Juliusz Gałkowski

Celem publikacji była prezentacja twórczości Michała Smajewskiego (Michela Simy), artysty eksplorującego rozmaite obszary sztuki: rzeźbę, ceramikę, a przede wszystkim fotografię. Konieczne było ukazanie rozległego tła kulturowego i artystycznego, które pozwala zrozumieć jego działalność. To zdecydowanie podnosi wartość książki, gdyż nurty awangardy połowy XX w. stanowiły niesłychanie płodny okres i udział Simy w tych trendach tłumaczy nie tylko znaczenie jego twórczości, ale także wzbogaca naszą wiedzę o sztuce tego okresu. W szczególności o rozwoju europejskiej fotografiki.
Tym bardziej, że mowa jest o twórcy w Polsce właściwie zapomnianym. Jak wskazuje autorka, do niedawna nie istniały właściwie żadne polskie teksty poświęcone Smajewskiemu, a pojawiające się ostatnio w internecie wzmianki o nim oraz publikowane fotografie są reakcją na wystawę Pabla Picassa w lubelskim Muzeum Narodowym. W gruncie rzeczy Agnieszka Chwiałkowska jest pionierem badań nad sztuką Simy, a przypomnienie jego działalności artystycznej jest sporą zasługą, ponieważ mowa o twórcy niebanalnym i naprawdę godnym przypomnienie. Tym bardziej, że od samego początku swoich badań autorka zetknęła się z ogromnymi trudnościami, przede wszystkim zaś ze szczupłością materiałów archiwalnych, co nie pozwoliło na pełne ukazanie biografii twórcy oraz dróg jego rozwoju artystycznego. Trudności te najlepiej zrozumieć, gdy uświadomimy sobie, że zdecydowana większość omawianych w publikacji obiektów nie jest datowana.
Owe braki są w książce rekompensowane wnikliwymi analizami samej twórczości i dzieł, analizami – dodajmy – świadczącymi nie tylko o znajomości przedmiotu, ale także sporej wrażliwości autorki. O ile namysł nad sztuką rzeźbiarską ma swoją wypracowaną metodologię, to ceramika oraz fotografia wciąż potrzebują pracy nad takową. Zatem dodatkowa wartość publikacji polega na tym, że pozwala jej czytelnikom rozpoznać metody badawcze i, miejmy nadzieję, dalej je rozwinąć.
Urodzony w Słonimiu, w roku 1929 wyjechał do Paryża, niekwestionowanej stolicy sztuki, by kształcić się w zakresie rzeźby. Tam też rozwinął swoje zainteresowanie fotografią, w której tajniki wprowadził go André Lhote. Edukacja artystyczna oraz krąg znajomych wprowadziły młodego twórcę w krąg awangardy paryskiej, czyli – mówiąc poetycko – w samo centrum burzy. W ten sposób poznał Pabla Picassa, Maxa Ernsta czy Francisa Picabię. Z tego okresu pochodzą rzeźby, ceramiki i fotografie, jednakże z powodu wojennej zawieruchy zachowane jedynie szczątkowo.
Katastrofa wojenna nie oszczędziła Smajewskiego, który jako Żyd trafił do obozu koncentracyjnego i należał do nielicznej grupy ocalałych. Trudno ocenić, jak wielki wpływ na jego twórczość miał ten fakt, okres obozowy nie pojawiał się bowiem ani w jego publicznych wypowiedziach, ani w rodzinnych rozmowach.
Po powrocie do Francji Sima nawiązuje współpracę z Picassem, dokumentując powstające prace, ale dalej rozwija się jako wybitny fotografik, przede wszystkim portrecista. Nie porzucił jednak twórczości rzeźbiarskiej oraz ceramiki, co poznajemy dzięki zachowanym obiektom oraz katalogom wystaw.
Bardzo ciekawy sposób ujmowania tej wielowątkowej twórczości, jaki prezentuje książka Chwiałkowskiej, pozwala nie tylko zrozumieć artystyczny rozwój Smajewskiego, ale także konteksty, w jakich powstawały jego dzieła. Bez tego tła trudno byłoby zrozumieć całość jego dorobku, był bowiem twórcą powiązanym ze swoim środowiskiem, swoją epoką, ale – bynajmniej nie paradoksalnie – także z tradycją artystycznej Europy, czerpiąc z niej pełnymi garściami i wywierając dyskretny wpływ.
Juliusz Gałkowski
Agnieszka CHWIAŁKOWSKA, Smajewski / Sima. Nieuchwytny portret artysty, Polski Instytut Studiów nad Sztuką Świata, Wydawnictwo Tako, Warszawa—Toruń 2024.
Wróć