logo
FA 12/2020 okolice nauki

Marek Lechniak

Autonomia ograniczona

24 maja 2017 roku Krzysztof Pomian został doktorem honoris causa Uniwersytetu Łódzkiego. Z tej okazji wygłosił wykład Autonomia uniwersytetu, którego treść stanowi centralną część przedstawionej tu książki. W niniejszym omówieniu skupię się na treści wykładu, czyli na zagadnieniu autonomii uniwersytetu, temacie, który dziś stanowi przedmiot sporów politycznych i społecznych, choć niestety nie jest należycie dyskutowany w gremiach akademickich.

Według profesora, dzisiejsze wyzwania dla uniwersytetu to: umasowienie kształcenia, informatyzacja, rozwój mediów i związany z nim „przemysł kulturowy”, rosnąca powszechność kryteriów rynkowych także w kulturze i oświacie, globalizacja kształcenia i idąca za nią unifikacja toku studiów czy w końcu rozwój idei fundamentalistycznych („antymodernizacyjnych”). Ocenę tych wyzwań prof. Pomian poprzedza szkicem dziejów nowożytnego uniwersytetu w aspekcie jego autonomii. W dziejach tych kluczowy stał się program uniwersytetu berlińskiego stworzonego przez Wilhelma von Humboldta, zwieńczenie nowożytnej modernizacji będącej skutkiem, jak to powiedział Pomian: „kaskady innowacji, którą zwykło się umownie określać mianem rewolucji naukowej” – rozwoju nowożytnego przyrodoznawstwa, ale i XV-wiecznego humanizmu, którego następstwem był rozwój studiów nad językami klasycznymi, hermeneutyką biblijną czy historiografią. Tak więc uniwersytet Humboldiański gwarantował zarówno autonomię intelektualną (zdaniem Pomiana, przeciwnie niż uniwersytet średniowieczny), jak i (podobnie do dawnych uniwersytetów) autonomię instytucjonalną. Ważnym „dopełnieniem swobody badań i obwieszczania ex cathedra ich wyników było powstrzymywanie się od zajmowania stanowiska wobec konfliktów w życiu publicznym”. Równie istotna dla tak zorganizowanego uniwersytetu była jego elitarność (stąd głównym miejscem formowania stała się sala seminaryjna i laboratorium, a nie wielka sala wykładowa), której celem było dostarczenie społeczeństwu elit. Przyjmowano studenta wykształconego przez gimnazjum klasyczne (czy jezuickie kolegium) bazujące na gruntownej znajomości języków klasycznych i matematyki, a potem matematycznego przyrodoznawstwa.

Co zmieniło się potem? Druga połowa XIX wieku przyniosła, wraz z modernizacją gospodarek, rozrost szkolnictwa zawodowego (licea realne), a na poziomie szkolnictwa wyższego politechniki czy szkoły handlowe. Zaciera się też granica między nauką a techniką. Ten proces intensyfikował się przez cały wiek XX.

Jak jest dziś? Poza elitarnymi, nielicznymi wyjątkami dominuje uniwersytet masowy z formułą 3-2-4 wniesioną przez deklarację bolońską. Według Pomiana, rolę uniwersytetu nowożytnego przejmują dziś studia doktoranckie, choć i one się rozrastają. A jak jest z autonomią w tak rozumianym uniwersytecie? Choć wolność i autonomia są wciąż deklarowane, jednak sporne pozostają następujące sprawy wpływające istotnie na rzeczywistą autonomię: kryteria rekrutacji studentów i doboru personelu naukowo-dydaktycznego, określanie kierunków badań czy treści programowych. W każdym ze wskazanych obszarów autonomię ograniczają z jednej strony regulacje prawne, z drugiej – wszechobecna presja rynku. W słowie końcowym prof. Pomian wskazał: „autonomia uniwersytetu jest potrzebna wszystkim dlatego, że tylko ona pozwala mu uniknąć zatopienia w teraźniejszości i skupić się na przygotowaniu przyszłości, co jest jego właściwym powołaniem. Mówi się często o bezinteresownym dążeniu do wiedzy (…) Jest to stwierdzenie innymi słowy tego, że nasze cele jako badaczy i nauczycieli wykraczają poza dzień dzisiejszy”.

Krzysztof POMIAN, O autonomii uniwersytetu. Wykład wygłoszony przez Krzysztofa Pomiana z okazji nadania 24 maja 2017 r. Doktoratu Honorowego Uniwersytetu Łódzkiego wraz z laudacją, recenzjami i bibliografią prac Autora, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Oficyna Wydawnicza Epigram, Łódź 2020.

Wróć