logo
FA 12/2020 sedno sprawy

Maciej Żylicz

Świeża krew dla nauki w Polsce. A co dalej jeśli już ją mamy?

Fot. Stefan Ciechan

Młodzi liderzy zespołów, których pensje są finansowane z ich własnych grantów, mają kłopoty z uzyskaniem stabilnego miejsca zatrudnienia na uniwersytetach i w instytutach badawczych, w tym PAN. Dlaczego tak się dzieje?

FIRST TEAM to jeden z programów grantowych realizowanych obecnie przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej. W pięciu przeprowadzonych przez nas konkursach wyłoniliśmy 54 laureatów, którym przekazaliśmy niemal 107 mln zł. Pieniądze te trafiły do młodych naukowców, którzy po stażach doktorskich (najczęściej wykonanych za granicą) byli gotowi do rozpoczęcia tworzenia pierwszego własnego zespołu naukowego. Jest to newralgiczny dla każdego naukowca etap kariery naukowej, nie tylko w Polsce. Na rynku europejskim i amerykańskim jest bardzo mało otwartych konkursów na budowanie nowych zespołów badawczych. W bardzo dobrych ośrodkach naukowych, jak np. Uniwersytet Cambridge, szwajcarski ETH czy Instytut Pasteura w Paryżu, przepustką do uzyskania takiej samodzielnej pozycji jest uzyskanie grantu ERC. Jednostka zapraszająca zazwyczaj sama nie inwestuje zbyt dużo w młodego człowieka, po prostu pozwala mu pracować za pieniądze z grantu ERC (zdarza się, że funduje mu pensję na czas określony). Na rynku europejskim jest więc wielu młodych, bardzo dobrych naukowców, którzy szukają miejsca, gdzie mogliby rozpocząć samodzielną karierę naukową. Rośnie liczba „wiecznych postdoków”, którzy nie mogą znaleźć takiego miejsca. Jest to ogromna szansa dla Polski. Oferując dobre warunki startowe – nie tylko czasowe zatrudnienie z dobrą pensją dla szefa nowo tworzonego zespołu, lecz także stypendia dla doktorantów i etaty dla postdoków zatrudnionych w jego zespole, finansowanie także innych kosztów badań naukowych i unikalnej aparatury badawczej niezbędnej do realizacji projektu – można przyciągnąć tych młodych zdolnych do pracy w Polsce. Pozyskanie znaczącej liczby utalentowanych ludzi działających w jednej z najbardziej innowacyjnych i kreatywnych branż, jaką jest sektor B+R, może stać się niezwykle prorozwojowym impulsem dla naszego kraju.

Komfortowe i bardziej stabilne możliwości

Grant FNP FIRST TEAM, obejmujący wymienione wyżej składowe, przewiduje realizację projektu badawczego przez trzy lata, z możliwością przedłużenia tego okresu. Przedłużenie grantu i uzyskanie dodatkowego finansowania jest możliwe, jeśli uzyska się ciekawe wyniki, które pozwalają na złożenie wniosku o grant ERC (osoby, które go zdobędą, mogą przedłużyć grant FIRST TEAM do dwóch lat, a jeśli wniosek został bardzo dobrze oceniony w konkursie ERC, lecz kandydat grantu nie dostał – o rok). Przedłużenie można uzyskać także w przypadku uzyskania oryginalnych wyników z potencjałem komercjalizacyjnym, który wymaga weryfikacji (środki na proof of concept) albo nawiązania współpracy z innym zespołem badawczym finansowanym z funduszy strukturalnych przez FNP. W listopadzie przeprowadziliśmy kolejny konkurs dla osób realizujących już FIRST TEAM. Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej przyznało fundacji na ten cel dodatkowe 20 mln zł. Staramy się zatem stwarzać młodym liderom zespołów badawczych komfortowe i bardziej stabilne możliwości prowadzenia badań w ramach pierwszego samodzielnie kierowanego projektu.

Na polskim rynku badań naukowych są zatem dostępni fantastyczni młodzi naukowcy mający oryginalne pomysły, energię tworzenia nowej jakości oraz międzynarodowe doświadczenie. To ludzie, którzy się nauczyli, jak się prowadzi badania w najlepszych ośrodkach naukowych na świecie. Jak wykorzystuje się ten potencjał? Czy system nauki wspiera środowisko, które może wywrzeć realny wpływ na postęp naukowy, a co za tym idzie, także cywilizacyjny i gospodarczy w Polsce? Otóż młodzi liderzy zespołów, których pensje są finansowane z ich własnych grantów, mają kłopoty z uzyskaniem stabilnego miejsca zatrudnienia na uniwersytetach i w instytutach badawczych, w tym PAN. Dlaczego tak się dzieje? Przecież Ustawa 2.0 znosi wymóg habilitacji (większość młodych liderów zespołów, którzy realizują granty FIRST TEAM, ma tak poważny dorobek naukowy, że mogliby w ciągu tygodnia złożyć wniosek habilitacyjny!), a wyniki badawcze uzyskane w ramach realizacji grantów będą się liczyły w ocenie parametrycznej (i to w sposób znaczący) do oceny dyscyplin uprawianych w danej jednostce. Odpowiedź jest prosta: system nauki w Polsce nie umie oczyścić się z pseudobadaczy, którzy już od dawana nie uprawiają nauki (a może nigdy jej nie uprawiali?). Po wejściu w życie Ustawy 2.0 wiele tych osób przeszło na etaty dydaktyczne (gdzie ich dorobek naukowy nie będzie oceniany), ale nadal pracują na uczelniach i zajmują etaty, które można by przeznaczyć na zatrudnienie świetnych młodych naukowców.

IDUB do tworzenia nowych miejsc pracy

Rektorzy widzą ten problem, szczególnie na uczelniach, które uzyskały status uczelni badawczych, oraz w tak zwanej grupie „pościgowej”. Apeluję do rektorów tych uczelni, aby dodatkowe fundusze uzyskane w konkursie IDUB wykorzystali do stworzenia nowych miejsc pracy dla talentów pozyskanych w prawdziwych (nie fikcyjnych) konkursach międzynarodowych, w których na pewno wystartują osoby realizujące obecnie z sukcesem granty FIRST TEAM. Postawienie na świeżą krew będzie dla uczelni świetną inwestycją, która przyniesie dalekosiężne korzyści. Nie mam co do tego wątpliwości.

Jeśli chodzi o nowe możliwości dla młodych liderów, wszystko wskazuje na to, że w przyszłej perspektywie finansowej funduszy Unii Europejskiej, która – mam nadzieję – rozpocznie się w drugiej połowie przyszłego roku, będą tworzone nowe centra doskonałości (podobne do powstających w ramach obecnej perspektywy Międzynarodowych Agend Badawczych). Będą to miejsca, w których poszukiwani będą (w ramach otwartych międzynarodowych konkursów) liderzy nowych zespołów naukowych. Nadal przewidziane są także nowe konkursy Dioscuri, programu finansowanego przez rządy Niemiec i Polski, a realizowanego przez towarzystwo Maxa Plancka i NCN, na tworzenie w Polsce nowych centrów doskonałości naukowej.

W Polsce istnieją już zatem „pakiety startowe” dla zdolnych ludzi rozpoczynających samodzielną karierę naukową, natomiast przed naszym systemem stoi być może trudniejsze wyzwanie: jak sprawić, by młode, świetne naukowo osoby, które wybrały Polskę, mogły zostać tu na dłużej.

Prof. dr hab. Maciej Żylicz, prezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej

Wróć