dało zielone światło na budowę nowego żaglowca szkolnego. Wstępne parametry następcy „Daru Młodzieży” opracował zespół powołany przez rektora UMG, prof. dr hab. inż. kpt. ż.w. Adama Weintrita. „Jednostka miałaby nawiązywać parametrami do swojego poprzednika, będąc zmodernizowaną fregatą wyposażoną z jednej strony w najnowsze rozwiązania techniczno-informatyczne, a z drugiej strony żagle byłyby obsługiwane tradycyjnie ręcznie przez praktykantów, umożliwiając im zapoznanie się z pracą zespołową”, czytamy.

Koszt budowy nowego statku, przy założeniu, że powstanie w polskiej stoczni, szacowany jest obecnie na ok. 300 mln złotych.

Myślenie nadal ma przyszłość

Czytelnia czasopism 3

Czy sztuczna inteligencja wkrótce zastąpi człowieka? Głosy zaniepokojenia możliwym stanem rzeczy wybrzmiewają w przestrzeni publicznej coraz częściej. Jaką rolę w świecie coraz mocniej opanowywanym przez maszyny mają do odegrania uniwersytety i pracujący na nich wykładowcy? Odpowiedzi na te pytania szukamy w dwóch rozmowach opublikowanych na łamach czasopisma Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu „Wieści Akademickie” (nr 277/2025). W jednej z nich prof. dr. hab. Piotr Tryjanowski podkreśla, że ludzie idą na uczelnie nie tylko po to, aby zdobyć dyplom, co jest pewną oczywistością, ale także po to, aby spotkać drugiego człowieka. To właśnie owa możliwość doświadczenia relacji na żywo jest tym, co odróżnia ludzi od sztucznej inteligencji. Tu jednak pojawia się ważna uwaga. Aby takie spotkanie mogło przynieść owoce, powinno być oparte na wzajemnym partnerstwie. To oznacza konieczność zrewidowania istniejących relacji, jak choćby tej, która zachodzi między mistrzem a uczniem. „Musimy zmienić ten paradygmat myślenia o świecie, że stary guru wie wszystko najlepiej. Ważne jest jednak, by przy weryfikowaniu dotychczasowej hierarchii mieć na względzie fakt, że nie chodzi o zamianę ról, tylko ich przedefiniowanie”.

Z kolei dr hab. inż. Ireneusz Laks zwraca uwagę, że sztuczna inteligencja jest oczywiście przydatnym narzędziem, ale narzędzie nie może być naszym mentorem. Abyśmy ustrzegli się sytuacji, w której to AI przejmuje kontrolę, a my tracimy niezależność, potrzebne jest budowanie świadomości, jak z tego narzędzia korzystać. Sztuczna inteligencja jest bez wątpienia praktycznym asystentem, bo bierze na siebie chociażby zbieranie czy analizowanie danych na dużych zbiorach. Człowiek jednak nie może ulec złudzeniu, że jest ona w stanie zastąpić go we wszystkim. Nie może być bierny i iść „na łatwiznę”, rezygnując z własnej refleksji. W ten sposób bowiem pozbawia się zdolności do krytycznego myślenia. Tu rozmówca widzi rolę uczelni i wykładowców. „Naszą rolą będzie wskazywanie młodym ludziom, wchodzącym w życie zawodowe, jakie narzędzia i technologie mają do dyspozycji, na ile mogę one zastępować naszą pracę, ale w taki sposób, abyśmy nie zatracili umiejętności samodzielnego myślenia”.

Aneta Zawadzka

Wróć