Alojzy Z. Nowak

Przedstawiciele Uniwersytetu Warszawskiego podczas wydarzeń towarzyszących 55. Światowemu Forum Ekonomicznemu w Davos. Od lewej: Robert Grey, kanclerz UW, dr Tomasz Ludwicki, p.o. Prezesa Zarządu LOT, prof. Piotr Sankowski z Wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki UW, prof. Alojzy Z. Nowak, rektor UW. Źródło: UW
Uniwersytet Warszawski, we współpracy z innymi czołowymi polskimi uczelniami, jest aktywny w tworzeniu silnego środowiska krajowego i zagranicznego dla wspierania rozwoju badań podstawowych i aplikacyjnych oraz komercjalizacji ich wyników, jak również tworzenia start-upów, dających szanse na jeszcze ściślejsze zbliżenie nauki i biznesu. Widać w tej materii także coraz większe zrozumienie i wsparcie, zarówno instytucji rządowych, jak i firm działających w Polsce. Jest to szczególnie ważne teraz, w dobie szybkiego rozwoju sztucznej inteligencji oraz wzrastającej roli innowacyjności i przedsiębiorczości. Na Uniwersytecie Warszawskim i wielu innych polskich uczelniach, by wspomnieć tylko o środowisku krakowskim, wrocławskim, poznańskim czy lubelskim, łączenie nauki z biznesem jest ważnym elementem strategii rozwojowej. Szkoły wyższe nie tylko kształcą studentów zgodnie z potrzebami rynku pracy, ale w coraz większym stopniu chcą wyprzedzać potrzeby gospodarki. Dla sukcesu modernizacyjnego Polski ważne jest proinnowacyjne i przedsiębiorcze nastawienie absolwentów uczelni, osób tworzących konkurujące na rynku firmy publiczne i prywatne, ale także konsumentów. Oczywiście na UW w procesie kształcenia uważnie analizujemy zmiany, jakie zachodzą m.in. w związku z rozwojem sztucznej inteligencji. Warto wspomnieć tylko, że również kwantowe technologie badane przez naukowców z mojego uniwersytetu przyczyniają się do rozwoju prototypu odbiornika dla misji kosmicznych. Projekt kierowany przez dr. hab. Michała Parniaka z Centrum Optycznych Technologii Kwantowych w Centrum Nowych Technologii oraz Wydziału Fizyki UW jest realizowany na zlecenie Europejskiej Agencji Kosmicznej.
W tegorocznym Forum Ekonomicznym w Davos w delegacji UW, której przewodniczyłem, uczestniczył kanclerz Robert Grey, a także dr hab. Piotr Sankowski, prof. UW, laureat grantów ERC z Wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki UW. Jest on autorem ponad 100 wybitnych publikacji z zakresu informatyki oraz kilkudziesięciu z zakresu fizyki. W Davos nasz uniwersytet był jednocześnie partnerem Polish Business Hub, stworzonym z inicjatywy polskich przedsiębiorców jako miejsce spotkań i dyskusji ludzi biznesu, naukowców, polityków i dziennikarzy z całego świata. Odbyliśmy rozmowy m.in. z premierem Belgii Alexsandrem De Croo oraz przewodniczącą European Research Council prof. Marią Leptin, a także z wieloma noblistami z różnych dziedzin. Uniwersytet Warszawski, obok University of Cambridge, University of Tokyo, University of Applied Sciences of the Grison, Google i Cisco, był partnerem AI House. Dyskusje na Forum w Davos, w odniesieniu do rozwoju nauki, innowacyjnych procesów oraz współpracy z wykorzystaniem biznesu jako jednym ze źródeł finansowania badań naukowych w pełni potwierdziły konieczność i zasadność wielostronnej współpracy nauki z biznesem. Mówili o tym zarówno przebywający w Davos nobliści, jak i liczne środowiska polityczne oraz naukowo-eksperckie. Prof. Piotr Sankowski w swoim wystąpieniu podkreślał, jak ważne dla wsparcia młodych badaczy jest zwiększenie finansowania ze strony European Research Council. W szczególności istotne jest zwiększenie finansowania prac nad sztuczną inteligencją, ponieważ rozwój tej dziedziny przyspieszy badania nad innymi technologiami. AI zmieni wkrótce także sposób prowadzenia badań. Jest oczywiste, że odpowiednie inwestycje w naukę i innowacje mogą znacząco zwiększyć konkurencyjność Europy. Ja ze swej strony podkreśliłem, że ma to znaczenie w sytuacji, kiedy prezydent Donald Trump – wraz z wielkimi korporacjami – zaoferował 500 mld dolarów na sfinansowanie wydatków na infrastrukturę dla potrzeb rozwoju sztucznej inteligencji w USA.
Uznaje się powszechnie, że wydatki na badania naukowe nie są kosztem, a inwestycją, która w zależności od sytuacji i dyscypliny zwraca się od trzech– do siedmiokrotności w stosunkowo krótkim okresie. Nie mówiąc już o tym, że bez rozwoju badań naukowych nie będzie ani rozwoju gospodarczego, ani społecznego, a przynajmniej nie stanie się to w odpowiednio szybkim dla potrzeb i korzyści społecznych tempie. Poza analizą technik wspierania badań naukowych, w Davos wskazywano także na potrzebę tworzenia i rozwoju tzw. kapitału żelaznego, finansowanego na wzór anglosaski zarówno ze środków publicznych, jak i prywatnych. Takiemu podejściu towarzyszy głębokie przekonanie, że tylko łączenie kapitału publicznego z prywatnym daje szansę wykreowania wystarczających środków dla wspierania i rozwoju badań naukowych. W szczególności rozwiązania amerykańskie dotyczące tworzenia infrastruktury finansowej dla potrzeb rozwoju sztucznej inteligencji w pełni to podejście potwierdzają.
Tegoroczne spotkanie w Davos dowodzi, że rozwój sztucznej inteligencji zmienia świat, naukę i podejście do edukacji. Polska pod względem poziomu technologii i stopnia innowacyjności posiada już pewne szanse dalszego rozwoju: mamy kilka znakomitych ośrodków akademickich prowadzących badania nad sztuczną inteligencją, cieszących się uznaniem na rynku międzynarodowym. W trakcie Forum w Davos w Polish Business Hub odbyło się interesujące spotkanie i dyskusja z wybitnym ekspertem Jonasem Andrulisem z Aleph Alpha na temat stanu zaawansowania rozwoju i możliwości wykorzystania LLM, czyli Large Language Model, który jest typem algorytmu sztucznej inteligencji, wykorzystującym m.in. techniki Deep Learningu. Dyskusja ta oparta była nie tylko na założeniach teoretycznych, ale też na wykorzystaniu elementów i doświadczeń praktycznych, także tych związanych z wykorzystaniem ChatGPT. Jonas Andrulis w sposób czytelny, a jednocześnie bardzo praktyczny, objaśniał możliwości wykorzystania LLM w codziennej działalności gospodarczej, związanej np. z usługami, energetyką czy mediami. Robert Grey zwrócił uwagę na to, że LLM powinny również transformować edukację, umożliwiając spersonalizowane nauczanie, usprawniając zadania administracyjne i wspierając nowoczesne badania naukowe.
Trzeba pamiętać zarazem, że sztuczna inteligencja może generować zasoby nieprawdziwych informacji, a nawet powodować atomizację społeczeństwa. Zatem wraz z nieodwracalnym rozwojem tej technologii należy stworzyć niezbędne rozwiązania prawne i systemowe. Bez ostrożnego i etycznego wdrażania AI umożliwia co prawda tworzenie nowych wartości, ale zarazem może tworzyć dylematy moralne i wcale nie musi być przysłowiowym Świętym Graalem. Uniwersytet Warszawski stara się złożoność rozwoju AI dobrze diagnozować. Z jednej strony kształci bowiem znakomitych programistów i osoby współtworzące AI na poziomie światowym, z drugiej edukuje zarówno studentów, jak i osoby spoza środowiska akademickiego, w celu pełnego i bezpiecznego wykorzystania sztucznej inteligencji.
Klasycznie traktowane studia nie dają absolwentom spodziewanej przewagi na rynku pracy. Dziś z powodu szybko dokonujących się zmian otoczenia okazuje się, że nabywanie praktycznych umiejętności jest często ważniejsze niż nadmiar zajęć teoretycznych, które do tej pory królowały w obszarze edukacji. Wiele firm szuka kandydatów posiadających konkretne zalety i doświadczenia praktyczne, np. w zakresie programowania, zarządzania projektami, znajomości języków obcych, które można szybko wykorzystać w pracy, zamiast ogólnej wiedzy teoretycznej zdobytej na studiach. Studenci lub pracownicy, nie znajdując tego na studiach, szukają edukacji alternatywnej, stąd masowe korzystanie z kursów online, bootcampów czy zdobywanie często wątpliwej jakości certyfikatów, które oferują szybkie i ukierunkowane na rynek pracy szkolenia. Są one jednak bardziej dopasowane do potrzeb pracodawców niż to, co oferuje tradycyjna edukacja akademicka. Do niedawna posiadanie dyplomu było wystarczającą gwarancją prestiżu czy szansą zdobycia dobrej pracy. Przy zwiększonej liczbie absolwentów i relatywnie wysokim poziomie wykształcenia w społeczeństwie, dyplom uczelni, którego posiadanie stało się w pewnym sensie standardem, nie wyróżnia już tak mocno jego posiadacza na tle innych kandydatów do pracy. To, co przeszkadza w zdobyciu dobrej pracy, to często brak doświadczenia zawodowego. W praktyce rekrutacyjnej, mimo ukończonych studiów, osoby bez doświadczenia zawodowego mają trudności w znalezieniu pracy, ponieważ pracodawcy preferują kandydatów z praktycznym stażem lub doświadczeniem zawodowym. Na to wszystko nakłada się szybkie tempo zmian technologicznych i konieczność nadążania za nimi. W wielu branżach i obszarach życia nowe narzędzia, technologie i trendy pojawiają się bardzo szybko, a wykształcenie formalne zwykle nie nadąża za tymi zmianami. W świecie rewolucji technologicznej to umiejętności miękkie stają się elementem, który współczesny rynek pracy ceni coraz bardziej. Takie cechy osobowości jak kreatywność, zdolności do pracy w zespole, elastyczność i umiejętność rozwiązywania problemów to atuty bardzo poszukiwane i doceniane. Wobec tego sama wiedza akademicka już nie wystarcza, a potwierdzający ją dyplom studiów nie jest już decydujący.
Jest więc teraz niezwykle ważne, aby środowisko akademickie, a także rząd, organizacje polityczne i społeczne, które współkształtują edukacyjnie nasze przyszłe pokolenia, były w większym stopniu otwarte na zmiany paradygmatów w edukacji i nauce. Inaczej trzeba teraz podejść do zarządzania całokształtem systemu edukacji. Dobrze jest zadać pytanie, dlaczego wciąż nie mamy polskiego Google’a czy Microsoftu, tj. firm, które osiągnęłyby sukces w skali światowej. Co stoi temu na przeszkodzie?
Większość studentów w Polsce kończy uczelnie publiczne, co jest związane z ponoszonymi przez państwo dużymi kosztami związanymi z wykształceniem osoby, dla której lata spędzone na uczelni nie zawsze stanowią atut, a czasami mogą się stać słabością. Mówi się o tym, że kierunki studiów i ich programy nie są dostosowane do potrzeb współczesnego rynku. Dlatego profile kształcenia, na które jest szczególne zapotrzebowanie i programy kierunków powinny powstawać przy współpracy z ministerstwami, ale i biznesem, aby odpowiadały one na konkretne zapotrzebowania i dynamiczny charakter rynku pracy. Dzięki temu studenci, wybierając określony kierunek studiów, będą mieli większą pewność, że będzie on nie tylko zgodny z ich zainteresowaniami, ale da im też przewagę w rywalizacji o miejsca pracy. Jestem przekonany, że doskonałym przykładem jest utworzenie wojskowego kierunku medycznego na Uniwersytecie Warszawskim. Jest ogromne zapotrzebowanie na wojskowych medyków, lekarzy obytych z medycyną pola walki, która to wiedza jest również wartościowa w codziennej pracy, np. w medycynie katastrof czy zdarzeniach masowych. Mając na względzie sięgającą tradycji Szpitala Ujazdowskiego współpracę między Wojskowym Instytutem Medycznym a Uniwersytetem Warszawskim, naturalnym było utworzenie takiej specjalizacji. Jedną z wielkich korzyści jest to, że studenci kierunku lekarskiego odbywają praktyki w największym i najnowocześniejszym szpitalu wojskowym w Polsce, korzystając również z najlepszej bazy nauk podstawowych. Takie rozwiązanie – edukacja celowana – zabezpiecza szybkie wykształcenie wojskowych medyków. Już za 7 lat będziemy mogli zatrudniać pierwszy rocznik absolwentów.
Podobne do tego rozwiązania są od dawna praktykowane w wielu krajach, na uniwersytetach w USA, Izraelu oraz w wielu państwach europejskich. Przyszłe pokolenia absolwentów tak ukończone studia traktują jako realny atut na rynku pracy w sektorze prywatnym czy publicznym. Problematykę szerszego upowszechnienia edukacji celowanej należy postrzegać też w skali makro. Jest w tej sferze konieczność szerszej współpracy uczelni z odpowiednimi organami administracji rządowej. Za wzór można wziąć choćby amerykańską National Science Foundation, dzięki której uruchomiono program dla prac badawczo-rozwojowych bazujących na wizjonerskich badaniach podstawowych, charakteryzujących się wysokim stopniem ryzyka typu FET (Future Emerging Technologies). Nasze Narodowe Centrum Nauki, przyznające środki na najlepsze pomysły badawcze, jest jednym z pożądanych i udanych efektów częściowej transformacji nauki i szkolnictwa wyższego ostatniej dekady.
Wróć