logo
FA 5/2024 informacje i komentarze

Artykuł sponsorowany

Modernizacja po polsku

Modernizacja po polsku 1

Dobiega końca pięcio-, a tak naprawdę, wskutek pandemii, sześcioletni projekt badawczy „W drodze ku modernizacji. Niepodległa Polska i Wolni Polacy w XIX-XXI wieku”, realizowany pod kierownictwem prof. dr. hab. Pawła Graty z Uniwersytetu Rzeszowskiego, z którym rozmawiamy o efektach prowadzonych prac oraz o roli historii gospodarczej w rozwoju społecznym.

Tytuł projektu jest znamienny. Dlaczego właśnie „modernizacja” w związku z odzyskaniem niepodległości?

Modernizacja wielu sfer w wielu przejawach była jednym z charakterystycznych rysów działalności niepodległego Państwa Polskiego. Projekt miał na celu przeprowadzenie badań nad dokonaniami wolnych Polaków oraz niepodległej Polski na drodze ku modernizacji gospodarczej i społecznej. Wyszliśmy z założenia, iż nie tylko czyn niepodległościowy, walka polityczna oraz wysiłek zbrojny czynią narody wielkimi. Uznaliśmy, że warto zająć się mniej popularnymi w historiografii i mniej obecnymi w świadomości zbiorowej aspektami procesów budujących wspólnotę Polski Niepodległej. Poszerzenie wiedzy na temat gospodarczych i społecznych dokonań Polski i Polaków, które z reguły pozostawiane były na marginesie głównego nurtu dociekań naukowych, a przede wszystkim ich popularyzacja, są bardzo istotne dla zrozumienia procesów jakie zachodzą we współczesnym społeczeństwie. Niezmiernie ważne jest wzmacnianie poziomu wiedzy historycznej Polaków w tym względzie oraz związana z tym edukacja obywatelska, kształtowanie dumy z osiągnięć, kreowanie nowych wzorów do naśladowania, a wreszcie przekonanie o wartości własnych dokonań. To podstawowe cele podjętych badań. Ich zakres obejmuje tworzenie i budowę nowoczesnego społeczeństwa – od okresu zaborów, przez II Rzeczpospolitą, trudne czasy okupacji i realnego socjalizmu, aż po współczesną wolną Polskę. Wynikiem m.in. cyklu siedmiu „projektowych” konferencji naukowych jest seria wydawnicza pt. „Biblioteka Polskiej Modernizacji”, stworzyliśmy drukowane i wirtualne wersje „Słownika polskiej modernizacji” oraz „Wyboru źródeł polskiej modernizacji”. Te opracowania są dostępne na stronie internetowej www.wdrodzekumodernizacji.pl.

Czy modernizacja to temat interesujący dla osoby niezajmującej się profesjonalnie historią?

Oczywiście, że tak. Zresztą to tematyka interdyscyplinarna, łącząca zagadnienia właściwe dla historii z ekonomią, socjologią, naukami o rodzinie oraz naukami ścisłymi. Opisanie i zrozumienie procesów historycznych może pomagać współczesnym przedsiębiorstwom znajdować nowe nisze, inspirować, a także wyciągać wnioski z popełnionych błędów. Warstwa popularyzatorska i upowszechniająca projektu jest równie istotna, jak jego cele stricte badawcze. Wskutek tego projekt obejmował zarówno zjawiska, procesy oraz postacie już obecne w świadomości zbiorowej (np. Karol Marcinkowski, Ignacy Łukasiewicz, Eugeniusz Kwiatkowski), jak też bohaterów nieznanych, ale niezwykle ważnych z punktu widzenia zachodzących procesów modernizacyjnych (pionierzy i inwestorzy stojący za galicyjskim boomem naftowym, w większości anonimowi w przestrzeni publicznej twórcy firm będących synonimem sukcesu gospodarczego współczesnej Polski, jak Pesa z Bydgoszczy, czy Asseco Rzeszów), czy też Polaków zmieniających życie innych ludzi daleko od ojczyzny (na przykład Witold Zglenicki zwany „ojcem nafty bakijskiej”, czy bogaty modernizacyjny dorobek obu popowstaniowych XIX-wiecznych fal polskiej emigracji). Istotnym elementem realizacji projektu jest podkreślenie polskich dokonań ukierunkowanych na budowę nowoczesnego państwa i społeczeństwa po 1918 oraz po 1989 roku, do których zaliczyć można np. przyznanie jeszcze w 1918 roku praw wyborczych kobietom, kodeks karny z 1932 roku, ale też odbudowę samorządów w roku 1990, budowanie społeczeństwa obywatelskiego, zaangażowanie społeczne Kościoła i katolicką naukę społeczną, czy budowanie kapitału społecznego poprzez rozwój nowoczesnej nauki i szkolnictwa wyższego oraz wiele innych.

Jakie jest zainteresowanie rezultatami pracy pańskiego zespołu?

Stronę projektu obejrzało do tej pory ponad 80 tys. unikalnych użytkowników, każda z dotychczas wydanych publikacji książkowych była pobierana średnio ponad tysiąc razy. Stronę „Słownika historycznego polskiej modernizacji”, choć wciąż znajduje się na niej niepełny agregat haseł, odwiedza średnio 3 tysiące osób miesięcznie, a poszczególne hasła są cytowane w pracach naukowych i popularnonaukowych. W zorganizowanych w ramach projektu konferencjach naukowych wzięło udział blisko stu naukowców z różnych dyscyplin i krajów. Tak jak przewidywaliśmy przygotowując projekt, tematyka modernizacji jest interesująca nie tylko dla historyków, ale też socjologów, ekonomistów, literaturoznawców, kulturoznawców, medioznawców czy politologów. To wszystko sprawia, że o tej traktowanej trochę po macoszemu historii gospodarczej i wiedzy o dokonaniach Polaków na tym polu jest coraz głośniej. Popularyzacji tej idei służą również znajdujące się na różnych etapach zaawansowania inne projekty, które realizuje mój zespół: „Ku lepszej przyszłości. Opieka nad dzieckiem na ziemiach polskich XIX-XXI w.” w ramach którego powstaje bogaty słownik historyczny, „Polscy bohaterowie. Innowatorzy, wynalazcy, modernizatorzy” – który jest przykładem wizualnej opowieści historycznej o Polakach, „Czego uczy nas historia gospodarcza? Dwanaście rozmów na trudny czas” – cykl podcastów o historii gospodarczej oraz właśnie rozpoczęty duży projekt finansowany ze środków Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki pt. „W trosce o rodzinę. Pomoc społeczna na ziemiach polskich od XIX do XXI wieku. Słownik historyczny”. Zapraszam do zapoznania się z nimi poprzez strony internetowe inicjatyw. Uzupełnieniem naszych badań są Środkowoeuropejskie Kongresy Modernizacji. Najbliższy zaplanowany jest w dniach 23-25 października 2024. Badacze zainteresowani udziałem w obradach mogą się rejestrować do końca maja poprzez stronę www.congressofmodernization2024.com.

Projekt jest realizowany przez zespół ludzi. Powie pan o nich coś więcej?

Zespół projektowy nie jest złożony wyłącznie z historyków (obok mnie pracują w nim dr hab. Edyta Czop, prof. UR, dr Aleksandra Haligowska, dr Bartosz Pasterski czy mgr Monika Niezgoda), w jego skład wchodzą również socjolog dr Hubert Kotarski i medioznawca dr Jarosław Kinal. To celowy zamysł, bo modernizacja jako zjawisko nie jest ani monotematyczna ani jednodyscyplinowa. Oprócz naukowej części zespołu, muszę wspomnieć dwie bardzo istotne dla projektu osoby: mgr inż. Bożenę Pomianek, która zapewnia niezwykle skomplikowaną opiekę administracyjną oraz mgr Katarzynę Flisak, sekretarza redakcji kierowanego przeze mnie kwartalnika „UR Journal of Humanities and Social Sciences”, która dba o przygotowanie redakcyjne kolejnych publikacji. Bez nich nie udałoby się zrealizować stawianych w projekcie celów. Całość koordynowana jest w Kolegium Nauk Humanistycznych Uniwersytetu Rzeszowskiego. Mamy też partnerów instytucjonalnych projektu. Wsparcia udzielili nam: Polskie Towarzystwo Historii Gospodarczej oraz Polskie Towarzystwo Polityki Społecznej, a także Muzeum Regionalne w Stalowej Woli, Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej w Przemyślu, Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego w Bóbrce oraz Regionalne Towarzystwo Naukowe w Przeworsku, Regionalne Stowarzyszenie Pamięci Historycznej „Ślad” w Rzeszowie oraz „Podkarpacka Historia” – czasopismo propagujące przeszłość i tradycje Polski południowo-wschodniej. Wsparcie merytoryczne otrzymujemy od koleżanek i kolegów z najlepszych polskich uniwersytetów, którzy chętnie współpracują z nami, powierzając nam wyniki swoich najnowszych badań. Dzięki staraniom i aktywności wszystkich osób i podmiotów zaangażowanych w projekt wiedza o polskim dorobku modernizacyjnym istotnie wzrosła. Widzimy to po liczbie odwiedzin naszej strony internetowej, zainteresowaniu dotychczas organizowanymi konferencjami oraz liczbie pobrań z naszej strony internetowej monografii z serii „Biblioteka Polskiej Modernizacji”. Na serię składać się będzie ostatecznie aż 11 tomów, które już w tym roku będą dostępne dla czytelników. Znajdą się wśród nich „Słownik historyczny polskiej modernizacji” oraz synteza podsumowująca wyniki prowadzonych w projekcie badań, przygotowane w angielskiej wersji językowej.

Modernizacja po polsku 2To przedsięwzięcie jest dowodem na to, że w mniejszych jednostkach też można realizować duże projekty badawcze.

Oczywiście. Przecież Uniwersytet Rzeszowski to prężny ośrodek akademicki z wysokimi aspiracjami i kategoriami naukowymi. Zatrudnieni w nim naukowcy to specjaliści w swoich dyscyplinach. Kluczem do sukcesu jest zawsze dobry pomysł i dobór zespołu ludzkiego. W mojej działce – historii gospodarczej i społecznej – mam na miejscu pod ręką świetnych specjalistów, w tym ludzi młodych i ambitnych, z których większość to moi wychowankowie, co mnie szczególnie cieszy. Równie istotne jest wsparcie partnerów, czyli wspomnianych już instytucji oraz koleżanek i kolegów z innych ośrodków. Mam szczęście współpracować z najlepszymi.

Czy projekt będzie kontynuowany?

Mam taką nadzieję. Badania nad modernizacją mają ogromny potencjał i w mojej opinii należy je kontynuować, bo ta perspektywa kryje wciąż sporo tajemnic. Najważniejszym problemem jest finansowanie. Program „Szlakami Polski Niepodległej”, z którego środków finansowane zostały nasze badania, publikacje i konferencje, nie jest kontynuowany, a nasze starania o środki finansowe z ministerstwa na dalsze etapy badań nie przyniosły dotychczas pozytywnej odpowiedzi. Będziemy starali się zdobyć pieniądze na kolejne działania z NPRH. Naszym celem jest dalszy rozwój „Wyboru źródeł polskiej modernizacji” oraz „Słownika historycznego polskiej modernizacji”. Nie chciałbym też rezygnować z kolejnych konferencji naukowych, a także rozbudowy serii wydawniczej „Biblioteka Polskiej Modernizacji”. Warto, aby „Słownik historyczny polskiej modernizacji” doczekał się kolejnych wersji językowych, jest naszym zadaniem opowiedzenie innym nacjom o polskich osiągnięciach. Dzięki temu wiedza o dokonaniach Polaków, ich odkryciach, wynalazkach i innowacjach dotarłaby do znacznie szerszego grona zagranicznych badaczy i sympatyków historii gospodarczej. Może to zabrzmieć nieco patetycznie, ale to one są najlepszą wizytówką Polski i jej obywateli za granicą, a podana w sposb przystępny wiedza o nich może stać się elementem tzw. dyplomacji kulturowej, burząc stereotyp Polaka-wykonawcy, a w zamian budując i utrwalając wizerunek kreującego rzeczywistość oraz rozwój gospodarczy i społeczny Polaka-innowatora.

Rozmawiał Marcin Niewież

Wróć