Katarzyna Kajdanek

Fot. Karol Korczyński
Pandemia COVID-19 znacząco wpłynęła na wiele aspektów naszego życia, w tym na decyzje dotyczące miejsca zamieszkania. Media donosiły o rosnącym zainteresowaniu Polaków przeprowadzkami z dużych miast na tereny wiejskie i do mniejszych miejscowości. W 2020 roku, pomimo kryzysu gospodarczego i niepewności związanej z pandemią, odnotowano rekordową od dekady liczbę pozwoleń wydanych na budowę domów jednorodzinnych. Udział domów i działek pod zabudowę jednorodzinną w strukturze zakupów nieruchomości wzrósł z 21% w 2016 do 34% w 2020 roku, a trzy kwartały 2020 roku były pod tym względem rekordowe. Te dane, między innymi, skłoniły do postawienia pytań, czy mamy do czynienia z nowym trendem „ucieczki z miast” i na ile jest on trwały. Czy Polacy rzeczywiście na dobre porzucają miasta i przenoszą się w odległe rejony kraju, w przysłowiowe Bieszczady? A może jest to jedynie przejściowa reakcja na pandemię i związane z nią ograniczenia?
Choć zjawisko wzmożonej migracji z miast zyskało na sile i rozgłosie w czasie pandemii, samo w sobie nie jest ono nowe. Już w czasach PRL osoby o relatywnie wyższym statusie społeczno-ekonomicznym budowały dacze i domy letniskowe poza miastem (Czarnecki & Frenkel, 2015). Z kolei wprowadzenie stanu wojennego skłoniło część inteligencji do wycofania się z miejskiej rzeczywistości społeczno-politycznej (Laskowska-Otwinowska, 2008). Od początku XXI wieku dominującym trendem w rozwoju obszarów miejskich w Polsce była suburbanizacja, czyli przenoszenie się mieszkańców miast na przedmieścia i do strefy podmiejskiej. Choć jednocześnie mamy do czynienia z selektywnym oddziaływaniem trendów przeciwnych, np. punktowej reurbanizacji w wybranych dzielnicach wielkich miast, to obecne tendencje dekoncentracji ludności wydają się jednak raczej wykraczać poza strefy silnie zurbanizowane, kierując się w stronę obszarów peryferyjnych, znacznie oddalonych od miast.
Przyczyn tego zjawiska upatruje się między innymi w wyjątkowo wysokich cenach mieszkań w miastach, zmianach wzorców mobilności (wzrost znaczenia indywidualnego transportu samochodowego), upowszechnieniu pracy zdalnej oraz rosnącej wartości przypisywanej dostępowi do terenów zielonych i możliwości obcowania z naturą. Właśnie to zjawisko – migracje z dużych miast na obszary pozametropolitalne (wiejskie i małych miast) w okresie pandemii i po jej ustąpieniu – jest przedmiotem naszego projektu badawczego. Chcemy je empirycznie zbadać z perspektywy biografii osób, które zdecydowały się na taki krok. Interesują nas ich profile społeczno-ekonomiczne, motywacje, praktyki przestrzenne w różnych sferach życia, a także czynniki mikro– i makrostrukturalne, które wpłynęły na decyzję o przeprowadzce. Śledzimy również dalsze losy migrantów, starając się uchwycić konsekwencje podjętych przez nich decyzji dla ich trajektorii mieszkaniowych. Na realizację tego pomysłu badawczego uzyskaliśmy finansowanie w konkursie NCN Preludium BIS3 (2021/43/O/HS4/00250).
W projekcie odwołujemy się do koncepcji kontraurbanizacji, rozumianej jako międzyregionalna dekoncentracja ludności, polegająca na przemieszczaniu się z większych do mniejszych ośrodków oraz z obszarów gęściej zaludnionych do rzadziej zaludnionych, z wyłączeniem suburbanizacji. Warto zaznaczyć, że o ile suburbanizacja doczekała się w Polsce wielu opracowań (np. Kajdanek, K. (2012). Suburbanizacja po polsku. „Nomos”; Mantey, D., & Pokojski, W. (2020). New indicators of spatial chaos in the context of the need for retrofitting suburbs. „Land”, 9(8), 276), o tyle kontraurbanizacja była relatywnie rzadko badana empirycznie (Grzeszczak, J. (2000). Kontrurbanizacja – idea i rzeczywistość. „Przegląd Geograficzny”, 72(4), 373–393). Tymczasem w skali międzynarodowej temat ten zyskuje na znaczeniu. Wskazuje się przy tym na potrzebę bardziej zniuansowanej konceptualizacji tego zjawiska. Najnowsze badania międzynarodowe wskazują na potrzebę bardziej zniuansowanej konceptualizacji kontraurbanizacji. Powinna ona uwzględniać nie tylko mobilność motywowaną stylem życia czy walorami środowiskowymi (np. sezonowych turystów w regionach nadmorskich czy górskich, którzy decydują się na przeprowadzkę; poszukiwaczy wiejskiej idylli), ale przede wszystkim tych, którzy są mobilni w wyniku ograniczeń i restrykcji, a nie wyboru. Nie zawsze mamy do czynienia z dobrowolną „ucieczką z miasta”, czasem jest to konieczność podyktowana sytuacją życiową i materialną.
W naszym ujęciu kontraurbanizacja jest efektem wzmożonej mobilności mieszkaniowej w specyficznych warunkach okresu pandemicznego i post-pandemicznego, na tle szerszych procesów biograficznych jednostek. Sama mobilność mieszkaniowa to pojęcie odnoszące się do zmiany miejsca zamieszkania przez gospodarstwo domowe. Kładziemy tu nacisk na procesy wpływające na decyzję o pozostaniu w dotychczasowym miejscu lub przeprowadzce, a nie tylko sam fakt migracji. Aby w pełni uchwycić naturę i złożoność mobilności mieszkaniowej prowadzącej do kontrurbanizacji, w naszym projekcie wykorzystujemy perspektywę przebiegu (trajektorii) życia (life course perspective) w ujęciu społeczno-kulturowym. Polega ona na analizie indywidualnych historii życia pod kątem tego, jak wcześniejsze doświadczenia, cechy jednostek oraz szersze uwarunkowania społeczne, ekonomiczne i kulturowe wpływają na podejmowane przez nie decyzje, w tym przypadku decyzje mieszkaniowe. Takie podejście pozwala dostrzec, że wybory jednostek są wypadkową ich osobistych aspiracji i preferencji, ale też rozmaitych ograniczeń, zarówno tych indywidualnych, jak i strukturalnych. Ważną rolę odgrywają tu profile społeczno-kulturowe gospodarstw domowych oraz trajektorie biograficzne poszczególnych osób, które są ściśle osadzone w określonych warunkach społeczno-ekonomicznych. Choć perspektywa life course jest coraz częściej stosowana w badaniach mobilności, to dotychczas koncentrowano się głównie na migracjach długodystansowych i w krajach charakteryzujących się generalnie wysokim poziomem mobilności przestrzennej ludności. Nasze badanie oferuje nowe, dynamiczne ujęcie, w którym nacisk kładzie się na praktyki relacyjne jednostek, ich trajektorie czasoprzestrzenne oraz „robienie” (doing) mobilności w specyficznym kontekście postsocjalistycznym.

Źródło: pixabay
Prezentowany projekt ma charakter eksploracyjny i opiera się na jakościowej metodologii badań narracyjnych. Naszą główną metodą zbierania danych są pogłębione wywiady narracyjne, które planujemy przeprowadzić z około 40 osobami. Będą one uzupełnione obserwacjami terenowymi oraz analizą danych zastanych (desk research). Dobór próby do badania ma charakter celowy. Poszukujemy osób, które w ciągu ostatnich 2-3 lat (a więc w okresie pandemii lub tuż po jej ustąpieniu) zdecydowały się na przeprowadzkę z dużego miasta na tereny pozametropolitalne. Chcemy, aby były to osoby reprezentujące różne segmenty struktury społecznej pod względem wieku, typu gospodarstwa domowego (single, rodziny z dziećmi, gospodarstwa wielopokoleniowe itp.) oraz sytuacji ekonomicznej (od osób, które przeprowadziły się „z wyboru”, po te, które zostały do tego w pewien sposób zmuszone okolicznościami). Wywiady narracyjne, które prowadzimy z tak wyselekcjonowanymi migrantami i migrantkami, mają na celu zebranie ich rozbudowanych historii (narracji) życiowych ze szczególnym uwzględnieniem wątku mobilności mieszkaniowej. Pytamy m.in. o motywacje do przeprowadzki, sposób organizacji codziennego życia w nowym miejscu zamieszkania, czynniki wpływające na decyzję o migracji (te indywidualne i te zewnętrzne), a także o dalsze plany mieszkaniowe. Tak zebrane narracje poddajemy następnie szczegółowej, wielowymiarowej analizie, starając się zrekonstruować decyzje migracyjne w kontekście całej biografii oraz tego, jak wpisują się one w szersze procesy społeczne. Zwracamy uwagę zarówno na treść, jak i strukturę opowieści, identyfikując w nich kluczowe punkty zwrotne, momenty podejmowania decyzji, ale też towarzyszące im dylematy i napięcia. Naszym celem jest skategoryzowanie zebranych przypadków i wyróżnienie dominujących typów trajektorii mieszkaniowych migrantów. Chcemy prześledzić ich przeszłość (wcześniejsze doświadczenia migracyjne i mieszkaniowe), teraźniejszość (okoliczności podjęcia decyzji o przeprowadzce i jej przebieg) oraz przyszłość (deklarowane dalsze plany i aspiracje mieszkaniowe). Dzięki temu mamy nadzieję lepiej zrozumieć obecny trend migracji z miast na peryferia oraz ocenić jego potencjalną trwałość.
Choć prezentowany projekt jest aktualnie w fazie realizacji, to zebrane dotychczas dane pozwalają już na sformułowanie kilku wstępnych wniosków i obserwacji. Przede wszystkim wyraźnie widać, że za decyzjami o przeprowadzce z dużego miasta na tereny pozametropolitalne stoją złożone i zróżnicowane motywacje. Obok czynników bezpośrednio związanych z pandemią (takich jak chęć ograniczenia ryzyka zakażenia, możliwość pracy zdalnej czy potrzeba większej przestrzeni życiowej i kontaktu z naturą w warunkach lockdownu), równie istotne, a często nawet ważniejsze okazują się być kwestie ekonomiczne (bardzo wysokie ceny mieszkań w miastach w stosunku do zarobków) oraz przemiany stylu życia i preferencji mieszkaniowych, które datują się na okres sięgający daleko przed pandemię. Wiele wskazuje na to, że pandemia nie tyle zapoczątkowała nowe trendy migracyjne, co raczej wzmocniła i przyspieszyła pewne procesy, które i tak zachodziłyby w polskim społeczeństwie (i są doświadczane przez uczestników i uczestniczki naszych badań), choć może w nieco dalszej perspektywie czasowej. Widać to chociażby w przytaczanych przez niektórych rozmówców deklaracjach, że przeprowadzkę poza miasto planowali już od dawna, a COVID-19 był jedynie impulsem do przyspieszenia tej decyzji.
Ciekawe wnioski płyną też z analizy danych zastanych, w tym statystyk publicznych. Według danych GUS, polskie gminy są silnie zróżnicowane pod względem liczby ludności, od nieco ponad 1000 do blisko 2 milionów mieszkańców. Co istotne, prawie połowa populacji kraju (47,6%) mieszka w miastach, 28,2% na wsi, a 24,2% w gminach miejsko-wiejskich. Kluczowe pytanie, które się w tym kontekście nasuwa, brzmi: jak te proporcje mogą się zmieniać w wyniku nasilonych migracji z obszarów metropolitalnych do różnych typów funkcjonalnych gmin peryferyjnych, zwłaszcza tych określanych jako „rdzenie regionalne”, „pozostałe duże i średnie miasta”, „suburbia”, „urbanizujące się pozametropolitalne” czy „rolnicze”? Odpowiedź na to pytanie będzie miała duże znaczenie dla przyszłego rozwoju społeczno-przestrzennego kraju.
Podsumowując, prezentowany projekt, choć wciąż w toku, ma duży potencjał, aby wnieść nowe, ważne wątki do dyskusji na temat współczesnych procesów dekoncentracji ludności w Polsce. Dostarcza pogłębionych, jakościowych danych, które pozwalają wyjść poza dominujący dotychczas nurt ilościowych badań nad suburbanizacją. Może też pomóc zweryfikować, na ile obserwowane w czasie pandemii zmiany mobilności mieszkaniowej Polaków okażą się trwałe i jak wpłyną na relacje między miastami a ich peryferiami w dłuższej perspektywie czasowej.
Tego typu kompleksowa, empiryczna eksploracja zjawiska „ucieczki z miast” wydaje się szczególnie istotna i potrzebna w obliczu obserwowanego obecnie wzrostu ogólnej niepewności co do przyszłości. Wynika ona nie tylko z wciąż odczuwalnych, długofalowych efektów pandemii COVID-19, ale też z nakładających się na nią innych, równie poważnych kryzysów i wyzwań, takich jak postępujące zmiany klimatyczne, napięcia geopolityczne (w tym trwająca za naszą wschodnią granicą wojna w Ukrainie i związany z nią masowy napływ uchodźców) czy ogólnoświatowy kryzys energetyczny i gospodarczy. Wszystkie te zjawiska z pewnością będą w najbliższych latach wpływać na decyzje migracyjne i mieszkaniowe Polaków.
Zastosowana w projekcie innowacyjna perspektywa badawcza life course, zakładająca nie tylko retrospektywną, ale też prospektywną analizę biografii mieszkaniowych migrantów, otwiera pole do dyskusji o potencjalnych, dalekosiężnych konsekwencjach nowych trendów w mobilności, zarówno w wymiarze indywidualnym (osobistym), jak i systemowym (dla miast, regionów, kraju jako całości). W wymiarze indywidualnym kluczowe wydaje się pytanie o trwałość decyzji o przeprowadzce na peryferia. Czy obserwujemy początki procesu „nowego zakorzenienia” migrantów w społecznościach lokalnych i stopniowego zrastania się z nowym miejscem zamieszkania? Czy też mamy raczej do czynienia z tymczasowym „przeczekaniem” trudnego czasu w odosobnieniu, po którym nastąpi powrót do miasta lub dalsza migracja w inne miejsce? A może pojawi się jeszcze jakiś inny wzorzec osiedleńczy? Z kolei w wymiarze systemowym interesujące będzie prześledzenie wpływu migracji na lokalną infrastrukturę, usługi publiczne, rynki pracy i nieruchomości oraz więzi społeczne na obszarach napływowych. Jak dużym wyzwaniem dla małych, peryferyjnych miejscowości może być konieczność przyjęcia i integracji nowych mieszkańców, zwłaszcza gdy przybywają oni falowo i w stosunkowo krótkim czasie? Czy i w jaki sposób migranci przyczynią się do rozwoju społeczno-gospodarczego tych terenów, a w jakim stopniu będą generować nowe problemy i konflikty? Jakie działania adaptacyjne powinny w tej sytuacji podejmować samorządy?
To tylko niektóre z pytań, na które mamy nadzieję znaleźć odpowiedzi w toku dalszej realizacji projektu. Niezależnie od ostatecznych ustaleń, sam fakt podjęcia tej tematyki badawczej wydaje się ważny i potrzebny. Wpisuje się bowiem w coraz intensywniejszą, międzynarodową debatę na temat współczesnego oblicza kontrurbanizacji oraz jej uwarunkowań i konsekwencji w różnych kontekstach społeczno-kulturowych, instytucjonalnych i geograficznych.
Artykuł podsumowuje dotychczasowe badania w ramach projektu NCN Preludium BIS3 2021/43/O/HS4/00250; realizowanego przez zespół w składzie: kierownik: dr hab. Katarzyna Kajdanek, prof. Wr; wykonawca: mgr Karol Korczyński, słuchacz w Kolegium Doktorskim Socjologii Szkoły Doktorskiej UWr.
Dr hab. Katarzyna Kajdanek, prof. UWr, socjolog, Katedra Socjologii Miast i Wsi, Instytut Socjologii, Uniwersytet Wrocławski