logo
FA 3/2022 z laboratoriów

Klaudia Rosińska

Miejsce na prawdę w wirtualnym świecie

Kilka słów o dezinformacji i co możemy z nią zrobić

Miejsce na prawdę w wirtualnym świecie 1

Rysunek 1. Fake news w kontekście większych zjawisk związanych z zakłóceniami w procesie przekazu informacji

Kłamstwo! Nieprawda! Fałsz! Fake news! Te sformułowania odmieniane są niemal przez wszystkie przypadki, w dodatku w wielu językach świata. W ostatnim czasie pandemii wirusa Sars-Cov-2 zjawisko dezinformacji za pomocą fake newsów nabrało niespotykanego dotąd, realnego wymiaru. W tym kryzysowym momencie społeczeństwa na całym świecie doświadczyły wpływu fake newsów na decyzje polityczne, społeczne oraz zdrowotne. Pojawia się jedynie pytanie, czy potrafimy się przed tym szkodliwym wpływem obronić?

Z badań ilościowych wynika, że fake newsy są zjawiskiem powszechnym, znanym i postrzeganym jako wysoce niebezpieczne. Mimo licznych prób nie udało się jak dotąd opracować metody na tyle skutecznej, aby wyeliminować ten problem. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że zjawisko to jest przede wszystkim analizowane metodami ilościowymi, które dostarczają wielu informacji o skali, wpływie społecznym czy sposobie funkcjonowania fałszywych wiadomości, ale nie dostarczają odpowiedzi na pytanie dotyczące przyczyny takiego stanu rzeczy. Dlatego w książce Fake news. Geneza, istota, przeciwdziałanie ukazuję to zjawisko jako element szerszych procesów związanych z przekazywaniem i odbiorem informacji, by zastanowić się nad jego przyczynami i sposobami zwalczania skutków. Jednym z najważniejszych wniosków jest ten, że zarówno dziennikarze, jak i odbiorcy mają wpływ na funkcjonowanie i rosnącą liczbę fałszywych przekazów.

Fake news czyli co?

Mimo iż sformułowanie „fake news” wzbudziło zainteresowanie i szybko stało się popularne w języku potocznym, to stało się ono tak wieloznaczne, że czasami trudno zrozumieć jego istotę. W literaturze istnieją liczne – węższe i szersze – definicje, które zwracają uwagę na różne aspekty tego zjawiska. W celu systematyzacji wiedzy w mojej książce sformułowałam definicję, która objaśnia, czym właściwie są fake newsy: są to nieprawdziwe przekazy medialne przedstawiane w mediach jako newsy, ale niebędące rzeczywistymi informacjami. Mogą być intencjonalnie tworzone przez autorów albo stać się fake newsami w procesie dystrybucji za pomocą mediów społecznościowych, poza kontrolą pierwotnego autora. Fake newsy mogą też różnić się od siebie stopniem nieprawdziwości. Będą nimi wiadomości całkowicie zmyślone, częściowo zmyślone lub te, które bazują na faktach, ale ich układ, a w związku z tym przekaz, jest fałszywy. Cel powstawania fake newsów także może być różny. Fałszywe wiadomości mogą powstawać z pobudek finansowych, politycznych, w celu skupienia lub rozproszenia uwagi odbiorców oraz dla żartu.

Oprócz zdefiniowania samego terminu „fake news” istotne jest umiejscowienie go w kontekście różnie pojętych zjawisk związanych ze szkodliwymi, złośliwymi (z ang. malinformation) bądź fałszywymi wiadomościami (z ang. misinformation, disinformation). Złośliwe wiadomości są zazwyczaj prawdziwe, ale zawierają treści niedozwolone lub pozyskane w nielegalny sposób np. prywatne maile czy rozmowy, tajne dokumenty lub raporty itp. Z powodu braku możliwości weryfikacji tych treści tworzy się przestrzeń na niedopowiedzenia, półprawdy i manipulacje, a w efekcie dochodzi do dezinformacji. Z kolei fałszywe wiadomości zazwyczaj kojarzone są z celowym działaniem ich twórców i wówczas są one elementem celowej dezinformacji. Ich zasięgi bardzo często wzmacniają boty i cyborgi, ale istotną rolę pełnią także zwykli użytkownicy mediów społecznościowych, czyli większość z nas. Kiedy udostępniamy fałszywą wiadomość bez weryfikacji, naiwnie wierząc w jej prawdziwość, bierzemy udział w procesie niezamierzonej dezinformacji, która jednak jest równie niebezpieczna jak ta intencjonalna.

Rodzaje nieprawdziwych treści w mediach

Fake newsy to bardzo różnorodne zjawisko. Dlatego klasyfikacje fałszywych wiadomości mogą dotyczyć wielu różnych perspektyw: od tych związanych ze stopniem nieprawdziwości aż po uwarunkowania ekonomiczne.

Fake newsy można podzielić:

1. ze względu na dystrybucję:

– media tradycyjne (czyli telewizja, radio, prasa),

– media internetowe (internetowe wydania dzienników oraz główne informacyjne strony internetowe np. Wirtualna Polska czy Onet),

– media społecznościowe, platformy mikroblogowe (np. Facebook, Instagram, YouTube oraz Twitter i TikTok, ale także mniejsze serwisy społecznościowe, np. Wykop),

– strony e-commerce (np. Allegro itp.);

2. ze względu na stopień nieprawdziwości:

– całkowicie zmyślone (fałszywe przekazy niemające żadnego odniesienia do faktów),

– zmyślone w części (fałszywe przekazy wykorzystujące poszczególne fakty do podbudowania fałszywej teorii lub wniosku),

Miejsce na prawdę w wirtualnym świecie 2

Rysunek 2. Elementy fake newsa

– zmanipulowane (np. prawdziwe informacje podane w złej kolejności lub bez kontekstu oraz manipulacje związane z multimediami),

– clickbaity (sensacyjny tytuł, który nie odnosi się do treści wiadomości);

3. ze względu na intencje:

– intencjonalne (mające na celu oszukanie lub nabranie odbiorcy); można je podzielić ze względu na motywacje powstania: dla żartu, dla zysków (finansowych, popularności), w celu zwrócenia uwagi na jakąś sprawę lub odwrócenia uwagi od czegoś, by wzbudzić skrajne emocje społeczne (strach, gniew), dla [uzyskania/wywarcia] wpływu politycznego/władzy, w celach propagandowych,

– nieintencjonalne (wynikające z błędu, niezrozumienia lub niedokładności),

– powstałe w procesie dystrybucji (czyli wiadomości, które poprzez udostępnianie zostały oderwane od kontekstu powstania, a w związku z tym ich odbiór uległ zafałszowaniu, np. żart lub newsy satyryczne);

4. ze względu na rodzaj treści:

– satyryczne (wiadomości humorystyczne, np. posty serwisu „AszDziennik” oraz wszelkie treści satyryczne, które oderwane od kontekstu mogą wydawać się poważne i wprowadzać odbiorców w błąd),

– mylące (wszelkie błędne lub pomyłkowo udostępnione treści na temat osób lub zdarzeń; zyskujące duże zasięgi w procesie dystrybucji),

– zwodnicze (treści, które zwodzą odbiorców np. tytułem, czyli niektóre clickbaity, lub intencjonalnie wykorzystujące fakty, by kogoś oczernić, a także powstałe w dobrej wierze),

– plotkarskie (newsy dotyczące celebrytów, sportowców itp., niemające żadnego pokrycia w faktach),

– pseudonaukowe (komunikaty powołujące się na rzekome badania naukowe lub instytucje o dużym autorytecie naukowym bez konkretnych źródeł lub manipulujące źródłami naukowymi w celu wykreowania fałszywej teorii; będą to też przekazy manipulujące metodami badań statystycznych oraz sondażami),

Miejsce na prawdę w wirtualnym świecie 3

– konspiracyjne (wszelkie teorie konspiracyjne i spiskowe, nieoparte na faktach, a także te, które pisane są w konwencji spiskowej, ale oderwane od tej konwencji tworzą odrębny, fałszywy przekaz),

– ekstremalne (treści dotyczące ekstremalnych wydarzeń, np. zamachów terrorystycznych, wojny, tragicznej śmierci osób publicznych, publicznego okaleczania i wszystkich tematów mających na celu zastraszenie odbiorcy lub zwrócenie jego uwagi na drastyczne zdarzenia),

– społeczne (wszelkie treści dotyczące wydarzeń społecznych, społeczników, organizacji pożytku publicznego lub mniejszości, a także niebezpieczeństwa lub zagrożenia zdrowia ludzi bądź zwierząt),

– historyczne (są to treści historyczne lub związane z regularnymi, rzeczywistymi wydarzeniami społeczno-historycznymi, przedstawiające nieprawdziwą wersję zdarzeń lub manipulujące faktami na dany temat),

– polityczno-gospodarcze (przekazy dotyczące spraw politycznych i gospodarczych, polityków lub biznesmanów, przedstawiające fałszywy obraz działań politycznych i gospodarczych lub prezentujące skrajnie jednostronny, a zatem zafałszowany obraz rzeczywistości politycznej bądź poszczególnych polityków),

– światopoglądowe (treści dotyczące religii oraz wszelkiego rodzaju światopoglądu).

Choć specyfika zastosowanych zabiegów manipulacyjnych w każdym z obszarów tematycznych jest nieco inna, to widoczna jest charakterystyczna tendencja związana ze sposobem tworzenia fake newsów. Najpopularniejszą metodą zwodzenia i manipulowania odbiorcami jest słowo pisane i zabiegi stylistyczne, a dopiero w drugiej kolejności jest to obraz. W związku z tym nasuwa się optymistyczny wniosek, że wciąż powstaje niewiele fake newsów, które w celu weryfikacji wymagają skomplikowanych umiejętności technicznych, dostępnych jedynie specjalistycznym redakcjom. Krytyczną analizę tekstu może przeprowadzić każdy użytkownik Internetu i jest to z pewnością pozytywna wiadomość. Z drugiej jednak strony, skoro każdy może dokonać takiej analizy, dlaczego tak się nie dzieje? Dlaczego krytyczne spojrzenie na dostępne przekazy sprawia ich odbiorcom taką trudność?

Wydaje się, że wzmożone występowanie manipulacji językowych i wizualnych w fałszywych wiadomościach może wynikać z niskiego poziomu znajomości tych środków w polskim społeczeństwie, spowodowanego niewystarczającą edukacją w obszarze kompetencji cyfrowych i informacyjnych. Kompetencje cyfrowe odnoszą się do technicznych umiejętności weryfikacji źródeł i informacji za pomocą narzędzi internetowych, na przykład: zaawansowane wyszukiwanie Google, wyszukiwanie obrazem, używanie narzędzi do sprawdzania powiązań stron i organizacji w celu oceny wiarygodności źródła itd. W książce Fake news. Geneza, istota, przeciwdziałanie wszystkie te narzędzia zostały wymienione i szczegółowo omówione. Rozwój kompetencji cyfrowych stanowi fundament, na którym należy budować skuteczny system odporności na przekazy dezinformacyjne. Niektórzy naukowcy wskazują, że zwłaszcza młodzi ludzie szybciej dostosowują się do rozwoju nowych technologii pod względem technicznym, ale trzeba podkreślić, że sama umiejętność technicznego posługiwania się nowymi technologiami nie jest wystarczająca w skutecznym przeciwdziałaniu dezinformacji. Kompetencje cyfrowe pomagają rozpoznać twarde fake newsy, czyli takie, które zawierają oczywiste kłamstwa lub zmyślenia, ale nie są wystarczające przy subtelniejszych manipulacjach. Do ich rozpoznania potrzebne są kompetencje informacyjne. Kompetencje informacyjne nie są tożsame z kompetencjami cyfrowymi, gdyż wymagają większej koncentracji na merytorycznych zdolnościach interpretacji niż na umiejętnościach technicznych. Wymagają zatem większego skupienia na psychologicznych mechanizmach pozyskiwania oraz przetwarzania informacji, a także – o czym dość często się zapomina – zdolności do krytycznej ewaluacji oraz rewizji własnych przekonań. Wydaje się, że to właśnie wysokie kompetencje informacyjne stanowią główny wyznacznik tego, czy użytkownik w ogóle zechce podać w wątpliwość przyswajane treści i je zweryfikować. Wzmacnianie tych kompetencji koresponduje z odkryciem, że super fake newsy (element dezinformacji intencjonalnej) tak dobrze udają prawdziwą wiadomość i tak zręcznie wpisują się w przekonania lub postrzeganie rzeczywistości przez swoich odbiorców, że ci nawet nie dostrzegają, w którym momencie zostają wprowadzeni w błąd, a zatem nawet nie rozpoczynają procesu weryfikacji. Dlatego rozwijanie kompetencji informacyjnych jest tak ważne. Jednak potrzeba do tego regularnej praktyki i ćwiczeń. W polskim systemie edukacyjnym przewidziane są liczne analizy krytyczne tekstów kultury, ale zdaje się, że są one związane bardziej z umiejętnością nazwania środków literackich oraz odczytania znaczeń i intencji twórców danego dzieła literackiego, zwłaszcza w kontekście historycznym. To ważne i cenne umiejętności, które jednak nie wydają się wystarczające w przypadku współczesnych tekstów kultury, jakimi są teksty dziennikarskie. Chodzi przede wszystkim o znajomość strategii pisarskich, a zwłaszcza technik perswazji i zabiegów retorycznych tworzących linię argumentacyjną danego tekstu, co umożliwi analizę logiczną użytych w nim argumentów. To te umiejętności wydają się kluczowe w kontekście nasilonego występowania manipulacji i fałszu w przekazach, z którymi spotykają się współcześnie użytkownicy mediów, zwłaszcza społecznościowych.

Elementy i cechy fake newsa

W odniesieniu do różnorodności przekazów dezinformacyjnych warto nadmienić, że każdy fake news składa się z określonych elementów. Są to: twórca lub powielacz, potencjalne ofiary, kontekst społeczny oraz treść. Opierając się na poznanych elementach fałszywych treści, można określić konkretne cechy fake newsów.

Z analizy pierwszego elementu, czyli twórcy/powielacza, wynika, że fałszywe wiadomości mogą być produkowane i powielane przez bardzo aktywnych użytkowników sieci, wchodzących w liczne interakcje społeczne i zabierających głos na bieżące tematy, ale także przez fikcyjnych użytkowników i boty, które charakteryzują się większą liczbą osób obserwowanych niż obserwujących. Analiza drugiego elementu, czyli potencjalnych ofiar, pozwala rozpoznać takie cechy fałszywych wiadomości, jak: powiązanie tematyki z potrzebami odbiorców, np. fałszywe wiadomości medyczne skierowane do osób starszych, rozpowszechnianie fake newsów w grupach tematycznych oraz wykorzystanie w tym celu mediów społecznościowych, bazujących na psychologicznych predyspozycjach poznawczych i relacjach międzyludzkich, w celu wzmocnienia zaufania do fałszywej wiadomości. Trzeci element, czyli kontekst społeczny, wskazuje na cechy takie jak: znacznie większa szybkość rozpowszechniania fałszywej wiadomości niż wiadomości prawdziwej (fake newsy rozprzestrzeniają się sześć razy szybciej niż prawdziwe treści!), ogromna popularność na platformach społecznościowych, czyli liczne udostępnienia, polubienia i komentarze, ale także wzmożone powielanie fałszywych wiadomości w obrębie grup jednolitych światopoglądowo lub skrajnych. W czwartym elemencie, czyli treści, można zauważyć z kolei takie cechy jak: polaryzację odbiorców, kontrowersyjność i aktualność tematyczną, wywoływanie skrajnych emocji i odczuć oraz perswazyjność. Cechy fizyczne mogące wskazywać na fake newsa to natomiast: tytuły pisane drukowanymi literami z dużą liczbą znaków zapytania i wykrzykników, rozpoczynające się od liczby, zawierające słowa, które nie występują w dalszym tekście albo słowa kluczowe budzące skrajne emocje, słowa negujące, liczne multimedia i puste linki odsyłające, otwarty lub zaszyfrowany adres URL, liczne hasztagi i emotikony.

Istotne w kontekście odczytywania i rozprzestrzeniania się fake newsów są także zmienne psychologiczne, zwłaszcza heurystyki dostępności i afektu, dysonans poznawczy oraz psychologiczne uwarunkowania strategii perswazji.

Metody zwalczania dezinformacji

Najpopularniejszymi sposobami walki z fake newsami są liczne badania naukowe, próbujące ustalić wzór dystrybucji fałszywych wiadomości, fact-checking jako metoda weryfikująca nieprawdziwe wiadomości oraz inicjatywy edukacyjne mające na celu zwiększenie świadomości odbiorców w obszarze kompetencji informacyjnych. Zwłaszcza metody weryfikacji wiadomości, takie jak czytanie horyzontalne i weryfikacja obrazem, okazały się wartościowe nie tylko dla profesjonalnych weryfikatorów, ale także dla wszystkich użytkowników Internetu. Znacznym krokiem w walce z nieprawdziwymi przekazami są też techniki uczenia maszynowego oraz aplikacje umożliwiające techniczne zweryfikowanie prawdziwości poszczególnych elementów fałszywej wiadomości. Jednak wciąż działania te mają ograniczony zasięg i nie uwzględniają potencjalnej przyczyny tak ogromnej skali i popularności fake newsów.

Potrzebne są narzędzia pozwalające na długofalowe i skuteczne zwalczanie popularności i szkodliwego wpływu fałszywych wiadomości. Aby przeciwdziałać kryzysowi zaufania do mediów spowodowanemu przez fake newsy, ważne jest odbudowanie prestiżu zawodu dziennikarza, uporządkowanie obowiązków zarówno nadawców, jak i odbiorców bądź użytkowników mediów internetowych oraz edukacja krytyczna. Ważnymi krokami w celu zwalczania zjawiska fałszywych wiadomości są także wzmocnienie zaufania do mediów tradycyjnych oraz uregulowanie prawne statusu ich pracowników. Aby tego dokonać, należy utworzyć instytucję legitymizującą dziennikarzy, weryfikującą ich działania oraz egzekwującą prawo. Natomiast w przypadku odbiorców istotna jest edukacja medialna, szczególnie w zakresie kompetencji informacyjnych.

Co możemy i powinniśmy zrobić?

W ramach podsumowania chciałam przypomnieć, że podstawowym celem dezinformacji, oprócz wprowadzania w błąd, jest antagonizowanie społeczeństwa. Podzielone społeczeństwo jest słabsze i łatwiej je kontrolować z zewnątrz, a współcześnie można to robić skutecznie za pomocą mediów. Im bardziej media się polaryzują w swoich przekazach, tym większą otwierają przestrzeń dla dezinformacji. Dlatego ich rola w procesie zwalczania fake newsów powinna być znacznie głębsza niż dementowanie. Aby odzyskać zaufanie odbiorców, zarówno media tradycyjne, jak i społecznościowe potrzebują odnowy i ukierunkowania swojej pracy na budowanie solidarności społecznej i rozwój społeczeństwa obywatelskiego. Żeby to osiągnąć, potrzeba większej rzetelności i transparentności w wytwarzaniu informacji i ich rozpowszechnianiu, większej niezależności ekonomicznej i politycznej mediów, a także wzmacniania ich edukacyjnej roli. Takie działania mogą przyczynić się do przeciwdziałania dezinformacji na głębszym poziomie. Natomiast w dłuższej perspektywie kluczowa jest nasza odpowiedzialność obywatelska, opierająca się na edukacji przygotowującej do krytycznego odbioru przekazów medialnych oraz rozumienia psychologicznych procesów poznawczych istotnych w przetwarzaniu informacji. Istotne jest przede wszystkim racjonalne analizowanie przekazów medialnych zamiast kierowania się przy ich odbiorze silnymi emocjami, które nie pomagają nam zrozumieć rzeczywistości. W tym kontekście ważna jest także higiena psychiczna i odpoczynek od mediów. W mojej ocenie uświadomienie użytkownikom Internetu ich istotnej roli w procesie rozprzestrzeniania, ale też zwalczania dezinformacji oraz wzmocnienie ich odpowiedzialności za działania podejmowane w przestrzeni wirtualnej jest jednym z najważniejszych wyzwań edukacyjnych XXI wieku.

Dlatego istotne jest zaplanowanie systematycznego kształcenia nowych pokoleń do świadomego odbioru i oceny przekazów medialnych. W tym celu cenne wydaje się wykorzystanie specjalistycznego programu edukacji krytycznej oraz wiedzy na temat mechanizmów poznawczych i ich wpływu na postrzeganie przekazów medialnych. Działania te dostarczą przyszłym pokoleniom narzędzi niezbędnych do funkcjonowania w rzeczywistości wirtualnej, w której skuteczne analizowanie napływających informacji staje się kluczową kompetencją. Umiejętność krytycznego myślenia, a zwłaszcza krytycznej analizy przekazów medialnych, wydaje się skutecznym działaniem prewencyjnym przeciwko celowej dezinformacji oraz wywieraniu niedemokratycznego wpływu na społeczeństwo. Natomiast w krótszej perspektywie istotne jest wspieranie organizacji pożytku publicznego w ich działaniach służących wzmacnianiu podstawowych kompetencji analitycznych wśród dorosłych członków społeczności, zwłaszcza tych, dla których przestrzeń wirtualna nie jest czymś naturalnym i wciąż stanowi duże wyzwanie. Edukacja w zakresie weryfikowania wiadomości oraz prostych technik analizy przekazów może stanowić ważny element uporządkowania chaosu spowodowanego przez nierzetelne lub niepoważne wiadomości. Dopiero na tym fundamencie można będzie budować nowe struktury prawne i społeczne związane z funkcjonowaniem fake newsów.

Praca nad wprowadzeniem w życie powyższych rozwiązań wymaga ogromnego wysiłku ze strony państw, właścicieli mediów, dziennikarzy, a przede wszystkim odbiorców i użytkowników środków społecznego przekazu. Niemniej jednak jest to działanie konieczne, nie tylko aby zmniejszyć destrukcyjny wpływ fałszywych wiadomości, ale także aby zawód dziennikarza mógł ewoluować w kierunku merytorycznej i profesjonalnej służby społecznej, która daje satysfakcję, prestiż oraz odpowiednie wynagrodzenie realizującym ją ludziom, oraz aby media społecznościowe stały się płaszczyznami demokratycznej wymiany informacji i służby społecznej.

Dr Klaudia Rosińska, doktor teologii środków społecznego przekazu, medioznawca, specjalistka ds. dezinformacji i cyberbezpieczeństwa oraz pedagog. Autorka publikacji naukowych na temat psychologicznej podatności na fake newsy i dezinformację w Polsce.

Wróć