logo
FA 2/2021 okolice nauki

Anna Jawor

(Nie)porozumienia wśród bogactwa kultur

Sam tytuł książki, dowcipny i prowokacyjny, określa szerszy sens jej powstania. Oto żyjemy w dobie globalizacji, w której „Inny” to już nie tylko mieszkaniec odległych lądów, „Inny” jest tuż za rogiem, a może nawet za ścianą. Relacje międzykulturowe, czy to związane z mniejszościami w ramach jednego społeczeństwa, czy o zasięgu globalnym odnoszące się do różnych społeczeństw, dotyczą przede wszystkim sfery ekonomicznej oraz – w dalszej kolejności – rozrywkowej. Takie zaś kwestie, jak umiejętność głębszego komunikowania i troska o wzajemne zrozumienie, które są warunkiem zgodnego współżycia, uchodzą za mniej ważne. Niesłusznie – zdają się mówić autorki, które dowodzą, jak istotna (i ciekawa!) jest ta kwestia.

Autorki są naukowczyniami, urzędniczkami i podróżniczkami. Ta wielość życiowych ról przekłada się na formę książki, która jest miksem danych naukowych, głównie z antropologii kultury, lecz także historii czy socjologii, poradnikiem, a także pozycją pełną anegdot i ciekawostek z różnych kultur zebranych w ramach osobistych doświadczeń. To ostatnie bardzo uprzyjemnia lekturę i czyni ją unikatową. Całość zresztą czyta się przyjemnie, jest bowiem świetnie – klarownie i zwięźle – napisana.

Mamy tu kilkanaście obszarów tematycznych: tożsamość kulturowa, mapy kultur, nierówności kulturowe, wielokulturowość Europy, kultura i komunikacja, w końcu kultury negocjacji i sztuka dyplomacji. Wszystkie łączy oczywiście tytułowa kategoria komunikacji międzykulturowej. Bez względu bowiem na to, czy mowa o londyńskim slangu cockney, czy symbolach na domach afrykańskich, czy o krajach, w których ludzie dotykają się rzadko, często lub od czasu do czasu, czy też o tym, jak powinien być ubrany dyplomata – wszystko to się składa na komunikację. Autorki opisują słynne koncepcje relacji przestrzennych, czyli proksemiki Edwarda Halla czy wymiarów kultur Geerta Hoftede’a, opowiadają o savoir-vivre, opisują religie Europy. Wszystko zilustrowane ciekawymi przykładami. I tak, pewnie nie każdy wie, że Maorysi negocjują na leżąco. Pozycja ta zupełnie zmienia perspektywę i łatwiej w niej o kompromis niż w czasie dialogu w – sprzyjającej walce – pozycji stojącej, twarzą w twarz. Pewnie nie każdy też pamięta wpadkę, kiedy premier Leszek Miller podejmował japońską parę, cesarza Akihito i cesarzową Michiko, a żona premiera wystąpiła w białej sukience bez rękawów z różowymi napisami: „sexy”, „pink”, „love” i „romance”. To jeden z przykładów protokolarnych gaf.

Książka jest zatem, z jednej strony, podanym w pigułce zestawem wiadomości o świecie współczesnym (mogłaby być używana na lekcjach WOS-u), z drugiej ciekawą lekturą, w której wiadomości oczywiste (np. że kultura europejska wyrasta z greckiej, rzymskiej i judeochrześcijańskiej) przeplatają się z egzotycznymi, dzięki czemu nie wychodząc z domu, udajemy się w bogatą podróż. Wszystko jednak po to, żeby przybliżać, oswajać i zachęcać do pogłębiania problematyki komunikacji międzykulturowej. Jak piszą autorki, powołując się na chińską ekspertkę Dan Ping Mu, należą do niej: umiejętność prowadzenia rozmowy z uwzględnieniem szacunku do drugiego człowieka; powstrzymywanie się od wygłaszania sądów o charakterze moralnym i oceniającym; słuchanie innych bez przerywania im, aby mogli w pełni uzasadnić swój punkt widzenia; uświadomienie sobie, że postrzeganie świata i hierarchie wartości są różne, gdyż stanowią pochodne różnych kultur; empatia, czyli wczucie się i zdolność zobaczenia świata z perspektywy drugiej osoby; akceptacja dwuznaczności, czyli przyzwolenie i spokój oraz umiejętność wyważonego reagowania na nowe, nie do końca jasne i przewidywalne sytuacje.

Autorki skupiają się na relacjach z przedstawicielami innych kultur i społeczeństw, niemniej równie dobrze można się z ich książki uczyć, myśląc też o członkach własnego społeczeństwa.

Anna Jawor

Danuta GLONDYS, Małgorzata BEDNARCZYK, Komunikacja międzykulturowa albo lepiej nie wychodź z domu, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków, 2020.

Wróć