Piotr Hübner

Władysław Barwicki, Stanisław Staszic. Źródło: Wikipedia
Rodzina Stasiców (tej wersji nazwiska używała do 1782 roku, a w drukach do 1789) mieszkała od XVII wieku w Pile – miasteczku królewskim, liczącym w czasach oświecenia około 1500 obywateli, zamieszkałych w 250 domach. Ojciec Stanisława, Wawrzyniec, był przyuczonym prawnikiem, synem burmistrza Andrzeja, posiadacza folwarku pod miastem (około 12 ha), browaru i młyna. Od 1745 roku posiadał honorowy tytuł sekretarza JKM Augusta III. Zdobył urząd burmistrza po Franciszku Mędlickim, w czym pomogło małżeństwo z jego córką, Katarzyną. Najstarszym z rodzeństwa był Antoni, zmarły w wieku 32 lat, nieżonaty. Młodsi to Anna i Andrzej – wyświęcony na księdza. Najmłodszy, Stanisław Wawrzyniec, ochrzczony 6 listopada 1755 roku (data urodzin nie była odnotowywana), przyszedł na świat, gdy ojciec miał 40, a matka 46 lat. Jak zapisał w Krótkim rysie mego życia, matka przeznaczyła go do stanu duchownego: „Miłość ku mnie Matki i przesąd skłoniły ją, że uczyniła ślub Bogu, iż, od dzieciństwa, w poświęconej mu sukience księżskiej wychowany będę”. Wpisała go w dzieciństwie do Zakonu Franciszkanów. Bracia kończyli szkołę humaniores litteras w Wałczu, następnie Andrzej, a po nim Stanisław, trafili do Kolegium Jezuickiego w Poznaniu. Święcenia mniejsze uzyskał Stanisław 2 stycznia 1774 roku. Jako uczeń szkoły wydziałowej dorabiał udzielaniem korepetycji. Otrzymał – zapewne po pełnych święceniach, bez nałożonych obowiązków – kanclerstwo kapituły szamotulskiej i związane z tym beneficja z dóbr Jankowice (1778). Z godności tej i dochodów zrezygnował dopiero w 1796 roku.
Ojciec wydzielił Stanisławowi część przyszłego spadku tak, by mógł odbyć studia zagraniczne, spożytkowując zdolności, którymi wyróżniał się w szkołach. Poprzez uniwersytety w Lipsku i Getyndze dotarł Staszic do Paryża, gdzie studiował w Collége de France (1779-1781). Interesował się zwłaszcza historią naturalną, wykładaną przez Luisa Jeana Marie Daubentona. Postanowił przetłumaczyć dzieła Georgesa Luisa Leclerca Buffona, mimo że różnił się w poglądach co do stopnia wpływu Boga na przyrodę (naturę) i ludzi. Uległ jednak dorobkowi oświecenia, zwłaszcza w zakresie racjonalizmu. W roku 1779 opublikował drukiem – na swój koszt – tłumaczenia własne poematu Jeana Baptiste’a Racine’a Religja oraz wiersze Voltaire’a (François-Marie Arouet) Poema o zapadnieniu Lisbony. Przetłumaczył też Epoki natury przez pana Buffon wydane w języku francuzkim przez X. Stasica wytłumaczone na język polski, z dodaniem myśli i niektórych uwag (1786). Wiele fragmentów dzieła było streszczeniem oryginału. Do drugiego wydania (1803) Staszic dodał Uwagi nad ziemią Polską.
Bieg życia ks. Stanisława Staszica powiązany został z rodziną Zamoyskich. Andrzej hr. Zamoyski wspierał studia zagraniczne Staszica z myślą o powierzeniu mu wychowania i kształcenia swych dzieci (z pensją 4 tys. złp rocznie). Liczył też na udział podopiecznego w działalności reformatorskiej. Ex-kanclerz został ordynatem 17 sierpnia 1778 roku. Jego projekt Zbioru praw sądowych odrzucił Sejm w 1780 roku. Staszic zamieszkał latem 1781 roku w siedzibie Zamoyskich w Bieżuniu, na północnym Mazowszu. Z rodziną ordynata pomieszkiwał też w ich pałacu na Lesznie w Warszawie, następnie przeprowadził się do Zamościa. Był wymagającym – a przez to nielubianym – nauczycielem. Mając poparcie ordynata, uzyskał w Akademii Zamojskiej doktorat obojga praw w końcu kwietnia 1782 roku. Nie miał jednak za sobą studiów prawniczych. Akademia pozytywnie odpowiedziała (13 I 1783) na jego prośbę o zatrudnienie – powierzono mu katedrę języka francuskiego. Jak ocenia Czesław Leśniewski [Stanisław Staszic jego życie i ideologia w dobie Polski Niepodległej (1755-1795) 1926], nawet znajomość języka francuskiego daleka była od doskonałości. Kariera Staszica w Akademii skończyła się po półtora roku wobec upadku uczelni – ostatni protokół grona profesorów nosi datę 19 lipca 1784 roku.
Kierując się koncepcjami ustrojowymi ordynata, ks. Staszic opublikował w 1787 roku anonimowo przygotowywane przez dwa lata Uwagi nad życiem Jana Zamoyskiego Kanclerza i Hetmana W.K. do dzisiejszego stanu Rzeczypospolitej Polskiej przystosowane. Praca zawierała nie tylko biografię, ale i rozbieżne tematycznie szkice publicystyczne o edukacji i ustroju. Uwagi wzbudziły głosy polemiczne, także publikowane. Debaty te przeniosły się na forum Sejmu Czteroletniego, którego Staszic był bezpośrednim obserwatorem, przebywając z ordynatem w Warszawie. W 1790 roku opublikował, znów anonimowo, Przestrogi dla Polski z teraźnieyszych politycznych Europy związków y z praw natury wypadające przez Pisarza Uwag nad życiem Jana Zamoyskiego. Staszic szukał przyczyn upadku Rzeczypospolitej Szlacheckiej. Obciążał za jej upadek szlachtę, zwłaszcza magnatów.
Analizując dzieła Staszica, Leśniewski dochodzi do wniosku, iż „nad treścią dzieł jego pracowało w równym stopniu serce, jak umysł”. Staszic analizował stan, który określił po latach w mowie pośmiertnej po Stanisławie Kostce hr. Potockim, jako „Polska nierządem stoi”. Nie odrzucał wiary w Boga, ale kierował się rozumem i patriotyzmem. Doceniał wagę praw naturalnych: „Równość, wolność i własność są najpotrzebniejszym i najprostszym wnioskiem z praw człowieka” (Przestrogi…). Były to postulaty, a nie stan istniejący. W historii świata dostrzegał przyrodzone i wytworzone nierówności: „Wszyscy z natury równie obszerną wolę bierzemy, ale nie wszystkim natura równie wielkie siły nadaje” (Uwagi…). Wyżej od praw naturalnych umieszczał prawo moralne. Cnota w postaci powiększania dobra współobywateli była podstawą dobrych obyczajów i charakteru człowieka. Z prawem moralnym łączył Staszic – za Jeanem Jacquesem Rousseau – umowę społeczną. Było to dobrowolne, rozumne ograniczenie naturalnej wolności osobistej: „każdego towarzystwa warunek” (Uwagi…). Gdy pojawiło się prawo – możliwa stała się też sprawiedliwość, nieobecna w naturze, a także władza organizacyjna.
Staszic podzielał pogląd Charlesa Louisa Montesquieu o koniecznym rozdziale władz na prawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. W edukacji upatrywał – obok nauki poprzez przykłady – możność kształcenia dobrych obyczajów: „końcem edukacji krajowej być powinna użyteczność obywatela” (Uwagi…). Edukacja powinna obejmować ciało i duszę. Doskonalenie duszy miało wymiar moralny, ale Staszic pomijał tu potrzebę praktyk religijnych. Opowiadał się za przejęciem szkół przez państwo: „każda edukacja krajowa tylko się pod strażą rządu utrzymuje” (Uwagi…), dotyczyć to także miało „edukacji domowej”. Przed podjęciem pracy zawodowej lokował „nowicjat obywatelski” – bezpłatną praktykę w urzędach.
W poglądach społecznych krytykował ks. Staszic podział stanowy: „Nikt nie rodzi się z przywilejem szlachetności, panowania, szacunku i honoru” (Przestrogi…). Oceniając realia historyczne Polski, krytykował wszystkie stany za brak pracowitości i zrozumienia konieczności reform ustrojowych. Uważał, że „od śmierci ostatniego Jagiellończyka aż do konstytucji 3 maja już nie jest [to] historia narodu, ale są to dzieje dwóch stanów, dzieje wyłączności stanu duchowieństwa, wyłączności stanu szlachty” (Ród ludzki). Krytykował duchowieństwo – „prócz plebana i biskupa, każdy inny duchowny jest niepotrzebny, a tym samym szkodliwy; bo tylko z cudzej pracy je i pije” (Przestrogi…). Podobnie krytykował zakony: „zakonne zgromadzenia tu stały się najzepsutsze. Były stanem zabobonności, głupstwa, próżniactwa i rozwięzłości, były gniazdami nieobyczajów, niewiary, niezliczonych kacerstw, schizm, rozczepieństw” (Ród ludzki). Dostrzegał: „W najniższej klasie wieśniaczej rolników trwa stale ku swym zwierzchnikom i panom taż tajemna niechęć (…) lenistwo, próżniactwo i powszechne pijaństwo” (Ród ludzki). W „Pamiętniku Warszawskim” (t. 4, 1822) opublikował artykuł O przyczynach szkodliwości Żydów i o środkach usposobienia ich aby się społeczeństwu użytecznymi stali. Postulował odebranie im prawa propinacji alkoholu, przejęcie kontroli rządowej nad finansami gmin żydowskich oraz wprowadzenie języka polskiego do szkolnictwa wyznaniowego. Według Koźmiana, Staszic to „główny nieprzyjaciel Żydów, który tyle pisał i drukował dla okazania ich szkodliwości i wołał o ściśnienie im mieszkania po głównych ulicach w miastach, o odjęcie im szynków i sposobności niszczenia włościan po wsiach”. W efekcie Rada Stanu odrzuciła projekt emancypacji Żydów.
Z poparciem ordynata uzyskał ks. Staszic prepozyturę w Turobinie i rektorat w Czarnięcinie, co przynosiło mu dochody (rocznie 6 tys. złp). Podróże zagraniczne z rodziną ordynata były ciągiem dalszym własnej edukacji i inspiracją do amatorskiej pracy naukowej. Wyjechał z rodziną Zamoyskich w kwietniu 1790 roku. Na dłużej zatrzymali się we Florencji (czerwiec – listopad) i Neapolu (grudzień 1790 – marzec 1791). W Wiedniu Staszic zamieszkał na dłużej, ciągle opiekując się dziećmi Ordynata (lipiec – grudzień 1791). Poświęcał czas nauczaniu domowemu, ale i badał geologiczne struktury oraz ustrój społeczny i polityczny zwiedzanych krajów. Odnotowywał swe doświadczenia w Dzienniku podróży. W tle pojawiła się rewolucja jakobińska we Francji.
Po śmierci Andrzeja hr. Zamoyskiego (10 II 1792) ks. Staszic zamienił rolę wychowawcy na rolę plenipotenta, ale nadal występował jako domownik. Kolejnym ordynatem mianowano młodego i mało doświadczonego Alexandra hr. Zamoyskiego. Wdowa, Konstancja z Czartoryskich, prowadziła opozycyjną politykę majątkową, radząc się Staszica. Ten opuścił pałac Zamoyskich i szukał spokoju w Zwierzyńcu „na łonie natury”. Przy okazji załatwiania interesów majątkowych Zamoyskich wiele dni spędzał na podróżach krajowych, co łączył z poznawaniem ludzi i przyrody. Zaczął kilkunastoletnią pracę nad dziełem Ród ludzki. Oceniając to dzieło, Kajetan Koźmian zapisał w Pamiętnikach: „Skąd przyszło mężowi tak mądremu zapragnąć zostać poetą, gdy harmonia, która jest duszą, szatą poezji, przez którą wchodzi do serca, słuchowi jego tak była obcą”. Nie pomogło Staszicowi zastosowanie „białego wiersza” zamiast rymów.
Występując w roli plenipotenta, ks. Staszic zajął się także pomnażaniem własnego majątku. Lokował oszczędności w bankach, grał na giełdzie akcjami, a nawet pożyczał znanym arystokratom dukaty na procent (6% lub 7%). Ówcześnie nie odwoływano się już do tradycji chrześcijaństwa, zakazującej wiernym tego wyznania oprocentowanych operacji finansowych. Pomagała Staszicowi wiedza o zasobach surowcowych i ich przetwarzaniu przemysłowym. Wspierał działania prowadzące do industrializacji gospodarki. Gdy utracił w 1791 roku probostwo (i dochody) Turobina, przestał ubierać się w sutannę. Założył strój „akademika”. Nadal jednak wobec domowników występował z tytułem en abbé. Jego niechęć do „wielkiej polityki” prowadzonej przez władców i Kościół narastała. W otoczeniu zaczęto przypisywać mu opinię „bezbożnika”. Nie mógł, co oczywiste, zrezygnować ze święceń kapłańskich i nie przestał wierzyć w Boga. Jednak zbliżył się do deizmu.
Konstancja hr. Zamoyska przekazała ks. Staszicowi z tytułu opieki nad jej interesami majątkowymi dwukrotnie po 100 tys. złp. Składał u niej część dochodów na najniższy procent. W czasie Insurekcji udał się Staszic do Warszawy, by zabezpieczyć wkłady własne i Zamoyskich w bankach. Ofiarował wtedy 5400 złp na skarb powstańczy. Od września 1794 do września 1796 roku przebywali w Wiedniu. O zwrot składanych u hr. Konstancji kwot (6 tys. dukatów – dukat wart był ówcześnie 18 złp) toczył Staszic spór sądowy po śmierci patronki (15 II 1797) z Alexandrem hr. Zamoyskim. Gdy ten zmarł przedwcześnie (6 XII 1800), nowy ordynat, Stanisław hr. Zamoyski, spłacił polubownie należność.
Po śmierci patronki ks. Staszic został plenipotentem jej córki, Anny. Ta wyszła za Alexandra Antoniego księcia Sapiehę (10 VII 1794), zajął się więc także interesami męża. Ratując przed bankructwem majątek Sapiehów, Wisznice, odkupił go in spe nabycia tytułu własności. Nabył też z pomocą księcia Sapiehy (za 700 tys. złp) starostwo hrubieszowskie i związane z nim posiadłości. Zainwestował łącznie około 1 mln złp. Od 1801 roku zamieszkał w oficynie pałacu Zamoyskich w Warszawie jako usamodzielniony domownik.
W 1804 roku kupił od Kapituły Warszawskiej pogorzelisko domu na Kanonii, wyremontowany gmach przeznaczył w części na posiedzenia Towarzystwa Warszawskiego Przyjaciół Nauk. Między 10 listopada 1804 a 22 czerwca 1805 roku przebywał w Paryżu, gdzie ówcześnie mieszkała z dziećmi księżna Anna. Staszic kontynuował tam swe dawne studia, zwiedzał muzea i biblioteki. Kupił aparaturę do badań geologicznych. Od roku 1807 zarabiał jako wysokiej rangi urzędnik. Po zmianach dopuszczających wszystkich do nabywania dóbr ziemskich przejął od marca 1811 roku na własność dobra hrubieszowskie. Opracował Kontrakt Towarzystwa Rolniczego [H]Rubieszowskiego w zamiarze doskonalenia rolnictwa i przemysłu oraz wspólnego ratowania się w nieszczęściach (1816), co powiązał ze zniesieniem pańszczyzny i wprowadzeniem ustroju spółdzielczego. W Towarzystwie funkcję dziedzicznego wójta powierzono statutowo rodzinie Grotthusów, pierwszym z nich był Józef, tytułowany prezesem.
Jak ocenili Maria Czeppe i Zbigniew Wójcik („Polski Słownik Biograficzny” tom XLII), ks. Staszic „Żył samotnie i mimo zebranego majątku nadzwyczaj oszczędnie i skromnie; zapamiętano jego wytartą odzież i więcej niż skromny powóz. Dostrzegano jego surowość, podejrzliwość, doktrynerstwo i oschłość, łączone ze skłonnością do przesady i porywczością, żartowano z jego uczoności i dziwactw językowych”.
Kariera urzędnicza ks. Staszica przebiegała niezależnie od zmian ustrojowych, był to nowy etap życia po służbie na rzecz Zamoyskich. W Księstwie Warszawskim powołano Staszica do Izby Edukacyjnej (14 II 1807), kierowanej przez Stanisława Kostkę hr. Potockiego. Pod jego kierunkiem przygotował Projekt ogólnego planu edukacji narodowej. Zakładał podporządkowanie systemu szkół administracji rządowej (a nie Szkołom Głównym). Uruchomił Szkołę Prawa (1808) oraz szkoły departamentowe. Był też równolegle członkiem Dyrekcji Skarbowej, przekształconej w Ministerium Skarbu. W roku 1808 został powołany do składu Najwyższej Komisji Egzaminacyjnej dla urzędników państwowych. Fryderyk August mianował Staszica referendarzem przy Radzie Stanu Księstwa Warszawskiego (29 XI 1808). Działał w deputacjach do spraw etatów i podatków, współredagował nową ustawę o tej radzie, której został pełnym członkiem (10 VI 1810). Od 15 listopada 1809 roku Staszic występował w roli rektora (i założyciela) Szkoły Wydziału Lekarskiego. Gdy przekształcono Izbę Edukacyjną w Dyrekcję Edukacji Narodowej (27 XII 1811), został jednym z sześciu jej członków czynnych. Bronił funduszu edukacyjnego przed nadużyciami posiadaczy emfiteutycznych, zaciągających pożyczki hipoteczne.
Po powołaniu Królestwa Polskiego został radcą stanu (15 VI 1815), działał (od 4 VIII 1815) w Wydziale Oświecenia Narodowego, powołanym w miejsce Dyrekcji Edukacji Narodowej. Przygotował też projekt organizacji poczty, taryf celnych, ujednolicenia miar i wag. Na polecenie Rządu Tymczasowego Królestwa Polskiego był przejściowo (IX 1815 – III 1816) pierwszym komisarzem w Komisji Likwidacyjnej, regulującej należności wobec państw zaborczych. Uzyskał wtedy od cara order św. Stanisława, a w 1818 roku Order Orła Białego. Od 28 grudnia 1816 roku był dyrektorem Wydziału Przemysłu, Kunsztów i Handlu Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Policji. Z jego inicjatywy działała w Kielcach Główna Dyrekcja Górnicza oraz Szkoła Akademiczno-Górnicza. Uruchomił system ceł na surowce, poszukiwania geologiczne, modernizację kopalń rudy i węgla, projektował inwestycje. Od 31 maja 1817 roku był zastępcą ministra wyznań religijnych i oświecenia publicznego, Stanisława Kostki hr. Potockiego. Prezydował też (od 1817) Radzie Ogólnej Budownictwa. W grudniu 1820 roku stracił możliwość kształtowania polityki oświatowej, został jedynie członkiem Komitetu Reformy Edukacyjnej.
Po objęciu Ministerium Skarbu przez Franciszka Ksawerego księcia Druckiego-Lubeckiego (1821) krytykował ks. Staszic – jak zapisał Koźmian w Pamiętnikach – „wprowadzone monopolia, jak też ciągły gwałt zadawany prywatnej własności i najświętszym nadaniom, równie jak o zagarnienie do skarbu wszelkich depozytów sądowych, sierocych itd., nieuszanowanie konstytucji”. Książę Drucki-Lubecki uzyskał dekret cara przenoszący górnictwo wraz z funduszami z Komisji Spraw Wewnętrznych do Komisji Skarbu. Staszic musiał zrezygnować z funkcji dyrektora (28 III 1824), a uhonorowano go rangą ministra stanu i członkostwem Rady Administracyjnej. Od października 1824 roku przewodniczył Komisji Emerytalnej Urzędników, a następnie (od 4 I 1825) Deputacji do ułożenia Hierarchii Urzędników. Według Koźmiana, Staszic „nie miał talentu nieprzygotowanej wymowy (…). Gdy przyszło swój referat popierać lub cudze wnioski zbijać, namyślał się, rozważał, gotował, a gdy przyszło mówić, po kilku frazach płynność go odbiegała, słów brakowało: stąd czasem w gniew wpadał. Źli ludzie, a szczególniej podwładni, nieraz mieli go zmordowanego podejść i ufność jego zdradzić. Nieraz mu co innego czytali, a nie to, co czytali, podsuwali do podpisu”.
Koźmian odniósł się też w Pamiętnikach do posądzeń ks. Staszica o „zbyteczną i pożądliwą ku płci żeńskiej skłonność”. Przypomniał, że Staszic „był nader przystojny, nawet powabny i ugrzeczniony, ubierał się starannie jak akademik w czarną francuską z płaszczykiem i kołnierzykiem akademicką suknię”. Chętniej wspierał nieszczęśliwe kobiety niż mężczyzn, siadał na paradyzu (galerii) w teatrze w przebraniu zwykłego widza, a podczas egzaminów w szkole teatralnej oklaskiwał baletniczki. W oficynie pałacu Zamoyskich zajmował trzy pokoje. Zatrudniał lokaja, jego żonę, która pełniła funkcję gospodyni, a także woźnicę. Miał powóz i karetę oraz konia wierzchowego. Według pośmiertnego inwentarza miał do wyboru 5 fraków, 2 surduty i 3 płaszcze. Przy tym jednak sam cerował pończochy i naprawiał buty. Wina „odmawiał”, a wódek tym bardziej. Kilka sztućców, jakie posiadał, świadczyło, że nie oczekiwał gości. Uczestniczył natomiast w piątkowych obiadach w domu ministra sprawiedliwości, Marcina Badeniego.
Droga akademicka ks. Staszica daleka była od tradycyjnych wymogów. Studiował wprawdzie na Collége de France, ale bez dyplomu i tylko dwa lata. Doktorat obojga praw uzyskał w chylącej się ku upadkowi Akademii Zamojskiej bez systematycznej wiedzy prawniczej. Praktyka dydaktyczna Staszica wiązała się z udzielaniem korepetycji oraz nauczaniem domowym i podróżami kształcącymi. W zakresie zdobytej wiedzy był encyklopedystą, erudytą, ale amatorem. Dopiero w Towarzystwie Warszawskim Przyjaciół Nauk zdobył laury, ale organizatora nauki. Członkiem Towarzystwa został w pierwszym naborze (1800). Od stycznia 1803 roku propagował tworzenie polskiej terminologii naukowej. W lutym kolejnego roku rozpoczął pracę nad programem badań z zakresu historii naturalnej i mineralogii. W roku 1805 propagował opracowanie gramatyki języka polskiego oraz „śpiewy historyczne” z myślą o kształceniu uczniów w zakresie historii Polski. W roku 1805 kandydował do funkcji prezesa Towarzystwa, jednak wybrano kontynuację prezesury bpa Albertrandiego.
Ks. Staszic wystąpił (13 XII 1805) z rozprawą O ziemiorództwie dawnej Sarmacji. W wydanej w 1807 roku rozprawie O statystyce Polski podał „krótki rzut wiadomości potrzebnych tym, którzy kraj ten chcą oswobodzić i tym, którzy w nim chcą rządzić” (podtytuł). Wygłaszał referaty o geologii i przyrodzie ziem polskich. Publikował je w „Rocznikach” Towarzystwa, a następnie w zbiorze O ziemiorództwie Karpatów i innych gór i równin Polski (1815). Do czytelników apelował „bądźcie ludźmi oświeconymi, uczonymi, pracowitymi, moralnymi i cnotliwymi, uczcie się poznawać tę ziemię, która was zrodziła, oddajcie się naukom rolnictwa, przemysłowi, wynalazkom (…). Przestańcie podróżowania za granicę”.
Po śmierci bpa Jana Albertrandiego (10 VIII 1808) obrano Staszica na prezesa Towarzystwa. W grudniu tego roku wystąpił z projektem założenia w Warszawie Szkoły Głównej. W sierpniu 1814 roku przygotował Wewnętrzne Urządzenie Szkoły Głównej Krakowskiej, projektując przekształcenie uniwersytetu w swego rodzaju wyższą szkołę zawodową. Podarował Towarzystwu swój gabinet historii naturalnej. Od 1815 roku wspierał zbiórkę środków na budowę pomnika Kopernika w Warszawie. Od cara Aleksandra I – wobec którego głosił hasła lojalistyczne (Ostatnie moje przestrogi dla Polski 1815) – uzyskał patent na założenie uniwersytetu w Warszawie (19 XI 1816). Taki patent opiekuńczy wydostał też wcześniej dla Towarzystwa (27 III 1816). Przy zakładaniu Uniwersytetu Warszawskiego występował jako przewodniczący Rady Ogólnej Uniwersytetu. Współinicjował (z Tadeuszem Mostowskim) założenie Szkoły Agronomicznej na Marymoncie (1818). Uruchomił Szkołę Przygotowawczą do Instytutu Politechnicznego w Warszawie (4 I 1826). Zmiany te realizował w imię utylitaryzmu, który miał zdominować naukę akademicką – Uniwersytet i Towarzystwo. W latach 1820-1824 nadzorował budowę pałacu w miejsce ruin po kościele i klasztorze Dominikanów Obserwantów. Pałac, zbudowany według projektu Antonia Corazziego, przekazał na nową siedzibę Towarzystwa. Całkowity koszt budowy Pałacu Staszica wyniósł 347 400 złp. Zlecił też Bertelowi Thorvaldsenowi zaprojektowanie pomnika Kopernika (umowa z 30 IX 1820).
Ks. Staszic opublikował w latach 1816-1820 dziewięć tomów Dzieł, z których tomy od 7 do 9 zawierały dzieło Ród ludzki. Poema dydaktyczne – te zostały zablokowane w obrocie księgarskim na mocy dekretu o cenzurze, który sam kontrasygnował (16 VII 1819). Przeciw dekretowi wystąpili opozycyjni posłowie w Sejmie, tzw. kaliszanie. W dziele Ród ludzki szukał Staszic odpowiedzi na pytanie, dlaczego „towarzystwa ludzkie zboczyły z drogi ich ogólnego szczęścia” – pisał o wszystkim: przyrodzie i historii ludzkości, a nawet o deistycznie ulokowanym Bogu.
Ks. Stanisław Staszic zmarł w pałacu Zamoyskich 20 stycznia 1826 roku na apopleksję. W pierwszej wersji testamentu (1823) obliczył swój majątek w lokatach i gotówce na 809 tys. złp. W testamencie (z 20 VIII 1824) potwierdził przekazanie dóbr na własność Towarzystwa Rolniczego Hrubieszowskiego oraz ustalił zapisy na rzecz szpitali i budowy pomnika Kopernika. Dla biednych zostawił do podziału w dniu pogrzebu 10 tys. złp. Pochować się zalecił na Bielanach „w miejscu ulubionym dla swoich rozmyślań” (Koźmian, Pamiętniki). Obawiał się – według Koźmiana – że duchowieństwo odmówi „renegatowi kapłaństwa” pochówku na Powązkach. Na polecenie abpa Wojciecha Leszczyca Skarszewskiego, pochowano Staszica w księżym ornacie. Nabożeństwo żałobne odbyło się w kościele kamedułów bielańskich. Mszę odprawił ks. Wojciech Anzelm Szweykowski. Żegnało zmarłego ponad 20 tys. mieszkańców stolicy. Pomnikiem pozostawionym na wieczność przez Staszica były idee modernizacji oświaty i wytwórczości, zaczątków industrializacji gospodarki i nauki oraz budowa świątyni nauki – Pałacu Staszica.
Wróć