logo
FA 11/2020 informacje i komentarze

Szkoły wyższe w liczbach

W ciągu nieco ponad 10 lat liczba studentów w Polsce zmniejszyła się o ponad 1/3. Tendencji spadkowej nie udało się zatrzymać również w roku akademickim 2019/2020. Jak wynika z raportu Głównego Urzędu Statystycznego w 353 z 373 działających uczelni kształciło się 1 204 tys. osób, tj. o 2,1% mniej niż rok wcześniej. W sumie od połowy ubiegłej dekady, kiedy studiowało 1,9 mln żaków, ubyło ich przeszło 730 tys. Zdaniem autorów analizy, głównym powodem takiego stanu rzeczy są zmiany demograficzne, czyli spadek liczby osób w wieku 18–24 lata. Odsetek studentów z niepełnosprawnościami wśród ogółu uczących się w szkołach wyższych utrzymał się na tym samym poziomie (1,8%), choć liczbowo było ich mniej – 21,2 tys., co oznacza spadek o 3,6% w stosunku do roku 2018/19.

W dwóch statystykach krzywa, zamiast w dół, idzie cały czas do góry. Pojawiło się więcej nowo przyjętych na studia – 318,5 tys. wobec 316,4 tys. rok wcześniej. Cały czas rośnie także zainteresowanie cudzoziemców kształceniem w Polsce – ich liczba zwiększyła się z 78,3 tys. do 82,2 tys. Prawie połowę z nich stanowili Ukraińcy (39 tys.), a w dalszej kolejności: Białorusini (8,3 tys.), Hindusi (3,3 tys.) i Hiszpanie (2,2 tys.). Najwięcej jest Europejczyków (61,9 tys.), znacznie mniej Azjatów (15,4 tys.), przybyszów z Afryki (3,2 tys.), obu Ameryk (1,6 tys.) oraz Australii i Oceanii (42). Tylko w ciągu ostatnich czterech lat liczba obcokrajowców na uczelniach wzrosła o ponad 16 tys.

Studenci i absolwenci

Liderem zestawienia największych szkół wyższych pod względem liczby studentów jest niezmiennie Uniwersytet Warszawski (40,6 tys.) przed Uniwersytetem Jagiellońskim (35,3 tys.) i Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (33,7 tys.). Największe poza podium są: Politechnika Warszawska (25,1 tys.), Uniwersytet Łódzki (24,8 tys.), Politechnika Wrocławska (24,7 tys.), Uniwersytet Wrocławski (23,5 tys.), Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie (22 tys.), Uniwersytet Gdański (21,9 tys.) i Uniwersytet Śląski (21,1 tys.).

Dwie trzecie ogółu żaków kształciło się w trybie stacjonarnym. Najpopularniejsze były kierunki związane z biznesem i administracją (18,1% – tu także jest najwięcej obcokrajowców), medyczne (10,9%), społeczne (9,7%) oraz inżynieryjno-techniczne (8,9%). Kierunki związane z opieką społeczną, pedagogiką oraz językami były z kolei najchętniej wybierane przez kobiety, które nieznacznie przeważały także wśród ogółu studenckiej braci (jest ich 57,6%).

Spadek liczby absolwentów obserwuje się począwszy od roku akademickiego 2011/2012. Ten trend udało się chwilowo odwrócić jedynie w roku akademickim 2016/2017, gdy mury uczelni opuściło 387,5 tys. absolwentów, ale w kolejnych dwóch latach nawet nie zbliżono się do tego poziomu. W 2018 r. było ich 327,7 tys., a rok temu – 313,8 tys. Większość – 208,6 tys. – uzyskała dyplom potwierdzający ukończenie studiów stacjonarnych, a 3/4 to absolwenci uczelni publicznych. Więcej niż połowa ukończyła studia pierwszego stopnia: 114,8 tys. z tytułem licencjata, 53 tys. – inżyniera. Blisko 38 tys. absolwentów z 2019 r. kształciło się na kierunkach biznesowo-administracyjnych.

Studia podyplomowe, doktoranci

Na studiach podyplomowych uczyło się 152,2 tys. osób, a więc o 9 tys. mniej niż rok wcześniej. Przy czym o ile spadek liczby słuchaczy w uczelniach publicznych nie był zbyt dotkliwy (o 1,5%), o tyle w szkołach niepublicznych zanotowano prawdziwy zjazd (o 9,8%). Od roku akademickiego 2019/20 doktoranci mogą kształcić się na studiach doktoranckich lub w szkołach doktorskich, powołanych Ustawą z 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Na studiach doktoranckich prowadzonych przez uczelnie i instytuty oraz Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego kształciło się 53,9 tys. doktorantów, w tym 16,5 tys. kobiet (30%). Natomiast w całkiem nowej formule szkół doktorskich naukę podjęło 3,8 tys. doktorantów, w tym 1,9 tys. pań (50%). W roku 2019 wszczęto 8,3 tys. przewodów doktorskich. Stopień naukowy doktora uzyskało 7,1 tys. osób.

GUS informuje też o pomocy materialnej. W analizowanym roku akademickim otrzymało ją 199,6 tys. studentów, tj. o 12,4% mniej niż rok wcześniej. Najwięcej było stypendiów socjalnych (101,8 tys.). Świadczenia pomocy materialnej otrzymało też 6,4 tys. doktorantów, z czego ponad 2/3 – stypendium rektorskie.

Kadra nauczycielska

Na koniec grudnia 2018 roku w szkołach wyższych pracowało 93,1 tys. nauczycieli akademickich (o 0,1% mniej niż rok wcześniej). Oznacza to, że na jednego przypadało 13 studentów. W strukturze zatrudnionych więcej niż co czwarty był profesorem (25,1 tys.), najwięcej, bo aż 39,5 tys., to adiunkci, zaś asystenci stanowili grupę o wielkości 13,7 tys. Nieznacznie przeważają mężczyźni, przy czym na stanowiskach profesorskich jest ich aż 68%. Kobiet jest z kolei więcej wśród adiunktów (50,6%) i asystentów (63,2%). Przytłaczającą większość (90%) stanowili nauczyciele pracujący w publicznych szkołach wyższych. W uczelniach niepublicznych liczba nauczycieli spadła o 7,8%.

Sytuacja finansowa

Z raportu GUS wynika, że pod względem finansowym rok 2019 uczelnie mogą zaliczyć do udanych (o sytuacji uniwersytetów pisał w FA 7-8 prof. Mirosław Szreder). W ujęciu nominalnym wynik finansowy netto był wyższy w stosunku do uzyskanego w poprzednim roku blisko trzykrotnie i wyniósł 1 763 mln zł. Również wyższe szkoły niepubliczne osiągnęły dodatni wynik finansowy netto – 161,6 mln zł.

W związku z wejściem w życie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce uczelnie uzyskały większą samodzielność w dysponowaniu środkami finansowymi otrzymywanymi z budżetu państwa, zwłaszcza w zakresie subwencji na utrzymanie potencjału dydaktycznego i badawczego. W 2019 r. w uczelniach przychody ogółem wyniosły 28,1 mld zł (w tym 25,3 mld zł w uczelniach publicznych), o 14,9% więcej niż w poprzednim roku. Głównym źródłem przychodów z podstawowej działalności operacyjnej uczelni publicznych była subwencja na utrzymanie potencjału dydaktycznego i badawczego (69,4%). Ponadto 7,6% stanowiły opłaty za świadczone usługi edukacyjne, 4,7% –dotacje z budżetu państwa, 2,9% – środki na realizację projektów finansowanych z Narodowego Centrum Nauki, 1,4% – środki z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, a blisko 14% – inne przychody. W uczelniach niepublicznych gros przychodów (75%) stanowiły opłaty za świadczone usługi edukacyjne.

Koszty ogółem wyniosły 26 mld zł (w tym 23,6 mld zł w uczelniach publicznych), o 10% więcej niż w roku poprzednim. Przeciętne koszty kształcenia w przeliczeniu na jednego studenta wyniosły 23 tys. zł, o 12,0% więcej niż w poprzednim roku.

Warto dodać, że o ile przez ostatnie sześć lat udział wydatków publicznych na szkolnictwo wyższe w PKB oscylował wokół 0,7% (w 2013 – 0,68; w 2015 – 0,72; 2018 – 0,76), o tyle w roku 2019 po raz pierwszy przekroczył magiczną barierę 1% (1,06%). Dla porównania, więcej na ten sektor przeznaczają: Norwegia (1,8%), Austria i Dania (po 1,6%), Finlandia (1,5%), Szwecja (1,4%), Estonia (1,3%), Holandia i Belgia (po 1,2%) oraz Francja (1,1%). Tyle samo – Niemcy.

MK

Wróć