logo
FA 12/2024 informacje i komentarze

Marek Kosmulski

Poorly cited researchers

Prof. Marek Kosmulski, chemik z Politechniki Lubelskiej, analizuje pozycję polskich badaczy w gronie promila najczęściej cytowanych naukowców świata i zastanawia się nad konsekwencjami obecnej sytuacji.

W ubiegłych latach, w listopadzie, polskie gazety triumfalnie ogłaszały, że oto polscy naukowcy znaleźli się wśród Highly Cited Researchers. HCR to ok. 6000 (liczba zmienia się z roku na rok) przedstawicieli różnych dyscyplin naukowych z całego świata, czyli 1 promil najlepszych naukowców, wybranych przez Clarivate wg skomplikowanego algorytmu, w którym liczy się przede wszystkim liczba cytowań. W latach 2021-23 w tym zestawieniu znajdowało się 5 lub 6 polskich naukowców, czyli mniej niż 1 promil wszystkich HCR. Lista HCR jest aktualizowana co roku właśnie w listopadzie, jakkolwiek Clarivate zastrzega, że do grudnia mogą się jeszcze pojawić drobne korekty.

W tym roku polska prasa nie podaje wiadomości na temat HCR, chociaż paradoksalnie, właśnie w zestawieniu HCR 2024 (stan na 24 listopada 2024) osiągnęliśmy najbardziej spektakularny od lat wynik, a mianowicie, wśród wyróżnionych nie ma żadnego naukowca podającego polską instytucję naukową jako podstawową afiliację. To jest dopiero wiadomość na pierwszą stronę tabloidu! Na liście HCR 2024 po paru przedstawicieli mają Węgry i Czechy, a po jednym nawet Litwa, Cypr i Chorwacja, a więc państwa o podobnym PKB na głowę jak my, ale o wiele mniejsze. W tym kontekście brak przedstawicieli Polski wśród HCR jest wielką porażką, nawet w porównaniu z aktualnymi wynikami naszej reprezentacji w piłce nożnej.

Trzeba przyznać, że w 2024 roku trzech HCR – Tomasz Guzik z University of Edinburgh, Krzysztof Matyjaszewski z Carnegie Mellon University i Fevzi Okumus z University of Central Florida – podaje polskie uczelnie jako swoje drugie afiliacje. Ponadto na liście HCR 2024 są Polacy stale pracujący za granicą, np. długoletni pracownik UMCS, Mietek Jaroniec (obecnie w USA), który jest HCR od wielu lat i to aż w dwóch kategoriach naraz (znakomita większość HCR została wyróżniona tylko w jednej kategorii), ale akurat w międzynarodowych statystykach liczy się tylko podstawowa afiliacja. Brak polskich HCR 2024 uruchomi lawinę zdarzeń, bo liczba HCR jest jednym z kryteriów w niektórych rankingach uczelni. Dlatego też np. w przyszłorocznym rankingu szanghajskim, można się spodziewać spadku notowań polskich uczelni.

Aktualny wynik Polski pod względem liczby HCR dedykuję władzom odpowiedzialnym za rozwój nauki w Polsce. Nawet jeżeli obecny stan wynika z błędnych decyzji ich poprzedników, np. nieracjonalnego systemu ewaluacji nauki, to niewiele się robi, by ten stan zmienić. W każdym razie zapowiedziane niedawno kolejne roszady w punktacji czasopism nie doprowadzą do poprawy kondycji polskiej nauki, a tym bardziej do wzrostu liczby polskich HCR.

Wróć