logo
FA 4/2021 życie naukowe

Marta Łazarowicz, Aleksandra Czerniawska

Dobry start w nauce daje efekty

Wnioski z monitoringu rozwoju karier stypendystów FNP

Fot. Stefan Ciechan

Młodzi badacze znajdują się w centrum zainteresowania większości instytucji wspierających naukę. Przeznaczamy dla nich specjalne programy grantowe, stypendia, możliwości wyjazdów zagranicznych. Co dzieje się z tymi osobami później? Aby się tego dowiedzieć, Fundacja na rzecz Nauki Polskiej od paru lat prowadzi specjalne badanie rozwoju karier swoich młodych beneficjentów.

Badanie obejmuje dwie grupy młodych naukowców: stypendystów programu START (i w mniejszym stopniu laureatów programu VENTURES), którzy bezpośrednio wyłaniani są w konkursie FNP, oraz młodych badaczy wspieranych przez fundację pośrednio, przez udział w zespołach badawczych realizujących finansowane przez FNP projekty. W pierwszym przypadku są to przede wszystkim osoby, które stosunkowo niedawno uzyskały doktorat lub jeszcze go nie uzyskały, ale już mogą pochlubić się wyjątkowymi osiągnięciami naukowymi(program START). W drugim przypadku wyboru objętych wsparciem młodych badaczy (stypendystów i postdoków) dokonują bezpośrednio kierownicy finansowanych zespołów (laureaci programów FNP).

Od 2016 r. obie grupy objęte są systematycznym badaniem rozwoju karier. Bierzemy pod uwagę, że laureaci i stypendyści fundacji stanowią specyficzną grupę w świecie polskiej nauki. Po pierwsze dlatego, że korzystają z finansowego wsparcia (z FNP, a często również z innych źródeł). Co ważniejsze jednak, mogą poszczycić się spektakularnymi sukcesami już na bardzo wczesnym etapie kariery lub dysponują większymi niż większość ich kolegów szansami na rozwój poprzez pracę w bardzo dobrych zespołach, uprawiających naukę na najwyższym poziomie, prowadzących międzynarodową współpracę i dysponujących sporymi budżetami badawczymi. Wyników badania rozwoju karier laureatów i beneficjentów fundacji nie próbujemy więc uogólniać na całą populację młodych naukowców w Polsce.

Naszych laureatów i stypendystów pytamy o to, jakiego rodzaju pracę wykonują obecnie, co zadecydowało o ich wyborze i na ile są zadowoleni za swojej sytuacji zawodowej. W przypadku osób, które nie kontynuują pracy naukowej, chcemy się dowiedzieć, czy stopień doktora oraz umiejętności wyniesione z pracy badawczej mają znaczenie dla ich pracodawców i na ile kompetencje te są wykorzystywane w ich dalszej pracy. Jesteśmy ciekawi, jak sami oceniają przydatność wykształcenia badawczego i czy wysiłek włożony w realizację projektów badawczych oraz uzyskanie doktoratu okazał się dobrą inwestycją w życie zawodowe.

Badanie ma charakter podłużny i obejmuje trzy pomiary prowadzone w odstępie trzech lat. Co trzy lata uczestnicy wypełniają anonimową ankietę on-line, przy czym poproszeni zostali o stworzenie indywidualnego kodu, który pozwala łączyć wyniki z kolejnych fal badania, nie naruszając anonimowości.

W pierwszej fali, przeprowadzonej na przełomie 2016 i 2017 r., ankietę wypełniły 633 osoby, w drugiej, przeprowadzonej jesienią 2019 r., 349 osób.

W pierwszym pomiarze najliczniej reprezentowane były kategorie wiekowe 26-30 lat (43,3%) oraz 31-35 lat (45,6%). W kolejnym badani byli o trzy lata starsi i w większości (65,1%) mieścili się w przedziale 31-35 lat. W pierwszym pomiarze przeważały osoby ze stopniem doktora (68,2%), licznie reprezentowani byli magistrzy (28,1%), wśród których zdecydowaną większość (83%) stanowili doktoranci. W drugim pomiarze – wraz z upływem czasu – odnotowano więcej osób z doktoratem i habilitacją, a mniej – ze stopniem magistra.

Mimo drobnych zmian w identyfikacji dziedziny nauki przez respondentów, w obu pomiarach zdecydowanie przeważali przedstawiciele nauk ścisłych (w kolejnych pomiarach: 43,6% i 40,6%) oraz przyrodniczo-medycznych (odpowiednio: 41,5% i 39,7%). Mniej liczni byli natomiast przedstawiciele nauk technicznych (17% i 12,3%), humanistycznych (7,9% i 6%) oraz społecznych (3,8% i 5,7%). W grupie tej udział obu płci był zbliżony, z lekką przewagą mężczyzn (55,1%).

Poniżej przedstawiamy najważniejsze wnioski z badania.

Kontynuacja pracy badawczej

Beneficjenci FNP podejmowali studia doktoranckie, licząc na karierę badawczą. W obu pomiarach nieco ponad połowa respondentów (odpowiednio 57% i 54%) zadeklarowała, że rozpoczynając starania o doktorat, zdecydowanie planowali pracę naukową. Nieco ponad jedna trzecia osób badanych (38% i 35%) stwierdziła, że rozważała pracę naukową, nie wykluczając innych możliwości. Tylko niewielki procent badanych (2,9% i 4,9%) zadeklarował chęć zdobycia kwalifikacji przydatnych poza nauką. Stosunkowo niewiele osób przyznaje, że w momencie podejmowania pracy nad doktoratem nie mieli żadnych konkretnych planów zawodowych.

Niezależnie od planów, jakie poszczególne osoby miały w momencie podjęcia studiów doktoranckich, większość z nich w okresie kilku lat po uzyskaniu stypendium pracowała naukowo. Pracę, która nie ma charakteru naukowego, częściej podjęły osoby, które od początku chciały zdobyć kwalifikacje potrzebne do pracy poza nauką lub nie miały konkretnych planów zawodowych w momencie podjęcia studiów. Jeśli wziąć pod uwagę tylko osoby, które uzyskały stopień doktora, okazuje się, że również osoby, które chciały zdobyć kwalifikacje potrzebne do pracy poza nauką lub nie miały konkretnych planów zawodowych w momencie podjęcia studiów, pracują w większości naukowo. Można więc podejrzewać, że zaprzestanie pracy naukowej ma przede wszystkim związek z niepowodzeniem w staraniach o doktorat.

Ok. 78% badanych w obu pomiarach pracowało w instytucjach naukowo-badawczych, wykonując zadania badawcze (Można przypuszczać, że osoby pracujące poza nauką mniej chętnie odpowiadają na tego typu kwestionariusze oraz że trudniej do nich dotrzeć ze względu na zmianę adresu e-mail wraz ze zmianą pracodawcy. W rzeczywistości więc odsetek osób pracujących badawczo może być mniejszy niż w przebadanej próbie). Niewielka, choć zwiększona w drugim pomiarze grupa osób pracowała w firmie, wykonując tam zadania badawcze (najpierw 4,2% potem 6,6%). Około 2% deklarowało łączenie pracy badawczej w instytucji naukowo-badawczej z pracą badawczą w firmie. Udział osób, których praca w ogóle nie miała charakteru naukowego, nie przekraczał 9% i również był wyższy w drugim pomiarze, a więc w dłuższym odstępie czasowym od uzyskania stypendium (6,0% i 8,3%). Pewna, choć niewielka, część osób przeszła do pracy badawczej w firmie lub zrezygnowała z pracy badawczej w ogóle. Pozostali łączyli pracę badawczą z innego rodzaju pracą.

Praca poza nauką

Osoby, które nie pracują naukowo, trafiły przede wszystkim do sektora komercyjnego (58,9% w pierwszym pomiarze i 76% w drugim). Inną stosunkowo liczną kategorią było szkolnictwo (12,5% i 16%). Poproszeni o podanie przyczyn rezygnacji z pracy badawczej, badani najczęściej wskazywali „niepewność zatrudnienia” oraz „poziom wynagrodzeń”. Sygnalizowana jest również niezadowalająca kultura pracy, trudność łączenia życia zawodowego z prywatnym oraz nieprzejrzysty system zatrudniania w instytucjach naukowo-badawczych.

Osoby, które pracują poza nauką, nadal mogą wykorzystywać umiejętności zdobyte w trakcie studiów doktoranckich. W pierwszym pomiarze „regularnie” robiło to 35,9%, a w drugim 26,3% respondentów pracujących poza nauką, „czasami” odpowiednio 51,3% oraz 63,2%, natomiast „nigdy” 12,8% oraz 10,5%.

W drugiej fali badania, osoby, które uzyskały stopień doktora i pracują poza nauką, zgodziły się ze stwierdzeniem, że wykształcenie badawcze umożliwiło im szybkie zatrudnienie w wybranym przez siebie miejscu (48,5% – „zdecydowanie”, a 30,3% – „raczej” tak sądziło). Większość tej grupy respondentów uważało, że ich dyplom doktorski był ważny dla obecnego pracodawcy (36,4% – zdecydowanie tak; 39,4% – raczej tak). Ze stwierdzeniem „Dzięki wykształceniu badawczemu, byłem(-am) dobrze przygotowany(-a) do mojej pierwszej pracy” również zgodziło się większość osób, ale mniej było odpowiedzi zdecydowanie pozytywnych (48,5% – raczej zgadzam się; 21,2% – zdecydowanie zgadzam się). Podobnie kształtuje się stosunek osób badanych do stwierdzenia „Mogłem(am) /-ę wykorzystywać w pracy moją wiedzę przedmiotową i umiejętności badawcze” (48,5% – raczej zgadzam się; 18,2% – zdecydowanie zgadzam się).

Praca badawcza w firmie

W przypadku osób kontynuujących pracę naukową inną możliwością oprócz zatrudnienia w instytucji naukowo-badawczej jest praca badawcza w firmie. Osoby zatrudnione w ten sposób stanowiły 7% badanych w pierwszym pomiarze i 8,6% w drugim, przy czym niektóre z nich łączą pracę badawczą w firmie z pracą w instytucji naukowo-badawczej (2,8% w pierwszym pomiarze i 2% w drugim). Zapytani o powody podjęcia pracy badawczej w firmie, respondenci wskazywali na wyższe zarobki (78,6% respondentów w pierwszym pomiarze i 96,2% w drugim). Wskazania na „większe możliwości awansu” i „większą stabilność zatrudnienia” pojawiały się wyraźnie częściej w drugim pomiarze, a więc wtedy, gdy respondenci byli odpowiednio starsi (69,1% i 84,7%) oraz (62,8% i 73%). Praca badawcza w firmie pociąga „większą użytecznością prowadzonych badań” (74,1% i 76,9%). W obu pomiarach badani najrzadziej z zaproponowanych odpowiedzi wymieniali powód negatywny: „trudności ze znalezieniem zatrudnienia w instytucji naukowo-badawczej”.

Ocena miejsca pracy

W kwestionariuszu zadałyśmy dwa pytania o ocenę miejsca pracy: jedno dotyczące instytucji naukowo-badawczych, a drugie firm komercyjnych prowadzących działalność badawczą. Poziom wynagrodzeń w instytucjach naukowo-badawczych został oceniony pozytywnie w 56,3% przypadków (20,2% – „bardzo satysfakcjonujące”; 36,1% – „raczej satysfakcjonujące”). Jest to najniżej oceniany wymiar dla tego typu miejsca pracy. Wyżej zostały ocenione możliwości rozwoju naukowego (77% pozytywnych ocen); pozafinansowe warunki i codzienny komfort pracy (np. relacje międzyludzkie) (75,8%) oraz poczucie sensu i społecznej przydatności wykonywanej pracy (77%). Oceny osób pracujących za granicą były średnio nieco wyższe niż oceny osób pracujących w Polsce. Dużo większa różnica rysuje się natomiast, kiedy porównujemy zadowolenie z pracy w instytucjach naukowo-badawczych z zadowoleniem z pracy badawczej w firmach. W tym drugim przypadku oceny pozytywne na wszystkich wymiarach przekraczają 80%. Różnica jest najwyższa w przypadku oceny wynagrodzeń (50% „bardzo satysfakcjonujące” oraz 30,8% „raczej satysfakcjonujące”) oraz poczucia sensu i społecznej przydatności wykonywanej pracy (aż 73,1% „bardzo satysfakcjonujące” oraz 15,4% „raczej satysfakcjonujące”).

Status na rynku pracy

Problemem często sygnalizowanym w kontekście sytuacji młodych ludzi na rynku pracy jest niestabilność zatrudnienia. Z jednej strony to powszechna bolączka osób rozpoczynających życie zawodowe w Polsce, z drugiej strony – problem trapiący młodych akademików na całym świecie. Osoby badane zostały poproszone o określenie swojego statusu zatrudnienia. Już w pierwszym pomiarze 44,3% osób deklarowała zatrudnienie na stałe w pełnym wymiarze godzin, a w drugim pomiarze odsetek ten wzrósł do 61,4%. Czasowe zatrudnienie w pełnym wymiarze godzin z kolei, wraz z rozwojem kariery, staje się mniej powszechne – spadło z 34,6% w pierwszym pomiarze do 24,6% w drugim pomiarze. Zatrudnienie w niepełnym wymiarze godzin okazało się marginalne (nie więcej niż 3%), a samozatrudnienie – jeszcze rzadsze (poniżej 2%). W pierwszym pomiarze 8,7% osób badanych było na stażu, ale w drugim pomiarze odsetek ten spada już do 3,1%. Zaobserwowano pewne zmiany w statusie zatrudnienia między kobietami i mężczyznami oraz wśród przedstawicieli różnych dziedzin nauki. Zostaną one omówione w dalszej części tekstu.

Sytuacja materialna/dochody z nauki

Osoby badane w większości pozytywnie oceniają swoją sytuację materialną. Najczęściej wybieraną odpowiedzią było „raczej dobra” – 45,3% w pierwszym pomiarze i 50,1% w drugim pomiarze. Odpowiedź „bardzo dobra” wybrało odpowiednio 18,5% oraz 23,5%. Cieszy natomiast fakt, że negatywne oceny były wskazywane rzadko („raczej zła” 5,4% w pierwszym pomiarze i 2,9% w drugim pomiarze; „bardzo zła” – odpowiednio 1% i 0,6%). Pozostałe osoby oceniły swoją sytuację jako przeciętną. Wśród respondentów, dla których udało się połączyć odpowiedzi z pierwszej i z drugiej części fali badania, ocenę swojej sytuacji materialnej na tym samym poziomie utrzymało 53,5% osób. U 20,3% osób nastąpiła poprawa tej oceny a u 26% – pogorszenie. Być może takie wahanie jest konsekwencją niestabilności płac w nauce, która do pewnego stopnia wynika z systemu grantowego. W przebadanej grupie 31% respondentów pracujących naukowo czerpało wszystkie swoje dochody z grantów, a tylko 10% w czasie zbierania danych do drugiej fali badania nie korzystała z tego źródła dochodów. Uzależnienie od grantów wiąże się też z tymczasowością zatrudnienia (zatrudnienie czasowe w pełnym i w niepełnym wymiarze czasu).

Satysfakcja z życia zawodowego

Podobnie do oceny sytuacji materialnej oceniana była ogólna satysfakcja z życia zawodowego. Najczęściej wybierana była odpowiedź „raczej wysoko” (52,6% w pierwszym pomiarze oraz 57% w drugim pomiarze). Pozostałe osoby wybierały odpowiedź „bardzo wysoko” (odpowiednio 24,5% oraz 18,9%) lub „średnio” (odpowiednio 19,9% i 21,5%). Odpowiedzi negatywne, „raczej nisko” i „bardzo nisko”, zdarzają się marginalnie – poniżej 2%.

Satysfakcja z życia zawodowego nie zawsze łączy się z pozytywną oceną sytuacji materialnej. W badanej grupie swoją sytuację materialną wysoko oceniały osoby, których praca nie miała charakteru naukowego, ale jednocześnie osoby te charakteryzowały się stosunkowo mniejszą satysfakcją z życia zawodowego. Najwyższą satysfakcję zaś odczuwały te osoby, które łączą pracę w instytucjach naukowo badawczych z pracą badawczą w firmie lub pracują wyłącznie w firmie (badawczo). W pierwszym pomiarze ocena sytuacji materialnej osób pracujących badawczo nie różniła się dla instytucji naukowo-badawczych i dla firm badawczych, ale w drugim pomiarze osoby pracujące badawczo w środowisku komercyjnym wyżej oceniały swoją sytuację materialną. Stosunkowo najniżej swoją sytuację materialną i zarazem satysfakcję z życia zawodowego oceniają osoby, które łączą pracę w instytucjach naukowo badawczych z inną pracą o charakterze nienaukowym.

Porównanie grup wyróżnionych ze względu na płeć i dziedzinę nauki

Wśród różnic związanych z płcią najbardziej interesujące i znaczące wydają się te, które dotyczą zatrudnienia. W pierwszym pomiarze obserwowałyśmy większy odsetek mężczyzn zatrudnionych na stałe w pełnym wymiarze godzin. Tą formę zatrudnienia miało 42,4% mężczyzn i 31,3% kobiet. W drugim pomiarze różnica ta zanikła – odsetki wynosiły odpowiednio 62,9% dla mężczyzn i 59,6% dla kobiet. Grupy kobiet i mężczyzn nie różniły się pod względem wieku.

Gorszą sytuację kobiet na rynku pracy często tłumaczy się przerwami związanymi z macierzyństwem. W naszym badaniu zapytałyśmy zarówno o posiadanie dzieci, jak i o przerwę w karierze (o długości przynajmniej 6 miesięcy). W pierwszym pomiarze obserwowałyśmy podobny odsetek kobiet zatrudnionych na stałe wśród osób posiadających dzieci (31,4%) i bezdzietnych (31%) oraz tych, które miały przerwę w karierze (31,6%) i jej nie miały (30,3%). Wśród mężczyzn w pierwszym pomiarze natomiast osoby dzietne były częściej zatrudnione na stałe niż osoby bezdzietne (52,8% w porównaniu do 35,9%). W drugim pomiarze posiadanie dzieci (oraz przerwa w karierze) częściej wiąże się ze stałym zatrudnieniem dla obu płci. Zebrane dane nie potwierdzają obiegowej opinii mówiącej o tym, że opóźnienie w karierze kobiet jest związane z macierzyństwem i przerwami w pracy. Dane świadczą raczej o odwrotnej zależności: zarówno kobiety, jak i mężczyźni zwlekają z decyzją o posiadaniu dzieci do momentu ustabilizowania sytuacji zawodowej. Co ciekawe, kobiety rzadziej niż mężczyźni zgłaszają trudności związane z powrotem do pracy po przerwie. Może to świadczyć o tym, że przynajmniej w części instytucji przerwy macierzyńskie przestały być zdarzeniem wykluczającym. Natomiast innego rodzaju przerwy w pracy, zapewne częściej doświadczane przez mężczyzn, mogą stanowić przeszkodę w karierze.

Kobiety w naszym badaniu otrzymują granty równie często jak mężczyźni. Są też od tej formy finansowania w podobnym stopniu uzależnione. Natomiast rzadziej przeprowadzają się za granicę. Między obiema grupami nie widać różnicy w ocenie własnej sytuacji materialnej, ale kobiety deklarują mniejszą satysfakcję z życia zawodowego. Częściej odchodzą od pracy naukowej i niżej oceniają znaczenie zdobytego doktoratu jako elementu drogi zawodowej.

Badanie ujawniło również kilka różnic między przedstawicielami różnych dziedzin naukowych. Na przykład przedstawiciele nauk technicznych dużo częściej byli zatrudniani na stałe w pełnym wymiarze godzin. W pierwszym pomiarze 73,2% z nich miało ten typ zatrudniania, podczas gdy pozostałe grupy dziedzinowe nie przekraczały 36%. W drugim pomiarze różnica ta zmniejszyła się: 87,5% przedstawicieli nauk technicznych było zatrudnionych na stałe w pełnym wymiarze godzin, podczas gdy dla przedstawicieli pozostałych grup dziedzinowych odsetek ten nie przekraczał 64%.

Obserwujemy też pewne różnice w zakresie obowiązków wykonywanych przez naukowców z poszczególnych dziedzin. Przedstawiciele nauk społecznych i humanistycznych oraz nauk technicznych dużo częściej zajmują się dydaktyką (odpowiednio 73,3% oraz 69,7%) w porównaniu do przedstawicieli nauk ścisłych oraz nauk przyrodniczo-medycznych i rolniczych (odpowiednio 37,4% i 38,9%). Podobny rozkład odpowiedzi obserwujemy w przypadku popularyzacji nauki częściej podejmowanej wśród przedstawicieli nauk społecznych i humanistycznych (56,7%) i technicznych (48,5%); pozostałe grupy oscylują wokół 35%. Wdrożenia i komercjalizacja to z kolei domena naukowców z obszaru nauk technicznych (42,4%), a w mniejszym stopniu z obszaru nauk ścisłych (28,6%), przyrodniczo-medycznych i rolniczych (21,2%). Przedstawiciele nauk społecznych i humanistycznych wdrożeniami i komercjalizacją zajmują się marginalnie (3,7%). Przedstawiciele nauk ścisłych i przyrodniczo-medycznych oraz rolniczych stosunkowo często (odpowiednio 25,7% i 33,6%) deklarują, że nie zajmują się żadną z wymienionych czynności, co pozawala sądzić, że realizują oni głównie badania (dla innych dziedzin odpowiednie odsetki nie przekraczały 14%).

Przedstawiciele nauk ścisłych i przyrodniczo-medycznych oraz rolniczych są w większym stopniu finansowani ze środków grantowych w porównaniu do przedstawicieli nauk technicznych oraz społecznych i humanistycznych. Jednocześnie różni się ocena miejsca pracy pod względem wynagrodzeń, która jest najwyższa dla przedstawicieli nauk ścisłych, a wyraźnie niższa dla przedstawicieli nauk technicznych oraz społecznych i humanistycznych. Nie przekłada to się na ocenę własnej sytuacji materialnej, która była wśród przedstawicieli nauk technicznych najwyższa. Przyczyny tego mogę być różne: zróżnicowany dostęp do grantów, inne źródła dochodów, inna grupa referencyjna – respondenci porównują się ze znajomymi z tej samej dziedziny, którzy w środowisku komercyjnym uzyskują bardzo wysokie dochody.

Podsumowanie

Laureaci i stypendyści FNP są zdeterminowani do pracy naukowej. Z tą intencją podejmowali studia doktoranckie, traktując je bez porównania częściej jako wstęp do kariery naukowej niż jako szansę na zdobycie umiejętności przydatnych także poza nauką. Większość z nich konsekwentnie kontynuuje karierę naukową, pracując w instytucjach naukowo-badawczych. Mimo trudnej sytuacji na akademickim rynku pracy udaje im się wraz z rozwojem kariery pozyskiwać w miarę stabilne zatrudnienie. Są dosyć zadowoleni z dochodów osiąganych z pracy naukowej i czerpią z niej satysfakcję. Choć stanowią grupę heterogeniczną pod względem dziedziny nauki, płci oraz sytuacji rodzinnej, łączy ich to, że dobrze odnajdują się w systemie grantowym. Widzimy tu jednak pewne różnice: kobiety rzadziej deklarują satysfakcję z życia zawodowego niż mężczyźni, przedstawiciele nauk technicznych częściej uzyskują stałe zatrudnienie i lepiej oceniają swoją sytuację materialną.

Z punktu widzenia Fundacji na rzecz Nauki Polskiej to, że jej stypendyści tak dobrze sobie radzą w świecie nauki, jest bardzo pozytywną obserwacją, bo potwierdza, że jej inwestycja w kształcenie młodych badaczy przynosi długofalowe efekty. Pozwala również wnioskować, że wczesne osiągnięcia i dobre warunki rozwoju procentują w przyszłości, predysponując do kolejnych sukcesów.

Optymizm tych wniosków studzi świadomość, że objęte badaniem osoby stanowią nieliczną i pod wieloma względami specyficzną grupę. Są to ludzie, którzy już na początku drogi naukowej osiągnęli znaczące sukcesy, a przede wszystkim tacy, którzy swoje pierwsze kroki w nauce stawiają w bardzo dobrych efektywnych zespołach badawczych, pod okiem wybitnych naukowców, dysponujących grantami i prowadzących współpracę naukową. Te same osoby potwierdzają, że barierą w nauce są niskie zarobki i niepewność zatrudnienia.

Optymistyczną obserwacją z badania jest przydatność wykształcenia badawczego w pracy poza akademią. Choć drogę taką wybrało bardzo niewielu badanych, ich doświadczenie potwierdza, że praca badawcza w firmie niesie wręcz większą satysfakcję z życia zawodowego, a jej zalety polegają nie tylko na wyższych zarobkach i większej stabilności zatrudnienia, ale i na poczuciu większej użyteczności prowadzonych badań. Zarazem jednak z analizy rodzaju obowiązków deklarowanych przez badanych naukowców wynika niestety, że wdrożenia i komercjalizacja to obszar raczej zaniedbywany w instytucjach naukowo-badawczych.

Charakter publikacji nie pozwala na zaprezentowanie wszystkich zebranych danych, część z nich została tylko zasygnalizowana. Niemniej jednak mamy nadzieję, że ten szkic, przy wszystkich jego ograniczeniach i fragmentaryczności, przyniesie czytelnikom pożyteczny punkt odniesienia do dyskusji o wspieraniu młodych naukowców. Osoby zainteresowane zapraszamy do lektury pełnego raportu Monitoring rozwoju karier laureatów i stypendystów FNP (2 fala) opublikowanego na stronie internetowej Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.

Wróć