Marcin Muzyka

W 2021 roku zespół piłkarzy ręcznych ówczesnej Akademii Kaliskiej wywalczył srebrny medal Akademickich Mistrzostw Polski. W reprezentacji uczelni znaleźli się wówczas m.in.: Kamil Adamski, Artur Klopsteg i Mateusz Wojciechowski (obecnie KPR Ostrovia), Konrad Pilitowski (obecnie MMTS Kwidzyn), Jakub Przybylski (obecnie Śląsk Wrocław), Mikołaj Przybylski (obecnie Grunwald Poznań) oraz Patryk Foluszny (SV 04 Plauen Oberlosa – Niemcy)
Był wrzesień 2021 roku, gdy do ówczesnej Akademii Kaliskiej trafił Tomasz Matuszewski, ojciec dwóch tenisistów. – Powiedział, że chciałby, aby synowie studiowali w Kaliszu, a nie, jak dotychczas, w Poznaniu – opowiada Jakub Banasiak, pełnomocnik rektora ds. studentów wyczynowo uprawiających sport. – Dodał, że pochodzą z Kalisza i chcą zdobywać medale Akademickich Mistrzostw Polski dla kaliskiej uczelni. Spojrzałem nieufnie i nie skomentowałem tej niemal bezczelnej zapowiedzi. Panowie mieli tylko jedną prośbę: chcieli móc bez opłat korzystać z naszych kortów, na co władze uczelni zgodziły się od razu. Późną wiosną pojechali na turniej eliminacyjny i bez kłopotów zakwalifikowali się do finałowej rozgrywki. Mimo to nie dowierzałem, że mogą zdobyć medal Akademickich Mistrzostw Polski, tym bardziej w tenisie, a więc niezwykle prestiżowej dyscyplinie sportu, która w Polsce przeżywa renesans i cieszy się ogromną popularnością. Okazało się jednak, że zapowiedzi nie były przesadzone. Bracia Matuszewscy wsparci Wiktorem Przybylskim zdobyli złoty medal AMP w tenisie dla naszej uczelni. Pierwszy z wielu. Ich kariera rozwija się harmonijnie: Piotr Matuszewski w 2025 roku zagrał w turnieju głównym French Open na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu.

Nicola Kaczmarek jako pierwsza w historii uczelni studentka zdobyła medal Europejskich Igrzysk Akademickich
Wiosną 2022 roku do Jakuba Banasiaka zgłosił się trener Dominik Grudziński, który w Kaliskim Klubie Sportowym 1925 Kalisz prowadzi sekcję pływacką. Jego podopieczna, utalentowana pływaczka Julia Maik, właśnie zdała maturę i musiała podjąć decyzję, gdzie kontynuować naukę i karierę sportową. Dzisiaj, z perspektywy czasu, szkoleniowiec zawodniczki przyznaje, że wspólnie podjęli najlepszą decyzję. – Zastanawialiśmy się, czy nie przenieść się do Lublina, ze względu na warunki do trenowania, ponieważ w Kaliszu nie mamy basenu 50-metrowego – wspomina trener. – Rektor Uniwersytetu Kaliskiego zaproponował jednak Julii stypendium już na pierwszym roku studiów, dlatego zdecydowała się nie opuszczać miasta i podjąć studia na pierwszym roku zarządzania. Stworzone przez uczelnię warunki były naprawdę komfortowe. Uniwersytet pokrywał nawet część kosztów związanych z obozami przed najważniejszymi zawodami. Jechaliśmy na miesięczny obóz, by móc trenować na basenie 50-metrowym i nie martwiliśmy się, czy wystarczy nam pieniędzy na opłacenie hotelu i wynajęcie torów basenowych.
– Przekonanie Julii Maik do studiowania na Uniwersytecie Kaliskim to strzał w dziesiątkę – dodaje Jakub Banasiak. – Sportowcy z innych miast z zazdrością patrzyli nie tylko na jej osiągnięcia, ale również na warunki, które jej stworzyliśmy. I szybko okazało się, że kolejni zawodnicy chcą studiować u nas. Tak trafił na uczelnię m.in. Piotr Ludwiczak, któremu Julia opowiadała o tym, jak umiejętnie łączy pływanie ze studiowaniem. Rok później dołączyli Aleksandra Cieplak i Paweł Smoliński. Ta grupa z każdej imprezy akademickiej przywozi worek medali, ale oczywiście ich głównym celem sportowym są mistrzostwa Polski, Europy, a nade wszystko Igrzyska Olimpijskie.
Julia Maik i Piotr Ludwiczak zdobyli medale na Uniwersjadzie, ale przede wszystkim wystąpili na Olimpiadzie w Paryżu i był to pierwszy taki przypadek w dziejach Uniwersytetu Kaliskiego. – Tam medalu zdobyć się nie udało, ale wszystko przed nimi – mówi K. Banasiak. Ostatnio Julia zdobyła dwa brązowe, a Piotr srebrny medal podczas mistrzostw Europy rozgrywanych w Lublinie. Sami przyznają, że ich długofalowym celem są Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles. – I dzisiaj wierzę im, wierzę trenerowi Grudzińskiemu, że są w stanie uzyskać kwalifikacje do tej najważniejszej sportowej imprezy – mówi pełnomocnik rektora Uniwersytetu Kaliskiego.
Sam trener Dominik Grudziński jest już pracownikiem uczelni i niebawem rozpocznie przewód doktorski, pisząc dysertację na temat, jakże by inaczej, pływania. – Prowadzę Julię Maik od początku jej przygody z pływaniem. Badania jej wydolności w ciągu tych wszystkich lat mam w komputerze. To fascynujący materiał, zatem napisanie rozprawy doktorskiej będzie dla mnie czystą przyjemnością – mówi.

Weronika Szymczak i Mateusz Kupijaj, studenci fizjoterapii, z każdych mistrzostw akademickich przywożą do Kalisza medale i tytuły
Wiele emocji, wrażeń, ale przede wszystkim medali, zdobyli dla kaliskiej uczelni bokserzy, którzy od lat stanowią silną grupę wśród studentów. – I to nie dziwi nikogo, kto zna rektora Uniwersytetu Kaliskiego, prof. Andrzeja Wojtyłę – śmieje się Jakub Banasiak. – Jeszcze w latach 70. z powodzeniem boksował na amatorskich ringach w Polsce, a później był prezesem Klubu Sportowego Prosna Kalisz, w którym sekcja bokserska miała mocną pozycję. Zawsze zależało mu na tym, aby sportowcy mieli szerokie horyzonty i przygotowywali się do życia po zakończeniu kariery. Namawiał więc swoich zawodników do nauki i dzisiaj, gdy jest rektorem, z otwartymi ramionami przyjmuje sportowców, a w szczególności bokserów. Tym sposobem na Uniwersytecie Kaliskim studiowali bądź studiują: Weronika Szymczak, Nicola Kaczmarek i Mateusz Kupijaj, Sebastian Kusz czy Olaf Pera. Pierwszych troje zapisało się w historii uczelni, zdobywając dla niej pierwsze medale Europejskich Igrzysk Akademickich. Regularnie zdobywają tytuły podczas mistrzostw Polski czy zawodów organizowanych pod auspicjami Akademickiego Związku Sportowego. O nich również uczelnia dba, zapewniając podczas zawodów pomoc legendy boksu i znakomitego trenera Jerzego Radomskiego.
Ale na uczelni studiują również zawodnicy uprawiający dyscypliny zespołowe. W Kaliszu są drużyny piłkarek i piłkarzy ręcznych oraz siatkarek, a w pobliskim Ostrowie Wielkopolskim kolejny zespół piłkarzy ręcznych i koszykarzy. Wielu zawodników korzysta z okazji, by zdobyć bądź uzupełnić wykształcenie.
– Klubom zależy, żeby jak najwięcej zawodniczek i zawodników studiowało na Uniwersytecie Kaliskim, ponieważ tym sposobem wiążą ich z regionem na kilka lat – dodaje pełnomocnik rektora ds. studentów uprawiających wyczynowo sport. – Trzy lata temu połowa ligowej drużyny piłkarek ręcznych rekrutowała się na drugi stopień studiów na kierunku zdrowie publiczne w wychowaniu fizycznym. Klub miał pewność, że wypełnią dwuletni kontrakt, ponieważ wszystkie piłkarki ręczne chciały ukończyć studia w Kaliszu, gdzie miały naprawdę komfortowe warunki. I tak się właśnie stało.

Rektor Uniwersytetu Kaliskiego, prof. Andrzej Wojtyła, uprawiał boks, a jego syn pływanie. Dlatego cieszą go sukcesy studentów-sportowców, szczególnie bokserów i pływaków
Mogłoby się wydawać, że sportowcy decydując się na studiowanie, będą chcieli kształcić się na wychowaniu fizycznym, aby po zakończeniu kariery uczyć wf-u w szkołach, ewentualnie prowadzić treningi w klubach sportowych. Okazuje się jednak, że mniej niż połowa studentów-sportowców wybiera kierunek studiów powiązany z aktywnością fizyczną.

Piotr Matuszewski od 2022 roku reprezentuje kaliską uczelnię podczas AMP. W roku 2025 wystąpił w turnieju głównym na kortach Rolanda Garrosa
– Nigdy nie zapomnę pierwszej rozmowy z Miłoszem Bekiszem, doskonałym piłkarzem ręcznym MKS-u Kalisz – dodaje Jakub Banasiak. – Wiedziałem, że skończył licencjat na AWF-ie i chciałem go namówić do studiowania na drugim stopniu wychowania fizycznego. Miłosz powiedział wtedy: wybieram budownictwo, bo w przyszłości zamierzam przejąć firmę taty. Gdy zaniósł oryginał świadectwa maturalnego do działu kształcenia i rekrutacji, nikt nie chciał uwierzyć, że to szczypiornista – widniały na nim niemal same piątki. Studiuje z powodzeniem do dzisiaj i jest objęty wsparciem w programie Narodowa Reprezentacja Akademicka. Damian Kulig, wybitny koszykarz i 101-krotny reprezentant Polski, studiował zarządzanie, Katarzyna Wawrzyniak, doskonała siatkarka i Łukasz Kobusiński, obecnie trener piłki ręcznej – zarządzanie i dowodzenie, i jak sami przyznają teoretyczne rozważania o poziomie strategicznym, operacyjnym i taktycznym, których doświadczali na zajęciach, przydają się w ich obecnym życiu zawodowym. – Okazało się, że teoria sztuki wojennej może mieć więcej wspólnego ze sportem, niż nam się wydaje – przyznaje Katarzyna Wawrzyniak, obecnie dyrektor zarządzający MKS-u Kalisz.
Julia Maik studiuje dietetykę, a bokserzy Wronika Szymczak i Mateusz Kupijaj fizjoterapię. – Każdy znajdzie na Uniwersytecie Kaliskim coś dla siebie – Jakub Banasiak jest pewny swego. – Oczywiście jest grupa studentów-sportowców, którzy ukończyli wychowanie fizyczne, a wśród nich reprezentanci Polski w piłce ręcznej Kamil Adamski i Konrad Pilitowski. Zakończyli już studia, grają w innych miastach, ale ze szczególnym sentymentem wspominają czas studiowania i srebrny medal Akademickich Mistrzostw Polski wywalczony w Katowicach w 2021 roku. Regularnie przysyłają rektorowi widomości, dzieląc się swoimi sukcesami. Jestem pewien, że po zakończeniu kariery, będą doskonałymi nauczycielami wychowania fizycznego bądź trenerami.

Julia Maik i Piotr Ludwiczak na początku grudnia zdobyli medale pływackich mistrzostw Europy w Lublinie. Ich długofalowym celem jest udział w Igrzyskach Olimpijskich w Los Angeles
– Byłem sportowcem, więc wiem, ile wyrzeczeń kosztuje łączenie treningów z nauką – mówi prof. Andrzej Wojtyła, rektor Uniwersytetu Kaliskiego. – Wiem też jednak, że sportowcy są bardziej uporządkowani, szanują czas swój i innych, ale również zadaniowo traktują rzeczywistość. To wszystko sprawia, że paradoksalnie, mimo większych trudności, łatwiej przychodzi im studiowanie. Dodatkowo, jeśli studiują wychowanie fizyczne czy pokrewne kierunki, gdzie mogą wykorzystać doświadczenia z kariery, będą doskonałymi fachowcami w swojej dziedzinie. Przecież człowiek, którzy 20 lat życia spędził na treningach, obozach przygotowawczych czy zawodach, będzie nie tylko wspaniałym wuefistą, ale również mentorem dla swoich podopiecznych. Zwrócił mi na to uwagę rektor Uniwersytetu w Georgetown, gdzie pracowałem i prowadziłem zajęcia, w których uczestniczył m.in. student z Afryki, bardzo dobry koszykarz reprezentujący uczelnię w lidze akademickiej. Rektor wskazał mi go kiedyś i powiedział, że studiując zarządzanie i grając w lidze akademickiej nabiera wyjątkowego doświadczenia, a po ukończeniu studiów będzie nie tylko kompetentnym menadżerem, ale również będzie posiadał ważne w życiu zawodowym doświadczenie. Wiem, że do dzisiaj współpracuje on z Uniwersytetem w Georgetown, ale również z zespołami z NBA, wyławiając w swoim kraju koszykarskie talenty i przysyłając zawodników do USA. Podobny model proponuję wykładowcom i studentom na Uniwersytecie Kaliskim. Staramy się maksymalnie wykorzystać zdolności i zainteresowania studentów, aby ich pasja – w tym przypadku sportowa – stała się w przyszłości ich zawodem. Jeśli to się im uda, nie spędzą ani jednego dnia w pracy, bo po prostu będą realizować swoje hobby i tym samym zarabiać na życie.
Marcin Muzyka