logo
FA 12/2021 w stronę historii

Marcelina Smużewska

Po co liczyć kominy?

O historii spisów powszechnych

Po co liczyć kominy? 1

Dziewczynka leżąca na arkuszu spisowym, 1931.

Po przejęciu władzy przez komunistów statystyka stała się niedostępna dla szeregowych przedstawicieli społeczeństwa. Wyniki badań GUS nie były publikowane, co wynikało z ustawy z 1952 roku.

W momencie powstawania tego tekstu trwa kolejny Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań. Takie przedsięwzięcie jest niewątpliwie kosztowne i skomplikowane pod względem organizacyjnym. Nie ulega jednak wątpliwości, że zebrane dane – po zagregowaniu – dostarczają ważnych informacji na temat stanu demograficznego naszego kraju czy kondycji ekonomicznej gospodarstw domowych. Przydatne są nie tylko statystykom, ale też politykom czy naukowcom. Spisy na ziemiach polskich organizuje się w miarę regularnie od 1918 roku. Zazwyczaj w odstępie dziesięciu lat.

Źródła donoszą, że spisy organizowano dużo wcześniej. O jednym z nich wspomina Biblia. Tuż przed narodzeniem Jezusa miał miejsce jeden ze spisów rzymskich. Pierwsze nowożytne spisy ludności przeprowadzono na terenie Skandynawii (lata 40. XVIII w.), w Stanach Zjednoczonych Ameryki i Rosji (lata 90. XVIII w.). W kontekście polskim wspominano o nich w Kronice Galla Anonima, w bullach papieskich czy księgach uposażeń biskupstw. Od XVIII wieku mamy do czynienia z coraz większą liczbą dokumentów rejestrujących w sposób ilościowy różne aspekty działalności ludzkiej. Np. w latach 1747-1749 z inicjatywy Andrzeja S.K. Załuskiego zorganizowano spis, który obejmował teren niemal całej współczesnej Małopolski. Mimo że rejestry tego rodzaju były niedoskonałe (np. nie dostarczały informacji o dzieciach poniżej siódmego roku życia czy kwestiach wyznaniowych), dawały jednak jakieś wyobrażenie o zagęszczeniu ludności miast i wsi. W mniejszej skali przydatne mogą być rejestry parafialne – status animarum. Jednym z istotniejszych spisów był ten zlecony przez Sejm Czteroletni w 1790 roku – tzw. Lustracya dymów i podanie ludności. Mimo że nie objął szlachty i duchowieństwa, dzięki niemu znamy szacunkowe dane na temat zaludnienia I RP.

Spis ten przeprowadzono na podstawie uchwały z 9 marca 1789 r. Stąd też ten dzień jest oficjalnie świętem statystyki polskiej. Zgromadzone dane miały dać informacje o tym, czy ludność polska będzie w stanie udźwignąć nowy podatek na rzecz utrzymania stałego wojska liczącego sto tysięcy żołnierzy. Autorem tabel statystycznych z tego spisu był poseł i hrabia Fryderyk Józef Moszyński. Liczba ludności na terenach ówcześnie uznawanych za polskie wynosiła 7,4 mln. Dla porównania ówczesna populacja Francji to ok. 26 mln ludzi, Hiszpanii – nieco ponad 10 mln, Prus – 5,5 mln, a Rosji Europejskiej 26,6 mln. Największe zagęszczenie ludności było we Francji i w Anglii. Spis nie był wolny od błędów i nieścisłości. Wykazał np., że liczba osób aktywnych zawodowo w Wielkopolsce wynosiła zaledwie 22,1%, w Małopolsce zaś 54,5% ogółu ludności. Rozdźwięk mógł się wziąć z tego, że w Małopolsce małżonków spisywano oddzielnie, a w Wielkopolsce jednostką podstawową był „dym”, czyli jedna rodzina na danym siedlisku.

Spisy pod zaborami

Po co liczyć kominy? 2

Bezdomna kobieta mieszkająca na klatce schodowej z pomocą komisarza spisowego wypełnia arkusz spisowy, 1931 r.

Osiemnaście i dwadzieścia lat później zorganizowano kolejne spisy, tym razem na terenie Księstwa Warszawskiego. Ustalano liczbę ludności, jej strukturę demograficzną, wyznanie, aktywność zawodową, rejestrowano liczbę budynków. Akcja spisowa była zlecona przez administrację Napoleona. Chciał on wiedzieć, ilu żołnierzy z terenu Księstwa byłby w stanie zmobilizować do swojej armii. Jak w przypadku pierwszego spisu, także te nie były wolne od błędów. Znacznej części ludności w ogóle nie uwzględniono, przez co historycy mają wątpliwości co do rzetelności danych zawartych w dokumentach z tego okresu. Materiały spisowe były opracowywane w Warszawie w 1810 roku w Biurze Statystycznym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które można uznać ze pierwszą instytucję statystyczną na ziemiach polskich.

Pod zaborami, co oczywiste, ludność etnicznie polska nie realizowała samodzielnie spisów. Pierwszy wiarygodny spis z zaboru pruskiego pochodzi z 1840 roku, a zaboru austriackiego z 1869 roku. W zaborze rosyjskim jedyny spis zorganizowano w 1897 roku. Kolejne dane w odniesieniu do Galicji pochodzą z 1857, 1869, 1880, 1900 i 1910 roku. Publikowało je Biuro Centralnej Komisji Statystycznej w Wiedniu. W odniesieniu do zaboru pruskiego spisy prowadzono w latach 1816-1867 co trzy lata, a od 1871 roku co pięć lat. Dane z zaborów zostały podsumowane w pracy Statystyka Polski w 1915 roku przez Adama Krzyżanowskiego i Kazimierza Kumanieckiego. Jak można się domyślać, dane są niejednorodne i niekiedy nie można ich ze sobą zestawiać. Zachowane opracowania nie spełniały też w pełni zaleceń Międzynarodowego Instytutu Statystycznego. Na przykład jedyny spis przeprowadzony w Królestwie Polskim przedstawiony był w skali powiatów i miast (a nie poszczególnych gospodarstw), a jego wyniki opublikowano dopiero w 1905 roku w języku rosyjskim.

Spisy powszechne w II RP

W wolnej Polsce pierwszy spis przeprowadzono w 1921 roku. Nie objął on jednak m.in. Górnego Śląska i Wileńszczyzny. Nie zakończyły się wtedy jeszcze wewnętrzne migracje ludności i proces repatriacyjny. Granice nie były w pełni ustalone. Choć warunki przeprowadzenia spisu były trudne, był on konieczny do zaplanowania budżetu na odbudowę i integrację odrodzonego kraju po 123-letniej niewoli. W spisie pytano o narodowość, wyznanie, a wyniki przedstawiono w podziale na województwa w 29 tomach. Za zebranie i przeanalizowanie danych odpowiedzialny był Główny Urząd Statystyczny, który powstał dokładnie 102 lata temu. W październiku 1919 roku Sejm uchwalił ustawę o organizacji statystyki administracyjnej. GUS podlegał Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, co wskazuje na to, że głównym celem prowadzonych badań statystycznych były potrzeby państwa. Oprócz organizacji spisów GUS wydawał od 1921 roku Rocznik Statystyki Rzeczpospolitej Polskiej. W 1930 roku wydano Atlas Statystyczny Rzeczpospolitej Polskiej. GUS prowadził też badania analityczne na potrzeby państwa, np. bilans płatniczy państwa (1924) czy badanie budżetów gospodarstw domowych (1928).

W 1931 roku zorganizowano drugi powszechny spis ludności. Obejmował takie zagadnienia jak: demografia, kwestie wyznaniowe, znajomość języków, rynek pracy, edukację i zdrowie. Wtedy populacja Polski wynosiła nieco ponad 32 mln, z czego 21,8 mln to osoby posługujące się językiem polskim. Wynika z tego, że w II RP co trzeci mieszkaniec był przedstawicielem mniejszości narodowej. Najwyższą liczbę mieszkańców miały województwa lwowskie i kieleckie, a na trzecim miejscu dopiero – warszawskie. Około 10% mieszkańców posługiwało się na co dzień językiem ukraińskim, niespełna 8% żydowskim, niespełna 4% ruskim. Interesującą deklaracją było wskazanie na posługiwanie się „językiem tutejszym”, tak wskazało 2,22% ludności. Jak można się domyślać, chodzi tu o różne odmiany gwarowe, jakimi posługiwali się ludzie na konkretnych terenach.

Po co liczyć kominy? 3

Rodzina z pomocą komisarza spisowego wypełnia arkusz spisowy, 1931 r.

Sytuacja po II wojnie światowej

Wojna spowodowała zmniejszenie się ludności polskiej o ok. 7-14 mln osób, stąd konieczne było przeprowadzenie kolejnego spisu. Informacje o stanie ludności były niezbędne do tworzenia planów odbudowy, akcji przesiedleńczych i aprowizacji. Początkowo GUS podejmował przygotowania do spisu w 1945 roku, ale to się nie udało. Ostatecznie rozpoczęto go dopiero w styczniu 1946 roku. Był to spis sumaryczny, a nie imienny, i miał ograniczoną liczbę pytań. Z uwagi na działalność ukraińskich ugrupowań powstańczych w części województwa rzeszowskiego nie dokonano spisu.

Struktura ludności według wieku była korzystna. Najwięcej było osób w wieku produkcyjnym i poniżej 20 roku życia (odpowiednio: 57,8% i 39%). Pytano także o narodowość, a były dostępne następujące opcje: polska, taka, co do której prowadzi się postępowanie weryfikacyjne, niemiecka i inna. Co ciekawe, to pytanie w historii spisów powszechnych padło po raz ostatni.

Według pierwszego powojennego spisu bilans migracyjny był ujemny. Teren Polski opuściło ponad 600 tys. osób. Liczba ludności w 1946 roku wynosiła 23,9 mln ludzi. Dane z tej akcji spisowej szybko jednak straciły ważność w związku z trwającymi przesiedleniami. Część z nich nigdy nie ukazała się drukiem.

Spisy w PRL i III RP

W kolejnych latach spisy powszechne miały miejsce w 1950, 1960, 1970, 1978, 1988, 2002, 2011 roku. Pomiędzy zdarzały się spisy ludności robione metodą próby reprezentacyjnej w 1974, 1984 i 1995 roku. Organizowane były także spisy rolne, które także miały charakter powszechny lub reprezentacyjny. Co ciekawe, po przejęciu władzy przez komunistów statystyka stała się niedostępna dla szeregowych przedstawicieli społeczeństwa. Wyniki badań GUS nie były publikowane, co wynikało z ustawy z 1952 roku. Raporty, które docierały do administracji rządowej, były opatrzone klauzulą: „poufne”, „tajne” lub „tylko do użytku wewnętrznego”. Z tego względu nie wszystkie dokumenty z tamtego okresu ocalały do dziś. Wydawanie Małego rocznika statystycznego wznowiono dopiero w 1958 roku. Obecnie większość danych generowanych przez GUS dostępna jest drogą elektroniczną i w wersji papierowej, co w zasadzie nie powoduje żadnych trudności w zapoznawaniu się z nimi.

Dr Marcelina Smużewska, absolwentka UMK w Toruniu, zajmuje się socjologią historyczną.

Wróć