logo
FA 3/2022 okolice nauki

Konrad Pfeiffer

Nie tylko lajki

Nie tylko lajki 1

Pod artykułem jednej z lubelskich gazet, zamieszczonym na Facebooku, pojawił się swego czasu niewybredny komentarz. Pewnie nie zwróciłby niczyjej uwagi i szybko utonął w zalewie innych, gdyby nie profil, z którego został wysłany. Widniał w nim nie anonimowy zwykle nick, lecz nazwa niewielkiej lokalnej firmy. Na internautów podziało to niczym płachta na byka. Zaczęli ciskać gromy, zaatakowali firmowy fanpejdż, niektórzy – choć zważywszy na specyficzną branżę i tak nie robili tam zakupów – zapowiedzieli nawet bojkot towarów. Właściciel, widząc co się dzieje, przeprowadził błyskawiczne śledztwo. Być może miał świadomość, że zadziała przytoczony i w tej książce mechanizm: wzrost liczby negatywnych ocen bardziej wpływa na zmniejszenie poziomu sprzedaży niż rosnąca liczba ocen pozytywnych na jego zwiększenie. Cóż się okazało? Upust swoim emocjom za pomocą klawiatury dała nieroztropna pracownica, mająca dostęp do konta. Nadciągającemu kryzysowi udało się zapobiec. Sytuacji nie zamieciono pod dywan, publicznie ją wyjaśniono, wizerunek ocalał, a firma do dziś radzi sobie nie najgorzej.

Zdarzenie, jakich bez liku w świecie, w którym to co realne miesza się z wirtualnym, a wielu uczestników nie ma ani kompetencji, ani wyobraźni, by umiejętnie się w nim poruszać. Dobitnie jednak pokazało, że media społecznościowe to prawdziwe pole minowe. Katarzyna Sarmek-Preś obraca jednak ten medal na drugą stronę. Owszem, pułapek nie brakuje, ale to również ogromna szansa. Znakomita część komercyjnych podmiotów już dziś chętniej patrzy w kierunku „konsumenta wirtualnego” i sięga po platformy komunikacyjne. To ta grupa, która zrozumiała, że czas tradycyjnego jednowymiarowego marketingu dobiegł końca. No właśnie, czy serwisy towarzyskie, biznesowe, wideo, a nawet foto – jak choćby rosnący w siłę Instagram – służą tylko do działań promocyjnych? Autorka dowodzi, że social media, z których korzysta już ponad miliard ludzi, mogą być pomocne również w… kreowaniu innowacji. Wynika to w dużej mierze ze specyfiki tych narzędzi, ich użytkownicy nie są jedynie biernymi odbiorcami treści. Oceniając markę, testując produkty, pisząc recenzje, stanowią cenne źródło wiedzy, a jednocześnie mają całkiem realny wpływ na działalność firm. Przy czym z mądrości tego tłumu, będącej współczesną wersją korporacyjnej burzy mózgów, tyle że w skali globalnej, biorą się nie tylko nowe produkty, ale również rozwiązania organizacyjne, procesowe czy – last but not least – marketingowe. To one budują dziś konkurencyjną przewagę. Nowe smaki lodów, unikalny sposób dystrybucji, efektywny proces rekrutacji, szybsza obsługa… Firmy angażujące klientów jako innowatorów otwierają się szerzej na ich potrzeby, a tym samym są o krok od rynkowego sukcesu. Efekty takiej współpracy, o czym wspomina autorka, to np. model telefonu znanej marki czy innowacyjny dezodorant.

Żałuję, że publikacja nie objęła studiów przypadku z krajowego podwórka. Takich przykładów nie byłoby wprawdzie wiele – jak wynika z prezentowanych w książce badań, naszym firmom towarzyszy duża obawa przed obserwowaniem przez konkurencję, boją się też negatywnych komentarzy, koniec końców wolą w kwestii innowacji polegać na swoich pracownikach aniżeli na inteligencji sieciowej – ale pokazanie właśnie tych nielicznych pionierów, a tacy już są, na pewno przysłużyłoby się sprawie. I poza wszystkim innym byłoby dla czytelnika atrakcyjnym uzupełnieniem teoretycznych rozważań. Tym niemniej, w obliczu postępującej wirtualizacji działalności gospodarczej i przy tym wyjątkowo skromnej naukowej bazy tego zjawiska, publikacja może stanowić bardzo przydatną instrukcję obsługi mediów społecznościowych w świecie biznesu.

Konrad Pfeiffer

Katarzyna SAMEK-PREŚ, Media społecznościowe w tworzeniu innowacji przedsiębiorstw, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2021.

Wróć