logo
FA 3/2021 W stronę historii

Piotr Hübner

Z miłości własnej i nie tylko

Z miłości własnej i nie tylko 1

Fot. Stefan Ciechan

Towarzystwa naukowe były podstawową formą samoorganizacji środowiskowej, przeciwstawną biurokratycznemu etatyzmowi, a w polskich realiach – polityce zaborców.

Towarzystwa naukowe rozwijały się w XIX wieku pod znakiem strukturalnych opozycji między masońską z genezy formułą „przyjaciół nauk” a profesjonalnym akademizmem, między wewnętrznym demokratyzmem procedur a arystokratyczną nierównością twórców. Realizowały potrzeby swych członków, co było cechą definicyjną każdego towarzystwa, ale wprowadziły też cel zewnętrzny – wspieranie rozwoju nauki akademickiej. Działały inkluzywnie w formie zebrań naukowych i administracyjnych, ale ich prace wydawnicze i organizowane zjazdy środowiskowe pozostawiały rezultaty widoczne dla władz i publiczności. Promieniowała od towarzystw naukowych kultura organizacyjna i etos najwyższej, w skali narodowej, próby. Towarzystwa naukowe były podstawową formą samoorganizacji środowiskowej, przeciwstawną biurokratycznemu etatyzmowi, a w polskich realiach – polityce zaborców.

Towarzystwo Warszawskie Przyjaciół Nauk (1800-1832) przyczyniło się do powołania szkół wyższych, które złożyły się na powstały w 1816 roku Uniwersytet Królewsko-Warszawski. Cenzus dorobku naukowego bądź „poważnego wynalazku” czy pracy nauczycielskiej sprzyjały takiemu doborowi członków, by towarzystwo pracowało aktywnie. Sprzyjała temu także epoka klasycyzmu i działania lóż masońskich. Odmienne nastroje wywołały represje z czasów Świętego Przymierza, łączące się z nowym rozbiorem i represyjną likwidacją ośrodka akademickiego w Warszawie. Działające od 1816 roku Towarzystwo Naukowe z Uniwersytetem Jagiellońskim Połączone było ulokowane w Wolnym Mieście Krakowie. Ścisły związek z uniwersytetem zapewniał odpowiednie warunki do działań. Dopiero represje po powstaniu narodowym z 1846 roku ujawniły anemię organizacyjną.

Jak wspominał Maciej Józef Brodowicz (Krótka wiadomość o Rektorach Uniwersytetu Jagiellońskiego w: Ważniejsze dokumenta… 1874), „składki Profesorów strącał Kasyer Akademicki zaraz przy wypłacie im pensyi, a Członkowie zewnętrzni mieli je oddawać do rąk pedela”. Wszystkie trafiały do Sekretarza Towarzystwa, ale „wielu Towarzyszy zewnętrznych ochłodło zwolna z pierwotnego zapału, a zatem nietylko że nie uczęszczali i nie rozprawiali na posiedzeniach, ale, kilku wyjąwszy, oraz i składać miesięczne opłaty zaprzestali, tak dalece, iż kiedy w roku 1839 zająłem krzesło Prezesa, Sekretarz ówczesny wykazał nam sumę 10 290 złp na diletantach zaległą!”.

W Zdaniu sprawy Prezesa Towarzystwa za rok 1847/1848 (datowanym na 29 II 1848) Brodowicz podkreślał – bez przywołania tych pojęć – demokratyczną równość członków: „przy nazwach osób opuszczam wszelkie tytuły i czcze epiteta, które w korespondencyi naukowej istotnego waloru nie mają”. Krytykował bezczynność organizacyjną „tych wszystkich honorowych, którzy nas w niczem ani wspomagają, ani protegują”. Do tego „rachuję do umarłych wszystkich czynnych nieczynnych i wszystkich korespondentów, co nigdy nie korespondują”.

Udowodnione zamiłowanie w naukach

Odmiennie formowały się losy Towarzystwa Przyjaciół Nauk Poznańskiego, powołanego w 1857 roku. Powstało na „naukowej pustyni”, by umożliwić działania naukowe mimo braku polskiego uniwersytetu. Za główne zadanie uznano początkowo (na wniosek Władysława Niegolewskiego przedstawiony na Walnym Zebraniu 5 VII 1857): „zebranie pomników piśmiennych, odnoszących się do dziejów polskich, a złożonych w archiwach pruskich, i opis statystyczno-historyczny W. Ks. Poznańskiego”, co okazało się niewykonalne. Działano w wydziałach bez określenia ich struktury i nazwy w statucie. Po roku liczba członków wzrosła do 146, z których 28 wpłaciło składkę dożywotnią. Wśród członków było 16 badaczy, 18 nauczycieli, 68 ziemian, 15 księży, 2 księgarzy. Tylko 16 członków wywodziło się spoza Wielkopolski. Fundusz żelazny gromadzono ze składek dożywotnich, które przeznaczano na zakup poznańskich listów zastawnych. Pojawiły się też darowizny i zapisy pieniężne. Towarzystwo pozyskało z daru pięć akcji Spółki Bazarowej – było reprezentowane na walnych zebraniach akcjonariuszy przez podskarbiego i pobierało dywidendy (akcje te sprzedano w 1887 roku). Wobec braku wsparcia instytucjonalnego szczególną rolę odgrywali zasobni mecenasi, August hr. Cieszkowski oraz Adam Tytus hr. Działyński. Nadzieje pokładano we wszystkich członkach. Przy wyborze kandydatów na członków towarzystwa potrzebne było „udowodnione zamiłowanie w naukach”. Członków wybierano na zgromadzeniu – „drogą głosowania tajnego, prostą większością głosów”. Składki od członków czynnych były zróżnicowane: jednorazowe (1200 złp) bądź pobierane przez sześć lat po 200 złp, albo corocznie (po 24 złp, czyli po 4 talary). Członkowi honorowi mieli prawa (wyjątkiem były decyzje majątkowe i wyborcze) – bez obowiązków. Dopiero w 1860 roku wybrano pierwszych członków honorowych: aż 43, niemal wszystkich spoza Poznania. Liczbę członków w tym roku podwojono (do 231). Nową kategorię stanowili (od 12 VI 1876) członkowie korespondenci. Jednocześnie zniesiono wymogi wobec kandydatów oraz przeniesiono wybór członków na wydziały, co zatwierdzał zarząd. Już po dwóch latach liczba członków wzrosła do 457. Było wśród nich 131 ziemian, 80 lekarzy, 71 księży, 12 dziennikarzy i publicystów, a tylko kilkunastu emerytowanych nauczycieli (nadal władze zakazywały czynnym nauczycielom i urzędnikom akcesu do towarzystwa).

Walne Zebranie Towarzystwa dokonało dalszej instytucjonalizacji (4 V 1880), usuwając statutowo ze składu zarządu osoby, które z tytułu pełnionych funkcji pobierały wynagrodzenie. Oddzielono więc urząd konserwatora od urzędu sekretarza, który miał działać honorowo. Opłacanymi urzędnikami towarzystwa byli – obok konserwatora – pomocnik sekretarza i zarazem archiwista, bibliotekarz oraz „ogólny pomocnik”. Wydawano na pracowników rocznie 5140 marek (w tym na stróża 540). Zadania konserwatora ujęto w formę regulaminu. Do roku 1885 dominowała „epoka gospodarcza”, na pewien okres (1882-1885) zawieszono nawet publikacje „Roczników”, drukując jedynie „Sprawozdania”. Na pierwszy plan wysunięto gromadzenie zbiorów muzealnych. Liczebność członków ustabilizowała się: było ich 541 w 1896 roku i 511 w 1906. Konkurencyjne wobec TPN towarzystwo niemieckie Deutsche Gesellschaft für Kunst und Wissenschaft der Provinz Posen powstało dopiero w 1900 roku.

Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk ułatwiało doskonalenie wiedzy profesjonalnej – służyły temu zebrania z referatami, publikowanymi w „Rocznikach”, zwłaszcza przez lekarzy. Redagował ten periodyk TPN Heliodor Święcicki (1888-1903), przewodniczący Wydziału Lekarskiego (1896-1904). Odnowiono w 1887 roku doroczne posiedzenia publiczne. Od lat dziewięćdziesiątych XIX wieku towarzystwo pozyskiwało skromną dotację roczną (200 mk) od władz miasta. W połowie 1904 roku zakończyła się ministerialna i sądowa batalia o uzyskanie przez towarzystwo praw korporacyjnych na mocy nowego kodeksu cywilnego. Po wciągnięciu towarzystwa do rejestru stowarzyszeń zyskało ono osobowość prawną. Tym samym upadła, rozważana od 1897 roku, koncepcja założenia spółki akcyjnej do administrowania nieruchomościami towarzystwa, by zabezpieczyć je przed administracją niemiecką. W 1916 liczba członków doszła do ośmiuset.

Po odzyskaniu niepodległości i założeniu Uniwersytetu Poznańskiego powstały warunki do pełnej akademizacji towarzystwa. Projekt statutu, dołączony do sprawozdania towarzystwa za rok 1919, przewidywał w przepisach przejściowych: „Pierwsze grono członków czynnych tworzą ci z dotychczasowych członków rzeczywistych, którzy są członkami czynnymi lub korespondentami Akademii Umiejętności w Krakowie, współpracownikami Komisji tej Akademii albo drukowali swoje prace naukowe w wydawnictwach Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Poznaniu. Pozostali z dotychczasowych członków rzeczywistych nie tracą swojego tytułu, zyskują prawa i obowiązki członków wspierających”. Opór tej ostatniej grupy miłośników nauki sprawił, że mimo napływających do tworzonego uniwersytetu uczonych, przygotowano bardziej umiarkowaną reformę. Wycofano – wobec odzyskania niepodległości – formułę o języku polskim, pozostawiając jako cel „pielęgnowanie nauki, literatury i sztuki”. Podobnie zmodernizowano zapis o apolityczności: „Towarzystwo wyłącza z zakresu swej działalności sprawy polityczne”. Zmodernizowany zakres działalności obejmował: „1) organizowanie wykładów i dyskusji naukowych; 2) publikacja i popieranie prac i wydawnictw naukowych; 3) gromadzenie i utrzymywanie zbiorów naukowych i artystycznych; 4) organizowanie i utrzymywanie instytutów naukowych”.

Zawiązek i podstawa materialna

W założonym w 1901 roku we Lwowie Towarzystwie dla Popierania Nauki Polskiej ujawniła się nadmierna zależność od środków finansowych, a pośrednio od zasobnych mecenasów. By zdobyć środki, towarzystwo powoływało delegatów, których zadaniem było „jednanie członków, ewentualnie darów”. Mieli też dbać o „ściągnie wkładek” od członków. W pierwszym dziesięcioleciu zgromadzono 120 tys. koron, z czego 50 tys. zł stanowił kapitał zakładowy. W szczególnych warunkach, jakie tworzyła Wielka Wojna, jeden z członków założycieli towarzystwa, właściciel Kalnikowa Bolesław Orzechowicz, przekazał 500 tys. koron (akt fundacji z 16 II 1914), a 158 575 koron w 1916, co władze skarbowe opodatkowały nakazem płatniczym w wysokości 20 261 koron.

W roku 1915 ukazała się dwutomowa praca Księga Pamiątkowa ku czci Bolesława Orzechowicza. Na blisko 80 arkuszach druku prezentowano kilkadziesiąt artykułów uczonych, niepowiązanych systemowo, a nawet rozbieżnych przedmiotowo (potocznie zwanych składanką). Publikacja ukazała się w okolicznościach wojennych. Zaspokajała nie tylko uzasadnione ambicje autorów, ale i miłość własną adresata, który otworzył kolejne formy wsparcia towarzystwa. W akcie fundacji z 25 marca 1916 roku Orzechowicz wyraził życzenie, „ażeby we Lwowie powstało Towarzystwo naukowe, a cała niniejsza fundacya stała się zawiązkiem i podstawą materyalną Towarzystwa naukowego we Lwowie, przez stosowne przekształcenie istniejącego obecnie Towarzystwa dla popierania nauki polskiej we Lwowie. W razie takiego przekształcenia, ze względu na genetyczny związek i ciągłość obu instytucyi, fundacya ta staje się już przez samą tę zmianę instytucyi własnością Towarzystwa naukowego”. Z tą samą datą powołał Orzechowicz kolejną fundację imienia Wandy z hr. Rozwadowskiej Orzechowiczowej. Dla „utrwalenia pamięci swoich Rodziców” powołał jeszcze fundację imienia Jędrzeja i Zofii z Obniskich Orzechowiczów (akt z 15 VII 1916). W 1926 roku Orzechowicz przekazał 24 tys. USD oraz akcje warte 14 tys. zł. Austro-węgierskie Ministerstwo Wyznań i Oświaty zasiliło towarzystwo subwencją po 800 koron w 1915 i 1916 roku (w poprzednich latach po 1200 k.). Pojawiały się też datki drobniejsze, nawet po symbolicznej jednej koronie od kilkudziesięciu obywateli. Po odzyskaniu niepodległości przekształcono w 1920 roku towarzystwo w akademickie Towarzystwo Naukowe we Lwowie.

Odzyskanie niepodległego państwa przyniosło szansę na wspieranie społecznego ruchu towarzystw naukowych, tym potrzebniejsze, że zanikł mecenat prywatny.

Wróć