logo
FA 4/2026 informacje i komentarze

Piotr Kieraciński

Opowiedzieć folk

Opowiedzieć folk 1W maju 1996 roku ukazał się pierwszy numer czasopisma, mającego wówczas formę biuletynu, „Gadki z Chatki”. Chatka wskazywała na Chatkę Żaka (dziś Akademickie Centrum Kultury i Mediów Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej), czyli miejsce, w którym działała (i do dziś działa) Orkiestra Świętego Mikołaja, znany już wtedy zespół folkowy, organizator festiwalu Mikołajki Folkowe, ale także instytucję, która jest do dziś współwydawcą periodyku. Drugim (pierwszym) jest Stowarzyszenie Animatorów Ruchu Folkowego, odpowiedzialne także za wspomniany festiwal. Członkowie zespołu byli też inicjatorami utworzenia, pierwszymi redaktorami i autorami czasopisma. Nie traktowali pisma jako zabawy, ale coś bardzo poważnego i potrzebnego, gdyż nie znaleźli jego odpowiednika na rynku, a widzieli i odczuwali rosnące zainteresowanie problematyką folkową. Wspominają, że nie było nawet (to było przed czasami internetu) zebranych w jednym miejscu informacji o wydarzeniach folkowych w Polsce. Ta konstatacja walnie przyczyniła się do powołania czasopisma. Od pierwszego numeru „Gadki” miały numer ISSN. „Nikt o folku nie pisał, więc postanowiliśmy sami pisać o sobie” – mówi Agnieszka Matecka, jedna z założycielek periodyku, autorka, redaktorka i… menedżerka Orkiestry Świętego Mikołaja.

„Oto macie przed sobą pierwszy numer gazety folkowej. Jest to periodyk, na łamach którego zajmować będziemy się szeroko rozumianym pojęciem folku, czyli działaniami inspirowanymi przez kulturę ludową” – pisał w pierwszym wstępniaku redakcyjnym Radosław Zalewski. Te słowa do dziś trafnie oddają charakter czasopisma. Autorami tego numeru byli także Bogdan Bracha, Agnieszka Matecka-Skrzypek, Marcin Skrzypek, Magda Opoka i Katarzyna Tarkowska. Czasopismo rozwijało się, dorabiając się własnego layoutu (doliczyłem się pięciu a może nawet sześciu wersji w ciągu trzydziestu lat), grona autorów, linii redakcyjnej – stale rozwijanej. Pod tytułem „Gadki z Chatki” czasopismo ukazywało się do grudnia 2014 roku, czyli do numeru 115. Kolejny zeszyt, numerowany podwójnie jako 116-117, ukazał się w kwietniu 2015 roku pod nowym tytułem „Pismo Folkowe” (z nowym layoutem i numerem ISSN, co oczywiste). Zachowano problematykę i ciągłą numerację, która wskazywała, że „Gadki z Chatki” nie zniknęły, ale się zmieniły, dojrzały we wszystkich możliwych aspektach. Jak mówi A. Matecka: „Z gazetki informacyjnej, stały się periodykiem opinii”. Co jednak ciekawe, poszukiwania dobrego określenia na to, co i w jakiej formule przedstawia czasopismo, trwały od samego początku. Na okładkach numerów 1-8 „Gadek z Chatki” znajdujemy podtytuł „Gazeta Folkowa”, numery 9-25 oznaczone są jako „Biuletyn Folkowy” (to zapewne było nawiązanie do formy graficznej), a wreszcie, już w numerze 26/2000, pojawia się podtytuł „Pismo Folkowe”, który potem stał się po prostu tytułem. Układ graficzny tytułu i podtytułu przewrotnie pozwalał odczytywać go jako „Gadki Folkowe. Pismo z Chatki” – brawa dla grafika, nawet jeśli to nie on był autorem tego pomysłu.

„Pismo” wciąż jeszcze ukazywało się w wersji czarno-białej. W pełnym kolorze pokazało się na rynku wraz z numerem 1-2/2021. Na trzydziestolecie ukazał się numer 178/2026. W praktyce te 178 numerów ukazało się w 151 zeszytach, bowiem 27 wydań miało podwójną numerację. Każdego roku ukazywało się 4-5 zeszytów.

Jak każdy periodyk, tak i „Pismo Folkowe” ma działy. Nie wymienię wszystkich, jakie pojawiały się w trzydziestoletniej historii (było ich kilkadziesiąt), ale warto wskazać, co mieści się pomiędzy okładkami. Obecnie każdy numer otwiera „Sonda”, w której prominentni artyści, naukowcy zajmujący się folkiem czy animatorzy ruchu folkowego wypowiadają się na postawione przez redakcję tematy, oczywiście związane z kulturą tradycyjną. Treść czasopisma wypełniają wywiady z artystami, badaczami, artykuły o wydarzeniach artystycznych, tradycjach ludowych, instrumentach. Nie tylko krajowych, ale także na świecie. Poszczególne numery mają tematy dominujące, a bywają nimi kultury ludowe czy muzyka ludowa innych krajów. Prezentowane i recenzowane są płyty, książki i wydarzenia nurtu folkowego.

Periodyk, choć mocno osadzony w środowisku naukowym, nie znajduje się na ministerialnej liście czasopism punktowanych. Ma jednak radę naukową złożoną z 9 badaczy z UMCS, KUL, UJ, Instytutu Sztuki PAN i Uniwersytetu Wileńskiego. Wśród autorów periodyku jest wielu naukowców. Wspomnieć chciałbym zwłaszcza prof. Jerzego Bartmińskiego z UMCS, nieżyjącego od paru lat koryfeusza polskiej etnolingwistyki, związanego także z poszukiwaniami ludoznawczymi Orkiestry Świętego Mikołaja i Mikołajkami Folkowymi.

Redakcję ścisłą – „lubelską” – tworzą: dr Agata Kusto (redaktorka naczelna), Agnieszka Matecka-Skrzypek i Damian Gocół (z-cy naczelnej) oraz Agnieszka Góra-Stępień, Bogdan Bracha, Małgorzata Wielgosz i Wojciech Bernatowicz. Redakcja ma stałych współpracowników w Warszawie i Poznaniu.

Bogdan Bracha, twórca i lider Orkiestry Świętego Mikołaja, uważa, że cennym dorobkiem „Pisma Folkowego”, którego nie da się podważyć, jest to, że stanowi ono gigantyczne archiwum informacji o tym, co działo się przez ostatnie trzy dekady w polskim folku, czyli części kultury inspirowanej twórczością ludową. Gdyby nie było „Pisma”, bylibyśmy ubożsi o wiedzę o tym, jak wyglądało odrodzenie zainteresowania muzyką tradycyjną i innymi tradycyjnymi formami wypowiedzi artystycznej. Ja bym dodał, że nie tylko o wiedzę chodzi, ale także o rozumienie, czym folk jest, jakie były drogi jego odkrywania i rozwoju, a w niemałym stopniu także poznania naukowego tego żywego nurtu kultury.

Piotr Kieraciński

Opowiedzieć folk 2Opowiedzieć folk 3Opowiedzieć folk 4Opowiedzieć folk 5

 

Wróć