logo
FA 2/2021 okolice nauki

Zbigniew Chojnowski

Powrót filologii?

W Filozofii filologii daje znać o sobie zmęczenie już nie ekspansją, lecz hegemonią kulturoznawstwa w naukach humanistycznych. Grupa głównie doktorantów z akademickich ośrodków Warszawy, Poznania, Krakowa i Wrocławia postanowiła zmierzyć się ze statusem, definicjami i badawczymi horyzontami „filologii”. Duża część młodych autorów sonduje, czy warto na nowo wprowadzić do humanistyki dziedzictwo filologiczne, które – jak przypominają – nie sprowadza się do szlachetnego umiłowania słowa i mądrości. Natrafiają na problemy. Filologia zaabsorbowała kwestie „narodu” i „ducha”, a to osobom zorientowanym postmodernistycznie, czyli posthumanistom, nie odpowiada.

Przypominana jest prawda, że matką nowoczesnej refleksji humanistycznej są dociekania filologiczne; nie ograniczają się one do tradycyjnej tekstologii, edytorstwa czy pewnych aspektów językoznawczych. Zgłaszany powrót do filologii, jak wynika to z zawiłych czasem komentarzy, niekiedy przybiera formę tęsknoty za patrzeniem na człowieka, kulturę, rzeczywistość w związku z tekstem, najlepiej literackim.

Traktowanie utworów z pominięciem języka jako narzędzia odsyłającego do obiektywnej rzeczywistości, ich estetyki, rozmaitych potencji znaczeniowych, udokumentowanych historycznych kontekstów, przekształciło literaturoznawstwo w kulturoznawstwo lub nowohumanistyczną pozę. Sztuka interpretacji zniknęła na rzecz umiejętności sprytnego snucia subiektywnej „opowieści” nastawionej na nieobjaśnianie. „Cnotą” stało się formułowanie „swobodnych” pomyśleń, którym jest przypisany sens odgórny, ideologiczny. Jednym słowem, pomysłowe i oderwane od literackiego obiektu erudycyjne erupcje wyparły wywód, logikę z trudem osiągniętych wyników badań, rzetelną argumentację. Samo zaangażowanie (mniej lub bardziej wprost polityczno–ideologiczne) mówiącego o literaturze wystarczy, by wiadomo było, o co mu chodzi.

Z artykułów można wypisać wiele przytoczonych definicji filologii (o proweniencji antycznej, średniowiecznej, nowożytnej czy nowszej). Dlaczego? Młodzi badacze humanistyki bowiem poszukują fundamentów dla swych postaw metodologicznych. Nie widzą ich raczej w antropologii (termin ten jakby wyparował ze słownictwa stosowanego w książce, utracił operacyjną moc i produktywność). Wydaje się, że próbują ustalić listę swoich mistrzów oraz kanonicznych teorii, studiów, idei jako kamieni węgielnych przyszłych badań. Asekuracyjnie unikają jednoznacznych wyborów i wskazań. Fascynują się na przykład przemyśleniami H.U. Gumbrechta, łączącego filologię z czytelniczym doświadczaniem „nastrojów”, „obecności”, ale nie deklarują się jako jego kontynuatorzy.

Książka składa się z trzech części. W pierwszej, Filologia jako postawa badawcza, mowa o problemach definicyjnych, praktykowaniu filologii i jej pożytkach dla literaturoznawstwa. Rozważa się o miłości do słów jako przeciwwadze dla mowy nienawiści. Następuje próba zespolenia filologii z formami zaangażowania w wydzielone obszary rzeczywistości, np. z ekokrytyką. Umieszczanie filologii w wymiarze praxis ma zastąpić funkcjonowanie jej na znanej od czasów romantyzmu płaszczyźnie „narodu” i „ducha”.

W części Podmiotowość filologa zostały zgrupowane szkice o indywidualnych realizacjach literaturoznawczych R. Nycza, D. Ulickiej, A. Bielik-Robson, A. Lipszyca, J.M. Rymkiewicza, T. Jędrzejewskiego. Trzecia część, Przedmioty filologii, jest najmniej spójna; dotyczy „zwrotu archiwalnego”, czytania poezji cybernetycznej, filmoznawstwa według K. Irzykowskiego i celebrytyzacji pisarzy. Tę eklektyczną „serię” zamyka pełen wątpliwości szkic „o tożsamości dzisiejszego filologa”. Puenta każe wątpić w to, że młodzi uczeni wierzą w powrót filologii: „współcześnie możliwości istnienia filologów będą tak długo, dopóki w ramach pewnej instytucji będą analizowane cudze słowa. Tylko jaką przyjemność czerpią z tego dzisiejsi filologowie – badacze i studenci?”.

Zbigniew Chojnowski

Filozofia filologii, red. naukowa Artur HELLICH, Helena MARKOWSKA-FULARA, Jan POTKAŃSKI, Łukasz ŻUREK, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2019.

Wróć