logo
FA 11/2023 okolice nauki

Juliusz Gałkowski

O sztuce początków (PRL-u)

O sztuce początków (PRL-u) 1

Swego czasu w polskiej publicystce zawrotną karierę zrobiło pojęcie „białej plamy”. Chodziło o wydarzenia, postacie oraz zjawiska dziejowe, które były pomijane w oficjalnym obiegu wydawniczym. Zdumiewać jednak może, że ponad trzydzieści lat później wciąż mamy do czynienia z owymi „białymi plamami”, które być może zmieniają się w czarne dziury.

Przykładem owego pominiętego i „zapomnianego” fragmentu polskiej historii sztuki jest okres bezpośrednio po wojnie. Oczywiście powstawały szczegółowe opracowania, a druga połowa lat czterdziestych XX wieku była omawiana w tekstach poświęconych okresowi PRL-u, w szczególności socrealizmowi. Jednakże w powszechnej świadomości jest to okres nieokreślony, ujęty z jednej strony koszmarem okupacji i wojny, a z drugiej zaordynowaniem socrealizmu jako obowiązującego w państwie socjalistycznym sposobu uprawiania sztuki.

Książka Anny Markowskiej Sztuka i rewolucja jest próbą opisania pierwszych powojennych lat i zmian, jakie dokonywały się w tym czasie w sztuce (oraz szerzej: w kulturze). Autorka zaś stawia tezę, że przemiany rewolucyjne – jak dobitnie określa cały proces, który dokonywał się w Polsce komunistycznej – objął dziedziny kultury od samego początku.

Autorka opisuje kilka zjawisk, jej zdaniem istotnych dla opisu i zrozumienia tego, co się działo w latach powojennych w Polsce. Pierwszym jest proces zanikania (lub przynajmniej istotnego przekształcania) niektórych wątków, które do tej pory były w polskiej sztuce bardzo istotne. Chodzi o motywy religijne (zanikanie Boga), temat dziecka oraz pejzaż. Opisuje także relację nowej sztuki do starych motywów i twórców. Istotnym elementem była także relacja pomiędzy twórczością artystyczną a kolektywistycznym podejściem do świata i społeczeństwa.

Kluczową dla zrozumienia tekstu Markowskiej jest lektura dwóch ostatnich rozdziałów. Mamy do czynienia z wyjaśnianiem procesów poprzez ukazanie, w jaki sposób aplikowano w Polsce lat czterdziestych leninowskie koncepcje rozumienia i zmieniania świata. A wszak to one stanowiły intelektualną podstawę rewolucji. Mamy tutaj próbę wyjaśnienia, jakie były przyczyny przyjmowania tych haseł w ówczesnej rzeczywistości. Niekoniecznie było to przyjmowane powszechnie, ale dotyczyło osób i środowisk, które z punktu widzenia tematu książki były najistotniejsze. Jednakże (co sugeruje tytuł ostatniego rozdziału) owa rewolucja, wielka przemiana, jaką zapoczątkowano u nas od pierwszych lat po II wojnie światowej, oparta była na kontynuacji modernistycznego (oraz oświeceniowego) konceptu przemiany i ulepszania świata. Co ważne, owa analiza zjawisk sprzed niemalże osiemdziesięciu lat pozwala, zdaniem autorki, na zrozumienia mechanizmów, które rządzą naszymi działaniami lub przynajmniej naszym rozumieniem współczesnego świata, kultury i sztuki.

Sztuka i rewolucja nie jest pracą łatwą w czytaniu. Przyczyny są dwie. Po pierwsze sama materia analizowana przez Markowską jest skomplikowana, a po drugie autorka przyjęła specyficzną metodę opisu, analizy oraz oceny badanych przez nią wydarzeń, osób i dzieł. Określa to mianem wieloperspektywizmu. I chociaż takie podejście nie daje prostych opisów ani ocen, to jest ciekawym sposobem przeciwstawienia się prostemu ukazywaniu przekształceń dokonywanych w ramach rewolucji oraz szerzej: modernizacji wywodzącej się od oświecenia, jako jednoliniowej koniecznej ścieżki przemian i rozwoju. A sztuka i kultura – jak słusznie twierdzi Markowska – nie rozwija się bynajmniej ani liniowo, ani wedle pewnych twardych i niezmiennych prawideł. Dlatego też konieczne jest opisywanie z wielu perspektyw. Postulat interesujący, jednakże utrudniający lekturę.

Juliusz Gałkowski

Anna MARKOWSKA, Sztuka i rewolucja. Wieloperspektywiczne ujęcie sztuki polskiej zaraz po wojnie, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS, Kraków 2023.

Wróć