logo
FA 6/2021 Okolice nauki

Bogdan Bernat

Barbarzyństwo i pustka

Już na pierwszej stronie książki uderza wpis: „Pamięci Chalida al-Asada, archeologa, w latach 1963-2003 naczelnego dyrektora Służby Starożytności w Palmyrze, zamordowanego za to, że interesował się bożkami”.

Syryjczycy szczególnie dotkliwie doświadczają nie tylko nienawistnej eksterminacji wojującego islamu, ale też opresyjności systemu Baszszara al–Asada i pozostałych graczy konfliktu. Naloty i bombardowania przyczyniają się do kolejnych tragedii i umęczenia narodu. Z rąk ISIS, al–Asada, od pocisków zachodnich czy wschodnich „sprzymierzeńców” giną ludzie. Organizacje pokojowe i społeczność międzynarodowa przyzwyczaiły się niestety do takiego stanu rzeczy.

W środkowej Syrii, w starożytnym mieście Palmyra, samozwańcze Państwo Islamskie w latach 2015–2017 wysadziło w powietrze najcenniejsze zabytki starożytności. Unicestwione zostały świątynie Baalszamina i Bela, kamienny lew ze świątyni bogini Allat, kolumnady głównej ulicy, łuk triumfalny i tetrapylon. Przepadła też praca archeologów, w skwarze i mozole wykopujących przez lata z pustynnych piasków monumenty tego niepowtarzalnego miasta. Zniweczona została praca nestora polskiej archeologii śródziemnomorskiej Kazimierza Michałowskiego i jego następców.

Książka Palmyra, której już nie ma jest opowieścią emerytowanego profesora archeologii Paula Veyne o pustce po tym barbarzyństwie, która pozostała w światowym dziedzictwie i duszy. To wspomnienie – w warstwie osobistej, ale zarazem wykład o tym, czym była Palmyra. Palmyra, którą autor wyłaniał z piasków pustyni i żmudnie odtwarzał ze szczątków źródeł starożytności, przestała wprawdzie istnieć, ale Veyne, w chwili kiedy większość jego dorobku naukowego zostaje zaprzepaszczona, odkrywa ją na nowo. Widzi więcej i wyraziściej, dostrzegając rzeczy z pozoru oczywiste, a jednak dotychczas kryjące się przed naukowcami. Zauważa, że przede wszystkim miasto nie powinno było zaistnieć w miejscu, w którym było przez wieki zlokalizowane. Pustynna osada – kontrolująca handel pomiędzy Mezopotamią a Morzem Śródziemnym, skutecznie rywalizująca i pokonująca Petrę Nabatejczyków, ochraniająca setki karawan daleko poza swymi murami, popierająca aspiracje władcze Zenobii, a w tym wszystkim ogromnie bogata – miała niekorzystne położenie geograficzne. Utrudniony dostęp do wody, oddalenie od tradycyjnych szlaków komunikacyjnych, burze piaskowe i wszędzie daleko. Dzięki badaczom znamy Palmyrę dokładniej, gdy już była częścią świata rzymskiego, nic sobie z tego nie robiąc. Mówiła po aramejsku, rzadziej po grecku, nie przyjęła ni greckich, ni rzymskich bóstw, drwiła z rzymskich urzędów, nie wymieniając ich nigdy w inskrypcjach, tak popularnych w pozostałych częściach cesarstwa. Palmyreńczycy, kiedy tłumaczyli tekst z greki, dostosowywali go do swojego kontekstu kulturowego. Pod imieniem „Zeusa” oddawali swojego boga Bella. Veyne mówi nawet, że „patrzyli na siebie oczyma greckimi i rzymskimi, jakby z zewnątrz”. Cenili sobie wolność, co nie jest typowe czy oczywiste dla człowieka Wschodu. Potrafili być tolerancyjni. Uznawali (przynajmniej w czasach przedchrześcijańskich) istnienie bogów innych ludów. Co zatem było powodem, dla którego w sierpniu 2015 roku nakazano wysadzić pogańskie świątynie starożytności Balszamira i Bela? Czyżby fakt oddawania czci pogańskim kłamliwym idolom zanim jeszcze na tych terenach nastał islam? Veyne odpowiada – nie. „Wina” spada na mieszkańców Zachodu, na zachodnią cywilizację. Wysadzenie w powietrze zabytków było manifestacją, a być może jednym z elementów toczącej się wojny pomiędzy cywilizacjami. Krążące pogłoski, jakoby turystyka poprzednich lat, przybywanie do Palmyry mieszkańców Zachodu i podziwianie zabytkowych monumentów starożytności miały rozsierdzić członków ISIS, są mało prawdopodobne. Autor zauważa, że barbarzyństwo było krzykiem buntu wobec rozprzestrzeniających się wzorców życia zachodniego, wobec zauważonej przez islamistów postępującej deprawacji części społeczeństw islamskich, która następuje w kontakcie z Zachodem.

Bogdan Bernat

Paul VEYNE, Palmyra, której już nie ma, tłum. Paweł Filipczak, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2021.

Wróć