logo
FA 4/2021 okolice nauki

Zbigniew Chojnowski

Głowiński jako pisarz

Książka Kamila K. Pilichiewicza Na tym najpiękniejszym ze światów jest pierwszą próbą całościowego omówienia prozy Michała Głowińskiego. Żeby uniknąć wątpliwości, jeden z najważniejszych polskich literaturoznawców drugiej połowy XX w. jest nazywany „pisarzem”. Głowiński bowiem przyjął konsekwentną strategię uprawiania nieliteraturoznawczej narracji, wykreował własny styl. Pilichiewicz śledzi to, jak Głowiński przedmiotem analiz czyni nie dzieła literackie, lecz siebie, osobistą pamięć, bieg życia, stosunek do świata. Choć w jego kolejnych zbiorach esejów-opowieści istnieje określona dominanta tematyczna, to stanowią one zazwyczaj permutacje określonego zbioru motywów, czerpanych z autobiograficznej pamięci.

Monografista, zastanawiając się nad prozą twórcy Czarnych sezonów, stawia pytania fundamentalne i wciąż niepokojące: jak powstaje utwór literacki? Jaki jest status podmiotu piszącego (autora), podmiotu mówiącego w tekście, podmiotu czytającego (interpretatora)? Gdzie przebiegają granice szczerości wypowiedzi? Jaki jest sens niekończącego się rozróżniania gatunków i ich odmian? W jaki sposób doświadczenie osobiste wpływa na możliwość i jakość werbalizowania go? Jak kształtuje ekspresję literacką nie tylko oddziaływanie tabu, ale także jego przełamywanie?

Pilichiewicz wbrew panoszącej się modzie na implementowanie na grunt literaturoznawstwa terminów, mechanizmów, rozwiązań z dyscyplin, które nie mają wiele lub zgoła nic wspólnego z literaturą, stosuje terminologię właściwą dla nauki o literaturze.

Kolejne rozdziały są w sposób ewidentny rezultatem czytania scalającego twórczość pisarza. Rozdział Świat zapamiętany jest udaną próbą wstępnego uporządkowania „obszarów tematycznych” jego prozy wspomnieniowej. Zmysł syntezy i systematyzacji Pilichiewicza sprawił, że jej główne motywy zostały umieszczone w „sferze temporalno-semantycznej” lub przyporządkowane „miejscom”, rozumianym szerzej niż geograficznie czy topograficznie. Do nich bowiem należą również „miejsca–symbole o niemal mitycznym znaczeniu” i „miejsca wyśnione”. Refleksja komparatystyczna opiera się na badawczym pomyśle, aby opisy miejsc omówić na tle dziewiętnastowiecznego gatunku epickiego, jakim jest „obrazek”. Prawidłowość w przedstawianiu przez Głowińskiego rzeczy polega na tym, że są one jakby rekwizytami i przejawami postrzegania rzeczywistości jako „świata teatru”.

Rozdział następny traktuje o Świecie zapisanym Głowińskiego od strony genologicznej. Uszczegółowione rozważania dotyczą prozy wspomnieniowej w kontekście „literatury świadectwa: Zagłady Shoah” i literatury homoseksualnej. Istotnie, osobowość i los Głowińskiego zdeterminowało pochodzenie żydowskie i homoerotyzm oraz związane z nimi tragedie, kompleksy, represje i traumy.

Ciekawie przedstawia się Świat odczytany. Próbę zinterpretowania książek wspomnieniowych autora Kręgów obcości otwiera uwaga: „Twórczość Głowińskiego jest pewnym porządkiem przyczynowo-skutkowym”. To powoduje, że odsłaniają się w niej jakby równolegle: fakty biograficzne pisarza oraz dzieje wykreowanego przez niego bohatera.

Pisarstwo Głowińskiego jest prozą wspomnieniową, świadectwem intymistycznym, „światem zapisanym”, wyznaniem i wyzwaniem. Pilichiewicz wciela się w rolę krytycznego adwokata prozy Głowińskiego. Postuluje dalsze nad nią badania, „analizy wymaga warstwa ideowa tekstów wspomnieniowo–refleksyjnych”, a w tym „postępująca z wiekiem radykalizacja poglądów”. Autor zgłasza pomysł studium porównawczego Głowiński – Czapski, a wreszcie widzi potrzebę napisania solidnej biografii wybitnego literaturoznawcy, który został pisarzem.

Zbigniew Chojnowski

Kamil Krzysztof PILICHIEWICZ, Na tym najpiękniejszym ze światów. Proza Michała Głowińskiego, Temida 2, Białystok 2020.

Wróć