Małgorzata Pawełczyk

Listy Maurycego i Kamila Mochnackich są tyleż piękną, co dojmująco smutną metaforą losu młodego pokolenia romantyków skazanych na wygnanie po przegranej wojnie z Rosją pod koniec 1831 roku. Mochnaccy zjawiają się w Paryżu 2 listopada i odtąd regularnie i obszernie piszą listy do rodziców, które układają się w dramatyczny zapis ostatnich lat ich życia.
Kim byli? Maurycy, starszy z braci, zasłynął jako znakomity pisarz i krytyk literacki (widać to wyraźnie w jego listach, pełnych poetyckości, momentami przypominających powieść łotrzykowską). Zgromadził wokół siebie, jeszcze w przedlistopadowej Warszawie, prężne środowisko poetów, publicystów, artystów, którzy propagowali nową literaturę i sztukę, walcząc ze stereotypami i „martwą tradycją” klasycyzmu. Dziś można by go uznać za twórcę pierwszej cyganerii. W okresie powstania listopadowego i na emigracji był kontrowersyjnym politykiem; w swojej publicystyce obnażał nieudolność władz rządowych, generalicji i Sejmu. Został odznaczony złotym krzyżem Virtuti Militari. Po klęsce powstania razem z bratem dotarł do Francji, gdzie brał czynny udział w życiu politycznym i kulturalnym emigracji oraz pracował nad dziełem swojego życia Historią powstania narodu polskiego w roku 1830 i 1931.
Kamil natomiast, młodszy o pięć lat, brał czynny udział w wydarzeniach Nocy Listopadowej, również odznaczony złotym krzyżem za waleczność. Skazany zaocznie przez carski sąd na śmierć, podobnie jak w przypadku brata zamienioną na wieczną tułaczkę.
Listy emigracyjne… są źródłem biograficznym emigrantów świadomie przeżywających własny los, ale to również dokumenty historyczne i polityczne okresu 1832-1834. Praca nad edycją trwała ponad 20 lat. Zawarte w książce obszerne komentarze rzeczowe ujmują obie perspektywy w równym stopniu. Trzeba podkreślić, że są one bardzo rozbudowane, ale niezbędne; stanowią wsparcie dla czytelnika spoza wąskiego grona badaczy. Odtwarzają realia czasu, wskazują na autorskie konfabulacje (głównie Maurycego) lub przedstawiają koneksje rodzinne. W listach pojawia się wiele nazwisk: polityków, przyjaciół, krewnych, towarzyszy broni, działaczy. Wszystkie znaczące osoby zostały przedstawione w rozdziale Biogramy. One również są rozbudowane, dzięki czemu jeszcze wyraźniej widać, z jak wieloma ważnymi osobami stykali się Mochnaccy, co na pewno miało wpływ na ich horyzonty intelektualne.
Listy emigracyjne… czyta się jak powieść, co jest dużym zaskoczeniem, jeśli weźmie się pod uwagę naukowy charakter zbioru. Mamy tu wszystko, co niezbędne dla romantycznej powieści w listach: dramat osobisty z tragicznym zakończeniem, uduchowione i cierpiące dusze głównych postaci, walkę w słusznej sprawie, teatr autentycznych wydarzeń, polityczne zmagania, bunt wobec relatywizmu etycznego, wygnanie, wzruszającą miłość braterską, operę, muzykę, salonowe towarzystwo.
Dzięki głównym bohaterom książka nabiera charakteru uniwersalnego. Staje się opowieścią o zagubieniu człowieka w świecie, jego próbie znalezienia się w nowoczesnej cywilizacji, która pędzi w rytm szalonego kapitalizmu. Młodzi ludzie, pełni pasji, potencjału twórczego i intelektualnego, pod każdym względem nieprzeciętni na skutek niepowodzeń, trudów codziennego życia, narastającej atmosfery niepokoju dość szybko godzą się z marnością losu, dziwaczeją. „My jesteśmy dzieci nieszczęścia” – pisze Maurycy do matki.
Listy emigracyjne do rodziców to pozycja trudna pod względem emocjonalnym, doskonale przemyślana i opracowana, bardzo potrzebna na rynku wydawniczym.
Małgorzata Pawełczyk
Maurycy i Kamil MOCHNACCY, Listy emigracyjne do rodziców (z dołączeniem listów Michała Podczaszyńskiego) 1832-1834, oprac. Mirosław Strzyżewski, oprac. edytorskie: Agnieszka Markuszewska, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2025.
Wróć