Piotr Kieraciński

Jest najmłodszą uczelnią publiczną w Polsce. Została utworzona 1 czerwca 2023 r. na mocy ustawy o utworzeniu Akademii Piotrkowskiej z dnia 9 marca 2023 r., a bazę dla niej stanowiła istniejąca w Piotrkowie Trybunalskim Filia Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, której początki sięgają 1981 r. Minister nauki Przemysław Czarnek powołał w czerwcu 2023 roku na stanowisko rektora APT (używam skrótu nazwy uczelni określonego w jej statucie w par. 3 punkcie 1.) dr. hab. Dariusza Roguta, prof. APT, który dobrał sobie współpracowników, w tym prorektora ds. studenckich i kształcenia dr. hab. Jacka Bonarka, prof. APT. Bardzo szybko w środowisku Akademii pojawiły się pierwsze poważne konflikty, niedociągnięcia wykazała władzom uczelni kontrola Państwowej Inspekcji Pracy, a rektor Rogut w połowie listopada 2023 roku odwołał J. Bonarka z funkcji prorektora. Pojawiły się też wątpliwości, co do prawidłowości przeprowadzenia konkursów na stanowiska nauczycieli akademickich w uczelni, co opisał Dominik Szulc w artykule opublikowanym na portalu forumakademickie.pl.
Niespodziewanie 1 lutego 2024 r. (czwartek) rektor Dariusz Rogut złożył na ręce ministra nauki Dariusza Wieczorka lakoniczną informację o rezygnacji z funkcji rektora Akademii Piotrkowskiej. Na to pismo minister odpowiedział dwoma dokumentami, datowanymi na 2 lutego (piątek). W pierwszym w krótkich słowach stwierdził wygaśnięcie mandatu rektorskiego Dariusza Roguta: „W związku ze złożoną do Ministra Nauki rezygnacją z pełnienia funkcji pierwszego Rektora Akademii Piotrkowskiej (pismo z dnia 1 lutego 2024 r.) stwierdzam wygaśnięcie mandatu Rektora Akademii Piotrkowskiej – Pana dr hab. Dariusza Roguta”. W drugim, równie lakonicznym piśmie powołał na rektora Akademii Piotrkowskiej na okres od 2 lutego do 31 sierpnia 2024 roku dr. hab. Jacka Bonarka. Minister powołał się na artykuł 8 ust. 2 ustawy o utworzeniu Akademii Piotrkowskiej z dnia 9 marca 2023 r. Stanowi on, że „Pierwszego rektora Akademii powołuje minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego i nauki na kadencję trwającą do dnia 31 sierpnia 2024 r.” Oba pisma dotarły do Dariusz Roguta 5 lutego o godz. 15.10, co potwierdził odpowiednimi adnotacjami na tych dokumentach. W związku z pismem o wygaśnięciu mandatu D. Rogut odpisał ministrowi nauki, że zgodnie z art. 24 ust. 8 ustawy PSWN pełni obowiązki rektora „do dnia wygaszenia (…) mandatu przez przewodniczącego Kolegium Elektorów AP, który jest jedynym podmiotem, który w świetle owej ustawy może tego dokonać. Zgodnie z art. 24 ust. 7 ustawy (PSWN – red.) wyboru Rektora AP na okres do końca kadencji dokonuje Kolegium Elektorów”. Takiego jednak nie ma w Akademii Piotrkowskiej. Miało zostać ukonstytuowane do 18 lutego br. W swoim piśmie D. Rogut stwierdza, że minister powołuje i może odwołać tylko pierwszego rektora, „co w tym przypadku w sposób nie budzący wątpliwości nie zachodzi. [Minister] Nie ma również kompetencji stwierdzenia wygaśnięcia mojego mandatu ani powołania mojego następcy”. Zapowiada też podjęcie kroków prawnych wobec działań ministra nauki. Swoją zapowiedź realizuje następnego dnia przed południem, składając w piotrkowskiej prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez min. D. Wieczorka, o czym informuje mnie telefonicznie. W tym dokumencie widnieje, że zarówno stwierdzenie wygaśnięcia jego mandatu rektorskiego, jak i powołanie dr. hab. Jacka Bonarka na rektora APT stanowi naruszenie ustawy PSWN, ale także „konstytucyjnej zasady autonomii uczelni wyższych oraz tworzy podejrzenie naruszenia dyspozycji art. 231 KK”. Ów artykuł kodeksu karnego mówi o przekraczaniu uprawnień i niedopełnianiu obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, co zagrożone jest sankcjami karnymi z więzieniem włącznie. Także statut Akademii Piotrkowskiej w § 63 stanowi, że wygaśnięcie mandatu rektora potwierdza przewodniczący Kolegium Elektorów.
Na pismo D. Roguta minister nauki odpowiada rozesłanym 6 lutego do mediów oświadczeniem, w którym wyjaśnia, że „W związku ze złożeniem rezygnacji przez pierwszego rektora Akademii Piotrkowskiej, Minister Nauki zdecydował o jej przyjęciu, a tym samym wygaszeniu mandatu pierwszego rektora w trakcie kadencji. Zgodnie z art. 20 ust. 4 w związku z art. 24 ust. 5 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (ustawa PSWN) rezygnacja rektora z funkcji jest przesłanką do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu rektora”. Wzmiankowane w piśmie ministra artykuły PSWN stanowią, że wygaśnięcie mandatu następuje m.in. wskutek rezygnacji z funkcji.
W oświadczeniu ministra nauki czytamy dalej, że „po stwierdzeniu wygaśnięcia mandatu pierwszego rektora zgodnie z przepisem art. 8 ust. 2 ustawy o utworzeniu Akademii Piotrkowskiej powołał [on] kolejną osobę do pełnienia funkcji pierwszego rektora na okres pozostający do końca kadencji, o której mowa w tym przepisie, tj. do dnia 31 sierpnia 2024 r.”. I dalej tłumaczy, jak rozumiana jest funkcja pierwszego rektora: „to określona w ustawie PSWN funkcja organu jednoosobowego, której ramy czasowe kadencji wynikają z przepisów ustawy. Pierwszy rektor jest organem uczelni powoływanym przez ministra na okres roku (zgodnie z art. 24 ust. 9 pkt 1 ustawy PSWN) albo na okres wynikający z ustawy o utworzeniu uczelni akademickiej”. Stąd minister wyciąga wniosek, że rezygnacja D. Roguta z funkcji rektora APT wywołuje określone prawem konsekwencje, a tymi są wygaśnięcie mandatu, które minister tylko potwierdza oraz powołanie od 2 lutego dr. hab. J. Bonarka na (wciąż) pierwszego rektora Akademii. Jak widać, minister traktuje „pierwszego rektora” jako organ uczelni powoływany na cały okres specyficznej (krótkiej) „kadencji”, określonej w art. 8 ustawy o powołaniu APT, a nie konkretną osobę na tym stanowisku. Organ uczelni pozostaje tym samym organem, nawet jeśli zachodzi zmiana w jego składzie – tak rozumiem tę interpretację prawa – i nie zmienia tego fakt, że jest to organ jednoosobowy. D. Rogut rozumie określenie „pierwszy rektor” literalnie: to jest osoba, która tę funkcję pełni. W art. 17. ustawy PSWN określono, że organami uczelni publicznej są rada uczelni, rektor i senat. Nie ma tam mowy o takim organie jak pierwszy rektor. Sądzę, że to ciekawy przypadek, którego rozwiązanie będzie miało znaczenie dla szkolnictwa wyższego, zwłaszcza jego autonomii.
Tymczasem od wtorkowego poranka (6 lutego) Dariusz Rogut wraz z kilkoma współpracownikami zamyka się w pokojach rektorskich na pierwszym piętrze rektoratu Akademii Piotrkowskiej. Powód, a już zwłaszcza cel, „okupacji” rektoratu – tak określają to niektórzy, w tym powołane przez ministra nauki nowe władze APT – nie jest dla mnie oczywisty. W rozmowie telefonicznej Dariusz Regut nie wyjaśnia mi tego klarownie. Zapytany o okupację rektoratu, nie potwierdza tej informacji, informując, że jest w samochodzie i jedzie do prokuratury złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez ministra nauki. Rektor J. Bonarek informuje mnie, że rektorat jest „okupowany” od poniedziałkowego wieczora, dodając, że kilka osób nocuje w budynku.
Żadna z pytanych przeze mnie osób nie wie, ilu pracowników uczelni ani kto dokładnie oprócz D. Roguta znajduje się w rektoracie. Nieco później, na konferencji prasowej zwołanej przed zamkniętymi drzwiami rektoratu, D. Rogut występuje w towarzystwie dotychczasowych władz rektorskich i reprezentacji Samorządu Studentów – jak widać nie jest osamotniony. Stwierdza wówczas, że według statutu Akademii Piotrkowskiej w okresie do powołania nowego rektora – do czego minister nie ma prawa, jak sądzi D. Rogut – funkcję tę pełni prorektor ds. nauki i rozwoju (§ 64 statutu uczelni), a w tym wypadku jest to dr hab. Radosław Lolo, prof. APT, który ma zorganizować wybory nowego rektora. U boku D. Roguta jest też drugi prorektor ds. kształcenia studenckich i kształcenia dr Marcin Strzelec, prof. APT. Obu prorektorów J. Bonarek odwołuje tego samego dnia specjalnym zarządzeniem.
Rektorat to najmniejszy obiekt Akademii Piotrkowskiej. Znajduje się jakby na uboczu w stosunku do pozostałych budynków uczelni. W żaden sposób nie koliduje z miejscami, w których odbywają się egzaminy i funkcjonuje cała Akademia. Gdy wysłani we wtorek rano przez rektora J. Bonarka informatycy próbują wydostać stamtąd uczelniane komputery, zostają odesłani z kwitkiem. Piszą notatkę z tego zdarzenia. Jednak to oni, choć nie mają samych komputerów rektorskich, dysponują „kluczami” do działania uczelnianych serwerów i sieci komputerowej. Urzędnicy administracji APT w większości pracują pod kierunkiem nowego rektora, administracja przeniosła się czasowo do zastępczych pomieszczeń w innych budynkach. Studenci mają akurat sesję. Egzaminy podobno odbywają się bez zakłóceń, tak przynajmniej informuje mnie rektor Bonarek. Nowym władzom APT udało się przejąć pieczęcie uczelni, za wyjątkiem okrągłej i imiennych dawnego rektora. Mają też hasła i loginy do uczelnianych systemów informatycznych i finansowych. Rektor Bonarek zapewnia mnie, że nie dojdzie do żadnej interwencji siłowej, która, jego zdaniem, nie ma sensu. Czeka na wyciszenie i samorozwiązanie tej niecodziennej sytuacji, starając się zapewnić normalne funkcjonowanie uczelni. Potrzebuje zaufanego współpracownika, zatem już we wtorek 6 lutego mianuje na stanowisko prorektora ds. nauki i rozwoju dr. hab. Wojciecha Barana-Kozłowskiego, prof. APT. Ta nominacja szybko pojawia się na stronie internetowej uczelni. Razem czekają na finał. W międzyczasie władze samorządowe spotykają się z Jackiem Bonarkiem, a starosta powiatu piotrkowskiego, niejako legitymizując jego nominację, wręcza mu list gratulacyjny (na fot.).
W środę „okupacja” rektoratu wciąż trwa. Cierpliwość nowych władz się kończy. Po południu wzywają policję, która jednak nie wchodzi do budynku C, czyli rektoratu, sporządza jedynie notatkę w budynku B, gdzie urzędują nowe władze. Pojawienie się policji sprawia, że osoby pozostające dotąd w rektoracie opuszczają budynek. Zostaje on przejęty przez nowe władze uczelni i opieczętowany.
Mimo pozornego rozwiązania, sytuacja w Akademii Piotrkowskiej wciąż jest napięta. Pismo, które 12 lutego po południu rektor Jacek Bonarek rozsyła do wszystkich pracowników, wskazywałoby, że trwa tam jakiś stan wyjątkowy. Czytamy w nim: „informuję o obowiązującym na terenie Tutejszej Uczelni stanie prawnym, który wynika z przepisów Ustawy o szkolnictwie wyższym (Dz.U. 2023.742 t.j.), w tym w art. 52 odnośnie do tego, że zorganizowanie zgromadzenia w lokalu Uczelni wymaga bezwzględnie zgody Rektora” (pisownia oryginalna, także pogrubienie). Dalej rektor pisze: „Zwracam uwagę na odpowiedzialność karną, wynikającą z czynnego udziału w nielegalnym zbiegowisku, o czym stanowi art.254 Kodeksu Karnego (…). Karane jest zatem samo uczestniczenie w zbiegowisku i wystarczy samo zaangażowanie się w jego przebieg w aspekcie psychicznym i fizycznym oraz solidarność z innymi uczestnikami nielegalnego zbiegowiska” (cały fragment boldem). Dalej powołuje się na postanowienie Sądu Najwyższego dotyczące zadym z udziałem kibiców piłkarskich i kończy „Będę zobowiązany zatem zgłaszać wszelkie naruszenia przepisów prawa” (jw.). Prawdę mówiąc, brzmi to jak groźba wobec pracowników Akademii Piotrkowskiej. Rektor Bonarek wyjaśnia, że związane to było z sytuacją po nieudanym posiedzeniu Senatu, na którym nie zgromadzono quorum (to 10 członków Senatu APT). Z innych źródeł dostałem informację o braku zgody rektora na udział zdalny w posiedzeniu jednej z pań senator. Była na urlopie, wyjaśnia J. Bonarek, i nie mieliśmy technicznych możliwości na wiarygodne połączenie. Kilkoro senatorów, pracowników technicznych i administracji usprawiedliwiło nieobecność innymi pilnymi obowiązkami w uczelni. Nie był obecny także prorektor W. Baran-Kozłowski. Na tym posiedzeniu Dariusz Rogut spodziewał się otrzymać opinię Senatu jako kandydat w wyborach rektorskich – to był jedyny formalny punkt posiedzenia – do czego w zaistniałej sytuacji nie doszło. Mimo to Rada Uczelni 14 lutego pozytywnie zaopiniowała jego kandydaturę jako jedynego kandydata na rektora w nadchodzących wyborach. Podobno jej przewodniczący miał świadomość wady prawnej tej decyzji. Kilkoro pracowników, w tym jeden senator i kilkoro elektorów, otrzymało wypowiedzenia umowy o pracę. Konwent Elektorów na APT nie ukonstytuował się, a wśród powodów jest także ten, że Jacek Bonarek jako rektor nie może być elektorem. Komisja Wyborcza odwołała go zatem z funkcji elektora. Konflikt w Akademii Piotrkowskiej trwa. Oficjalny terminarz wyborów jest nieaktualny. Nominacja nowego rektora przez ministra zamiast uspokoić sytuację, zaostrzyła konflikt.
Piotr Kieraciński