logo
FA 5/2026 informacje i komentarze

Marek Konarzewski

Inspiracja do dyskusji

Prof. Marek Konarzewski, biolog z Uniwersytetu w Białymstoku i prezes Polskiej Akademii Nauk, daje szybki ogląd najnowszego rankingu naukowego.

Przedstawiony przez Work&Science ranking polskich uczelni jest śmiałą próbą ich porównania w krytycznie ważnym obszarze – aktywności naukowej, który poza niedoskonałą ewaluacją ministerialną do tej pory nie był przedmiotem jakże potrzebnej debaty środowiskowej. Kryteria rankingu z pewnością wzbudzą ożywioną dyskusję. I bardzo dobrze, bo takiej szczerej dyskusji bardzo potrzebujemy, szczególnie w perspektywie przyszłej ewaluacji.

Nie jestem zwolennikiem oceny parametrycznej, bo prowadzi do punktozy. To jest moje najpoważniejsze zastrzeżenie, co do tego zestawienia. Niestety, rankingi buduje się w oparciu o tego typu wskaźniki, zatem musimy się zgodzić na to niedoskonałe narzędzie obiektywizacji danych, ale używajmy go w najlepszy możliwy sposób. Druga wątpliwość dotyczy proporcji kryteriów. Powiedzmy szczerze, każdy twórca rankingów podejmuje w tym obszarze dość arbitralne decyzje. I, jak w poprzedniej kwestii, nie ma na to rady. Na pytania, dlaczego ma być 20% punktów za Top 2%, dlaczego 20% za publikacje w Scopusie, dlaczego 20% za doktorantów, nie mam odpowiedzi. Wątpliwości budzi jeszcze jeden aspekt: ranking uwzględnia 101 uczelni, czyli nawet nie wszystkie akademickie. Nie wiem dlaczego.

Efekty rankingu w odniesieniu do najwyższych pozycji nie są dla mnie zaskoczeniem. Natomiast na niższych pozycjach zaskoczeń nie brakuje. Jestem bardzo ciekaw, jak wyglądałby ranking po odsianiu publikacji z czasopism o wątpliwej reputacji. Będę gorąco namawiał autorów rankingu, by w przyszłorocznej edycji sporządzili go w dwóch wariantach: obecnej i z wykluczeniem publikatorów dość powszechnie uznawanych za nierzetelne. Jak sądzę, wtedy zaskoczeń będzie więcej.

Jeszcze końcowa uwaga pro domo sua: w tym zestawieniu nie ma instytutów PAN. Z jednej strony to nas wyklucza, z drugiej – toczy się dyskusja o tym, czy i jak można porównywać instytuty naukowe z uczelniami. Przyznam, że rozstrzygnięcie tego problemu nie jest dla mnie oczywiste. Dla klarowności metodologicznej rankingu lepiej, żeby pozostał w postaci zbliżonej do tegorocznej.

Notował Piotr Kieraciński

Wróć