logo
FA 3/2021 informacje i komentarze

Marcin Gruchała

Studiów nie kończy 25% studentów

Prof. Marcin Gruchała, rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, mówi o zdawalności egzaminów na studiach medycznych.

Fot. Paweł Sudara GUMed

Czy przedstawiciele studentów GUMed nie są dopuszczani do udziału w posiedzeniach Senatu i komisji uniwersyteckich? Z ich pisma do władz uniwersytetu wynika, że nie wiedzieli o istnieniu opłat za powtarzanie egzaminów i lat studiów?

Studenci jako pełnoprawni członkowie wspólnoty akademickiej od lat uczestniczą w posiedzeniach Senatu i w pracach komisji senackich, w tym Komisji Budżetowej GUMed. To wynika z obowiązujących przepisów ustawowych oraz statutu uniwersytetu. Natomiast nie wiem, jak głęboko wnikają w prace, w których uczestniczą i na ile szeroko prezentują społeczności studenckiej problemy, w których rozwiązywaniu uczestniczą.

Jednak zadali pytanie o istnieniu funduszu, na temat którego żartował – tak to odebrałem – prof. Janusz Moryś.

Muszę przyznać, że ja też nie wiem nic na temat „funduszu Morysia”, ale rozumiem, że wśród studentów taka wiadomość – nawet podana żartem – mogła wzbudzić zaniepokojenie i zostać odebrana negatywnie. Zwłaszcza mogło paść podejrzenie, że uczelnia tworzyła plany dotyczące liczby studentów, którzy mieliby powtarzać rok i to z myślą o środkach, które miałyby z tej okazji wpływać do specjalnego funduszu o niejasnym przeznaczeniu. Przy okazji tej niefortunnej i przykrej sytuacji, bo bez wątpienia obraz Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego ucierpiał, pewne informacje stają się jaśniejsze i dla studentów, i dla opinii publicznej. Powiedzieliśmy otwarcie skąd biorą się opłaty za powtarzanie roku czy przedmiotu oraz że ta opłata nie jest karą dla studenta, tylko wynika z potrzeby pokrycia dodatkowych kosztów kształcenia.

Jak wysokie są na GUMed opłaty za powtarzanie jednego przedmiotu, np. anatomii, czy całego roku?

Anatomia jest przedmiotem ważnym z punktu widzenia kształcenia lekarza, zatem obejmuje wiele godzin zajęć nie tylko wykładowych, ale także ćwiczeniowych, laboratoryjnych, prosektoryjnych. Prowadzone są w małych grupach, w szczególnych warunkach, co sprawia, że są rzeczywiście kosztowne, podobnie jak całe studia medyczne. Opłata za powtarzanie anatomii wynosi około 10 tys. zł. To niebagatelna kwota. Roczne koszty kształcenia studenta kierunku lekarskiego to ok. 50 tys. zł.

Jak jest wyliczany ten koszt?

Wynika on z liczby punktów ECTS przypisanych do przedmiotu. W naszym uniwersytecie anatomia ma 20 punktów, co przy cenie 530 zł za jeden punkt, daje wspomnianą kwotę.

Ile zatem pieniędzy z tego tytułu, tj. za powtarzanie przedmiotu czy roku, wpływa rocznie do kasy GUMed?

W roku 2020 r. uczelnia wystawiła 561 faktur za warunek i repetę na łączną kwotę ok. 2 mln 680 tys. zł. Dane te dotyczą trzech Wydziałów GUMed: Lekarskiego, Farmaceutycznego i Nauk o Zdrowiu. Wspomniane opłaty stanowią zaledwie 1% ogólnych przychodów.

Ile osób na GUMed powtarza anatomię, ile nie kończy studiów lekarskich z powodu niezaliczenia anatomii, a ile z powodu oblania innych egzaminów (a może w ogóle nie kończy studiów)?

Anatomię powtarza mniej niż 10% studentów. W ubiegłym roku akademickim było to odpowiednio 14 osób na studiach niestacjonarnych i 34 na stacjonarnych przy ogólnej liczbie 422 studentów na I roku. To nie jest odsetek, który przy tak trudnym przedmiocie budziłby mój niepokój. W ostatnich latach obserwujemy widoczną tendencję malejącą w tym zakresie. Dla przykładu, w roku akademickim 2017/2018 było to łącznie 96 osób (67 studia stacjonarne, 29 niestacjonarne), a w roku 2018/2019 – 88 osób (61 studia stacjonarne, 27 niestacjonarne). Jak już wspomniałem, nie dotyczy to tylko anatomii. Liczba kandydatów na miejsce na kierunku lekarskim należy do najwyższych w województwie, zdecydowana większość naszych studentów kończy studia w terminie. Według raportu dla Polskiej Komisji Akredytacyjnej (dane z 12.04.2018 r.) tzw. odsiew studentów wynosi w Gdańskim Uniwersytecie Medycznym około 25%. To nie tylko osoby, które nie dają rady zaliczyć egzaminów, ale także te, które z różnych powodów rezygnują ze studiów, a to jest około 30 osób rocznie.

Ile osób nie zdaje anatomii za pierwszym podejściem? Ile razy można podejść do egzaminu, nie narażając się na znaczące dodatkowe koszty?

Są trzy terminy. W ubiegłym roku akademickim na liście zajęciowej z przedmiotu anatomia z elementami neurobiologii na studiach magisterskich stacjonarnych polskojęzycznych było łącznie 339 studentów, z których w pierwszym terminie 133 uzyskało ocenę niedostateczną, a 39 nie zostało dopuszczonych do egzaminu. W kolejnych terminach zdawalność była znacząco wyższa – przedmiotu nie zaliczyło 15 osób w drugim terminie i 8 w trzecim terminie.

Kwalifikacja kandydatów na studia medyczne odbywa się na podstawie wyników matur. Uczelnie medyczne mają pod tym względem wyjątkowo wysokie wymagania. Ale czy to wystarczy, aby ocenić predyspozycje do wykonywania zawodu lekarza?

Rzeczywiście, przyjmujemy na studia tylko na podstawie wyników matur. Byłoby świetnie znaleźć sposób na ocenienie predyspozycji do zawodu i przeprowadzić taką ocenę. Wiemy dobrze, że zawody medyczne wiążą się nie tylko z wiedzą, ale także posiadaniem szczególnych predyspozycji charakterologicznych, takich jak empatia, odporność psychiczna, radzenie sobie ze stresem, otwartość na cierpienie i potrzeby drugiego człowieka. To zawody związane z wysoką odpowiedzialnością. Tego typu dodatkowe kryteria kwalifikacji byłyby korzystne, ale są niezmiernie trudne do praktycznego wprowadzenia. Należy spojrzeć prawdzie w oczy: ilość roszczeń, która mogłaby się pojawić po wprowadzeniu tego typu miękkich kryteriów kwalifikacyjnych, zwłaszcza przy tak konkurencyjnej rekrutacji, jak na kierunku lekarskim, byłaby nie do udźwignięcia dla uczelni i powodowałaby paraliż.

Rozmawiał Piotr Kieraciński

Wróć