logo
FA 3/2024 Europa Środkowa jako przedmiot badań

Konrad Świder

Granice i znaczenie regionu

Europa Środkowa w perspektywie historycznej i współczesnej


Granice i znaczenie regionu 1

Rys. Sławomir Makal

Podejmując się badań i refleksji nad Europą Środkową, należy mieć na uwadze wszystkie okoliczności i uwarunkowania, i rozpatrywać ten region wielopłaszczyznowo, jako formację geograficzną, historyczną, kulturową, polityczną i geopolityczną.

Podział Europy na regiony jest historycznie zjawiskiem stosunkowo niedawnym, którego genezę można datować na koniec XVIII w. Był konsekwencją dynamicznego rozwoju różnych dyscyplin naukowych: geografii, historii, a w okresie późniejszym (od drugiej połowy XIX w.) również nauk politycznych. Zasadniczo można wyróżnić podziały Europy na obszary: zachodni, centralny i wschodni, a także południowy i północny. Jednak najpowszechniej stosowanym podziałem, zwłaszcza w naukach historycznych i politycznych, jest podział Starego Kontynentu (rozumianego jako geograficzny obszar od Atlantyku do Uralu) na trzy regiony: Europę Zachodnią, Europę Środkową i Europę Wschodnią. Klasyfikacje te jednak nie są sztywne i często nakładają się na siebie. Wynika to z różnych kontekstów i kryteriów definiowania poszczególnych regionów: geograficznego, historycznego, kulturowego, politycznego i geopolitycznego. Regionem prezentowanym w niniejszym artykule jest Europa Środkowa lub Środkowo-Wschodnia. Starając się zgłębić zagadnienie, warto zwrócić uwagę na opracowania naukowe takich autorów jak m.in. Oskar Halecki, Jenő Szűcs, Piotr Eberhardt czy Wojciech Roszkowski.

Jako region Europa Środkowa zaczęła być charakteryzowana od połowy XIX w. (od Wiosny Ludów), gdy obiektem pogłębionych analiz i studiów politycznych stała się monarchia habsburska. Kryzys wielonarodowego Cesarstwa Austriackiego, powstanie węgierskie (1848-1849), przegrana wojna z Prusami i powołanie Austro-Węgier (1867), ruch wszechsłowiański i rozwój nowoczesnej świadomości narodowej wśród słowiańskich narodów imperium Habsburgów zmuszały do spojrzenia na tę część Europy jako na odrębny region, w którym zachodzą pewne wspólne procesy historyczne i polityczne, wyróżniające się regionalną specyfiką na tle pozostałych obszarów Starego Kontynentu. Znaczenie regionu stopniowo rosło: po zjednoczeniu Niemiec przez Prusy, które ponadto wygrały wojnę z Francją (1871); po kongresie berlińskim (1878), gdy Cesarstwo Niemieckie stało się pierwszą potęgą kontynentalną Europy i po słynnym odwróceniu sojuszy – sprzymierzeniu się Francji z Rosją (1892). Oczywiście większość zamieszkujących region narodów (wówczas zależnych od lokalnych mocarstw) nie była podmiotem, a przedmiotem różnych koncepcji z zakresu geografii politycznej i geopolityki powstających przede wszystkim w Niemczech. W Berlinie bardzo obawiano się sojuszu francusko-rosyjskiego, twierdzono, że Niemcy znalazły się w geopolitycznych „kleszczach”.

W tych okolicznościach aż do I wojny światowej (1914-1918) zaczęła kształtować się w różnych wariantach doktryna Mitteleuropy, wpisująca się w koncepcje pangermańskie i zakładająca podporządkowanie (lecz nie aneksję) Europy Środkowej Cesarstwu Niemieckiemu. W ten sposób Niemcy uzyskałyby zarówno zasoby niezbędne do przeciwstawienia się tandemowi Francji i Rosji, jak i głębię strategiczno-operacyjną (geopolityczny Lebensraum) na wypadek wojny z koalicją francusko-rosyjską. Najbardziej znaną wersję tej koncepcji stanowi ta z 1915 r. autorstwa Friedricha Naumanna. Korzystny dla Niemiec przebieg działań wojennych na froncie wschodnim powodował, że projektowano dominację imperium niemieckiego również na obszarach wychodzących poza areał środkowoeuropejski: od Finlandii przez rosyjskie gubernie bałtyckie, Białoruś, Ukrainę po region Kaukazu. Na tych terenach planowano powołanie szeregu marionetkowych państw zależnych od Berlina. W tej nowej konfiguracji geopolitycznej okrojona na zachodzie Rosja zostałaby odcięta od Morza Czarnego, a nad Bałtykiem pozostawiono by jej jedynie tereny w pobliżu Petersburga (Piotrogrodu).

Na uwagę zasługuje koncepcja szwedzkiego politologa z przełomu XIX i XX w., Rudolfa Kjelléna, twórcy terminu ‘geopolityka’. Działał on w Berlinie i występował jako rzecznik potęgi Niemiec i konieczności opanowania przez nie Europy Środkowej: szerokiego pasa wyznaczonego przez linie południkowe Gdańsk-Triest (na zachodzie) i Archangielsk-Azow (na wschodzie). Kjellén stawiał przed Niemcami zadanie obrony cywilizacji europejskiej zagrożonej – w jego przekonaniu – przez Rosję, od której Europę powinien oddzielać wielki bufor środkowoeuropejski, nazywany przez Kjelléna „strefą krytyczną”. Według szwedzkiego politologa tylko całkowite panowanie Niemiec nad obszarem „strefy krytycznej” było w stanie zapewnić Europie i jej cywilizacji bezpieczeństwo. Kjellén twierdził, że w tym celu Niemcy nie powinny rozpraszać swojego potencjału na ekspansję globalną (Weltpolitik), a skoncentrować się na opanowaniu terenów na wschodzie. W jego opinii I wojna światowa, w której po stronie Francji i Rosji wystąpiły inne mocarstwa: Wielka Brytania, Japonia, a później Włochy i Stany Zjednoczone (jedynie słabe imperium tureckie stanęło po stronie państw centralnych), niosła dla Niemiec ryzyko katastrofy, co też nastąpiło. Kjellén ostro krytykował traktat wersalski i jego postanowienia, uznając je za zapowiedź przyszłej niedalekiej wojny.

Po I wojnie światowej i konwencji systemu wersalskiego region środkowoeuropejski, a ściślej kraje czy następnie państwa go tworzące, uzyskał podmiotowość prawnomiędzynarodową, kwestionowaną jednak przez powiązane później taktycznym sojuszem nazistowskie hitlerowskie Niemcy i komunistyczny stalinowski Związek Radziecki. Rewizjonizm Berlina i Moskwy stał się główną przyczyną wybuchu II wojny światowej (1939-1945) i zwrócenia się obu totalitarnych mocarstw przeciwko sobie. Pomyślny dla ZSRR przebieg działań wojennych przeobraził go w supermocarstwo i pozwolił mu ustanowić na terenie Europy Środkowej własną rozległą strefę wpływów (blok socjalistyczny), w której niesuwerenne, choć formalnie niepodległe państwa środkowoeuropejskie funkcjonowały jako satelity Moskwy. Jednak nie wszystkie kraje regionu spotkał podobny los. Państwa bałtyckie zostały inkorporowane do Związku Radzieckiego, a Jugosławia i Albania (jakkolwiek ta ostatnia, podobnie jak Grecja, nie jest historyczną częścią Europy Środkowej) zdołały zachować niezależność.

Rozpad i upadek imperium radzieckiego oraz bankructwo konstytuującej je ideologii komunistycznej w 1991 r. uwolniły państwa regionu z satelickiej zależności od Moskwy. Zainicjowane wówczas w nich procesy demokratyzacyjne i westernizacyjne zaprowadziły je w ciągu kilkunastu lat do pełnego członkostwa w strukturach euroatlantyckich: Sojuszu Północnoatlantyckim (NATO) oraz Unii Europejskiej.

W ujęciu historycznym region środkowoeuropejski obejmuje równoleżnikowo obszar od Łaby po Dniepr i Dźwinę, a południkowo od południowych wybrzeży Bałtyku po państwa południowosłowiańskie położone na Bałkanach, na wybrzeżach Adriatyku i Morza Czarnego. Współcześnie do historycznie i kulturowo rozumianego regionu Europy Środkowej można zaliczyć: Polskę, Czechy, Węgry, Słowację, Litwę, Łotwę, Estonię, Rumunię, Bułgarię, Słowenię, Chorwację, Serbię, Czarnogórę, Bośnię i Hercegowinę oraz Macedonię Północną. Od tych państw geopolitycznie różni się Serbia, która zmaga się tożsamościowo ze skutkami krwawego rozpadu zdominowanej przez Serbów Jugosławii w latach 90. XX w. i utrzymuje sojusznicze relacje z Rosją. Ponadto Belgrad nie pogodził się z utratą swoich południowych terenów, gdzie powstało kolejne państwo bałkańskie – zdominowane przez Albańczyków Kosowo. Skomplikowana i trudna sytuacja panuje w Bośni i Hercegowinie, będącej w istocie państwem trójnarodowym, złożonym z Boszniaków (narodu tytularnego), Serbów oraz Chorwatów.

Obecnie w geopolitycznym sensie używa się też pojęcia Europa Środkowo-Wschodnia, które dodatkowo obejmuje takie państwa jak: Ukraina, Białoruś i Mołdawia (stanowiąca przed II wojną światową część Rumunii). Należy jednak podkreślić, że pojęcie Europy Środkowej, a tym bardziej Europy Środkowo-Wschodniej, nie wszędzie jest w sensie geograficznym jednolicie rozumiane i definiowane. Przykładowo w Stanach Zjednoczonych region ten nazywany był Europą Wschodnią, a pojęcie Europy Centralnej odnoszono do Niemiec, Szwajcarii i Austrii. Dopiero od niedawna następuje tam implementacja takiego rozumienia regionu, jak jest on pojmowany w państwach, które do niego należą. Z kolei w Niemczech za Europę Środkową geograficznie uważano Niemcy (z dawnymi Prusami Wschodnimi – obecnym Obwodem Królewieckim vel Kaliningradzkim), tereny dawnych Austro-Węgier (lecz bez Bośni i Hercegowiny, zaliczanej do obszaru Europy Południowo-Wschodniej lub Bałkanów) i kraje bałtyckie. Podejmując się badań i refleksji nad Europą Środkową, należy mieć na uwadze wszystkie powyższe okoliczności i uwarunkowania, i rozpatrywać ten region wielopłaszczyznowo, jako formację geograficzną, historyczną, kulturową, polityczną i geopolityczną.

Specyfika historyczna regionu

Region Europy Środkowej w swoich początkach, w momencie powstawania państw chrześcijańskich (IX-X w.) stanowił peryferie obszaru cywilizacji łacińskiej (katolickiej), na który docierały także wpływy bizantyńskie (prawosławne), a w przyszłości (od drugiej połowy XIV w.) także tureckie (islamskie). W tamtych czasach nie istniały żadne regionalne wyodrębnienia poszczególnych części Starego Kontynentu, jednak tereny, które w XIX w. zaczęto nazywać Europą Środkową, istotnie różniły się od innych regionów europejskich. Miały swoją osobliwą specyfikę etniczną (głównie słowiański, ale też węgierski, rumuński i bałtycki komponent etniczny), polityczną (słaba władza centralna, silna pozycja możnowładztwa – późniejszej szlachty), specyfikę kulturową (symbiotyczna wielokulturowość, współistnienie wielu religii), społeczną (liczna w porównaniu z obszarem zachodnioeuropejskim arystokracja, niemal nieograniczona władza stanu szlacheckiego nad ludnością chłopską) i specyfikę ekonomiczną (dominacja produkcji rolnej: uprawa zbóż i hodowla zwierząt gospodarskich).

W pierwszych wiekach swojej historii państwa środkowoeuropejskie walczyły i rywalizowały ze sobą. Początkowo najpotężniejszym ośrodkiem politycznym regionu były Węgry (do połowy XIII w.), następnie Czechy (do drugiej połowy XV w.), a później Polska (do końca XVII w.). Obok walk między sobą państwa regionu musiały też w różnych okresach stawiać czoło ekspansji wychodzącej z innych regionów: z Niemiec (Brandenburgii, niemieckich państw zakonnych, Austrii, Prus), Skandynawii (Danii, Szwecji), Bizancjum, Turcji, Rosji. Z czasem mocarstwa ościenne – Austria, Turcja, Rosja, Prusy (każde w sferze swojego sąsiedztwa) – zdołały podbić wszystkie kraje środkowoeuropejskie. Ostatnie niepodległe, w zasadzie słowiańskie, państwo regionu – Polska (polsko-litewska Rzeczpospolita), przestało istnieć pod koniec XVIII w. W początkach XIX w., w okresie wojen napoleońskich, Europa Środkowa znalazła się przejściowo w orbicie dominujących wpływów francuskich aż do momentu klęski Francji w 1815 r. W drugiej połowie XIX w., w konsekwencji słabnięcia Turcji i rozwoju nowoczesnej świadomości narodowej wśród narodów środkowoeuropejskich, niepodległość zaczęły uzyskiwać wspierane przez Rosję narody bałkańskie: Czarnogórcy, Serbowie, Rumuni, Bułgarzy. Własne koncepcje i wizje Europy Środkowej mieli również Rosjanie w ramach swojego projektu panslawistycznego (federacyjnego), a później neoslawistycznego (konfederacyjnego), będącego odpowiedzią na wspomnianą wyżej niemiecką doktrynę Mitteleuropy. Jednak upadek caratu w lutym 1917 r., rewolucja bolszewicka (październikowa) i wyjście Rosji z wojny w marcu 1918 r. udaremniły te plany.

Po I wojnie światowej, w ramach systemu wersalskiego, w Europie Środkowej odrodziły się lub też powstały nowe państwa: Polska, Czechosłowacja, Węgry, Jugosławia, Litwa, Łotwa, Estonia. Wydawało się, że po kilkuset latach region Europy Środkowej uzyskiwał podmiotowość geopolityczną, przestając być przedmiotem gry wielkich mocarstw, gdyż trzy cesarstwa – austro-węgierskie, niemieckie i rosyjskie – upadły. Jednak nowe Niemcy i bolszewicka Rosja (a następnie ZSRR) nie akceptowały ładu wersalskiego. Wobec niemieckiego i radzieckiego rewizjonizmu największe i najsilniejsze z tych państw, Polska, próbowało w ramach powstrzymywania Berlina i Moskwy poszukiwać sojuszników regionalnych i pozaregionalnych (państwa skandynawskie, Grecja, Turcja, Włochy), z którymi można byłoby realizować polską koncepcję Międzymorza (Intermarium). W wariancie maksymalistycznym powstałby połączony sojuszem politycznym i wojskowym obszar między morzami Bałtyckim, Adriatyckim, Czarnym, Egejskim, Śródziemnym, Północnym i Norweskim oraz oceanami Atlantyckim i Arktycznym, a w wersji bardziej okrojonej (i bardziej realistycznej) między Bałtykiem, Adriatykiem i Morzem Czarnym. W takim układzie geopolitycznym Niemcy i ZSRR oddzielałby zintegrowany na bazie wspólnoty interesów pas państw środkowoeuropejskich. Jednak nawet ten „minimalistyczny” (trójmorski) projekt nie mógł zostać zrealizowany z powodu licznych antagonizmów i zamrożonych konfliktów pomiędzy państwami regionu.

Plany utworzenia silnego bloku państw środkowoeuropejskich zdolnego do powstrzymania ekspansji Niemiec i Rosji/ZSRR cieszyły się poparciem najwybitniejszego spośród klasyków geopolityki, brytyjskiego geografa i polityka Halforda Johna Mackindera. Stał on na stanowisku, że zdominowanie regionu środkowoeuropejskiego przez którekolwiek z tych mocarstw przekształci je w supermocarstwo, na co Wielka Brytania, dbająca o równowagę sił (balance of power) w Europie kontynentalnej, nie może pozwolić. Jednak poszczególne rządy brytyjskie niezbyt przejmowały się geopolitycznymi koncepcjami Mackindera, ponieważ wymagałoby to zaangażowania od Londynu znacznych dodatkowych zasobów. Wielka Brytania postępowała wręcz odwrotnie – jej działania osłabiały międzynarodową pozycję państw środkowoeuropejskich. Widoczne to było w torpedowaniu w latach 20. XX w. przez Brytyjczyków francuskich projektów politycznego wzmocnienia Europy Środkowej i oskrzydlenia Niemiec na wschodzie siecią sojuszników Paryża, co stanowiło praktykowany już wcześniej nad Sekwaną manewr geopolityczny. Londyn obawiał się wzrostu pozycji i znaczenia Francji w systemie międzynarodowym, wobec czego podejmował kroki na rzecz restytucji potęgi Niemiec – poprzez zmniejszenie obciążeń (w tym reparacji wojennych) wynikających z traktatu wersalskiego. W ten sposób Brytyjczycy realizowali swoją złotą zasadę w polityce zagranicznej – że „nie ma wiecznych przyjaciół, ani wiecznych wrogów, są tylko wieczne interesy”.

W konsekwencji Europa Środkowa nie była przygotowana zarówno na poziomie wewnętrznym, jak i międzynarodowym (również regionalnym) na wybuch II wojny światowej. Część państw regionu została opanowana i podzielona przez Niemcy lub przez Niemcy i ZSRR (Czechy, Polska, Jugosławia, Litwa, Łotwa i Estonia), a część sprzymierzyła się z III Rzeszą (Węgry, Rumunia i nowo utworzone Chorwacja oraz Słowacja). Ostatecznie ta niszczycielska na niespotykaną w dziejach skalę wojna w swoich następstwach przyniosła państwom środkowoeuropejskim, oprócz wielu ofiar i zniszczeń, ustrój komunistyczny i zależność większości z nich od Moskwy. Dopiero dezintegracja imperium radzieckiego w grudniu 1991 r. wykreowała nową rzeczywistość regionalną, stwarzając grunt pod nowe możliwości i formaty współpracy w regionie.

Znaczenie regionu

Rozpad ZSRR i upadek komunizmu w Europie umożliwiły krajom środkowoeuropejskim transformację systemową, demokratyzację, westernizację ich orientacji geopolitycznej, co pozwoliło z czasem większości z nich stać się członkami NATO i UE. Równolegle do procesów integracji europejskiej i euroatlantyckiej można było obserwować rozwój współpracy regionalnej: powołanie Grupy Wyszehradzkiej, Inicjatywy Środkowoeuropejskiej czy Rady Państw Morza Bałtyckiego (do której do momentu agresji na Ukrainę w lutym 2022 r. należała także Rosja). W latach 1999-2004 większość państw Europy Środkowej stała się członkami NATO, w okresie późniejszym dołączyły Chorwacja (2009), Czarnogóra (2017) i Macedonia Północna (2020). Natomiast członkostwo w Unii Europejskiej państwa regionu (w mniejszej liczbie niż w przypadku NATO) nabywały w latach 2004-2007; jako ostatnia dołączyła do tej struktury Chorwacja (2013).

Unia Europejska pod wieloma względami nie stanowi obszaru jednolitego. Poza oczywistymi różnicami etnicznymi, kulturowymi, w poziomie rozwoju i zamożności pomiędzy poszczególnymi państwami lub grupami państw występują też różnice interesów i poglądów na bezpieczeństwo czy kierunki i zakres integracji. W tym kontekście kraje środkowoeuropejskie w niektórych aspektach istotnie różnią się od zachodnioeuropejskich, dlatego też na szczeblu regionalnym podejmowane są wysiłki na rzecz uzgadniania interesów i mówienia wspólnym głosem na forum unijnym.

We wrześniu 2015 r. z inicjatywy Polski i Chorwacji została powołana Inicjatywa Trójmorza, do której początkowo przystąpiło 12 państw: Polska, Chorwacja, Czechy, Węgry, Słowacja, Rumunia, Bułgaria, Słowenia, Litwa, Łotwa, Estonia i Austria. We wrześniu 2023 r. do Trójmorza dołączyła Grecja, a Ukraina i Mołdawia uzyskały status państw stowarzyszonych. Państwami-obserwatorami są Niemcy i Stany Zjednoczone. Szczególnie Waszyngton (wraz z Londynem) popiera ten projekt, ponieważ implikuje on potencjał geopolitycznej konsolidacji regionu w obliczu zagrożenia ze strony Rosji. USA mogą także przekształcić go w instrument politycznego nacisku na Niemcy, w sytuacji gdy polityka Niemiec będzie naruszać interesy amerykańskie w Europie. Regionalna polityka Waszyngtonu w kontekście jego polityki wobec Rosji jest zgodna z żywotnymi interesami tych państw środkowoeuropejskich, które obawiają się rosyjskiego neoimperializmu, czyli większości z nich.

Inicjatywę Trójmorza można uznać za wielostronny format międzynarodowej współpracy regionalnej, będący inicjatywą gospodarczą i polityczną, i mający postać „nieformalnej platformy” służącej wspieraniu projektów infrastrukturalnych na obszarach państw członkowskich w sektorach transportowym, energetycznym i komunikacji cyfrowej. Potencjał Trójmorza jest znaczący: to prawie jedna trzecia obszaru i jedna czwarta populacji (ponad 120 mln ludności) Unii Europejskiej. Słabiej wypada na tle UE siła ekonomiczna (PKB) państw członkowskich formatu trójmorskiego, stanowiąc mniej niż 15% wartości gospodarki unijnej i mając mniejszą wartość niż gospodarka Francji (nie wspominając o gospodarce niemieckiej). Statystycznie należące do UE kraje środkowoeuropejskie rozwijają się szybciej niż kraje „starej unii”, nadrabiając zapóźnienie gospodarcze, jednak proces zbliżania się do poziomu najbardziej rozwiniętych państw unijnych będzie długotrwały.

Bardzo ważnym i z pewnością kluczowym aspektem znaczenia Europy Środkowej jest jej lokalizacja geograficzna oraz strategiczne położenie, przekształcające należące do Sojuszu Północnoatlantyckiego państwa regionu w tzw. wschodnią flankę NATO. Znaczenie to jeszcze bardziej wzrosło po pełnoskalowej konwencjonalnej agresji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. W tym kontekście rola Europy Środkowej jako elementu bezpieczeństwa europejskiego jest trudna do przecenienia. Państwa regionu wydatnie wsparły Ukrainę w odpieraniu przez nią rosyjskiej napaści, dostarczając ogromne ilości uzbrojenia i pomocy humanitarnej. Jednak niektóre z krajów środkowoeuropejskich – Węgry i w ostatnim czasie Słowacja – są mocno sceptyczne co do dalszej pomocy dla Ukrainy, ale i przedwojenne relacje Budapesztu i Bratysławy z Kijowem nie należały do najcieplejszych.

Z dzisiejszej perspektywy trudno prognozować, jaka będzie przyszłość regionu. Wiele w tej kwestii zależy od rozstrzygnięć na froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej. Być może nastąpi pogłębienie współpracy w ramach Inicjatywy Trójmorza i przekształcenie tego formatu w organizację międzynarodową. Zapewne część polskich elit pokłada w tym projekcie wielkie nadzieje, widząc w nim element integracji regionu na poziomie wspólnoty interesów, które obecnie w niektórych aspektach są bardzo rozbieżne. Większość państw-członków Trójmorza wydaje się traktować tę inicjatywę jako możliwość poszerzenia pola manewru w swojej polityce zagranicznej. Być może nieznana przyszłość napisze scenariusz, w którym zakres kooperacji regionalnej w ramach formatu trójmorskiego zostanie rozszerzony o sferę bezpieczeństwa i rozwinięty w formie bardziej ścisłej i intensywnej współpracy wojskowej. Jednak jakiekolwiek formy współpracy lub integracji w ramach Inicjatywy Trójmorza nie mogą stanowić alternatywy dla struktur euroatlantyckich, co najwyżej będąc ich pełnowartościowym dopełnieniem. I pomimo że obecnie pojawia się coraz więcej problemów, sprzeczności i różnic zdań w stosunkach między krajami unijnymi, to w ogólnym dotychczasowym bilansie państwa Europy Środkowej mają najczęściej bardzo pozytywne doświadczenia związane z europejskimi procesami integracyjnymi, które przynoszą im wielowymiarowe, istotne korzyści. Pozostaje mieć nadzieję, że ten trend będzie kontynuowany i że w ten sam sposób będzie oddziaływała na państwa regionu również bliska kooperacja regionalna.

Dr Konrad Świder, adiunkt w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk

Wróć